Skocz do zawartości



Zdjęcie

Po połroczna abstynencja


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
64 odpowiedzi w tym temacie

#1 Marcin_G

Marcin_G

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 65 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Śląsk

Napisany 08.09.2009, 09:27

*
POPULARNY POST!

Chciałbym podzielić się z wami przemyśleniami dotyczącymi mojej trwającej juz od 6 miesięcy "wstrzemięźliwości". Na początku powiem że nie uważam się za osobę „wyleczoną” wiem że to będę mógł stwierdzić dopiero pod sam koniec mojego życia. Mogę upaść w każdej chwili jutro bądź za pół roku, z tą różnica ze im dłuższa abstynencja tym taki upadek jest trudniejszy. Nie chce rozpisywać się o mojej przeszłości, ale wiedzcie ze jeszcze rok temu onanizowałem się 2-3 razy dziennie KAŻDEGO DNIA, a mój koszmar z onanizmem zaczął się we wczesnym dzieciństwie i z wiekiem pogłębiał. Postanowiłem z tym skończyć dlatego zapisem się na to forum i tu pragnę szczerze podziękować wszystkim ludziom dziękim którym te forum powstało i funkcjonuje oraz jego użytkownikom DZIĘKI !!! JESTEŚCIE WSPANIALI!! daliście mi wsparcie i natchnienie bez którego na pewno tyle bym nie wytrzymał!!!!.
Od samego początku walki zrozumiałem ze błędem jest zakładanie sobie konkretnej ilości dni do wytrzymania dlatego walczę o każdy z osobna – mowie sobie dziś tego nie zrobię i tak codziennie- oczywiście nie myślałm ze tych dni uzbiera się prawie 200 :) . Jednocześnie staram się nie żyć w cieniu tego nałogu tylko zajmować się swoimi sprawami życia codziennego. Przez pierwsze 2 miesiące było naprawdę ciężko bardzo wtedy pomogła mi modlitwa i wiara w Boga(nie chce tu nikomu narzucać ideologii pisze tylko jak jest to w moim przypadku) oraz blokada na strony xxx. Dziś mogę powiedzieć ze ograniczyłem masturbacje o 100% a porno o 90% -nie mam już blokady na kompie od 3 miesięcy i niestety zdarza mi czasami się wejść na „stronkę” ale od razu z niej uciekam porno mnie nie kreci już jak kiedyś(kiedyś to cały dzień oglądałem jak nikogo w domu nie było )brzydzę się już pornografia i żałuje każdej choćby i myśli o niej. Mam za to coraz dłuższe okresy spokoju przerywane kilkudniowymi „burzami” – kiedy to miewam silne erotyczne fantazje, ale dzięki Bogu jakoś wytrzymuje to.
Co mi dala abstynencja? : Pod względem fizycznym powróciło do mnie poranne "drzewko" po 2 miesiącach abstynencji a pierwsza w życiu nocna polucje miąłem 1,5 miesiąca temu- tak wiec widzę wyraźne jakie szkody poczyniła nałogowa i długoletnia masturbacja, TO DA SIĘ ODWRÓCIĆ!! Z czasem ALE trzeba TEGO przyczynę zlikwidować.
Psychicznie tez mam lepszy humor kiedyś uważałem ze jestem totalnym zbokiem, brzydki i w ogóle ze w życiu liczy się tylko sex, pieniądze i wygląd, a ja ponieważ nie miałem ani jednego ani drugiego ani trzeciego uważałem się za totalne zero. Dziś już tak nie myślę nie mam łatwo bo aktualnie szukam pracy po studiach i jest ciężko, chciałbym znaleźć sobie pracę, także dziewczynę bo czuje się samotny, ale właśnie teraz mam do tego siły bo nie trące ich na masturbację i codzienne rozpaczanie nad tym faktem. Teraz podobają mi się prawdziwe dziewczyny a nie takie z końcówka jpg po nazwisku!! Panowie docencie to jakie macie wspaniale dziewczyny, żony, przyjaciółki, czy koleżanki- milion raz bardziej wartościowe niż sztuczny świat porno który się karmiliśmy!! Nadal w stosunku do kobiet jest b. nieśmiały, ale wierze ze spotkam fajną dziewczynę która pokocha mnie z wzajemnością, która zaakceptuje mnie takiego jakim jestem, jak wyglądam, wcześniej przez porno wmawiałem sobie ze to nie możliwe że miłość nie istnieje!. Chciałbym bardzo stworzyć kiedyś trwały związek, zalorzyć rodzine mieć żonę i dziecko i to marzenie motywuje mnie do walki bo onanizm uniemożliwiał jego realizacje.Teraz wiem ze nie będę traktował kobiet przedmiotowo tylko przez pryzmat seksualności a z samym seksem zaczekam do ślubu, bo przecież zliczy sie coś więcej - poczucie własnego szczęscia :)
Nic kończę już mam nadzieję że moja historia kogoś zmotywuje warto walczyć warto!! wstawać po każdym upadku!! Jeśli kiedyś upadnę a to jest prawdopodobne niestety, to na pewno nie podam się i znowu będę walczył. Puki co chwilo trwaj wiecznie cieszę sie z najdłuższej serii w całym moim życiu i wiem że wy również jesteście wstanie to osiągnąć tylko musicie WIERZYĆ... Boga i tez w siebie no i dużo ciężkiej pracy nad swoją wolą, a jeśli macie problemy z porno to i programy blokujące przez pierwsze miesiące nie zaszkodzą. Najważniejsze to byśmy mieli szacunek sami do siebie i potrafili cieszyć się z każdego zielonego dnia!!! Ja Życzę nam wszystkim zwycięskiej walki spokojnych dni powodzenia!! Z Bogiem!!

Ten post był edytowany przez Marcin_G dnia: 08.09.2009, 12:06

  • 17

#2 QqraA

QqraA

    Dobry gips nie jest zły.

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2734 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 08.09.2009, 10:59

Dzieki za swiadectwo.
Dobrze jest sie cieszyc kazdym dniem, tym bardziej jesli on bedzie "zielony".
  • 1

#3 crusader

crusader

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 622 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Górny Śląsk

Napisany 08.09.2009, 15:53

Witaj, BARDZO się ciesze Twoimi osiągnięciami. Życzę Ci powodzenia w dalszej pracy nad sobą. Tak 3may :).
  • 0

#4 bonifacy

bonifacy

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 119 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Poznan

Napisany 08.09.2009, 17:58

 Miło czytać takie posty..

Powodzenia w życiu! 


  • 0

#5 rzecki

rzecki

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 90 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 08.09.2009, 19:34

Dzięki ci wielkie za tego posta... po przeczytaniu go widać że są ludzie którym się udaje! Powodzenia
  • 0

#6 anonim55

anonim55

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 10 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 08.09.2009, 20:51

zupelnie sie zgadzam z wypowiedziami bardzo fajnie napisane i strasznie podbudowuje zycze Ci znalesc ta prace i fajna dziewczyne a przedewszystkim powodzenia ;)
  • 0

#7 delorean

delorean

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 3 Postów:

Napisany 08.09.2009, 23:44

Gratulacje Man!!! Ludzie piszcie takie historie, dodaja takim jak ja checi do walki:). To juz moja ktoras tam proba , jestem dopiero na 6 dniu, moze za 194 tez machne takiego posta:D
  • 0

#8 Marcin_G

Marcin_G

    Bywalec

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 65 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Śląsk

Napisany 09.09.2009, 09:25

Dzięki!! ciesze się ze moja historia może kogoś zmotywować ale pamiętajcie WAS STAĆ NA TO SAMO I WIĘCEJ!!!!! :) po prostu jak przyciska róbcie wszytko żeby wytrzymać uciekajcie do rozmów z ludźmi czasem jak nie ma nikogo do rozmowy to przez gg z kilkoma osobami na raz tak żebyście przestali o tym myśleć, gadać choćby o pogodzie. Choćbyście po ścianie chodzili nie róbcie tego.. dziś nie myślcie o ratowaniu serii o tym co było wczoraj i czy jutro upadniecie to nie ma znaczenia przeszłości nikt wam nie odbierze a przyszłość nie istnieje zamiast niej jest teraźniejszość. Powiedzcie sobie dziś tego nie zrobię i basta.. Powodzenia!!

Ten post był edytowany przez Marcin_G dnia: 09.09.2009, 09:27

  • 0

#9 korzeniowski

korzeniowski

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2639 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z lasu ...

Napisany 09.09.2009, 10:19

witaj,

Pamiętam Cie jak dołączyłeś do nas .Twój nick kojażył mi sie ze sławnym wtedy doktorem G ;) i pewnie dlatego Cie zapamiętałem bo szczerze mówiąć później stracilem Cie z oczu a Ty gdzieś z-boczku ;) wychodziłes na prostą .
Ciesze sie niezmiernie :)
Jest tu dużo ludzi którzy dużo gadają a mało robią ,Ty jestes ich zaprzeczeniem !!! Gratuluje !!!

pozdrawiam serdecznie
  • 1

#10 visor

visor

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 35 Postów:
  • Skąd:Krk

Napisany 09.09.2009, 15:02

Podziwiam podziwiam. Widze ze poczatki miales trudne ale ostatni Twoj wynik zwalil mnie z nog a zarazem zmotywowal do walki. Napisz jeszcze co oprocz programikow na stronki Ci pomagalo. Wiem ze modlitwa i te sprawy ale czy cos jeszcze? Nie wiem rozmowa z kims czy cos? Ja juz drugi raz zaczynam swoja krucjate i szukam wszelakich sposobow na taki sukces. Pozdrawiam i zycze dalszych rekordow i uwolnienia sie od nalogu
  • 0

#11 Marcin_G

Marcin_G

    Bywalec

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 65 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Śląsk

Napisany 09.09.2009, 16:41

Rozmowy z ludźmi to podstawa o byle czym jak cie naprawdę mocno ciśnie nie możesz uciekać w samotność, ćwiczenia i bieganie w tedy nie dadzą dużo chyba ze ćwiczysz z kimś. Po prostu jak juz psiałem najlepiej w tedy z kimś rozmawiać o byle czym, wyjść na dwór spotkać się ze znajomymi, mnie tez motywują marzenia i plany w których na onanizm nie ma miejsca no i modlitwa, strony blokujące porno przynajmniej na początek. I porostu nie myśleć o tym o walce itp działam jak zaczyna być gorąco, a tak robię swoje nie chce ciągle myśleć o walce upadkach i zwycięstwach bo to nie może być główna treścią mojego życia. Jak pojawia sie kuszenie no to walczę z tym i już ja potrafiłem w środku noc wstać i wziąć zimny prysznic dosłownie żeby nie być taki "nagrzany" kładłem się do łózka po chwili myśli wracały i znowu.. pod zimny prysznic, modliłem się żeby przeszło myślałem o innych rzeczach przechodziło jak do tej pory. Myślę ze naprawdę ważna jest wola starać sie dać z siebie wszytko upadłeś walczysz dalej a nie rozmyślasz zastanawiasz sie, masz zielony dzień super,ale tez nie mylisz o tym za dużo po prostu robisz swoje nie zastanawiasz się czy i kiedy upadniesz a dni same się uzbierają. Z własnego doświadczenia wiem ze po 2-3 miesiącach abstynencji na pewno poczujecie sie lepiej będziecie mieli ciągi dni w których was nie będzie juz ciągnęło do porno i walenie wyda wam się głupie i obrzydliwe naprawdę!! ja nadal miewam ciężkie dni i kuszenia, ale to już nie jest codziennie jak na początku walki oczywiście uważać muszę cały czas bo zawsze można upaść po pół roku tez .. wierze w was chłopaki i wcale NIE JEST MI "ŁATWO O TYM PISAĆ" bo to jest CIĘŻKA WALKA ale WALKA i można w niej wygrywać jak w każdej walce (nawet trzeba bo życia szkoda) :) no powodzenia!!

Ten post był edytowany przez Marcin_G dnia: 09.09.2009, 16:52

  • 0

#12 visor

visor

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 35 Postów:
  • Skąd:Krk

Napisany 09.09.2009, 16:51

Kurcze a ja myslalem ze po takiej dlugiej abstynecji juz tak nie kusi ;/ Myslalem ze po 2-3 miesiacach jest lepiej. Ja pamietam z poprzedniej walki ze po pierwszych dwoch tygodniach mialem cholerny kryzys i upadek, pozniej bywalo roznie. Nastepnie chyba po 50 dniach i to byl rekord a zarazem upadek ;/ Takze to demotywuje strasznie ;/
  • 0

#13 misiek79

misiek79

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 56 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 09.09.2009, 17:30

Mój rekord to 5 tygodni i to było baaardzo dawno temu, ostatnio nie jestem wstanie "wykręcić" tygodnia.
Dlatego Respect Marcin, powodzenia.
  • 0

#14 Marcin_G

Marcin_G

    Bywalec

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 65 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Śląsk

Napisany 09.09.2009, 18:21

Hej Visor przecież napisałem ze jest lepiej po 2-3 miesiącach najgorsze sa właśnie te pierwsze 2-3 miesiące :) głowa do góry nie załamuj się nie stawiaj sobie żadnych granic i rekordów twój jedyny cel na dziś to nie zrobienie tego dziś (rób swoje i przestań żyć w cieniu tego nałogu - nawet jak tego nie robisz to o tym myślisz..przestań!! )!! a kusić to mnie będzie kusiło zawsze tylko już nie w takim natężeniu jak 6 miesięcy temu ze aż codziennie się onanizowałem... jesteśmy facetami pewne myśli przychodzą do nas naturalnie i nie ma co się tym katować trzeba to kontrolować, na pewno wszyscy wiemy ze największe napięcie w sposób naturalny jest odczuwane rano dlatego proponuje wczesna pobudkę nie można bezczynie leżeć w łóżku, a wieczorem trzeba się kłaść zmęczonym żeby zasnąć od razu i znowu uniknąć bezczynnego leżenia. No i jak pisałem nie myśleć o walce na co dzień - tylko wtedy kiedy to cie atakuje - walczysz robiąc wszytko żeby o tym nie myśleć. Ja nie mam przepisu na wyleczenie ja tylko pisze co robiłem przez ostatnie 6 miesięcy żeby się nie onanizować, nie mogę powiedzieć ze nie upadnę znowu choć modle się codziennie żeby tego uniknąć,ALE widzę pozytywne efekty fizyczne i psychiczne i jest mi dużo łatwiej wytrzymywać niż kiedyś. No dość pisania Do roboty!!! spadnie w górę i zajmijcie się swoim życiem, praca, szkoła, hobby, realizacja planów, chodzeniem na randki, sportem, wszystkim tylko nie myśleniem o uzależnieniu bo od tego idzie zwariować :)

Ten post był edytowany przez Marcin_G dnia: 09.09.2009, 18:23

  • 3

#15 sinn3r

sinn3r

    [tech admin]

  • Root Admin
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4636 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 09.09.2009, 19:05

Gratuluję abstynencji. :) Mam nadzieję, że pozostałe życiowe ścieżki również zaczną się prostować. :)
Szkoda, że nie napisałeś nic o pracy z psychologiem, a myślę, że i to miało duży wpływ na to, co udało Ci się osiągnąć.

Pozdrawiam
  • 0

#16 Marcin_G

Marcin_G

    Bywalec

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 65 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Śląsk

Napisany 09.09.2009, 20:58

Moja terapia dotyczyła moich kłopotów w rodzinie, silnych migren i barku wiary w siebie nie skupialiśmy się z terapeutką na problemie onanizacji choć na początku bardzo na to nalegałem. Tak wiec na terapii nie dostałem żadnych rad ani wskazówek jak sobie poradzić z tym nałogiem.Choc faktycznie wiara w siebie jest podstawa do walki z każdym nałogiem. Mogę jeszcze dodać ze naprawdę dużo dała mi wiara w Boga i modlitwa :) dzięki wszystkim za słowa wsparcia i dobre życzenia !!

Ten post był edytowany przez Marcin_G dnia: 09.09.2009, 21:04

  • 0

#17 sinn3r

sinn3r

    [tech admin]

  • Root Admin
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4636 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 09.09.2009, 21:03

A jak myślisz, dlaczego terapeutka nie skupiała się na "problemie onanizacji"?
  • 0

#18 Marcin_G

Marcin_G

    Bywalec

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 65 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Śląsk

Napisany 09.09.2009, 21:20

To była najdrażliwsza kwestia, ja onaizowałem się kilka razy dziennie co dzień, a ona uważała na początku ze może mam takie potrzeby..potem uświadomiłem ja niejako że jest takie forum ze to duzy problem. Kiedy się zmieniłem doszliśmy do wniosku ze jednak dobrze ze już tego nie robię. Wychodzi na to ze onanizacja w każdym przypadku jest sposobem odreagowywani stresów, leków przynajmniej taki wniosek wyciągnęła psycholog ale to zależy jakie trendy wyznaje psycholog ci z psychodynamicznej analizy człowieka uważaj ze ukryte leki powodują wszytko. Kiedy wcześniej jak juz ci kiedyś pisałem bylem u seksuologa ten z kolei uważał ze jest wszytko ok i niektórzy po prostu sie tyle dziennie onanizują - zrezygnowałem w tedy zniego bo koleś nie umiał zrozumieć z e dla mnie to byl problem i przeszkadzało mi to w codziennym życiu i wychodzi na to ze dobrze zrobiłem jeśli coś nam w życiu przeszkadza to powinniśmy robić wszytko żeby to zmienić :)
  • 0

#19 ToNieJa

ToNieJa

    Czarna owca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1770 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Strażnik bramy

Napisany 12.09.2009, 20:57

W każdym razie wspólnie z panią psycholog, na Twoim przykładzie wykazaliście, że zajęcie się na poważnie głównie PRZYCZYNAMI, a nie OBJAWAMI nałogu onanizmu, załatwia sprawę...
  • 0

#20 misiek79

misiek79

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 56 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13.09.2009, 00:12

Mogę jeszcze dodać ze naprawdę dużo dała mi wiara w Boga i modlitwa :)


Nie masz pojęcia jak budujące są dla mnie takie świadectwa. ks. Pawlukiewicz w jednym ze swych kazań mówił o tym, że przez walkę z grzechem nieczystości Bóg potrafi człowieka do siebie przyciągnąć i niejednego przyciągnoł.
  • 0