Skocz do zawartości



Zdjęcie

Sport rowerowy a mycie włosów


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
22 odpowiedzi w tym temacie

#1 anula

anula

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3556 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 07.07.2009, 14:46

czy ktoś mi może coś poradzić na przetłuszczajce się włosy wskutek używania kasku rowerowego?

albo go wywalę na wakacje albo wyglądam jakbym miała tłuste włosy i ich nie myła

nie widzę rozwiązania.. jak to robią inni??

Anula
  • 0

#2 ToNieJa

ToNieJa

    Czarna owca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1770 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Strażnik bramy

Napisany 08.07.2009, 10:17

Rozumiem, że ścięcie na jeża nie wchodzi w rachubę? :) Mi pomogło...

Niestety nie wymyśliłem nic innego, co pomogłoby mi latem tak samo skutecznie przy zakładaniu czapki. Półśrodkami, trochę poprawiającymi sytuację, było codzienne mycie włosów i zakładanie takich nakryć głowy, które gwarantowały lepszy przewiew, no ale standardowy kask rowerowy ma chyba całkiem sporo odkrytej powierzchni...
  • 0

#3 Gość_baba2020_*

Gość_baba2020_*
  • Goście

Napisany 08.07.2009, 10:20

czy ktoś mi może coś poradzić na przetłuszczajce się włosy wskutek używania kasku rowerowego?

albo go wywalę na wakacje albo wyglądam jakbym miała tłuste włosy i ich nie myła

nie widzę rozwiązania.. jak to robią inni??


Może myj codziennie włosy, a nie raz na dwa-trzy dni...?
  • 0

#4 Gość_mateo_86_*

Gość_mateo_86_*
  • Goście

Napisany 08.07.2009, 11:45

Głównie co robię to bieganie oraz trening w domowej siłowni msn-wink.gif (ławka, hantle + sztanga), lubię też pływać, sztuki walki (chociaż mam złą przeszłość z tym związaną być może nie mam psychiki mniejsza kiedyś to sobie odbije, ale w innym mieście), piłkę nożną, jazdę na rowerze, stretching (czyli rozciąganie, nie ma to jak szpagat) nawet akrobatykę choć chyba nie mam do tego predyspozycji. Co do WF szkolnych hmm... najsłabszy nigdy nie byłem, ale nie odnosiłem się pychą do gorzej grających czy też nie potrafiących czegoś wykonać i strasznie denerwuje mnie tego typu ocenianie kto lepiej lub mniej wysportowany, a także zarozumialstwo pod tym względem... Doskonale rozumiem lęk o którym pisał psr, presja kolegów z klasy, nauczyciela, a i nawet większej grupy osób bo najczęściej żadna klasa samego WF nie ma powoduje strach, odrętwienie...

Harima, to szkoda że nie byłem w Twojej klasie w podstawówce i gimnazjum...
Bo dla mnie niestety niemal zawsze WF był słabym punktem i moi koledzy między innymi z tego powodu często mnie tępili. Nasz nauczyciel główny nacisk kładł na siatkówkę, a to była moja prawdziwa pięta achillesowa. Jeśli czasem rzadko udało mi się zaserwować dobrze kilka razy z rzędu, to potem dwa razy tyle zagrywek musiałem zepsuć http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/kwasny.gif Z piłką nożną było podobnie. W innych dyscyplinach też nie byłem dobry, no może bieganie długodystansowe szło mi jako-tako. Za to od kolegów obrywało mi się konkretnie i nie potrafiłem się bronić. W wieku 12-13 lat zacząłem chodzić na treningi karate kyokushin, ale szybko się zniechęciłem. Teraz tego zdecydowanie żałuję...
W liceum koledzy nie dokuczali mi już na WF-ie (wiadomo- dojrzalsi, bardziej wyrozumiali), a i siatkówka zaczęła mi lepiej wychodzić. Ale niestety doświadczenia z podstawówki i gimnazjum zrobiły swoje...
Od pewnego czasu zaczęła mnie kręcić gimnastyka (szczególnie różne wygibasy typu szpagat, gwiazda, mostek ze stania itp. - chciałbym się nauczyć takich sztuczek). Poza tym lubię biegać (po kilka kilosów, wieczorkiem, niestety ostatnio rzadko), pływać, jeździć na rowerze, grać w siatkę, jeździć na łyżwach (ostatnim razem może 4 lata temu - od przeprowadzki brakuje mi zamarzającego stawu czy jeziora). Niestety brakuje mi dyscypliny i częściowo czasu, żeby wziąć się za porządne trenowanie jakiegokolwiek sportu :/
  • 0

#5 anula

anula

    Weteran

  • Autor(ka) tematu
  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3556 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 08.07.2009, 12:09

baba - normalnie myję co dwa dni ale będę musiała się przez ten durny kask przerzucić na codzienne mycie.
To jednak nie załatwia problemu bo i tak kask w lecie to nieporozumienie

Anula
  • 0

#6 grzesiek_1

grzesiek_1

    Zadomowiony

  • VIP
  • PipPipPipPipPip
  • 297 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 08.07.2009, 12:56

Ja włosy od zawsze myję codziennie lub nawet dwa razy dziennie jak dużo ćwiczę. Niektórzy już tak mają, że im się włosy bardzo szybko przetłuszczają i nic się na to nie poradzi. Co z tego, że je szybciej zniszczę (o ile to w ogóle prawda), jak będą wyglądać fatalnie...

Co do kasku Anula to kwestia wentylacji i pod żadnym pozorem nie rezygnuj z używania. Jak mój się sprawdził podczas solidnego uderzenia głową w betonowy obiekt to kilka osób sobie takowy sprawiło i już wiedzą w jakim celu. Nawet pomimo jego posiadania były drobne konsekwencje, ale lekarze byli szczerzy co do tego jak wyglądałaby moja głowa przy braku ochrony.
Czy ten kask Anula masz markowy czy jakiś takiś taki pierwszy z brzegu? Różnica w wentylacji, wygodzie i lekkości jest kolosalna, a bardzo rozsądne propozycje można znaleźć już od 150zł. Na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać.
Tak tylko dodam, że w lecie w kasku chłodniej jest w rzeczywistości, o ile to kask, a nie "kask".

Ten post był edytowany przez grzesiek_1 dnia: 08.07.2009, 12:57

  • 0

#7 anula

anula

    Weteran

  • Autor(ka) tematu
  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3556 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 08.07.2009, 13:05

kask kupiłam już z wyższej półki, przeceniony (wyprzedaż zasobów) kosztował chyba 180 PLN.

Nie rezygnuję z kasku ale mnie to denerwuje że sie tak z nim umęczę. Na jesień człowiek musi wozić tyle rzeczy do przebrania (nie będę siedzieć w spodniach rowerowych w pracy) a latem inne niedogodności. Ja na szczęście przy moich wypadkach (dwa) nie walnęłam głową ale wierzę ze kask by zminimalizował upadek.

Nie zostaje nic innego jak napisać na drzwiach łazienki że od 6:50 jest rezerwacja wykonana przez ANULĘ

Anula
  • 0

#8 Gość_baba2020_*

Gość_baba2020_*
  • Goście

Napisany 08.07.2009, 14:06

baba - normalnie myję co dwa dni ale będę musiała się przez ten durny kask przerzucić na codzienne mycie.
To jednak nie załatwia problemu bo i tak kask w lecie to nieporozumienie



Dobra wentylacja kasku + codziennie porządne mycie i "wietrzenie" włosów a nie suszenie suszarką (odradzam)
powinno załatwić problem.

BTW: mycie włosów oczywiście RANO tego samego dnia, a nie w przeddzień wieczorem ;)
  • 0

#9 grzesiek_1

grzesiek_1

    Zadomowiony

  • VIP
  • PipPipPipPipPip
  • 297 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 08.07.2009, 14:09

Skoro kask z wyższej półki i taki problem występuje to już chyba kwestia indywidualna. Ja mam bardzo przetłuszczające się włosy, ale akurat kask tego nie potęguje. Kiedyś w gazecie czytałem, że na przetłuszczanie się włosów niekorzystnie wpływa wiatr, a w mieście na dokładkę jest wiatr z zanieczyszczeniami. Może stąd ten problem, ale wtedy występowałby nawet przy jeździe bez kasku. To jednak można przeboleć, bo jazda na dwóch kółkach to sama przyjemność i korzyść dla sylwetki.
  • 0

#10 anula

anula

    Weteran

  • Autor(ka) tematu
  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3556 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 08.07.2009, 14:09

taa myję rano.
najgorzej jak robi się zimno bo łatwo się załatwić na cacy :D

wentylacja kasku też jest niezła bo to nie kask z auchan i albo zaakceptuję fakt że tak się dzieje albo sobie obetnę włosy na jeżyka. CHoć przy drugim rozwiązaniu mąż wystawi mi walizki za drzwi bo on lubi dłuższe włosy i brak eksperymentów które ja wprowadzam w życie.

a bez suszarki ani rusz niestety przy takim typie włosów jak mam ja (trzeba im pomóc "wstać")

Anula
  • 0

#11 Gość_baba2020_*

Gość_baba2020_*
  • Goście

Napisany 08.07.2009, 14:27

albo zaakceptuję fakt że tak się dzieje albo sobie obetnę włosy na jeżyka. CHoć przy drugim rozwiązaniu mąż wystawi mi walizki za drzwi bo on lubi dłuższe włosy i brak eksperymentów które ja wprowadzam w życie.


To znaczy, że nie kocha prawdziwie :D

a bez suszarki ani rusz niestety przy takim typie włosów jak mam ja (trzeba im pomóc "wstać")


Suszarka wysusza włosy i prowokuje skórę do jeszcze większego wydzielania sebum http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/splash.gif
A czy kask nie sprawia że i tak te włosy są przyklapnięte..?
  • 0

#12 anula

anula

    Weteran

  • Autor(ka) tematu
  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3556 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 08.07.2009, 14:32

baba- nie da się myć rano głowy i dać włosom wyschnąć bo musiałabym to robić o godzinie 5 rano (taką masochistką to już nie jestem, wystarczy że mierzę temp dla NPR o 6 LOL)

kask sprawia że ostatnio włosy odwijają mi się w drugą stronę (mam włosy w stylu bob) i śmieszy mnie to raczej niż denerwuje
po półgodzinej jeździe na szczęście można je szybko doprowadzić do "odklapnięcia" i jest oki

mąż kocha prawdziwie i wielce ubolewa nad długością włosów bo jak mnie poznał to miałam włosy do pasa, a teraz raczej zaliczają się do krótkich bądź półdługich

Anula
  • 0

#13 aniołek

aniołek

    Lady in red :)

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1952 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:z wiśniowego sadu

Napisany 08.07.2009, 14:35

Ech widać, że wakacje w pełni...tematy ogórkowe zaczynają powszechnie panować :P
  • 0

#14 anula

anula

    Weteran

  • Autor(ka) tematu
  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3556 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 08.07.2009, 14:38

no w końcu jesteśmy w temacie OT - Sport

myć głowę można też sportowo - na przykład na czas :D LOL

ANula
  • 0

#15 Gość_baba2020_*

Gość_baba2020_*
  • Goście

Napisany 08.07.2009, 14:40

btw: ja bym chyba umarła, myjąc włosy co drugi dzień :hyhy: kojarzy mi się to z brakiem higieny, choć wiem że w pewnym wieku organizm już tak nie pracuje jak wcześniej i nie trzeba myć włosów tak często...
  • 0

#16 aniołek

aniołek

    Lady in red :)

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1952 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:z wiśniowego sadu

Napisany 08.07.2009, 14:45

w pewnym wieku organizm już tak nie pracuje jak wcześniej i nie trzeba myć włosów tak często...

w pewnym wieku???
baba-ja mam 27 lat i zazwyczaj myję co 2 dni...i wcale się nie czuję bym była w "pewnym wieku" :P
ps-od farbowania mam wysuszające się włosy i nie mam potrzeby myć ich dzień w dzień...

  • 0

#17 anula

anula

    Weteran

  • Autor(ka) tematu
  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3556 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 08.07.2009, 14:45

heheheh to ja ci powiem że nauczycielka rysunku mojego brata miała przepiękne włosy - normalnie prawie jak peruka aż trudno było uwierzyć, ze można mieć taką fryzurę i to jest naturalne

a jak ją zaczęłam wypytywać to wyszło że ma tak suche włosy ze może myć raz na 3 tygodnie (SIC!) i wogóle tego nie widać. A normalnie myje raz na tydzień

Codzienne mycie włosów zajmuje czas którego ciągle brakuje przy dzieciach a w zimie nie jest najlepszym zaczęciem dnia

Anula
  • 0

#18 Gość_baba2020_*

Gość_baba2020_*
  • Goście

Napisany 08.07.2009, 14:52

baba-ja mam 27 lat i zazwyczaj myję co 2 dni...i wcale się nie czuję bym była w "pewnym wieku" :P


No tak, ale jak jest się młodszym (11-18 lat) wlosy generalnie przetłuszczają się silniej niż w późniejszym wieku.

Sama mam chwilę "oddechu" teraz, gdy dobiegam do 20stki - rano nie mam strąków, jest o niebo lepiej, niż gdy byłam gimnazjalistką, etc.

To chyba zasługa syntentycznych hormonów :)

Generalnie chyba lepiej mieć suche włosy, które trzeba natłuszczać - no bardziej nawilżać :)

niż przetłuszczające się, które trzeba odtłuszczać, haha http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/003.gif
  • 0

#19 Gość_mateo_86_*

Gość_mateo_86_*
  • Goście

Napisany 08.07.2009, 18:10

Hej, mój poprzedni post z wątku "SPORT" znalazł się tutaj, a niewiele ma wspólnego z kaskami i tłustymi włosami. Anula, czy mogłabyś go przenieść z powrotem do "SPORTU"?
  • 0

#20 Skowronek

Skowronek

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1457 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 08.07.2009, 19:28

Anula, ja biegam i mam podobna masakrę

mój sposób na świeżą czuprynkę bez tracenia włosów na wskutek częstego mycia to mycie łepka co 2 - 3 dni i co dwa takie mycia wcieranie we włosy pianki na objętość xxl Fructisa oraz kiedy już nie jest najlepiej - fryzurki podpinajace kłaczki w górę - np. klamerkami - motylkami - ładne i praktyczne i sybkie <minutka i upięte>

piankę wcieram w wilgotne włosy nie dotykając skóry głowy i pozwalam włosom wyschnąć swobodnie - nigdy nie używam suszarki ani też nie myję głowy w bardzo ciepłej wodzie, bo to też może być przyczyną wzmożonego wydzielania sebum

;)
  • 0