Skocz do zawartości



Zdjęcie

Nasz mózg a masturbacja


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
34 odpowiedzi w tym temacie

#1 ticToc

ticToc

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 3 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Los Angeles, CA

Napisany 05.02.2009, 23:28

Hej! Na początek chciałbym się przywitać, bo to mój pierwszy post.

Chciałbym też zaznaczyć, że masturbacja w wieku dojrzewania jest jak najbardziej zdrowa, gdy młodzi ludzie nie potrafią "przetwarzać" swojej energii seksualnej (o tym za chwilę) więc to pozwala im się wyładować. Warto jednak nauczyć się tego, gdyż energia ta jest wielkim motorem motywacji, co udowodniono naukowo. Najwięksi biznesmeni, gwiazdy showbiznesu odznaczają się wielką seksualnością i potrafią wykorzystać ją do swoich działań.

Sam nawyk masturbacji ma podłoże czysto naukowe. Tak po prostu zbudowany jest nasz umysł. Kiedy coś jest wpajane nam przez dłuższy czas (np. Twój adres domu - właśnie Ci się przypomniał, nie użyłeś ani trochę siły do tego), w naszym umyśle tworzą się połączenia neuronowe. Gdy myślimy o czymś nowym - np. uczymy się na pamięć tekstu - tworzy się nowe połączenie, jeszcze nie przetarte, dlatego dopiero po pewnym czasie możemy zapamiętać tekst w całości. Gdy codziennie sięgamy do majtek też wytwarzamy takie połączenie nerwowe. I nasz mózg przywołuje to dokładnie tak samo szybko. Więc jeśli przyjdzie bodziec, który nas podnieci czyli rozpocznie to uwalnianie energii od razu w naszym umyśle pojawi się jasny sposób. I wtedy ten jedyny sposób chodzi za nami dopóki nie wyładujemy tej energii poprzez masturbację.

Sposobem na zmianę takiego zachowania jest przeprogramowanie neuronowe. Przeprogramowanie trwa średnio 30 dni (zbadano to na astronautach NASA). Więc jeżeli codziennie rano będziesz powtarzał: "Znajduję kreatywne sposoby rozładowywania emocji seksualnych". Gdy przeprowadzono badania wśród różnych osób, okazało się, że dwa tygodnie bez seksu sprawiły cuda. W domach, gdzie było brudno, rozpadały się szafki, trawnik był zaniedbany - wszystko stawało się wręcz idealne. W jednym z filmów świetnie podsumowano cały eksperyment. Po dwóch tygodniach żona chodziła z kawą, rozlewała ją i wycierała od razu. Po dopuszczeniu ludzi do stosunków, pokazany jest facet, który wychodzi z domu i odpada z drzwi tabliczka. U osób samotnych zwiększyła się wydajność w pracy, stosunki międzyludzkie, kreatywność.

Jakie odczucia możesz mieć podczas przeprogramowania?
Jednym z najczęstszych odczuć jest agresywność. Tak naprawdę jest to lęk przed zmianą. Twój mózg przyzwyczaił się do takiego układu, więc zmiana jest tutaj mało pożądana. Ale wtedy uspokój się wewnętrznie. To tylko strach przed "nieznanym". Powiedz do siebie, że to nic groźnego. Agresywność ma też podłoże czysto "eliminacyjne" - wyprowadza nadmiar energii z naszego ciała. Warto jest nauczyć technik spokojnego oddechu, wtedy rzadko co może nas zdenerwować.

Inne zachowania to np. irracjonalne zmiany nastroju, rozdrażnienie, myśli o seksie, chęć na wszystko, apetyt.

Co może pomóc w przeprogramowaniu?

Zajmij się swoim hobby. Załatw zaległe sprawy, idź spotkaj się z przyjaciółmi. Zapisz się na siłownię. Stwórz swoje życie na nowo. Wykorzystaj energię. Dobrą metodą jest też joga. Ja stworzyłem plan zajęć na tydzień, tak, że nie ma tam miejsca na rozmyślanie. Jest rozrywka - np. od 17:00 do 19:00 spotkanie z przyjaciółmi w herbaciarni.

Zorganizuj swój świat. Zobaczysz, cele przyjdą niespodziewanie łatwo.

Dodam, że jestem absolutnie niewierzący. I owszem - seks jest wspaniały i potrzebny, jednak gdy nauczymy się wykorzystywać jego energię na inne sprawy - będzie jeszcze lepszy, gdyż będzie spełnieniem i uwieńczeniem całego cudownego dnia.

Jeśli nie potrafisz obyć się bez seksu, musisz znaleźć inne źródła motywacji - miłość, pragnienie sukcesu czy np. muzykę!

Pozdrawiam wszystkich, TicToc :P

Ten post był edytowany przez ticToc dnia: 06.02.2009, 00:08

  • 0

#2 Gość_sacrum_*

Gość_sacrum_*
  • Goście

Napisany 06.02.2009, 00:07

Nic nowego, z tym ze tak bardziej "naukowo".
Generalnie, tutaj jeszcze jest "cos", czyli nawyk ktory jest nalogiem, dominuje nad innymi rzeczami, to nie jest tylko problem tego naturalnego popedu.
Ale to co piszesz to prawda, np mnisi albo jogini umieja zamieniac energię wynikajaca z popedu seksualnego na inne sfery zycia.
  • 0

#3 Pi1987

Pi1987

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 101 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06.02.2009, 01:35

Jakoś mnie ten światły tekst nie przekonał, może dlatego, że jest już dosyć późno :) ). Więc na razie nie będę się "przeprogramowywał", ale jak ktoś będzie próbował to niech koniecznie napisze jak mu poszło :) ).
Pozdrawiam.

Ps.: Przypomniało mi się jeszcze takie zdanko: "Gdybyśmy potrafili zrozumieć zasadę działania naszego mózgu to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy jej nie zrozumieli" :) )).
  • 0

#4 crusader

crusader

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 622 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Górny Śląsk

Napisany 06.02.2009, 07:26

Szczególnie rozczuliło mnie określenie "nawyk masturbacji". Podzielisz refleksją - jak to jest że nawyk tak często przechodzi w nałóg? Dotarłeś może do jakiegoś naukowego wyjaśnienia. Weź pod uwagę że nie każdy z nas jest astronautą i ma za sobą sztab fachowców z NASA, który może nas przeprogramować w 30 dni ;) .

Pozdrawiam
  • 0

#5 korzeniowski

korzeniowski

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3065 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z lasu ...

Napisany 06.02.2009, 09:11

Moze i mało wśród nas astronautów ale nieziemskie loty wiekszość z nas ma już za soba ;)

pozdrawiam Wszystkich
w tym temacie :)
  • 0

#6 kedar

kedar

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 269 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Dolny Śląsk

Napisany 06.02.2009, 10:08

To prawda, że jeżeli nie traci się energii na seks/masturbację człowiek zaczyna uwalniać ją w innych sferach. Z braku laku, że tak powiem, zaczyna się zajmować czymś innym, szuka nowych sposobów spędzania czasu, nowych przyjemności itd. Wierzę też, że takie przeprogramowanie jest możliwe, bo ludzki umysł jest bardzo elastyczny. Ale myślę, że to wymaga więcej czasu niż 30 dni i jeszcze wielu innych warunków. To badanie dotyczyło pewnie ludzi mających nawyk a nie uzależnionych. Tu sprawa jest bardziej skomplikowana ale i tak uważam, że zmiana jest jak najbardziej możliwa.
  • 0

#7 ticToc

ticToc

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 3 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Los Angeles, CA

Napisany 06.02.2009, 14:17

Nawyk masturbacji wytwarza się w naszym mózgu. Bo jeśli połączenie neuronowe zawierające pojęcie "masturbacja" jest mocno przetarte przez impulsy przechodzące w naszym mózgu - wtedy często ta droga jest wybierana. Porównajmy małą drogę i autostradę. Najczęściej na małej drodze jedzie się wolno (i też wolno sobie coś przypominamy jeśli połączenie nie jest przetarte). Autostrada (przetarte połączenie, np. adres zamieszkania) to sposób na szybką jazdę :)

A co do przeprogramowania. To nie jest trudne. Akurat przypadek astronautów polegał na tym, że 6 z nich nosiło okulary odwracające widziany obraz. Gdy po miesiącu czterech z nich nadal chodziło w okularach bez przerwy, zaczęli widzieć normalnie. Natomiast dwóch, którzy ściągnęli na parę dni okulary - widzieli dalej odwrotnie.

Co za tym idzie - rano i wieczorem należy wpajać sobie intencję. Na przykład tą, którą podałem u góry, w poprzednim poście!
  • 0

#8 grzesiek_1

grzesiek_1

    Zadomowiony

  • VIP
  • PipPipPipPipPip
  • 297 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06.02.2009, 15:07

Podoba mi się takie podejście czysto od strony naukowej. Takie efekty można zauważyć po pewnym czasie i nie przypuszczałem, że prowadzono na ten temat dokładne badania.

Problem tylko w tym, że to działa na początku, kiedy to jeszcze "nawyk". Potem już nie jest tak kolorowo... Co byś nie zaplanował, co byś nie powtarzał, jakbyś tego nie unikał to i tak znajdziesz sposób na powrót do tego. To dopiero kreatywność. Cała energia na to, żeby przeskoczyć własne ograniczenia.
  • 0

#9 ticToc

ticToc

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 3 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Los Angeles, CA

Napisany 06.02.2009, 16:03

To są moje badania :)

Chodzi o to, że właśnie należy znaleźć w sobie to samozaparcie. Motywację. Dla wielu koniec masturbacji to poznanie dziewczyny, chłopaka. Bo wtedy mamy poczucie bliskości, czujemy się kochani i przyjemność sprawia nam przebywanie z tą osobą a nie masturbacja. Bo wiele osób wtedy czas wolny poświęca właśnie tej drugiej połówce. Motywacją może być też hobby, pasja. Przeczytałem mnóstwo książek, prowadziłem wywiady. Jedynym naszym ograniczeniem są nasze ograniczenia :) .

Warto na początku zacząć ćwiczyć umysł, by potem łatwiej przejść przez etap przeprogramowania. Dajmy na to - uczyć się na pamięć tekstów ulubionych piosenek, nowych słówek. Umysł staje się bardziej elastyczny. Dlatego łatwiej wtedy postanowić, gdyż skutki i efekty nadejdą dużo szybciej.

Dlaczego prowadzi się kalendarzyki i jaki jest błąd osób, które je stosują?

Nasza podświadomość jest tak skonstruowana, że bierze wszystko bardzo dosłownie. Podam przykład myśli:
- "Nie chcę rozlać tej kawy" - podświadomość słyszy "rozlać tej kawy" więc nagle zacznie trząść nam się ręka.
Tak samo jest z masturbacją. Ludzie często robią kalendarz, by "nie masturbować się" (a to oznacza w podświadomości "masturbować się"). Można kalendarzyk nazwać "Wolność". Ale nigdy "walka", "problem", "mój kalendarzyk walki z masturbacją" - dlaczego? Ponieważ od razu stawiamy przed sobą problem - samo słowo walka oznacza dotarcie do celu z trudnościami. Wolność - oznacza bycie niezależnym. Wasz wybór.

Nie zakładajcie w swoich kalendarzykach "upadków" - jednocześnie dajecie sobie furtkę do popełniania błędów. A wtedy będzie z Wami jak z astronautami - jeśli chociaż raz upadniecie, będziecie musieli zacząć od początku.

Ten post był edytowany przez ticToc dnia: 06.02.2009, 16:11

  • 0

#10 Gość_basior_*

Gość_basior_*
  • Goście

Napisany 06.02.2009, 16:40

w zasadzie sprowadza sie to do zamiany energii seksualnej w energię witalną ,praktyczną... przeprogramowanie w mózgu nastąpuje "automatycznie" jednak warunkuje ją nasza chcec zmiany wykorzystywania własnego potencjału energetycznego...
  • 0

#11 Pi1987

Pi1987

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 101 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06.02.2009, 18:55

Nawyk masturbacji wytwarza się w naszym mózgu. Bo jeśli połączenie neuronowe zawierające pojęcie "masturbacja" jest mocno przetarte przez impulsy przechodzące w naszym mózgu - wtedy często ta droga jest wybierana.


Nasza podświadomość jest tak skonstruowana, że bierze wszystko bardzo dosłownie. Podam przykład myśli:
- "Nie chcę rozlać tej kawy" - podświadomość słyszy "rozlać tej kawy" więc nagle zacznie trząść nam się ręka.


Tak, mnie też się podoba to "naukowe" podejście :) , mam tylko wątpliwość co do jego słuszności.

Problem uzależnienia a procesów zachodzących w naszym mózgu współcześnie jest chyba trochę inaczej tłumaczony. Ciekawy artykuł ("Nagroda w pigułce") na ten temat jest w aktualnym numerze "Niezależnej Gazety Polskiej" w ogóle w dużej części poświęconej uzależnieniom, polecam.

Ten post był edytowany przez Pi1987 dnia: 06.02.2009, 18:56

  • 0

#12 Gość_sacrum_*

Gość_sacrum_*
  • Goście

Napisany 06.02.2009, 19:44

Nasza podświadomość jest tak skonstruowana, że bierze wszystko bardzo dosłownie. Podam przykład myśli:
- "Nie chcę rozlać tej kawy" - podświadomość słyszy "rozlać tej kawy" więc nagle zacznie trząść nam się ręka.
Tak samo jest z masturbacją. Ludzie często robią kalendarz, by "nie masturbować się" (a to oznacza w podświadomości "masturbować się"). Można kalendarzyk nazwać "Wolność". Ale nigdy "walka", "problem", "mój kalendarzyk walki z masturbacją" - dlaczego? Ponieważ od razu stawiamy przed sobą problem - samo słowo walka oznacza dotarcie do celu z trudnościami. Wolność - oznacza bycie niezależnym. Wasz wybór.

Nie zakładajcie w swoich kalendarzykach "upadków" - jednocześnie dajecie sobie furtkę do popełniania błędów. A wtedy będzie z Wami jak z astronautami - jeśli chociaż raz upadniecie, będziecie musieli zacząć od początku.


To zalezy jak kto afirmuje. Dla mnie kalendazyk to jest nie "nie masturbowac sie" , ale zyc w czystosci, to sa szczesliwe dni w wiekszosci te zielone. Rozumiesz? Masz racje w tym co mowisz ale to zalezy od podejscia. A walka to zeczywiscie zle slowo ;]
  • 0

#13 sinn3r

sinn3r

    [tech admin]

  • Root Admin
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4646 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 06.02.2009, 19:53

ticToc, żadnych nowości tutaj nie przestawiasz. Afirmacje i NLP w "lżejszych" przypadkach znakomicie się sprawdzają. Nie jest to jednak metoda leczenia uzależnienia seksualnego. Nie mniej jednak - bywa to pomocne. No cóż.. ciekawe te Twoje "badania". Mamy guru NLP Polska na forum? :) Może specjalista się przedstawi w takim razie? :)

Oczywiście na naszym forum, w dziale Download jest opisany bardzo ciakawy przegląd tych technik w artykule pt. Hack Yourself.. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do pobrania.
  • 0

#14 Skowronek

Skowronek

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1457 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 06.02.2009, 20:12

aczkolwiek praktyki te >NLP i afirmacje< nawet w "cięzkich przypadkach"

sa bardzo pomocne

a Sinn3er nie jest tu wyrocznią

na szczeście :P

Mamy guru NLP Polska na forum?


bez jaj.. :P

Ten post był edytowany przez Skowronek dnia: 06.02.2009, 20:14

  • 0

#15 sinn3r

sinn3r

    [tech admin]

  • Root Admin
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4646 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 06.02.2009, 20:15

Oczywiście, że nie jestem wyrocznią :) Natomiast ciekaw jestem owych badań.. i (może) certyfikatu trenera NLP?
  • 0

#16 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1962 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 07.02.2009, 01:08

Ogólnie rzecz ujmując NLP wywodzi się z podpatrywania skutecznych terapeutów uzależnień...

Choć w wielu przypadkach nazwijmy to "terapie krótkoterminowe" to bardzo fajna sprawa, a to co ticToc piszesz gdzieś tam ma jakiś sens, niestety w ciężkich uzależnieniach, u ofiar przemocy seksualnej oraz w szeroko rozumianym problemie nieadekwatności, konieczne może się okazać poważniejsze (czyt. długotrwałe, zazwyczaj pod okiem kompetentnej osoby) przepracowanie pewnych zranień i powolne uczenie się życia w rzeczywistości społecznej; amatorska psychologia niewiele tu pomoże i pewne zachowania czy lęki będą i tak wracać, nawet mimo pewnych (faktycznych czy też urojonych) sukcesów afirmacji czy gry słówkami. Nie ma drogi na skróty...

Mimo to, uważam, że każda metoda pokazana na forum, która może się choć trochę dla kogoś pomocna jest cenna.

:)

Ten post był edytowany przez makulko dnia: 07.02.2009, 01:14

  • 0

#17 enolas

enolas

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 26 Postów:

Napisany 18.02.2009, 16:15

ticToc a aspekt chemicznego uzależniania wywoływanego erotomania? Zaburzona równowaga neuroprzekaźników, zmiany w gospodarce hormonalnej...
To potwierdzone naukowo efekty kompulsywnych zachowań, a wydaje mi się że twój opis umniejsza czy nawet ignoruje ich wpływ.
Zgadza się, napięcie seksualne jest bardzo silnym motorem rozwoju, zgadza się można nim kierować, prawdopodobnie większość tzw. "normalnych" ludzi potrafi i to wykorzystuje. Chory ma to do siebie, że wobec swojego uzależnienia jest bezsilny, takie przeprogramowanie nawet jeśli uda się w ciągu 30 dni to i tak wiele nie da... to nie jest tylko jedna wielka autostrada której bieg trzeba zmienić, to sieć małych dróżek oplatających wiele zachowań z których każda prowadzi w złą stronę.

Choć też wolę ścisłe naukowe podejście, to jednak twoja wersja ma sporo nieciągłości. Nałóg wymaga moim zdaniem kompleksowego leczenia: ciała, umysłu i ducha.

Ten post był edytowany przez enolas dnia: 18.02.2009, 16:16

  • 0

#18 informatyk

informatyk

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 2 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02.04.2009, 23:28

Do mnie wypowiedzi ticToc'a trafiają. Martwią natomiast odpowiedzi.

IMO różna metoda trafi do różnych ludzi. (np. pomimo obecności wielu specjalistów i tak niektórzy korzystają z usług "lekarzy" spod znaku medycyny alternatywnej i pochodnych, a i znam przypadek skuteczności)

Gdy czytałem odpowiedzi negujące lub obojętne dla metody z pierwszego postu stwierdziłem że są one jeśli nie złośliwe, to automagicznie negujące skuteczność metody. Myślę że nawet jeśli placebo ale zadziała, to będzie to kapitalna metoda. Sam na pewno wypróbuję.
  • 0

#19 korzeniowski

korzeniowski

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3065 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z lasu ...

Napisany 03.04.2009, 07:59

witaj ,

Jesteś na forum od 2 lat .
Jestem ciekaw ile metod w tym czasie wypróbowałes i czy widzisz ich efekty ???

pozdrawiam serdecznie
Robert :)
  • 0

#20 Tempest

Tempest

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 43 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04.04.2009, 08:10

To o czym pisał TicToc nie jest oczywiście odkryciem NASA, tylko adaptacją technik programowania neurolingwistycznego (tajemniczego akronimu NLP, o którym pisali moi przedmówcy) dla konkretnych potrzeb astronautów. Twórcy NLP astronautami - z tego co mi wiadomo - nie są, chociaż niewykluczone, że z NASA współpracowali.

Prywatnie uważam, że to co oferuje NLP oraz świadomość tego jak pracuje nasz mózg, to wystarczająca wiedza, by poradzić sobie z problemem masturbacji, czy z jakimkolwiek szkodliwym nawykiem. Połączenia neuronowe tworzą się i rozpadają, tak jak pojawiają się w nas zachowania i znikają. Sami tworzymy nasze wzorce zachowań, tzw. autopiloty - pisałem już o tym wielokrotnie. Sztuka polega na świadomym tworzeniu takich autopilotów, które nie doprowadzą do kraksy zaraz po starcie.

A sceptycyzm użytkowników forum jest w moim odczuciu naturalnym zjawiskiem; niełatwo jest przekonać ludzi do nowych idei. Moja propozycja jest taka, żeby zupełnie się tym nie przejmować. Każdy za rozwiązanie swojego problemu odpowiada we własnym zakresie.

Ten post był edytowany przez Tempest dnia: 04.04.2009, 10:37

  • 0