Skocz do zawartości



Zdjęcie

katalog kłamstw

mechanizmy obronne

  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
285 odpowiedzi w tym temacie

#1 Jozin_z_Bazin

Jozin_z_Bazin

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1674 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31.01.2008, 23:27

z własnego doświadczenia, z rozmów oraz z lektury licznych postów na tym forum wiem, że to co nazywamy upadkiem zazwyczaj (moim zdaniem zawsze) poprzedzone jest jakimś kłamstwem. Wiedząc już, że to błąd musimy się jakoś oszukać, zmylić, okłamać, żeby móc to zrobić po raz kolejny. Mam propozycję abyśmy się tu podzielili swoimi sposobami oszukiwania siebie. Może to nam pomoże w przyszłości dostrzegać i demaskować te kłamstwa i w ten sposób uchroni od kolejnych wpadek.

Moje sposoby człowieka uzależnionego, któremu chodzi tylko o seks:

1. wejdę na gg tylko sobie pożartować bo ja najbardziej lubię się śmiać, wcale nie chodzi o seks;

2. powinienem sobie jakoś ułożyć życie, więc muszę się umawiać;

3. wieczorem sam w domu, mam prawo sobie z kimś pogadać, tematy seksu będę omijał dalekim łukiem, nie będę prowokował i nie będę reagował na prowokację, chodzi o normalną wieczorną pogawędkę.

4. nic do niej nie czuję, ale przecież to sie nie dzieje tak od razu, muszę ją bliżej poznać, pochodzić na kawę, do kina, porozmawiać, jak ją bliżej poznam to zobaczymy.

5. chodzi mi o miłość, szukam miłości.

6. szczęściu trzeba pomóc, nie znajdę jeśli nie będę szukał więc się muszę zalogować na jakiś portal randkowy.

7. jak nie teraz to kiedy, czas na odpoczynek będzie potem. Muszę wykorzystać ten czas.

8. jak się nie umówię na porządny seks to się będę onanizował a tak to będę miał spokój na jakiś czas (wyjątkowo bzdurne kłamstwo!!)

9. masturbacja mnie nie zaspokaja trwale a seks tak, pozwoli mina trochę odetchnąć (podobne do tego powyżej).

10. kiedyś w końcu się zakocham i problem sam się rozwiąże :)

11. to wszystko przez inne problemy. jak je rozwiąże, to ten problem sam zniknie, więc nie mam co się przejmować tylko skupić na tych innych problemach (wyjątkowo destrukcyjne kłamstwo bo na całe lata można ugrzęznąć).

12. sytuacja jest tragiczna, przerąbana, beznadziejna to w takiej sytuacji nie będę się dobijał i sobie odmawiał (potrafię zrobić z igły widły i tak się tym nakręcić że seks, porono, masturbacja jest jedyną deską ratunku, całkowicie uzasadnioną i usprawiedliwioną).

13. teraz jest zły moment, żeby sobie odmawiać, ogólnie trudna sytuacja.

14. zajrzę tam tylko na chwilę, będzie mi lżej.


ps. lepiej się dopisujcie bo jak nie to sam poszukam wink.gif
  • 3

#2 Jozin_z_Bazin

Jozin_z_Bazin

    Maniak

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1674 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31.01.2008, 23:44

wyjątkowo perfidne kłamstwo:

Nikogo nie oszukuję, nikogo nie okłamuję, przecież nie mówię o miłości, nie przynoszę kwiatów, nie staram się, więc nikogo nie krzywdzę.

przecież im chodzi o to samo.

koncząc ten związek robię coś dobrego, więc metoda klina klinem jest tym razem jak najbardziej wskazana, stan wyższej konieczności, nie chcę ale muszę

ja naprawdę lubię się zachwycać, podziwiać piękno kobiecego ciała, więc ...
  • 0

#3 Gość_Vari_*

Gość_Vari_*
  • Goście

Napisany 01.02.2008, 10:58

bo brakuje mi bliskości... - a to najlepszy sposób, żeby w sobie tę pustkę zapełnić, może na jakiś czas starczy

bo znowu się nie akceptuje swojego ciała, więc chcę sprawdzić czy jest ładne i atrakcyjne - spotykają się znajdę to, co mi potrzebne

tylko zajrzę na czat i sprwdzę czy jest konkretne osoba a potem zaraz wyjdę (no i nie wychodzę dość często)

podobno to normalne, więc czemu mam sobie nie pozwolić

[Niefortunne sformułowanie - wyedytowano Makulko :) ]
  • 0

#4 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1960 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 01.02.2008, 12:15

Fajny pomysł na wątek i bardzo ciekawe niektóre propozycje (np. pkt 11) :) Ja dodaje do listy (pewnie niektóre się powtarzają):

-jeszcze tylko 5 minut, jeszcze tylko dzisiaj, do końca tygodnia, od przyszłego miesiąca to już na pewno....
Działa w obie strony, tzn. jeszcze 5 min, czegoś nie zrobię, albo za 5 min przestanę coś robić. To jest destrukcyjne, bo myślami już dokonujemy nie wiadomo czego i tym samym odwracamy swoją uwagę od tego, że wciąż tego nie robimy.

-mam kilka/kilkanaście dni czystych, kontroluję to, więc mogę sobie na to teraz pozwolić,

-upadłem po kilku/kilkunastu dniach, wszystko poszło na marne, nie ma co się zbierać,

-nie potrzebuję nikogo by rozwiązać moje problemy, dam sobie radę sam, nie muszę z nikim się dzielić moim wnętrzem, uczuciami, problemami, ale też:

-jestem niedorajda, nic nie potrafię, robię to, bo tylko tyle jestem wart, nikt mnie nie potrzebuję i tylko do tego jestem zdolny, nie dam rady się z tym uporać,

-jestem uzależniony więc to co robię jest usprawiedliwione,

-jestem uzależniony od onanizmu, może trochę od porno, ale nie jestem uzależniony od internetu, obsesyjnych myśli etc... na które mogę sobie pozwalać

-jak się uporam najpierw z czymś, to wtedy będzie łatwiej.... chodzi tu o brak rozeznania, co jest rzeczywistym problemem, skupianie się na rozwiązywaniu problemów zastępczych - co z kolei może prowadzić do kolejnych obsesji, uzależnień, nerwic natręctw (vide obsesyjne mycie rąk), nadmiernego perfekcjonizmu i tym podobnych spraw,

-jestem niezniszczalny, mogę sobie spokojnie pozwolić na zarywanie nocy, niczym mi to nie grozi, w końcu jestem młody, silny i nie raz sobie dawałem radę (a do egzaminu zostało przecież jeszcze tyle czasu albo, w pracy jakoś wysiedzę przecież),

-Bóg jest zły, że do tego dopuścił, życie jest do bani, a ludzie są z natury wredni, mam prawo się odgrywać, zniszczę się, by zobaczyli!,

-im więcej chodzę na warsztaty SLAA, im więcej chodzę po psychologach i po księżach, oraz im więcej siedzę na onanizm.pl i zaznaczam kwadraciki w kalendarzu, tym bardziej jestem zdrowy, mimo, że realną pracę nad sobą, mierzenie się z konkretnymi problemami codziennego życia, dbanie o zdrowe relacje towarzyskie ciągle odkładam na potem, ale też,

-nie potrzebuję żadnej pomocy psychologicznej, żadnej terapii, żadnych mitingów (choć na żadnym nie byłem), bo nie jestem przecież aż w tak złym stanie,

-poprzez seks można sprawdzić, czy rzeczywiście do siebie pasujemy,

Z innej beczki:
-jestem ciężko uzależniony, bo widziałem kobietę, mam na nią ochotę i się zonanizowałem :/
  • 0

#5 Jozin_z_Bazin

Jozin_z_Bazin

    Maniak

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1674 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.02.2008, 21:54

im więcej chodzę na warsztaty SLAA, im więcej chodzę po psychologach i po księżach, oraz im więcej siedzę na onanizm.pl i zaznaczam kwadraciki w kalendarzu, tym bardziej jestem zdrowy, mimo, że realną pracę nad sobą, mierzenie się z konkretnymi problemami codziennego życia, dbanie o zdrowe relacje towarzyskie ciągle odkładam na potem, ale też,


no i mamy drugą kategorię kłamstw!! okłamujemy się nie tylko, żeby coś zrobić ale tak samo intensywnie, żeby czegoś nie zrobić. Żeby przypadkiem nie zrobić tego co mogłoby nam pomóc w wyjściu z tego problemu. Oj ile to człowiek ma pilnych powodów, zajęć, spraw nie cierpiących zwłoki, żeby tylko tego nie zrobić. Tu na forum płacze, że to taka wilekoa tragedia życiowa a za chwilę mówi, teraz mam ważną sprawę typu egzamin. (słabo się kłamczuchy wpisują to niestety zaczynam to robić za nich ;)

Masz rację, można całe życie tak przechodzić a każdy dzień daje nam szansę. Ja dziś taką miałem i dobrze się czuję teraz. Miałem konflikt i wreszcie zachowałem się tak jak chciałem a nie jak zwykle.
  • 0

#6 Jozin_z_Bazin

Jozin_z_Bazin

    Maniak

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1674 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.02.2008, 22:07

o przypomniało mi się:

namiętność to potężna siła, jeden nawet troję spalił z tego powodu, to cóż ja nieboraczek będę się z tym szarpał. Swoja drogą ciekawe czy Menelaos też był onanistą ;)
  • 0

#7 aniołek

aniołek

    Lady in red :)

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1952 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:z wiśniowego sadu

Napisany 03.02.2008, 03:02

Katalog kłamstw aniołka:

1.Tęsknię. Więc choć w ten sposób 'leczę' samotność, brak bliskości, obecności...
/ wyjatkowa bzdura-ani razu 'po' nie poczułam się lepiej, jeśli o to chodzi :/ Ułuda. A ja w nią próbuje usilnie wierzyć, by
zagłuszyć wyrzuty sumienia. :/ /


2.Kiedyś zostałam bardzo zraniona, stąd moje problemy i dlatego 'mogę'.
Odwieczne usprawiedliwianie się tamtym faktem. Życie w jego cieniu. Paradoksalnie-zasłanianie się nim jak plaszczem
ochronnym przed wyrzutami sumienia. Bo... bo tak wygodniej, łatwiej.A przecież życie toczy
się dalej. Było-minęło. Teraz wszystko w moich rękach, a ja tak łatwo zaprzepaszczam te szanse... :/

3.Przeciez walcze na wielu 'poziomach' , więc jak w tej sferze się będę potykać, to nic złego sie nie stanie, bo ogólny bilans i
tak wyjdzie na +.
'Przechytrzyć' samą siebie-z góry pozwolić sobie na upadki i je usprawiedliwiac :/

4.Zacznę od jutra. Bo 'od jutra' będzie mi łatwiej.
Oczekiwanie na 'cud'. 'Samo się zrobi'. Ale dopiero jutro. I tak kolejne jutro za jutrem mija. A ja wciąż babram sie w tym
błocie :/

5.To wcale nie jest dla mnie takie złe.
I nieważne,że wiara, którą całym sercem wyznaję mówi inaczej. Że fundament, na którym opieram swoje życie mówi cos
zupełnie innego. I nie jest ważne to, że czuje sie po tym źle. I że cos, tam w środku,coś usilnie próbuje sie przebic przez
ten mój stek kłamstw i mówi mi NIE.To przeciez nie jest ważne...

6.Poznałam juz w dużym stopniu swój nałóg. Poczytałam o nim,wiem jakie są jego mechanizmy działania, więc wiem też,ze
upadki się zdarzają.
Dlatego tak łatwo przychodzi mi ich akceptacja. Bo każdy z nich traktuję jako...krok ku zdrowieniu(???!!! :/ ). Im więcej
wiem, tym jestem zdrowsza. I nic już więcej nie muszę robić. Bo 'poznałam juz wroga'. I w moich teoretycznych
rozważaniach, dzięki temu poznaniu-jestem już zwycięzcą. I co z tego,że choć teoria na '6', to praktyka... http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/bag.gif

7.Sama dam sobie radę. A Ty się Panie Boże zajmij innymi. Są gorsi/biedniejsi ode mnie.
I tylko nie pozwól by moje sumienie zbyt głośno protestowało. Nie pozwól by mi nie dawało spokoju. Mam przecież tyle innych
spraw na głowie. Mogłbys mi chociaz w ten sposób 'pomóc'...

...itp...itd...

Przeciez nie wierze w te wszystkie kłamstwa. Ale udaję przed samą sobą, że wierzę.
Byleby tylko wygładzić swoje sumienie. Uciszyć. Wybielić się. By nic nie kuło w oczy. I żyć sobie tak 'cacy'. Bo tak łatwiej.

Ps-i na koniec...
Jak wyjdę za mąż, to wszystkie moje problemy się rozwiążą.
Tak. Na pewno. Bo małżeństwo to takie 'czary-mary' gdzie za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko, co złe, niepoukładane,poranione znika. I co najważniejsze-'samo' znika. Ja nic nie będę musiała robić. Samo sie 'naprawi'. Jak tylko na moim palcu pojawi się obrączka.

Hokus-pokus-dobranoc.

Ten post był edytowany przez aniołek dnia: 03.02.2008, 03:30

  • 1

#8 Gość_krzysz35_*

Gość_krzysz35_*
  • Goście

Napisany 03.02.2008, 13:43

Oto moje kłamstwa którymi się karmiłem przez wiele lat staczając się na dno.
-Dzisiaj z tym nie skończę bo dzisiaj jest trzynasty pechowy,
-skończę z tym za miesiąc np 1 marca bo to będzie początek nowego miesiąca albo w jakąś rocznicę lub święto bo to będzie mój
wielki dzień do wspomnień za rok jak wygram.
-nie będę walczył bo nie mam sił, może w przyszłym tygodniu zacznę jak najdzie mnie ochota, jak już się naoglądam i mi się znudzi.
-wejdę na stronę na minutę i udowodnię że jestem silny i nic nie zrobię nawet się nie będę patrzył.
-kupię gazetkę lub film ale nie będę jej oglądał bo zaraz ją spalę żeby udowodnić sobie jaki jestem silny i lepszy od innych.
-nie będę kasował tych plików, nie będę wyrzucał tych filmów, gazet tylko je schowam a za miesiąc je zniszczę nie oglądając ich żeby sobie pokazać jaką mam silną wolę
-pójdę do agencji tylko z ciekawości żeby zobaczyć jakie pracują tam dziewczyny ale nic nie zrobię bo zaraz stamtąd wyjdę.
-to ostatni raz od jutra się zmieniam.
-nie potrzebuje niczyjej pomocy sam sobie poradzę.
PS. I co wy na to. Czy mieliście podobne?

Ten post był edytowany przez krzysz35 dnia: 03.02.2008, 15:19

  • 0

#9 Jozin_z_Bazin

Jozin_z_Bazin

    Maniak

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1674 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03.02.2008, 13:57

-Dzisiaj z tym nie skończę bo dzisiaj jest trzynasty pechowy,


he he niezłe :D

Ja często mówiłem, teraz nie mogę przestać, bo teraz jest szczególna sytuacja, nie mogę się dodatkowo stresować ;)
  • 0

#10 sparapeta

sparapeta

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 263 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03.02.2008, 18:49

Jedno podstawowe kłamstwo, działa zawsze.

ZARAZ

Zaraz to zrobię, zaraz to skończę robić. Zaraz, to magiczne słowo-kłamstwo.



Aha, w kłamaniu jestem mistrzem dlatego tak dobrze okłamuję również siebie.
  • 0

#11 Jozin_z_Bazin

Jozin_z_Bazin

    Maniak

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1674 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03.02.2008, 21:31

Aha, w kłamaniu jestem mistrzem dlatego tak dobrze okłamuję również siebie.


w końcu lata praktyki ;)

Jedno podstawowe kłamstwo, działa zawsze.

ZARAZ

Zaraz to zrobię, zaraz to skończę robić. Zaraz, to magiczne słowo-kłamstwo.


a to co to jest?? : "Od jutra nie używam" ????????
  • 0

#12 stary_smok

stary_smok

    +/- czterdziestopięciolatek

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2441 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:położenie - różne

Napisany 05.02.2008, 09:15

nie wiem, czy to kłamstwo, ale fatalne usprawiedliwienie:
- ale mam kijowy tydzień - poogladam sobie porno - i juz się wyluzuję

s_s
  • 0

#13 Gość_Vari_*

Gość_Vari_*
  • Goście

Napisany 05.02.2008, 10:22

tylko dzisiaj, w końcu jeden raz to nic złego
  • 0

#14 Jozin_z_Bazin

Jozin_z_Bazin

    Maniak

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1674 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05.02.2008, 20:17

m. jest zła, paskudna, wstrętna, beznadziejna itp.

ps.
żeby się z czymś naprawdę rozstać trzeba zobaczyć prawdę, odżałować. emocje negatywne wiążą czasem mocniej niż pozytywne.
  • 0

#15 sparapeta

sparapeta

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 263 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07.02.2008, 13:49

a to co to jest?? : "Od jutra nie używam" ????????

Postanowienie? http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/002.gif

Dobra wiele kłamstw człowiek sobie wstawia aby się usprawiedliwić ale zaraz jest u mnie najcięższym, podsumowującym wszystko. W końcu od jutra to nic innego niż zaraz lekko odłożone w czasie.
  • 0

#16 Skowronek

Skowronek

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1457 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 07.02.2008, 22:01

Kłamstwo?

jestem tylko głupią szmatą
i nikomu na mnie nie zależy

tylko niszczę
i tylko ranię

i dlatego m.
i inne rzeczy...

ach! i jeszcze nie potrafię kochać
i na koncu i tak bedę sama

bo kto chciałby takiego potwora

i dalatego m. m. m. m. m. m. m. m. ;(
i pragnienie poniżenia
  • 0

#17 Gość_Nikelaos_*

Gość_Nikelaos_*
  • Goście

Napisany 08.02.2008, 18:24

Przecież nikogo tym nie krzywdzę... ( a krzywdzę - siebie)

Cóż , jestem silny psychicznie , nie ma na mnie to wpływu i tak z tym wygram , to tylko kwestia czasu... ( ma wpływ- czuje moralnego kaca po obejrzeniu i zrobieniu wiadomo-czego , ponadto ile razy będzie to kwestia czasu?)

Będę wyciszony , gdy się rozładuje...(może i tak , ale też osłabiony, zmęczony i zniechęcony)
  • 0

#18 Gość_pirlo1_*

Gość_pirlo1_*
  • Goście

Napisany 08.02.2008, 18:52

"To normalne, wszyscy to robią"
"Od jutra biorę się do roboty"
"Obejrzę tylko 2 zdjątka"
To tylko kilka moich, a pod resztą też się podpisuje.
  • 0

#19 dizzyman

dizzyman

    dyzio

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2305 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:nieważne. ważne dokąd.

Napisany 24.02.2008, 23:34

ten temat jest świetny.
praktycznie większość tych kłamstw to moje.

oczywiście standardowo: od jutra. to normalne. wszyscy to robią. jak raz to zrobię, to się nic nie stanie. nie będę długo siedział przy porno. tylko chwilka i spać. jutro pójdę do spowiedzi. jutro z tym skończę.

jakie to uderzające, jak dużo kłamię.
i to... samego siebie.
  • 0

#20 nieznana

nieznana

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 72 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 03.03.2008, 15:04

bo skończę ale później, gdy już będę na to gotowa
bo jutro dziś ostatni raz przecież
bo nie mogę skupić się na innych sprawach a tak zrobię i będzie z głowy i będę mogła spokojnie zająć się obowiązkami (tutaj: nauka)

niestety przeważnie nie umiem sobie odpowiedzieć, dlaczego to robię - skoro nie ma dlaczego, to w sumie powinnam nie robić, jednak nie mogę przestać i to mnie jeszcze bardziej dołuje...
  • 0