Skocz do zawartości



uzależnienie a potrzeby seksualne


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
101 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_baba2020_*

Gość_baba2020_*
  • Goście

Napisany 13.03.2009, 07:03

Zwalczyć nałóg... a co z tzw. potrzebami seksualnymi?

Przepraszam że piszę tylko o sobie, ale to dotyczy też wielu innych osób - jestem osobą "samotną" w sensie że nie mam partnera i zapewne przez długi czas nie będę go miała. Przez ostatni czas nie prowadzę żadnego życia seksualnego. Czy naprawdę możliwe jest całkowite zaprzestanie masturbacji w tym stanie i "wyjście z nałogu"? Odnoszę wrażenie, że osobom, które realizują swoje potrzeby seksualne w związkach, wyjść w sensie "całkowicie zaprzestać m." jest jednak łatwiej. Zawsze napięcie bądź co bądź, jest redukowane w normalnym seksie. A tu, będąc 'singlem', napięcie nie ma ujścia. Wiem że jest kilka pojedynczych, "pozytywnych indywiduów", którzy mając w sobie ogromną siłę, potrafili zaprzestać totalnie realizacji jakichkolwiek potrzeb, kosztem ogromnego wysiłku (Herkules, itp.) Ale zaczynam wątpić, że "całkowite wyjście" dla takich jak ja jest możliwe.

Poprawcie mnie, jeśli się mylę. Mam dni zwątpienia :(

Ten post był edytowany przez baba2020 dnia: 13.03.2009, 07:05

  • 0

#2 WalterAlfa

WalterAlfa

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 141 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Śląsk

Napisany 13.03.2009, 08:24

Tu sobie poczytaj: http://onanizm.pl/Cz...iem--t9012.html
Powodzenia życzę! :)
  • 0

#3 marius

marius

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 154 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z daleka

Napisany 13.03.2009, 08:31

Czesc Baba,

ciekawy i szczery problem - i nie tak prosty jak sie wydaje.
Istnieje uzaleznienie seksualne ale istnieja tez potrzeby seksualne.

Zwyciestwem w uzaleznieniu nie jest calkowita abstynencja jak w przypadku alkoholu czy narkotykow, tu zwyciestwem jest prowadzenie zdrowego zycia seksualnego.
W przypadku osob bedacych w zwiazku - wspolzycie seksualne.
W przypadku osob samotnych - ??????????????

I tu zaczyna sie problem. Mysle ze tu kazdy musi znalezc swoja droge. Jestem chrzescijaninem, ostatno bylem na seminarium dla malzenst i jeszcze raz poruszano tam kwestje masturbacji i mialem okazje rozmawiac na ten temat z parom przyjaciolmi. Nie widze tego teraz tak czarno bialo.

Trzeba ocenic na ile to jest zachowanie destrukcyjne , wymierzone przeciwko sobie.
"Nic nie umiesz, nie wyszlo cos, swiat jest zly - to ukarze/wynagrodze sie masturbacja.

Na ile jest to pozytywne przezywanie wlasnych potrzeb seksualnych - tutaj nie widze tego tak tragicznie.

Oczywiscie nie mam tu na mysli jakies sesji porno przed komputerem, czy praktyk SM i jeszcze nie wiadomo czego.
To nie tendy droga. Porno odrzucam zdecydowanie.

W przypadku malzenst rowniez seksualnosc, nawet pieszczoty , ba nawet samozaspakajanie sie powinno odbywac sie z malzonkiem a nie w samotnosci.
natomiast w przypadku singli .... .

Wiem ze nie jest to oficjalnie linia naszego forum, ale staram sie dostrzec czlowieka.
I mysle ze wazniejszy jest calkowity rozwoj czlowieka prowadzacy do samoakceptacji siebie, swego ciala i swojej seksualnosci niz bicie rekordow.

Sformulowania mam 17 lat i mastrubuje sie od 2 lat nie maja moim zdaniem wiele wspolnego z uzaleznieniem seksualnym - to po prostu dojrzewanie.
Innaczej natomiast brzmi gdy po kolejnej klotni i niepowodzeniu ogladam porno i masturbuje sie do upadlego.

Najwazniejsz organ plciowy to nasz umysl i tam odgrywaja sie te najwazniejsze rzeczy.

pozdrawiam "walczacych"

Ten post był edytowany przez marius dnia: 13.03.2009, 08:52

  • 0

#4 sinn3r

sinn3r

    [tech admin]

  • Root Admin
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4515 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 13.03.2009, 08:51

Wątek poruszony przez Babę jest na tyle ciekawy, że pozwoliłem sobie go wydzielić z innego tematu.

W większości zgadzam się z wypowiedzią Mariusa.
Powiem nawet więcej - wg mnie podstawowym kryterium rozróżnienia powinno być:

"Czy krzywdzę kogoś swoimi zachowaniami?" oraz "Czy krzywdzę siebie moimi zachowaniami?"

Jeśli na oba pytania pada odpowiedź "nie", to uważam, że nie ma powodu do obaw. :)

Pozdrawiam
  • 0

#5 anula

anula

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3507 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 13.03.2009, 09:45

pytanie tylko czy człowiek w nałogu który nie widzi jasno swojej sytuacji będzie umiał obiektywnie ocenić sytuację i dobrze odpowiedzieć na te pytania

ja jeszcze parę late temu kategorycznie bym zaprzeczyła mimo że z obiektywnego punktu widzenia powinnam odpowiedzieć TAK TAK TAK

ANula
  • 0

#6 korzeniowski

korzeniowski

    Maniak

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1854 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z lasu ...

Napisany 13.03.2009, 09:58

pytanie tylko czy człowiek w nałogu który nie widzi jasno swojej sytuacji będzie umiał obiektywnie ocenić sytuację i dobrze odpowiedzieć na te pytania


Mysle że będzie potrafił ,jesli nie przed to po sexie juz napewno ...
Albo bedziesz czuła błogośc ,miłość i ciepło w sercu albo wyrzuty sumienia i totalny dół ...
Jak to zaobserwujesz bedziesz wiedzieć czy powiedzieć 3x TAK czy 3x NIE !!!

pozdrawiam serdecznie
Robert :)
  • 0

#7 marius

marius

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 154 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z daleka

Napisany 13.03.2009, 09:59

No tak Anula,
sprawa nie jest prosta i ocena nie jest tez prosta.
A o obiektywnego doradce w tak inntymnych sprawach starasznie trudno.

Ale masz lepszy pomysl na odpowiedz.
Sa rozne osoby z roznymi charakterami i potrzebami seksualnymi.
A Single to obecnie nie tylko nastolatkowie.

Jaka odpowiedz nalezy im dac.
- idz pobiegaj sobie ..... :-) , albo wez zimny prysznic :-)

Tak odpowiedz tez jest chyba nieuczciwa, nie mozna brac zimnego prysznica przez 10 lat.

A ciagle potepianie i mowienie o grzech , czyz to nie moze wpedzic tych osob w samooskarzanie sie i potepianie.
Sa silne charaktery ktore moga bez, sa osoby ktore nie maja tak duzych potrzeb seksualnych.

Ale czy mamy prawo wszystkim stawiac az tak wysoka poprzeczke.

Jeszcze rok temu odpowiedzialbym innaczej na to pytanie Baby..... .

Jestem swiadomy ze tak odpowiadajac wyrazam zgode na balansowanie na pewnej krawedzi - dobrze miec w takiej sytuacji pomocna dlon ... .

Dlatego dobrze ze jest to Forum - mozemy wspolnie szukac wlasciwej odpowiedzi.
  • 0

#8 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1713 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 13.03.2009, 10:17

Haczyk tkwi w tym, że sam fakt, że ktoś się masturbacje absolutnie nie świadczy o tym, że taka osoba jest uzależniona. I tu, we właściwym rozeznaniu leży cały problem.

A jeżeli jednak dana osoba jest uzależniona to okresowa abstynencja jest potrzebna, by nauczyć się rozeznawać swoje prawdziwe potrzeby seksualne, oraz by rozpoznać, co powoduje, że się np. wpada w ciągi, czy też by nawiązać jakiś kontakt ze swoimi emocjami, które następnie trzeba "przepracować". Pełna abstynencja nie jest zatem celem samym w sobie, a jedynie narzędziem, które ma pomóc w leczeniu.

Poza tym, winniśmy się wystrzegać destrukcyjnych zachowań, jak np. ciągi, niewybredny seks bez żadnych ograniczeń, ekshibicjonizm, a nie całej swojej seksualności.

Ten post był edytowany przez makulko dnia: 13.03.2009, 10:50

  • 0

#9 sinn3r

sinn3r

    [tech admin]

  • Root Admin
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4515 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 13.03.2009, 12:57

pytanie tylko czy człowiek w nałogu który nie widzi jasno swojej sytuacji będzie umiał obiektywnie ocenić sytuację i dobrze odpowiedzieć na te pytania


To kwestia otwarta.

Jeśli jednak człowiek zadaje sobie pytania: Czy kogoś ranię? Czy ranię siebie?, to ja jestem gotów uznać, że osoba ta chce być szczera wobec siebie. Może się okazać, że to za mało - stąd potrzeba kompetentnego specjalisty, który mając wiedzę i odpowiednie przygotowanie terapeutyczne jest w stanie ocenić te zachowania.

Niektórzy potrzebują abstynencji, niektórzy nie (np. ja - abstynencja była dla mnie elementem schematu). Nie ma tutaj uniwersalnego rozwiązania, ale podpowiedzią na pewno jest samoświadomość. Nie od dzisiaj spotykamy "problem elektryków" - uziemić czy izolować? Jeśli seksualność jest nieodłączną cechą ludzkiej osoby, to naturalnym wydaje się być rozwiązanie nr 2.. ale tutaj napotykamy kolejne pytanie: jak? Albo autoterapia, albo terapeuta.

Ja sam wystarczająco już się nakombinowałem, dlatego daję szansę specjalistom. :)
  • 0

#10 Gość_baba2020_*

Gość_baba2020_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 13.03.2009, 13:38

Zwyciestwem w uzaleznieniu nie jest calkowita abstynencja jak w przypadku alkoholu czy narkotykow, tu zwyciestwem jest prowadzenie zdrowego zycia seksualnego.
W przypadku osob bedacych w zwiazku - wspolzycie seksualne.
W przypadku osob samotnych - ??????????????


Chyba w przypadku osób samotnych jest nią właśnie CAŁKOWITA ABSTYNENCJA... Ale może się mylę.
A jeśli tak, to czemu kalendarze z umiarkowaną ilością czerwonych kratek traktowane są przez samych autorów jako niewystarczający dowód na wyjście z nałogu? Czemu dąży się do 100%-owej zieleni? I mowa jest o "wpadce" a nie o "celowym rozładowaniu nieznośnego napięcia, które rządziło mną od 3 dni, teraz czuję się super"?

Ten post był edytowany przez baba2020 dnia: 13.03.2009, 14:00

  • 0

#11 anula

anula

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3507 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 13.03.2009, 19:13

dla mnie jeśli ktoś jest samotny z wyboru bądź też nei to chyba widocznie taką ścieżką ma iść w danej chwili. A nie ma czegoś takiego jak dyspenza z powodu braku drugiego człowieka w łóżku... no chyba że się mylę

ANula
  • 0

#12 marius

marius

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 154 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z daleka

Napisany 13.03.2009, 22:15

Moze proba wyjasnienia.

Slowo dyspenza - chyba jest zwiazane z nauka Kosciola Katolickiego - nie roscilem sobie prawa do jego interpretacji masturbacji z jego punktu widzenia.

Ja widze tak te sprawy jak pokrotce staralem sie je opisac.
Oczywiscie zdaje sobie sprawe z pewnego moralnego napiecia w tej sytuacji.

Jesli kogos zadawala odpowiedz - nie wolno, to nie mam zamiaru nikogo do masturbacji przekonywac, wrecz przeciwnie.

Zdajac sobie sprawe jednak z powszechnosci zjawiska, staralem sie udzielic odpowiedzi jak ja to na dzisiaj widze.

Jesli ktos ma lepsza - chetnie dam sie skorygowac.

Problem jednak jest taki ze latwiej wykazac braki i wady pewnej odpowiedzi nie sformulowac wlasna.
  • 0

#13 anula

anula

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3507 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 13.03.2009, 22:37

marius - nie bierz tego jak ataku na siebie

ja tylko wyraziłam swoje zdanie w tej kwestii a że jestem katoliczką to się z tym nie kryję...

ANula
  • 0

#14 Gość_baba2020_*

Gość_baba2020_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 13.03.2009, 22:45

Owszem, ale chyba łatwo jest zabierać głos w tej sprawie osobom, które praktycznie nie mają problemu. Wydaje mi się, że nie jest sztuką zrezygnowanie z m. gdy ma się do dyspozycji pełnowymiarowy seks z partnerem. Wtedy zielony kalendarz to względna zasługa, na pewno nie heroizm tygodni dupościsku i pokonywania setek pokus...
  • 0

#15 sinn3r

sinn3r

    [tech admin]

  • Root Admin
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4515 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 13.03.2009, 22:54

Wydaje mi się, że nie jest sztuką zrezygnowanie z m. gdy ma się do dyspozycji pełnowymiarowy seks z partnerem.


Wydaje Ci się.
Różne są wzorce (schematy) uzależnienia seksualnego. Dla wielu "uzależnienie"* się kończy, kiedy mają do dyspozycji pełnowymiarowy seks z partnerem. Znamienne jest to, że większośc osób na forum takiego "komfortu" nie posiada.



---
*cudzysłów zastosowany nie przypadkiem.
  • 0

#16 Gość_baba2020_*

Gość_baba2020_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 13.03.2009, 22:57

A może większość nie ma partnerów (młody wiek) i myli zastępczą realizację potrzeb z erotomanią...?
  • 0

#17 sinn3r

sinn3r

    [tech admin]

  • Root Admin
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4515 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 13.03.2009, 23:09

A może większość nie ma partnerów (młody wiek) i myli zastępczą realizację potrzeb z erotomanią...?


Przypuszczam, że sporo takich przypadków obserwujemy na forum.
  • 0

#18 Harima

Harima

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1247 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13.03.2009, 23:10

Wyznaczyć sobie taki cel, by był ponad tą potrzebę... Zawsze uważałem i będę uważał, że człowiek z pomocą Boga, swojego umysłu a także wsparciem innych ludzi jest wstanie pokonać swoją naturę, swój popęd.
  • 0

#19 anula

anula

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3507 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 13.03.2009, 23:10

baba - to właśnie próbujemy przekazać młodym ludziom którzy wpadają na forum i od razu na przywitanie walą że mają 18 lat i 4 lata są w nałogu

my mamy problem bo dla nas seks nie był wyzwoleniem od tzw dupościsku.
to co że spałam z mężem jeśli już po godzinie dalej mam ochotę się znieczulić przez porno i masturbację..

Anula
  • 0

#20 Harima

Harima

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1247 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13.03.2009, 23:14

Chyba w przypadku osób samotnych jest nią właśnie CAŁKOWITA ABSTYNENCJA... Ale może się mylę.
A jeśli tak, to czemu kalendarze z umiarkowaną ilością czerwonych kratek traktowane są przez samych autorów jako niewystarczający dowód na wyjście z nałogu? Czemu dąży się do 100%-owej zieleni?


Hmm to trochę jak z sportem... Nikt nie lubi porażek, a zwłaszcza wtedy gdy mu na czymś bardzo zależy...
Ja jestem typem, który nienawidzi przegrywać walki z samym sobą w każdej sytuacji życiowej. Siedzę w tym już 15 lat, a walczę z sobą od 6 lat gdy zacząłem odczuwać moje sumienie, że robię coś złego wbrew sobie i nie powinienem tego robić.

Ten post był edytowany przez Harima dnia: 13.03.2009, 23:17

  • 0


1 użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników