Skocz do zawartości



Zdjęcie

Narastajace napiecie, bol w brzuchu i abstynencja


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 TomSz

TomSz

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 14 Postów:

Napisany 13.01.2008, 02:16

Czesc wam!!

Jestem tu nowy, wiec witam wszystkich;)

Kilka pytan do profesjonalistow tj tych ktorzy opanowali juz swoj nalog [ wpadki rzadsze niz 1 na 2-3 tygodnie... ]

1. Zalozmy ze zaczne abstynencje i po 5-6 dniach naturalnie pojawia sie coraz wieksze napiecie, ktore atakuje falami o roznych porach dnia.

Macie jakies swoje sposoby, by poradzic sobie z narastajacym napieciem i potrzeba "musze sobie ulzyc" ???????
Zimny prysznic? Liczenie od 1 do 1000000 ? CO ROBIC BYM NIE KONCZYL W NECIE NA STRONACH Z PANMI????????????

a) rano po przebudzeniu jest duze cisnienie
b) w ciagu dnia pojawia sie o roznych godzinach i dekoncentruje mnie
c) wieczorem przed snem - trudno zasnac..

CO ZROBIC BY WYGRAC Z NAWYKAMI I SWOIM UMYSLEM?

Czytalem juz tu rozne watki i na propozycje sportu mowie: sport uprawiam, a i tak nic to nie daje...

Aha, co gorsze mieszkam sam, bo jestem juz dorosly. Dziewczyny brak od pol roku i mam...za duzo czasu niestety..ktory marnotrawie
wiadomo jak. Duzo czasu trace na ten piekielny nalog i zamiast wyjsc na impreze to zrobie to i nie mam juz motywacji by babke znalezc,
a przez to siedze czesto sam i kolko sie zamyka - jak perpetum mobile.

2. CO ZROBIC bym nie mial glupich pomyslow zwiazanych z narastajacym napieciem [ np musze byle kochanke znalezc, musze sobie ulzyc itd ] ???
Zastanawialem sie jak opanowac mysli, kontrolowac siebie, ale nie wychodzi mi to niestety...umysl jest tak silny..

Najgorsza jest latwosc znalezienia darmowych materialow xxx - w tym jestem niestety mistrzem i mam nawet swoje ulubione serwisy, ktore odwiedzam
jak piekarnie i kiosk - codziennie...

Chyba bym ZAKAZAL serwisow ala hegre czy w4b, atk - to piekno ktorego nie mozna na codzien spotkac/miec tylko frustruje i ta niby-sztuka to tylko
pulapka na onanistow, pulapka z ktorej wyjscie jest tak trudne...

Sam juz nie wiem jak z tego badziewia wyjsc. Kiedys udalo mi sie wytrzymac 3 tygodnie i organizm "odczepil sie" ode mnie ,ale pechowo chcialem sprawdzic
czy nie jestem impotentem i wiecie jak sie skonczylo.... REAKCJA LANCUCHOWA KTOREJ NIE DALO SIE PRZERWAC = tak jest zawsze.

Wiem jedno, kiedy moja reka powedruje tam gdzie nie trzeba, TO KONIEC - reakcja lancuchowa, jak machina, ktorej nie da sie zatrzymac, jak domino.


3. Bol w brzuchu, jajka jak kartofle twarde - jak sobie z tym radzicie? Sa moze jakies specyfiki przyspieszajace polucje?
Szukalem w necie duzo by znalezc jakies ziola na polucje ale nic raczej nie znalazlem.
"Uva Ursi" to jakis specyfik, ale on raczej z tego co zdawkowo opisano dziala przeciwko polucjom... albo zle rozumiem..
Chcialbym szybko po prostu sie pozbywac nadmiaru nasienia by obnizalo sie napiecie szybciej i bym wyszedl z nalogu...


4. Czy wy tez macie KRETYNSKIE pomysly podczas napadow cisnienia?
np coraz dziwniejsze fetysze, szukanie zdjec starych bab po 50tce, najdziwniejszych pornosow, chec podgladania itd?
To dopiero durne. Po orgazmie od razu zadaje sobie pytanie "co ze mnie za kretyn, co ja za pomysly mialem. WSTYD!"


Doradzcie co robic by wygrac z tym szajsem, bo sam sobie nie radze - aha, jestem agnostykiem.

pozdrawiam wszystkich wspolwalczacych z tym potwornym nalogiem, gorszym niz wodka i papierosy - nalogiem ktory kontroluje nasze zycie i je niszczy:( !

Ten post był edytowany przez TomSz dnia: 13.01.2008, 02:29

  • 0

#2 Jozin_z_Bazin

Jozin_z_Bazin

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1674 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13.01.2008, 16:29

Witam :)

zadaleś mnóstwo pytań, myślę, że powoli znajdziesz tu na nie odpowiedź, a przynajmniej na część.

życzę powodzenia
  • 0

#3 playa

playa

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 188 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z dobrego domu

Napisany 14.01.2008, 19:42

1. Ja akurat nie potrafie sobie z tym poradzic, abstynencja dluzsza niz tydzien na razie jest dla mnie 'w sferze marzen'... Za duzo wolnego czasu, nuda + dostep do porno - z tego wychodzi wysokie prawdopodobienstwo wpadki

2. Nie wiem, mam bardzo podobnie jak ty

3. Nie wiem, pier.dol to, nie szukaj takich dziwnych sposobow bo jeszcze bedziesz mial jakies problemy zdrowotne z tego... Zeby obnizyc napiecie polecam intensywne cwiczenia fizyczne, silka, bieganie, rower. Chociaz to nie jest rozwiązanie do konca skuteczne, bo hmmm jakby to powiedzieć: przesuwa cisnienie z penisa do głowy :P (przynajmniej ja tak mam) Niby sie nie chce, ciało zmęczone, ale za to mózg nakręcony... testosteron, libido w górę i mozesz byc rownie nakrecony na sex jak bez tego, tyle ze przynajmniej czas troche wypelnisz

4. Tak, chociaz akurat nie takie jakich przyklady tu podales...

pozdro, zycze powodzenia w walce
  • 0

#4 TomSz

TomSz

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 14 Postów:

Napisany 19.01.2008, 01:25

Widze, ze nikt praktycznie nie podjal tematu, wiec proponuje administratorowi skasowac ten watek.
Prosze skasowac watek.

pozdrawiam
  • 0

#5 Jozin_z_Bazin

Jozin_z_Bazin

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1674 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 19.01.2008, 10:24

1. Zalozmy ze zaczne abstynencje i po 5-6 dniach naturalnie pojawia sie coraz wieksze napiecie, ktore atakuje falami o roznych porach dnia.

Macie jakies swoje sposoby, by poradzic sobie z narastajacym napieciem i potrzeba "musze sobie ulzyc" ???????


2. CO ZROBIC bym nie mial glupich pomyslow zwiazanych z narastajacym napieciem [ np musze byle kochanke znalezc, musze sobie ulzyc itd ] ???


3. Bol w brzuchu, jajka jak kartofle twarde - jak sobie z tym radzicie? Sa moze jakies specyfiki przyspieszajace polucje?


1. ja sobie powtarzam, że to głód, on przychodzi i odchodzi, falami, jak nic nie zrobię to sam minie za chwilę, do następnego razu ... i tak będzie przez jakiś czas.

2. Ja smobie mówię tak, jak wytrzymam to nie bedę musiał znajdować BYLE kochanki, będę miał szansę inaczej do tego podejść, kiedy już zejdzie to cholerne ciśnienie, to mnie motywuje.

3. głód objawia się w najdziwnieszy sposób, różnież różnymi efektami somatycznymi, ale to wszystko jest głód,

pozdrawiam
  • 0

#6 Wicher

Wicher

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 8 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:woj. Podlaskie

Napisany 25.01.2008, 11:56

3. U mnie po 2 tygodniach abstynencji zaczął się ból brzucha. Początkowo myślałem ze to z głodu (nie jadłem wtedy śniadania :P ) ale nie ustąpił do następnego "razu". Wie może ktoś co z w zasadzie bolało? Ból trochę niżej niż żołądek...

4. Głupie myśli i chęć szukania jakiś głupich fotek z fetyszami itp nachodzi mnie po mniej więcej tygodniu abstynencji i co gorsza potem się nasila. Gdy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy z nałogu i onanizowałem się prawie codziennie wystarczały mi byle fotka, a teraz stałem się bardziej "wyrafinowany" http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/kwasny.gif przez co czasem mam wrażenie że zamiast z tego wychodzić pogrążam się jeszcze bardziej.

Ten post był edytowany przez Wicher dnia: 25.01.2008, 11:57

  • 0

#7 milano

milano

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 197 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:nowa zelandia

Napisany 25.01.2008, 12:06

trudno Wam jednoznacznie odpowiedziec, jak z tym sobie radzić, ja jeszcze 2 lata temu przesiadywałem przy kompie 10 godzin, studiowałem, albo pracowałem, tzn niepracowałem miałem troche godzin, a w domu wiadomo co odskocznia. Z napieciem trzeba i mozna sobie poradzic, kwestia silnej woli, ustalaj z góry ze to nie dla Ciebie niczym podejmiesz walke, ja tez zaczynalem o fotek doszedłem do tego co Ty czy innych nie bede tego wymienial nie ma sensu i zatrzymalem sie popatrzylem na siebie na te filmy po tym jak zrobilem i zapytalem czy chcialbym byc takim który bierze udzial w tym, ewentualnie walic do konca swoich dni i co uslyszalem NIE. Nie dam ci złotego środka na to praca, praca nad soba i jeszcze raz praca. Przyjdzie samo, jednak musisz komus zaufac, ja zaufałem Bogu, zawsze do niego przychodziłem w trudnych chwilach, dzisiaj patrze inaczej, nawet jak ogladam pokazy fitnessek to nie patrze tak zarłocznie na nie tylko na to do czego ich praca doprowadziła, widze cos pieknego, a nie tylko obiekt pożadania. Oczywiscie unikam XXX, zreszta po kilku dniach straciłem zainteresowanie. Jak masz napiecie postaw na sort, na cos takiego co Cie zmeczy, polucje nie takie straszne, damy rade tylko uwierzmy...

Bóle były, czasem sie zdarzaja, jak sobie upuszcze ciezarka ma swoje diamenty :P
oczywiscie odczuwam to teraz w mniejszym stopniu, nie eksploatuje go, wiec wszystko wraca do normy. 3majcie sie

Ten post był edytowany przez milano dnia: 25.01.2008, 12:09

  • 0

#8 TomSz

TomSz

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 14 Postów:

Napisany 25.01.2008, 14:32

Musze sie troche pochwalic;)

Od 15 stycznia jestem czysty! To juz 11 dzien!
Byly "sesje" ale wiedzialem, ze nie chce doprowadzic do finalu bo to zguba i trwam w czystosci.
Dobrze mi z tym, czuje sie wypoczety i pelen energii, a nie zmeczony i spiacy.

Po ilu dniach macie kryzysy, ktore koncza sie nieuchronnym upadkiem?
Ja mam 11 dzien i czuje sie dobrze, nawet nie ciagnie mnie do porazki.
  • 0

#9 milano

milano

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 197 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:nowa zelandia

Napisany 25.01.2008, 15:01

TomSz: uwazaj ja byłem pewny i lecialem na pysk, nie znaczy ze Tobie sie to przydaży, wiecej czujnosci zalecam, nie ufaj sobie za mocno, ufaj bogu, nie bądz pyszny, licho nie spi, 3maj sie
  • 0

#10 Jozin_z_Bazin

Jozin_z_Bazin

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1674 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 25.01.2008, 23:57

Byly "sesje" ale wiedzialem, ze nie chce doprowadzic do finalu bo to zguba i trwam w czystosci.

Po ilu dniach macie kryzysy, ktore koncza sie nieuchronnym upadkiem?


Uważasz, że te "sesje" sesje Ci ułatwiają walkę czy utrudniają? Czy może są bez wpływu? Pewnie będziesz musiał sam to sobie sprawdzić, ale jeżeli jesteś uzależniony to nie licz na to, że będziesz mógł długo tak sobie bezkarnie igrać z nałogiem. Kłapnie paszczą ani się obejrzysz ...

Kryzysy to chyba sprawa indywidualna.
  • 0

#11 bonifacy

bonifacy

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 119 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Poznan

Napisany 26.01.2008, 00:07

Agnostyku drogi, ja robie tak.
Jak jest pogoda to biore latarke, atlas gwiazd, czasem psa i ide na pole popatrzec w niebo.
Zapominam o nalogu. Jestem tylko ja i wszechswiat.
Po paru godzinach wracam jakby z innego swiata i nie ma juz problemu.

Jak pogody nie ma, coz.. zapodaje sobie Oldfielda, Vangelisa czy cus, wyciagam karimate
i robie sobie porzadny stretching ;) 95% skutecznosci.

pozdr
  • 0