Skocz do zawartości



uzależnienie a potrzeby seksualne


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
102 odpowiedzi w tym temacie

#101 Gość_Przełamujący_*

Gość_Przełamujący_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 10.01.2013, 00:27

Zgadzam się  z tym co mówisz Feniks. Faktycznie nie da się wszystkiego zaplanować- ale jakiś poziom "ogarnięcia" jest niezbędny aby móc wejść w zdrowy związek- taka jest moja opinia i doświadczenie. Pochwalę się, że od pewnego czasu wyraźnie "zdrowieje" to znaczy, coraz pełniej żyje życiem: zarówno jeśli chodzi o relacje jak i rozwój a coraz bardziej odciąga mnie od fikcyjnego świata. Właściwie to już mnie to odrzuca i sobie mówię- przecież to bez sensu. Wzmocniłem się emocjonalnie i to jest klucz do sukcesu dla mnie. Ale jest jedna rzecz, której potrzebuje i to na mnie działa jeszcze. Nie chodzi tu o żadne filmy erotyczne- bo to już nie działa tylko zwykłe seriale, filmy czy w realu gdzie jest pokazana taka dojrzała silna( emocjonalnie) kobieta 30-40 lat- i to nawet nie w sytuacji erotycznej ale zwykłej( wystarczy, że ma spodnie obcisłe). I to jest chyba jedyna ostatnio potrzeba, która jakoś mnie tak "pociąga" do masturbacji. Po części wiem skąd akurat na ten "target" tak silne emocje u mnie nie tylko seksualne wywołuje ale też takie emocjonalne pożądanie( brakowało mi tego u mojej matki- która była osobą słabą, chorowała na depresję itd.). Strasznie tego pożądam, tej siły i to mnie pcha do seksu, masturbacji. To jedyna rzecz, z którą obecnie sobie nie umiem poradzić w tym kontekście. Co wy o tym sądzicie? Co mogę z tym zrobić? Zależy mi na tym, bo wiem, że masturbacja jest zawsze drogą do nikąd, osłabia i nie chcę tego.


  • 0

#102 Gość_Przełamujący_*

Gość_Przełamujący_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 14.08.2013, 17:56

Najgorsze jest to, że to jest zwykła potrzeba seksualna i to jest tak delikatna granica. Że jeśli ktoś jest bezbronny to tego nie uchwyci. Trzeba być naprawdę silną osobą i mieć silne zaplecze( relacje), żeby się przeciwstawić temu całemu złu, które kusi. Ponieważ erotyka ma kilka odcieni- jest ta zdrowa, i jest ta chora, która jest agresywna, jest przymuszeniem Ciebie. Ja to tak postrzegam. Wg mnie ta erotyka, która jest subtelna- np. jak kobiety fajnie tańczą jest w porządku, dopuki ten taniec nie jest zwykłym "dziwkarstwem" i sprzedawaniem siebie jak prostytutka. Tutaj powiem dosadnie- bo inaczej tego się nie da powiedzieć. Ponieważ całkowite zakwestionowanie erotyzmu- naturalnego- czyli cieszenia się swoim ciałem jest złudne i jest obłudą. Natomiast jak dla mnie to ta granica leży właśnie w tym, że tancerka może pięknie, seksownie tańczyć, ale nie epatuje seksem i nie wystawia go jak towar- tak jak prostytutka. To jest zasadnicza różnica i sądzę, że tego się powinno trzymać, jeśli chodzi o granicę pomiędzy zdrowym seksem ,seksualnością a nachalnym, chorym seksem, który prowadzi do uzależnienia. Bo są tylko 2 drogi albo zdrowie i wola, albo uzależnienie i niewola. I my możemy wybierać, czy wybieramy piękne żyzne drzewo czy żmije, która oplata nas. Konfrontacja ze żmiją jak wiadomo jest niebezpieczna i osoba o zdrowym rozsądku będzie tego unikać, bo to jest złe i szkodliwe. "UWAGA NA ŻMIJE"- taki napis powinien widnieć, przed wejściem na teledysk, pismo czy inny kanał.


Ten post był edytowany przez Przełamujący dnia: 14.08.2013, 18:03

  • 0

#103 YourBrother

YourBrother

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 111 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 10.12.2016, 14:13

Ja mam tak, że podejmuje sie onanizmu sam z siebie nie będąc nawet pobudzonym. Nie wiem czemu tak sie dzieje. Czy to jest kwestia przyzwyczajenia czy zakodowania w sobie jakiegoś schematu? Jeżeli się wstrzymuje to czuje taka niemoc i pustkę.

To jest połowa moich upadków. Dzieje się tak kiedy leże nadmiernie. ( nie umiem wstać od razu, bo przeważnie nie mam ku temu powodu oraz bede sie nie fajnie czul )


  • 0