Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 1 Głosów

Tolkienologia


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
57 odpowiedzi w tym temacie

#41 ToNieJa

ToNieJa

    Czarna owca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1769 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Strażnik bramy

Napisany 13.05.2014, 13:07

Haha, u mnie leżą gry Encoru, Sfery, Dragona i paru innych firm.

Ech, planszowe lata 80-te i 90-te... Sporo tych gierek doczekało się reedycji, sporo doczekało się swoich wersji komputerowych online, które działają do dziś (grałem w ten sposób choćby w Dreszcz, czy Gwiezdnego Kupca), mieliśmy poza tym aferę z nimi związaną, gdy okazało się, że większość tych gier to spiracone, wydane bez zgody i wiedzy autorów, wersje amerykańskich oryginałów. Zresztą właśnie dlatego wszystkie te polskie planszówkowe firmy zniknęły, kiedy sprawa wyszła na jaw. Teraz, gdy mamy drugi boom planszówek, ludzie, którzy w nich działali, mają już całkiem inne firmy i dbają o legalność licencji na wydawane tytuły.

Co do zarzutów Matiasa do filmowego LOTRa, to ja się subiektywnie z nimi nie zgadzam - większość tego, co zostało wymienione jako wady, ja uważam akurat za zalety.
  • 0

#42 Matias

Matias

    Fallen

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 663 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pandemonium

Napisany 16.05.2014, 23:20

Co do zarzutów Matiasa do filmowego LOTRa, to ja się subiektywnie z nimi nie zgadzam - większość tego, co zostało wymienione jako wady, ja uważam akurat za zalety.

 

Doskonale to rozumiem. Tutaj poruszamy się w obszarze gustów, a one nie za bardzo idą w parze z dyskusją ;-).

 

Tak naprawdę mój główny problem z filmami Jacksona to dość mocno sprecyzowana wizja trylogii, znacznie

mroczniejsza, bardziej w stronę Lyncha, niż Lucasa. Latami czytając tę książkę miałem te wszystkie sceny

przed oczami. W takiej sytuacji nietrudno o rozczarowania. Wystarczy, że Jackson miał inną wizję, studio

chciało na filmach zarobić, a całość musiała się zmieścić w 10 godzinach zamiast 100.

 

Nadal liczę, że doczekam jeszcze innej adaptacji :-).


  • 0

#43 ToNieJa

ToNieJa

    Czarna owca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1769 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Strażnik bramy

Napisany 29.05.2014, 10:22

Nadal liczę, że doczekam jeszcze innej adaptacji :-).

A rysunkową wersję Bakshi'ego z 1978 r. widziałeś?


  • 0

#44 Matias

Matias

    Fallen

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 663 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pandemonium

Napisany 29.05.2014, 12:42

Niestety, tak.
Zaliczam do tej kategorii filmów, które żałuję, że widziałem ;-).
  • 0

#45 Romano

Romano

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 114 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 29.05.2014, 14:13

Książki, filmy, animacje, gry planszowe, a czy tolkienolodzy wiedzą, że jedna z lepszych płyt w historii rocka (choć z tych bardziej ukrytych) była pomyślana jako soundtrack do nieistniejącego wtedy jeszcze filmu "Władca Pierścieni"? 

 

Mowa o wydanej na początku lat 70-tych płycie Bo Hanssona - Sagan om ringen. Stylistycznie jest to rock progresywny/jazz rock.

 


Ten post był edytowany przez Romano dnia: 29.05.2014, 14:21

  • 0

#46 ToNieJa

ToNieJa

    Czarna owca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1769 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Strażnik bramy

Napisany 02.06.2014, 11:52

Niestety, tak.
Zaliczam do tej kategorii filmów, które żałuję, że widziałem ;-).

Oj, nie przesadzaj, nie był taki zły, dało się na luzie obejrzeć. O 2 klasy jakości lepszy niż rysunkowy "Hobbit".


  • 0

#47 manman

manman

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1384 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02.06.2014, 12:44

które postacie / sceny / wątki/rozdziały z LOTR/Hobbita najbardziej lubicie? 

- które do was przemawiają /poruszają ?

i jakie wnioski z tego wyciągacie?

 

to taka propozycja zmiany kierunku dyskusji - w sensie odniesienie LOTR do naszego życia

 

ja osobiście najbardziej lubię postać Golluma

- dojrzałem do tego po którejś z kolei  lekturze - to idealna metafora nałogowca czy w ogóle grzesznika + taki niejednoznaczny wątek odkupienia , przeznaczenia

bardzo to życiowe (do końca nie wiemy który wilk w nas wygra i jaki ostateczny wymiar będzie miało nasze życie)

 

a ulubiony fragment to podróż Sama i Frodo do Mordoru (zarówno obłaskawienie Smeagola jak i sceny pod Minas Morgul i dalej... ) - taki mroczny i monotonny klimat trochę to ma - i zawsze lubiłem ten kontrast rozdziałów o Samie i Frodo

z tymi bardziej "przygodowo wojennymi" rozdziałami z resztą drużyny i wojną o Rohan i Gondor.


  • 0

#48 ToNieJa

ToNieJa

    Czarna owca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1769 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Strażnik bramy

Napisany 03.06.2014, 09:33

Najbardziej lubię sielskie-anielskie sceny z Shire na początku "Drużyny Pierścienia", zburzenie spokoju przez Nazguli i ucieczkę hobbitów przed nimi do Bree. Ogromne wrażenie zrobiła też na mnie podróż przez Morię.

 

Z Hobbita uwielbiam gorączkę złota krasnoludów - to, jak na nich podziałał odzyskany skarb. Traktuję to jak swego rodzaju zapowiedź tej korupcji duszy jaką miał Jedyny Pierścień na powierników. Mam nadzieję, że w filmie Jackson będzie umiał ukazać ukazać wpływ bogactwa na krasnoludów, a zwłaszcza Thorina, tak jak umiał ukazać wpływ Pierścienia na Bilba, Galadrielę, czy Golluma (odmiennie od Matiasa, ja uważam te sceny za jedne z najbardziej udanych w całej filmowej trylogii).

 

A z postaci jakoś tak największą sympatię budził u mnie Faramir. Z bohaterów "Hobbita" - Balin.


  • 0

#49 manman

manman

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1384 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03.06.2014, 10:26

swoją drogą ciekawe czemu Jackson Faramira udramatyzował - w książce to postać kryształowa

jedynie z kompleksem starszego brata - ale bez tego całego ulegania pierścieniowi ....


  • 0

#50 Matias

Matias

    Fallen

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 663 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pandemonium

Napisany 03.06.2014, 23:40

Mowa o wydanej na początku lat 70-tych płycie Bo Hanssona - Sagan om ringen. Stylistycznie jest to rock progresywny/jazz rock.

 

Lubię takie progresywne klimaty. Dzięki, nie znałem tego.



Mam nadzieję, że w filmie Jackson będzie umiał ukazać ukazać wpływ bogactwa na krasnoludów, a zwłaszcza Thorina, tak jak umiał ukazać wpływ Pierścienia na Bilba, Galadrielę, czy Golluma (odmiennie od Matiasa, ja uważam te sceny za jedne z najbardziej udanych w całej filmowej trylogii).

 

Ja nie mówię, że one były nieudane. One mogą się podobać. Ale jak dla mnie zbyt topornie pokazują wpływ Pierścienia, oczekiwałbym tutaj większej

subtelności. Niestety, Jackson lubi taką toporność i używa jej w wielu miejscach.

 

Co do moich ulubionych scen - też lubię ucieczkę przed Nazgulami z Shire do Rivendell, prawie wszystkie epizody, jedynie do Toma B. mam stosunek,

nazwijmy to, ambiwalentny. Moria, rozbicie Drużyny pod koniec I tomu, spotkanie Gandalfa Białego (w filmie jest to zrobione inaczej, ale też lubię tę

wersję), Bitwę na Polach Pelennoru, spotkanie Gandalfa z Królem Nazguli w bramie Minas Tirith (tutaj film mnie zawiódł) i finał w Orodruinie. Kurczę,

coś czuję, że w tym roku wrócę do lektury :-).

 

Jeśli mówimy o nawiązaniu do naszego życia, to postać Denethora jest dość interesująca. Wymyka się wieczorami, zamyka samotnie we wieży, wraca

przygnębiony... podejrzana sprawa ;-).

 

A co do filmowego Faramira - Jackson wypowiadał się, że jemu i współscenarzystkom wydawało się, że widzowie nie zrozumieją, czemu Faramir jest

jedyną osobą nie poddającą się wpływowi Pierścienia. No i dodatkowy efekt dramaturgiczny też jest nie do pogardzenia. Nie wiem, mnie akurat ta

zmiana tak bardzo nie przeszkadzała. Bardziej byłem zły na manipulacje przy Denethorze (ach, gdyby go zagrał taki np. Donald Sutherland).

 

Moja ulubiona postać - nie będę oryginalny - Gandalf. Mądrość, charyzma, poczucie humoru. Mój idol.


  • 0

#51 ToNieJa

ToNieJa

    Czarna owca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1769 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Strażnik bramy

Napisany 04.06.2014, 07:58

Jeśli mówimy o nawiązaniu do naszego życia, to postać Denethora jest dość interesująca. Wymyka się wieczorami, zamyka samotnie we wieży, wraca

przygnębiony... podejrzana sprawa ;-).

Jak dla mnie, to z tematem tego forum największy związek ma sam Pierścień. W momencie użycia "znika się ze świata". Nieustannie pożąda się go, nie umie się oddać, czy porzucić, trzeba ukrywać przed oczami innych i zachować tylko dla siebie. Z drugiej strony nienawidzi się tego, jak to niszczy życie, wpływa na zdrowie, na ciało i szepcze niecne pomysły...

 

Ech, sssskarbie...


Ten post był edytowany przez ToNieJa dnia: 04.06.2014, 07:59

  • 0

#52 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1854 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 04.06.2014, 08:35

Nie będę oryginalny, jeżeli napiszę, że różne postacie, pokazują różny stopień "uzależnienia" od pierścienia: Poszczególne osoby mają różną odporność. Frodo uzależnia się powoli acz systematycznie, do momentu, gdy nie jest w stanie już sam podjąć decyzji co do niego. Gollum jest przykładem degenerata: niby prowadzi jakieś wewnętrzne dialogi, ale to pierścień nim rządzi. Jeżeli tak na to spojrzymy, to walka Froda i Golluma, rozterki tego pierwszego, czy skoczyć za pierścieniem czy podać rękę Samowi w finałowej scenie oraz desperacja tego drugiego nabierają zupełnie nowego znaczenia.

 

Bilbo z kolei jest przykładem osoby "wyleczonej". Ma nawroty, wspominki, ale generalnie staje się wolny, choć zawsze już zagrożony nawrotem. Akurat w filmie te procesy i mechanizmy są fajnie pokazane.   Podobają mi się też niuanse, że praktycznie wszystkie istoty w Śródziemiu porządają tego pierścienia jak np. Czatownik. (to wielkie coś z mackami, które złapało Froda, by mu zabrać pierścień u Bramy Zachodniej Morii)

 

Inną fajną rzeczą pokazaną w filmie, jest wpływ palantirów: każdy widzi w nich fragment jakiejś rzeczywistości, ale za każdym razem okazuje się ona być zupełnie czymś innym, niż dany bohater sobie wyobrażał. Bardzo często tak jak w życiu :)

 

Co do książki, to zdecydowanie hobbit i pierwsza część trylogii mają dla mnie najlepszy klimat. Początek ma taki pogodny, rustykalny charakter, ale w pewnym momencie pojawia się gdzieś jakiś starożytny niepokój, który powoli acz nieubłaganie zatruwa tę atmosferę codzienności. Najpierw mamy wesołe przygody, które coraz wyraźniej stają się fragmentem większej całości. Bardzo lubię wszystkie te miejsca, gdzie widać przebłyski ogromnej historii, które ma stworzony przez Tolkiena świat, jakieś ruiny, starożytne miecze przypadkiem znalezione w grocie Troli itp.


  • 0

#53 Matias

Matias

    Fallen

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 663 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pandemonium

Napisany 04.06.2014, 20:35

 Bardzo lubię wszystkie te miejsca, gdzie widać przebłyski ogromnej historii, które ma stworzony przez Tolkiena świat, jakieś ruiny, starożytne miecze przypadkiem znalezione w grocie Troli itp.

 

I to mi się właśnie najbardziej podoba w tej książce. Co więcej, ta ogromna historia naprawdę istnieje tzn. jest spisana

w wielu miejscach (Niedokończone opowieści, Silmarillion, czy surowe rękopisy Tolkiena), a nie jest tylko pozorowana jak

u wielu późniejszych naśladowców.

 

Kiedyś myślałem, że lepiej byłoby przeżywać opowieść "po kolei", od Silmarillionu do ostatniego tomu Władcy, ale

chyba jednak wejście od razu w pierwszy tom Władcy bez znajomości całego tła pozwala na podwójne delektowanie się

tajemnicą - raz przy jej pierwszym spotkaniu, a później przy wyjaśnieniu z innych źródeł.


  • 0

#54 Iluvatar

Iluvatar

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 6 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z drugiej strony monitora

Napisany 14.09.2016, 13:34

hehe temat dla mnie xD (mój nick) może trochę odkopuję ale co tam :) 
Władcę Pierscienii przeczytałem 7 razy xD Pierwszy raz jak miałem chyba 8 lat. Wciągnął mnie ten świat niemiłosiernie. Uwielbiam Tolkiena i jego książki. Później na rozkładzie był Hobbit a dopiero niedawno Silmarillion. I generalnie przeczytanie ostatniej pozycji, która teoretycznie powinna być pierwsza, ukazało mi tajemnice które skrywał Władca i Hobbit. Wątki z trylogii których nie rozumiałem, bo były tylko wspomniane zaczęły układać się w całość. Odkryłem ten świat na nowo. I według mnie lepiej jest czytać Silmarillion jako ostatnią pozycję. Chociażby dlatego aby zostać zaskoczonym jeszcze raz. No i nie popsuć sobie wrażenia z czytania Władcy (ostatni rozdział Silmarillionu opowiada w skrócie historię z LOTR) 

Co do filmów, to LOTR nie był zły. Aczkolwiek sporo zostało wycięte z tego co jest w książce (Przygoda na Kurhanah czy u Toma Bombadilla) co według mnie jest dosyć istotne w przygodach drużyny. 
Hobbit to już w ogóle porażka. Sam fakt wplecenia do filmu postaci i sytuacji których nie ma w książce mnie odrzucił.

 

Marzeniem jest doczekać Silmarillionu w kinach. To by mógł być kolejny hit.

Tutaj moim zdaniem świetny fanowski trailer Silmarillionu.


  • 0

#55 Matias

Matias

    Fallen

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 663 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pandemonium

Napisany 15.09.2016, 13:52

Marzeniem jest doczekać Silmarillionu w kinach. To by mógł być kolejny hit.

 

Nie musi być hit. Wystarczy, że będzie to po prostu _dobry_ film. Presja na zrobienie hitu z LOTR nie wyszła

filmowi na dobre, ale to tylko moim skromnym zdaniem.

 

I bardzo proszę tym razem trzymać Petera Jacksona z dala od produkcji, a przynajmniej od reżyserii ;-).

 

Pozdrawiam i witam nowego tolkienomana na forum

M.


  • 0

#56 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1854 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 15.09.2016, 14:12

LOTR był z niewielkimi niedociągnięciami (armia zielonych żelków) OK.

 

Hobbit (z niewielkimi dobrymi momentami) był słaby - był zbyt komiksowy, zupełnie nie miał klimatu książki.

 

A jeśli chodzi o Sillmarilion, to nie bardzo wiem o czym ten film miałby być... - tam nie ma jednego wątku, czy historii do opowiedzenia.

 

Ale taki Wiedźmin zrobiony z rozmachem filmów Petera Jacksona - to byłoby coś :) (15 odcinkowy serial - opowiadania i 6 filmów na podstawie Sagi)>


  • 0

#57 Matias

Matias

    Fallen

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 663 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pandemonium

Napisany 15.09.2016, 22:39

A jeśli chodzi o Sillmarilion, to nie bardzo wiem o czym ten film miałby być... - tam nie ma jednego wątku, czy historii do opowiedzenia.

 

Całej książki w jednym filmie się nie opowie. Ale teraz jest moda na robienie kinowych seriali.

Można podzielić na kilka najciekawszych historii i dać na warsztat jakimś młodym i obiecującym

twórcom (młodszym, niż Jackson ;-) ).

 

Pozdrawiam

M.


  • 0

#58 manman

manman

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1384 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 19.09.2016, 12:49

ale to tylko moim skromnym zdaniem

 

oraz całej rzeszy fanów literatury J.R.R. :)

 

po pierwszej półgodzinie pierwszej części byłem zachwycony

... a potem było już coraz gorzej.

 

A Silmarilion to rzeczywiście raczej temat na tasiemcową konkurencję dla Gry o Tron :)

i może dobra stara miłość romantyczna zamiast przepisowych "momentów" :)

 

O ile ktoś by nie postanowił zHBOizować Berena i Luthien ...


  • 0