Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 1 Głosów

Tolkienologia


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
57 odpowiedzi w tym temacie

#21 stary_smok

stary_smok

    +/- czterdziestopięciolatek

  • Autor(ka) tematu
  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1452 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:położenie - różne

Napisany 26.06.2009, 10:10

w zasadzie tylko opowieści erotyczne bardziej cenię sobie w wydaniu filmowym
s_s
  • 0

#22 QqraA

QqraA

    Dobry gips nie jest zły.

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2621 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 26.06.2009, 10:31

heheh, o zabarwieniu erotycznym pamietnik nimfomanki znacznie bardziej mi sie podobal w wersji ksiazkowej - filmu nawet zabardzo nie ogladnalem - bo mnie znudzil juz od poczatku
  • 0

#23 anula

anula

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3556 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 26.06.2009, 10:51

uaaahahahha.. Smoczku ale mnie rozłożyłeś!!!

Anula
  • 0

#24 Gość_mikol89_*

Gość_mikol89_*
  • Goście

Napisany 29.07.2009, 14:34

Żeby zrozumieć Tolkiena, trzeba chyba zacząć od Silmarilionu.
  • 0

#25 ToNieJa

ToNieJa

    Czarna owca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1769 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Strażnik bramy

Napisany 30.07.2009, 20:57

Nie no, bez przesady... Silmarillion tak, jak najbardziej, ale dopiero po przeczytaniu Trylogii i tylko dla wielkich fanów. Silmarillion tak naprawdę jest tylko zbiorem luźnych opowiadań będących tłem historycznym i postać, w jakiej był wydany przyjął dzięki Christopherowi, synowi "Tolkiena seniora".
  • 0

#26 Gość_StrenghtNdHonor_*

Gość_StrenghtNdHonor_*
  • Goście

Napisany 31.07.2009, 09:45

A tak naprawde to trzeba by zacząć od Mythopoei oraz Drzewo i Liść..to rozprawki o naturze fantasy i takie proste opowiadanie.Dowiesz się DLACZEGO powinieneś przeczytać Silmarilion i resztę..nie zapominajmy też że po Silmarilionie to Hobbit jest wejściem w klimat!No i lżejszy bo i dla młodszych też sie nadaje!
  • 0

#27 ToNieJa

ToNieJa

    Czarna owca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1769 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Strażnik bramy

Napisany 31.07.2009, 21:38

Ja jednak obstawiam za stanowiskiem, że Tolkiena należy czytać nie w kolejności chronologicznej zdarzeń, tylko w kolejności pisania kolejnych książek. Tak, jak uważam przy sadze Gwiezdnych Wojen.
  • 0

#28 manman

manman

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1342 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 08.05.2014, 13:25

łał

odgrzebałem ten temat o Tolkienie - widzę, że stary ale pewne rzeczy się nie starzeją

 

powiem krótko swoje zdanie - czytałem Władcę wiele razy , także w oryginale po angielsku

 

wiem, że nie każdy lubi takie opowieści - to jest coś w rodzaju eposu i ma wiele warstw

mozna się zatrzymać na samej warstwie powieściowo - przygodowej

ale to jest w zasadzie mit (czyli taka opowieść wyjaśniająca świat)

 

sam Tolkien mówił, że jest to książka "o śmierci" - tak w najgłębszej warstwie

absolutnie moja ukochana książka życia... - zdecydowanie wielokrotnego użytku

do dziś pamiętam uczucie takiego głębokiego smutku a zarazem poczucia sensu, który wywoływały we mnie ostatnie zdania książki (po długim czytaniu i przeżywaniu tych wszystkich przygód)

 

film jest spoko - ale to raczej taka ruchoma ilustracja - tak to traktuję - swoją drogą naprawdę dopracowana - ale tej magii, którą ma książka nie jest w stanie odtworzyć (mimo, że reżyser dobry - ale autor po prostu genialny - inna liga)


  • 0

#29 Matias

Matias

    Fallen

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 567 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pandemonium

Napisany 08.05.2014, 14:12

Tolkienomanem jestem od podstawówki - czytanie trylogii raz do roku przez naprawdę dłuugi
okres czasu, całe dnie spędzone z kolegami na grach planszowych (szczególnie nad Wojną
o Pierścień Encore'u, pamięta to ktoś?), wyprawy w teren udające wędrówki po Śródziemiu itp...
Kiedyś myślałem nawet o zrobieniu własnej wersji komiksowej Władcy. Zabrakło zapału.

Teraz, co jakiś czas, lubię powracać do ulubionych fragmentów Władcy w oryginale. Jeśli
w tłumaczeniu, to tylko tym jedynie poprawnym ;-).

Filmy bardzo lubię i cenię za całkiem udaną (obiektywnie) próbę zmierzenia się z olbrzymim
i niełatwym materiałem. Ale to nie jest do końca moja wizja Władcy. Są elementy, których
nie cierpię, są też takie, które uwielbiam (nawet jeśli nie było ich w książce).

Bardzo żałuję, że Hobbita realizuje jednak P. Jackson. Liczyłem, że G. del Toro wniesie
nieco inne filmowe spojrzenie na twórczość J.R.R.T. W tym roku zamknięcie kolejnej trylogii.
Mam nadzieję, że trend zostanie zachowany i trzecia część będzie lepsza choć trochę
od poprzednich :-).
  • 0

#30 manman

manman

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1342 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 09.05.2014, 06:30

pamiętam tą grę - to był mój pierwszy kontakt - jeszcze przed książkami

 

niestety Hobbit filmowy mnie mocno rozczarował (w porównaniu z władcą)

niepotrzebnie zrobiono z tego wielką epicką 3 częściówkę (z elementami hollywoodzkiego kina akcji - bardziej w stylu filmu o superbohaterach)

a książka ma charakter bajki dla dzieci (i to udało się przez pierwsze pół godziny pierwszej części bezbłędnie - potem zaczęły się wydłużające wstawki i już zaczęło być nierówno)

druga część jeszcze słabiej, niestety boję się że trzecia będzie najsłabsza

 

w ogóle jakby się Jackson pokorniej do oryginału odniósł to mógłby być świetny jednoczęściowy film - bez tych wszystkich efekciarskich pościgów na beczkach i innych 3D transformersów


  • 0

#31 Matias

Matias

    Fallen

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 567 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pandemonium

Napisany 09.05.2014, 08:58

U mnie była ciekawa sytuacja, bo poznawałem i grałem w Wojnę o Pierścień równocześnie z czytaniem
Władcy i bardzo fajne było to stopniowe odsłanianie tajemnic niektórych zdarzeń :-).

Też wolałbym, żeby Hobbit był jednoczęściowy, ale chyba zdecydowała żądza pieniądza. Albo brak
pomysłu Jacksona na kolejny film i chęć powtórzenia sukcesu Władcy. Mnie druga część podobała
się znacznie bardziej, niż pierwsza, ale o to nie było trudno - pierwsza mnie zwyczajnie
znudziła lub, w niektórych miejscach, zniesmaczyła.

Trzecią część na pewno zdominuje Bitwa Pięciu Armii. Obawiam się, że ilość może przegrać z jakością,
podobnie jak w przypadku drugiego i trzeciego Matrixa.
  • 0

#32 ToNieJa

ToNieJa

    Czarna owca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1769 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Strażnik bramy

Napisany 09.05.2014, 13:57

Gierki Encore pamiętam i cenię. Jakoś więcej grałem w "Bitwę na polach Pelennoru", czyli oblężenie Minas Tirith, niż w całą "Wojnę o Pierścień" (jakaś taka mało grywalna mi się wydaje), ale mapa do WoP to dla mnie zawsze był majstersztyk i punkt wyjściowy do robienia własnych planszówek w Śródziemiu :D

 

Co do filmowego Hobbita, to pierwsza część była spoko, miała klimat książki. Druga natomiast to już typowe kino akcji pt. "zabili go i uciekł".. Sądząc niestety po przyjęciu przez widownię, trzecia część pójdzie raczej w kierunku nadmiaru akcji niż przekazywaniu jakichś wartości - choć ja cały czas się łudzę, że Jackson będzie umiał mistrzowsko pokazać negatywny wpływ odzyskanego skarbu na Thorina i resztę krasnoludów, tak jak wcześniej umiał pokazać wpływ Jedynego Pierścienia na Golluma, Bilba, Froda, Boromira i innych.


  • 0

#33 Matias

Matias

    Fallen

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 567 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pandemonium

Napisany 09.05.2014, 19:57

Gierki Encore pamiętam i cenię. Jakoś więcej grałem w "Bitwę na polach Pelennoru", czyli oblężenie Minas Tirith, niż w całą "Wojnę o Pierścień" (jakaś taka mało grywalna mi się wydaje), ale mapa do WoP to dla mnie zawsze był majstersztyk i punkt wyjściowy do robienia własnych planszówek w Śródziemiu :D

 

 

"Bitwę na polach Pelennoru" też przerabialiśmy, ale w końcu doszliśmy do wniosku, że całe rozstrzygnięcie zależy od tego,

czy Rohan przyjdzie z odsieczą czy nie.

 

Z "Wojną o Pierścień" faktycznie były problemy w oryginalnej wersji. Musieliśmy wprowadzić wiele zmian, żeby zwiększyć

szanse Saurona na zwycięsto militarne (bo zdobycie Pierścienia raczej nie było łatwe). Zarzynaliśmy z kolegą "WoP" aż

do czasów studenckich, aż okazało się, że nic nowego już nie wyciśniemy i powtarzamy ograne schematy. A mapę

często rozwieszałem sobie na ścianie podczas czytania Władcy :-).

 

Trochę offtopując (ale to w końcu off-topic :-) ) uwielbiałem większość gier Encore'u. Przerabialiśmy w tamtych czasach

do znudzenia wszystkie, które wpadły nam w ręce: "Gwiezdnego kupca",  "Labirynt śmierci", "Odkrywców nowych

światów", "Aeorotecha" i pewnie inne, których już nie pamiętam...


  • 0

#34 Shin

Shin

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 269 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 10.05.2014, 00:35

Aż mi się przypomniała pewna scena filmu podsumowująca trylogie LOTR :D


  • 0

#35 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1808 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 10.05.2014, 07:29

Są elementy, których
nie cierpię, są też takie, które uwielbiam (nawet jeśli nie było ich w książce).

 

Matias, jakich elementów nie cierpisz w filmie LOTR?

 

Ja bardzo lubię te filmy, szczególnie w rozszerzonej wersji, przy czym pierwsza część podoba mi się najbardziej. To co mnie najbardziej razi, to armia zielonych żelków, która pojawia się Powrocie Króla. Dużo lepiej poradzili sobie z armią umarłych twórcy Piratów z Karaibów, które powstały w tym samym czasie. Niezbyt też mi się podoba "oko Saurona", bo to trochę takie nie wiadomo co to jest. W Hobbicie lepiej to wygląda.

 

Sam hobbit, jest jak na mój gust zbyt komiksowy, taki trochę w stylu Marvela. Cóż, przez ostatnie 10 lat zdecydowanie zmienił się sposób kręcenia dużych filmów i na podstawie tych ekranizacji widać to.

 

Poza tym ilość szczegółów, smaczków i detali jest dla mnie w tych filmach fantastyczna, ale widać to dopiero po dokładnym obejrzeniu dodatków do edycji filmów w wersji rozszeszonej.

 

PS: Gry Encoru, w tym Wojna o Pierścień do dzisiaj leżą sobie u mnie :)


  • 0

#36 Matias

Matias

    Fallen

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 567 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pandemonium

Napisany 11.05.2014, 01:17

Matias, jakich elementów nie cierpisz w filmie LOTR?

 

Długo by wymieniać. Spróbuję krótko i bez wchodzenia w szczegóły (w razie potrzeby mogę rozwinąć :-) ):

 

  • Pewnie się wielu narażę (w tym Akademii Filmowej), ale: scenografii i wielu efektów specjalnych. Widzę rażącą moje oko
    sztuczność (chlubne wyjątki: Bag End, wnętrze Orthanku i może coś jeszcze). Owszem, widać włożoną pracę, dbałość o szczegóły,
    wierność książce, ale nic nie poradzę - widzę sztuczną skałę jako dobrze zrobioną sztuczną skałę. Dlatego najbardziej mi
    się podobają zwykłe sceny plenerowe (np. pościg za orkami przez stepy Rohanu)
  • Hollywoodzkiej maniery wprowadzanej na siłę (bo publika to kocha), przedramatyzowania niektórych scen (np. finału z Pierścieniem
    we wnętrzu Orodruiny), dodawania scen zupełnie absurdalnych (np. Frodo odprawiający Sama na Kirith Ungol)
  • Nazguli, szczególnie w pierwszej części - są kompletnie niestraszne (wiem, to subiektywne); Król Nazguli w trzeciej części też totalnie
    mnie rozczarował
  • Zniszczenia moich ulubionych scen z książki (np. ataku na Wichrowym Czubie) - to już zupełnie subiektywne, po prostu zupełnie
    inaczej je sobie wyobrażałem, niż P. Jackson
  • Nadmiernej dosłowności (np. przemiana Galadrieli lub Bilba podczas kuszenia)
  • Braku Ciemności podczas Bitwy na Polach Pelennoru (pewnie dlatego, że myliłoby się ludziom z bitwą o Helmowy Jar)
  • Legolasa - O. Bloom to nie jest dobry aktor, jedynie do wyglądu i kostiumu nie mam zastrzeżeń :-)
  • Denethora - samo rozpisanie roli woła o pomstę do Eru

Mogę tak długo, więc lepiej poprzestanę :-). Dla równowagi kilka scen, które uwielbiam, a których w książce nie było

(żebym nie wyszedł na ortodoksa):

  • ostatnia potyczka Gandalfa z Sarumanem na szczycie Orthanku (pierwsza część)
  • Frodo gubiący Pierścień na przełęczy Karadhrasu (swoją drogą dobrze, że w miarę szybko się zorientował, haha)
  • "Surfowanie" na schodach w Morii
  • Przygotowanie Theodena do bitwy w Helmowym Jarze ("Where is the horse and the rider...")

Uważam też, że bardzo dobre były pomysły na sposób rozpoczęcia każdej z części. Szczególnie początek drugiej

jest genialny. W ogóle drugą część w wersji rozszerzonej lubię najbardziej (chociaż z książek to pierwsza jest moją

ulubioną).

 

 

 

PS: Gry Encoru, w tym Wojna o Pierścień do dzisiaj leżą sobie u mnie

 

 

Ja tylko czekam, aż syn dorośnie. Trzeba je będzie odkurzyć :-).

 

 

Pozdrawiam

M.


  • 1

#37 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1808 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 11.05.2014, 12:20

Co do efektów specjalnych i różnych zabiegów, to czasem wiedza na ten temat może popsuć przyjemność z oglądania. Np. jeśli chodzi o sceny walki...  :)

Spoiler

 
Zagląda ktoś czasem tutaj?


  • 0

#38 Matias

Matias

    Fallen

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 567 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pandemonium

Napisany 11.05.2014, 23:20

Zagląda ktoś czasem tutaj?

 

Ja nie zaglądam, ale może zacznę :-).

 

U mnie szczyt tolkienomanii przypadł na lata przed dostępem do Internetu. Potem jakoś nie ciągnęło

mnie do tego rodzaju stron - rozwijałem inne zainteresowania (nie mam tu na myśli porno, przynajmniej

nie wyłącznie, heh). Ale dość intensywnie studiowałem strony poświęcone filmom Jacksona, szczególnie

w początkowym etapie produkcji np. tolkien-movies.com.


  • 0

#39 manman

manman

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1342 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12.05.2014, 09:33

cóz - Jackson to spec od kinowej sztuczności (to nie zawsze jest wada) w efektach specjalnych - patrz "Martwica Mózgu" :)


  • 0

#40 Matias

Matias

    Fallen

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 567 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pandemonium

Napisany 12.05.2014, 12:29

"Martwica mózgu" jest na tyle przerysowana, że to nie razi.
We "WP" widać, że sili się na realizm, ale nie do końca to wychodzi.

A, i przypomniało mi się - do świetnie zrobionej scenografii i wnętrz
dorzuciłbym Edoras.
  • 0