Skocz do zawartości



Zdjęcie

katalog kłamstw

mechanizmy obronne

  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
285 odpowiedzi w tym temacie

#21 dizzyman

dizzyman

    dyzio

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2305 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:nieważne. ważne dokąd.

Napisany 03.03.2008, 17:19

z ostatnich:
"wytrzymałeś już tyle, jest w porządku. nie zaszkodzi raz..."
bullshit.
  • 0

#22 Vito

Vito

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 8 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:brać na to siłę...

Napisany 04.03.2008, 17:59

Większość wymienionych też jest moja ale ostatnio doszło to najgorsze, podważające sens całego wychodzenia "jesteś uzależniony". Kiedy sobie uświadomiłem to co najbardziej konieczne do wydostania się od razu uczyniłem z tego wymówkę do niewychodzenia. :wsciekly:
  • 0

#23 dizzyman

dizzyman

    dyzio

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2305 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:nieważne. ważne dokąd.

Napisany 05.03.2008, 20:47

Większość wymienionych też jest moja ale ostatnio doszło to najgorsze, podważające sens całego wychodzenia "jesteś uzależniony". Kiedy sobie uświadomiłem to co najbardziej konieczne do wydostania się od razu uczyniłem z tego wymówkę do niewychodzenia. :wsciekly:

możesz to jakoś wytłumaczyć bardziej, opisać?
  • 0

#24 Gość_Vari_*

Gość_Vari_*
  • Goście

Napisany 06.03.2008, 12:57

Powinnam być idealna.
  • 0

#25 Vito

Vito

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 8 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:brać na to siłę...

Napisany 06.03.2008, 14:12

Większość wymienionych też jest moja ale ostatnio doszło to najgorsze, podważające sens całego wychodzenia "jesteś uzależniony". Kiedy sobie uświadomiłem to co najbardziej konieczne do wydostania się od razu uczyniłem z tego wymówkę do niewychodzenia. :wsciekly:

możesz to jakoś wytłumaczyć bardziej, opisać?


Wiadomo, że uświadomienie sobie, że jest się uzależnionym to warunek konieczny do tego by móc w jakiś sposób poradzić sobie z nałogiem. Ale ja, a raczej moja podstępna psychika, od razu zacząłem dopuszczać upadki tłumacząc je w ten sposób: "jesteś uzależniony więc nie masz na to wpływu, to się dzieje samo, nic na to nie poradzisz, to nie ty tylko twój nałóg więc czuj się usprawiedliwiony". Błędne koło.
  • 0

#26 dizzyman

dizzyman

    dyzio

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2305 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:nieważne. ważne dokąd.

Napisany 07.03.2008, 09:34

Większość wymienionych też jest moja ale ostatnio doszło to najgorsze, podważające sens całego wychodzenia "jesteś uzależniony". Kiedy sobie uświadomiłem to co najbardziej konieczne do wydostania się od razu uczyniłem z tego wymówkę do niewychodzenia. :wsciekly:

możesz to jakoś wytłumaczyć bardziej, opisać?


Wiadomo, że uświadomienie sobie, że jest się uzależnionym to warunek konieczny do tego by móc w jakiś sposób poradzić sobie z nałogiem. Ale ja, a raczej moja podstępna psychika, od razu zacząłem dopuszczać upadki tłumacząc je w ten sposób: "jesteś uzależniony więc nie masz na to wpływu, to się dzieje samo, nic na to nie poradzisz, to nie ty tylko twój nałóg więc czuj się usprawiedliwiony". Błędne koło.

teraz zrozumiałem.


ostatnio moje natrętne kłamstwo: wytrzymałeś już tyle, widzisz?, jest w porządku. każdy to robi, a Tobie się udało tyle wytrzymać, więc możesz sobie ulżyć. bo radzisz sobie z tym, nie jesteś uzależniony.
  • 0

#27 kamil23

kamil23

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 34 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 09.03.2008, 18:17

Moje kałamstwo:
To że będę konkurował, ścigał się z kimś o to by mieć więcej zielonych dni w kalendarzu, to będę lepszym człowiekiem od niego, może na początku tak myślałem. Ale na dłuższą metę to nie działa, i nie jest to sposób na wolność, oczywiście, mozna brać przykład z kogoś kto ma bardzo dóżą ilość czystych dni, mógł by być On nawet trenerem lub motywatorem.
Pozdrawiam wszystkich.

Ten post był edytowany przez kamil23 dnia: 09.03.2008, 18:21

  • 0

#28 Jozin_z_Bazin

Jozin_z_Bazin

    Maniak

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1674 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11.03.2008, 14:43

czasem pokusa jest tak wielka, że ja już nie mogę nic z tym zrobić, każdy na moim miejscu by uległ, tylko niepotrzebnie się z nią szarpię, już lepiej jakbym uległ od razu, zaoszczędziłbym sobie cierpienia
  • 0

#29 teaser

teaser

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 203 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:W.

Napisany 19.03.2008, 22:41

Gdy w kalendarzu było już ze trzy tygodnie na zielono, i ciągle chodziłem do kościoła i do
spowiedzi po siłę duchową, miałem kolosalną bitwę z Ojcem kłamstw. Mówił do mnie w nocy:
"Robiąc to będziesz wielbił Boga"
To było straszne, bo wierzyłem mu w tamtym momencie i muszę powiedzieć, że tylko
wołając do Jezusa, cudem nie poddałem się. Ale rano wiedziałem, że równie dobrze
mogłem upaść. To było ponad moje siły.
Teraz mam już prawie 60 dni i walka polega na tym, że utrzymuję w sobie motywację i
chęć prowadzenia prawdziwego, czystego życia.
  • 0

#30 Gandziorek

Gandziorek

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 4 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.04.2008, 16:05

ja okłamywałem się że musze poogladać pornosy żeby sprawdzić czy jestem jeszcze uzależniony:P
  • 0

#31 matkor

matkor

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 21 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02.04.2008, 21:54

Wytrzymałem już dwa tygodnie czyli nie jestem wcale uzależniony ( http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/lol.gif ) zrobię to raz a potem znowu będę miał przerwę przecież potrafię to kontrolować...

Dzięki takiemu kłamstwu dwa lata temu, po mojej pierwszej poważnej walce, ekspresowo wróciłem do "codzienności" http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/bangin.gif
  • 0

#32 Justyna30

Justyna30

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1021 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Norwegia

Napisany 03.04.2008, 09:02

Ja caly czas oklamuje w ten sposob, ze po prostu mowie ze nie jestem chora, ze potrafie z tym skonczyc itd.
Jak juz planuje wpadke, to zawsze sobie mowie, ttylko jeszcze ten jeden raz.... a potem sa nastepne razy....

Jestem jednym wielkim klamstwem jeszcze nie stanelam twarza w twarz z uzaleznieniem...

Pozdrawiam i dzieki ze Jestescie

Justyna
  • 0

#33 snookerfreak

snookerfreak

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 104 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05.04.2008, 17:59

Moje dosyć zbliżone do Waszych.

- Nie jest tak źle, w końcu nie oglądam jeszcze TAKICH stron. I TYCH też nie. Takie rzeczy to są wstrętne. Moje "przyzwyczajenie" jest w normie.
- Jutro zacznę, dzisiaj był okropny dzień i się z M. pokłóciłem.
- No! Zdałem w końcu ten egzamin. Za tyle wysiłku to mi się chyba należy troszkę przyjemności . ---> zestawiając z poprzednim, czy jest zły dzień, czy dobry, zawsze znajdzie się usprawiedliwienie do upadku
- Jak się ożenię, to na pewno się to wszystko skończy.
  • 0

#34 baxx

baxx

    Marzyciel

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1329 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Szczecin

Napisany 08.04.2008, 12:36

witajcie!

A myslalem ze jestem sam ja klamie non stop ranyyyy jaka to obluda! Lenistwo straszne, i te wieczne ZARAZ to ZARAZ tamto! Masakra!
  • 0

#35 kamil23

kamil23

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 34 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 08.04.2008, 20:15

To że dzisiaj, podpisałem umowe z pracodawcą myśląc nic mi nie zaszkodzi w podjęciu jakiejś pracy, a co za tym idzie kolejnej odpowiedzialności, i teraz czuje że jednak musze zrezygnować, doszedłem do tego z własnego doświadczenia kidy w Sierpniu wziąłem prace i nie podołałem upadłem 3 razy. Acha wziołem ją a nadodatek miłem nie sprawną rękę po wypadku, gdy po miesiącu ręka się nie goiła, poszedłem do lekarza i co się okazało ręka do operacji i tak to dzisiaj jestem po operacji z nie w pełni sprawną ręką. Myślę że lepiej gdy będę nadal szedł narazie tym tempem co dotychczas czyli na pierwszy rok zdrowienia tylko szkoła, która i tak mi nie idzie jak po maśle. Więc ta praca by mi raczej zaszkodziła. Też wziłem pod uwagę podpowiedzi z jednej książki: Na pierwszy rok zdrowienia wyznaczenie sobie granic, skupienie się na priorytetach. Ogólnie mówiąc okłamywanie się, że się ma wystarczająco dużo sił, że jest się władcą świata i że potrafie już kontrolować swoje życie.
Pozdrawiam.
  • 0

#36 depalma

depalma

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 34 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13.04.2008, 12:11

1. Przecież oglądając filmy na youtubie nie można wpaść na żadne materiały ertyczne

2. Chcę wyzdrowieć, ale potem się tym zajmę, przecież nie dzisiaj

3. Wszystko jest ok

4. Nudzę się. Włączę komputer, żeby sprawdzić pocztę.

5. Trzeba się usprawiedliwiać, by nie wpaść w depresję, tylko tego mi brakuje.
  • 0

#37 Mscislaw

Mscislaw

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 83 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Południe Polski

Napisany 14.04.2008, 16:13

Świetny wątek!
To niesamowite ile pretekstów potrafimy stworzyć!
Mam podobnie:
- pooglądam sobie trochę, by udowodnić, że mnie to nie rusza, że jestem mocny,
- tyle już wytrzymałem, można trochę dać na luz,
- jutro zacznę na nowo, lepiej, na dłużej

A setki tego jest! BLE!
  • 0

#38 Gość_Lukasz90_*

Gość_Lukasz90_*
  • Goście

Napisany 16.04.2008, 21:29

- To nie zależy ode mnie. Onanizm nie jest moim wyborem, więc już się poddam.
W pewnym sensie kłamstwo!
  • 0

#39 jose

jose

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 5 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Barcelona

Napisany 14.05.2008, 17:02

Witam wszystkich!

To moj pierwszy powazniejszy post. Walczyc z nalogiem zaczalem jakies 3 lata temu. Mialem w tym czasie okresy totalnego rozpasania, kiedy probowalem sobie tlumaczyc ze nie istnieje cos takiego jak uzaleznienie od masturbacji. No ale w koncu przyznalem, ze problem jest jak najbardziej realny.

Pomyslalem, ze trzeba w koncu dorzucic cos od siebie:

1. "Przeciez to takie przyjemne" - nigdy nie jest przyjemnie po.

2. (Po dluzszym okresie abstynencji - u mnie jakies 3-4 dni): "Stary, ulzyj sobie, bedzie super przyjemnie. Po tylu dniach to dopiero beda wrazenia. Daj juz sobie spokoj, przeciez tyle wytrzymales" - im dluzszy okres abstynencji tym wiekszy dol jak juz to zrobie.

3. "Wejde tylko na chwilke, zobacze czy sa jakies nowe pornoski" albo "hmm dawno juz nie bylem na tej stronie, zobacze tylko co maja nowego i zaraz wychodze" - zle sie to konczy, czesto kilkugodzinnym surfowaniem w poszukiwaniu wiadomo czego i wiadomo co robiac..

4. Depalma wspomnial o youtube. I czesto wlasnie tam sie zaczyna.. "A zerkne na jakies fajne teledyski" (o podtekscie wiadomo jakim).

5. "Przeciez to wariat jakis wymyslil, 'uzaleznienie od masturbacji'??? To ja mam sobie odmawiac przyjemnosci? Przeciez wszyscy to robia to po co ja sie bede wysilal."

6. "Lepiej to zrobie bo mi jeszcze w ogole ochota na seks przejdzie" :( Bywalo, ze jak nie mialem ochoty tego robic, to zaczynalem myslec, ze cos jest ze mna nie tak, ze przestaje reagowac na bodzce seksualne. No i oczywiscie musialem sobie udowodnic ze jest "w porzadku".....

7. To o czym ktos juz wspominal - "Obejrze sobie tylko kawalek filmu albo pare fotek zeby sobie udowodnic, ze na mnie juz to nie dziala..." ojjj dziala.

8. Ogladanie z pozoru niewinnych zdjec, np. kobiet z magazynow mody. Zwykle prowadzi to do poszukiwania mocniejszych wrazen.

9. "Nie ma czegos takiego jak uzaleznienie od pornografii lub masturbacji, mozna sie uzaleznic od narkotykow czy od alkoholu". To klamstewko stosowalem dosc czesto w przeszlosci, kiedy juz wiedzialem, ze cos zaczyna byc nie tak, ale nie mialem odwagi tego przed soba przyznac. Czasami jeszcze dochodzi ono do glosu ale juz nie tak jak kiedys, bo zdalem sobie sprawe z uzaleznienia.

10. "Nie moge zasnac, trzeba sobie ulzyc.."

11. "Skoro juz zaczales ogladac te zdjecia i dotknales sie tu i owdzie, to na co jeszcze czekasz? Przeciez i tak ten dzien nie jest juz dniem czystym. Nie ma co dluzej sie opierac i sie pozniej oszukiwac, ze <<mialem czysty dzien>>. Przeciez skoro zaczales ogladac p. to szkoda teraz to zmarnowac". (brrrr)

12. "Lepiej zrob to teraz, poki nikogo nie ma w domu, bo niepredko nadarzy sie kolejna taka okazja. Jak teraz nie rozladujesz napiecia to jutro bedzie jeszcze trudniej, a przeciez skoro dzisiaj jestes tak nakrecony to jutro i tak nie dasz rady, a tak komfortowych warunkow miec nie bedziesz". W ten sposob upadlem w zeszla sobote, kiedy zostalem sam w domu.

13. .....

Ja dziekuje, nie sadzilem ze moze byc tego az tyle. I pewnie jeszcze wiele innych moglbym wymyslic. W ogole caly ten nalog to jedno wielkie klamstwo. Klamstwem jest to co ogladamy bo tak nie wygladaja normalne relacje miedzy ludzmi, bo zdjecia sa retuszowane, bo dla aktorow wcale nie jest to przyjemnoscia (vide http://profile.myspa...iendID=42789016 - postowalem juz w dziale linkow ale tutaj tez to pasuje), ale za to potrafia doskonale udawac etc. etc.

Najgorsze u mnie jest to, ze po dluzszej abstynencji mam ochote dac sobie nagrode. Tak jakbym chcial sobie odebrac to co "stracilem" w dni czyste... Czesto wydaje mi sie nawet, ze trwam w czystosci po to, aby pozniej moc osiagnac wyzszy stopien podniecenia. Ale to chyba tylko moja pokretna psychika proboje znalezc sobie usprawiedliwienie zebym to znowu zrobil ("Przeciez bedzie super przyjemnie, tyle dni a ty nic?")

Pamietam jak mi kiedys ksiadz na spowiedzi powiedzial (mialem moze z 15 lat) "Nastepny uzalezniony od pornografii. Lepiej szybko wyjdz z tego bagna. Prosze cie. Zycie przed toba". Wtedy brzmialo to dla mnie jak, przepraszam za wyrazenie, belkot jakiegos wariata.. "Cooo?? Ja? Uzalezniony? Bez przesady! Uzaleznionym to mozna byc od alkoholu albo od narkotykow. Co za bzdury...".
Zaluje, ze wtedy nie posluchalem dobrej rady. Pewnie byloby latwiej z tym skonczyc o te 10 lat wczesniej.. ksiadz mial racje.

I mozna tak w nieskonczonosc.. Duuuzy wyszedl mi ten post. Mam nadzieje, ze nawet jesli sie w niektorych kwestiach powtorzylem, to ze przynajmniej przedstawilem swoj punkt widzenia i ze komus ten post moze pomoc w wychwyceniu wlasnych klamstewek.

Leczyc sie trzeba..

Pozdrawiam i mam nadzieje ze wszystkim nam uda sie z tego wyjsc!

Ten post był edytowany przez jose dnia: 14.05.2008, 18:25

  • 0

#40 Skowronek

Skowronek

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1454 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 18.05.2008, 15:39

Kłamstwo - skoro jestem sama, to nie moge byc atrakcjną osoba, bo przeciez nikt mnie nie chce :(
Jesli pojde z facetem do łozka, to on ze mną zostanie...

- mozna utopić sie przy samym brzegu mojej glupoty
jest tak głęboka...
  • 0