Skocz do zawartości



Dusza artysty..


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
59 odpowiedzi w tym temacie

#21 Gość_Greetche_*

Gość_Greetche_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 06.11.2007, 21:34

kiedys pianino i skrzypce
teraz zabawa glosem :)
ale artysta to nie tylko muzyka
to takze sztuka ;) mmm :)
  • 0

#22 fiona31

fiona31

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 173 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:przychodził?, kto go znał?

Napisany 06.11.2007, 21:42

jestem bardziej samoukiem niż wykształciuchem* :) choć kilka lekcji miałam z fortepianu - nuty rozczytam, ale wolę grać z głowy :)
gram też na gitarze (akordami) i na flecie prostym (choć niektórzy nie uważają tego za instrument)
chwytałam za akordeon i wiele innych instrumentów, jednak w jedno marzenie instrumentalne jest jeszcze nie spełnione - saksofon :) ale jeszcze kiedyś się nauczę :)
no i śpiewam - altem

gra na instrumentach - bardzo przydatna sprawa - wykorzystuję w swojej pracy i "po godzinach" przy ognisku i takie tam różne spotkania (hehe nawet trochę mi się udało zarobić pieniążków)

malowanie - ścian - tak, płotów - tak, ale i paznokci :) a ostatnie hobby - malowanie mebli :)
obrazki sporadycznie :) choć z racji wykonywanego zawodu - maluję, lepię z plastelin i masy solnej również

pozdrawiam

ps czasem lubię zatracić się w tym :)

ps2. Chopin - świetny, moja ulubiona - "Etiuda Rewolucyjna" i
a z oper - "Tosca" Pucciniego - ze szczególnym wskazaniem na arię Caravadossiego

ps3 nie wiedziałam (nie doczytałam) że jest określona ilość emotikon w poście


__________________________
* mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam słowem "wykształciuch" - darzę ogromnym szacunkiem osoby wykształcone muzycznie i ogromnie im zazdroszczę dyscypliny i samozaparcia (i cierpliwości);

Ten post był edytowany przez fiona31 dnia: 06.11.2007, 21:49

  • 0

#23 Another

Another

    Krywań

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 264 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Południe, Góry

Napisany 18.02.2009, 00:59

Witam! :)
Kiedyś ciupałem na keyboardzie, fortepianie i jako organista w kościele.
Jakiś czas grałem też w zespole i zajmowałem się DJ-ką.
Niestety po skończeniu szkoły muzycznej rzuciłem granie (między innymi z wiadomych względów), ale nie żałuję tego.

Mimo wszystko koniec marnowania talentów!
Jako entuzjasta muzyki elektronicznej zamierzam w przyszłości w ten sposób powrócić do muzyki: zakupić klawiaturkę MIDI, zewnętrzny procek audio, odpalić wraz Abletonem na dobrym lapku i do dzieła!

Pozdrawiam wszystkich z duszą artysty :D
Nie zmarnujcie jej w sobie!!!
  • 0

#24 korzeniowski

korzeniowski

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2365 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z lasu ...

Napisany 18.02.2009, 10:01

Kiedyś ciupałem na keyboardzie, fortepianie i jako organista w kościele.


organista - zaimponował mi kolega :)
Ja gram tylko na harmonijce ustnej ,w młodości całe godziny pochłaniały mi weekendowe wyjazdy do domu a do pociagu z fortepianem nie wpuszczali dlatego wybrałem organki ,małe ale dość efektowne jak juz sie nauczy wymiatać ...


pozdrawiam serdecznie :)
  • 0

#25 anula

anula

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3556 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 18.02.2009, 10:11

a ja tylko na nerwach.. ale bardzo profesjonalnie

Anula
  • 0

#26 marius

marius

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 154 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z daleka

Napisany 18.02.2009, 10:27

a ja tylko na nerwach.. ale bardzo profesjonalnie

Anula



I dluga musialas cwiczyc , czy to taki talent naturalny ? :) :oczami:

Ja kocham muzyke- ale nie mam sluchu muzycznego.

Kocham sztuke ale maluje jak 10-latek.

To takie niesprawiedliwe. (:


Gram troche na gitarze, ale zwykle moje dzieci mowia "Tata nie spiewaj juz".

Tylko na dobranoc moge im spiewac - wtedy moje falszownie jest ok.
  • 0

#27 anula

anula

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3556 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Pyr-Narnia

Napisany 18.02.2009, 10:46

talent oj talent..

niestety stałam w innej kolejce i ominęły mnie talenty o których piszecie (granie, śpiewanie itd)

Anula
  • 0

#28 korzeniowski

korzeniowski

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2365 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z lasu ...

Napisany 18.02.2009, 12:22

zwykle moje dzieci mowia "Tata nie spiewaj juz".


Skąd ja to znam , obecnie moge śpiewać tylko z psem w garażu ...

pozdrawiam
  • 0

#29 Gość_mateo_86_*

Gość_mateo_86_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 21.02.2009, 16:52

i jako organista w kościele.

WOW!
Niestety miałem w podstawówce takiego nauczyciela muzyki, który skutecznie zniechęcił mnie do śpiewu i muzyki w ogóle. W którymś momencie "zaciąłem się" i zupełnie przestałem śpiewać. :(
Szkoda. Dopiero w ostatnich latach zacząłem dostrzegać wartość tego, co straciłem. A słuch mam dość dobry (tak mi się wydaje) i dobrą pamięć do melodii, i przydałoby się gdybym to umiał jakoś wykorzystać. Szczególnie podoba mi się muzyka organowa. Mam w domu keyboard i czasem coś na nim brzdąkam, ale sami wiecie jak to wygląda, jak się nie ma żadnego przygotowania, nauczyciela itp. Jedyny sukces - nauczyłem się grać Ave Maria Bacha-Gounoda, ale tylko "podkład".
Czy myślicie, że można się jeszcze w moim wieku nauczyć grać na organach, nie mając za sobą żadnego muzycznego przygotowania?
Ja gdzieś czytałem, że talent trzeba rozwijać od wczesnego dzieciństwa, w przeciwnym razie "to se nevrati" jak mówią Niemcy
Ale też myślę, że Pan Bóg wiedział co robi dając mi talenty i upodobania, więc może jeszcze coś z tego będzie...
Pozdrawiam
  • 0

#30 Gość_patriota_*

Gość_patriota_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 21.02.2009, 17:56

Mam w domu keyboard i czasem coś na nim brzdąkam, ale sami wiecie jak to wygląda, jak się nie ma żadnego przygotowania, nauczyciela itp. Jedyny sukces - nauczyłem się grać Ave Maria Bacha-Gounoda, ale tylko "podkład".
Czy myślicie, że można się jeszcze w moim wieku nauczyć grać na organach, nie mając za sobą żadnego muzycznego przygotowania?
Ja gdzieś czytałem, że talent trzeba rozwijać od wczesnego dzieciństwa, w przeciwnym razie "to se nevrati" jak mówią Niemcy
Ale też myślę, że Pan Bóg wiedział co robi dając mi talenty i upodobania, więc może jeszcze coś z tego będzie...
Pozdrawiam


To jest ważne aby go rozwijać, ale np. ja nie chodziłem nigdy do I stopnia (tak sobie grałem po prostu na keyboardzie, czasem do organów się dorwałem) i do II stopnia bez problemu się dostałem do klasy organowej (w wieku 18 lat). Talent jest ważny ale najważniejsza jest pasja. Zależy jeszcze ile masz lat i skąd jesteś, możesz spróbować do jakiejś szkoły muzycznej a jak się nie uda to do studium (szczerze nie polecam). Uzupełnij wiedzę z teorii muzyki, zrób sobie kształcenie słuchu (żebyś umiał choćby interwały rozpoznawać), najlepiej programem EarMaster: http://www.earmaster.com i uwierz w siebie a na pewno się uda :) Jakbyś potrzebował jakiejś pomocy to pisz śmiało, chętnie pomogę :)

P.S.

Mnie bardzo pomogła Matka Boska Częstochowska, polecam modlitwy za Jej wstawiennictwem :)

Pozdro

Ten post był edytowany przez patriota dnia: 21.02.2009, 17:57

  • 0

#31 Another

Another

    Krywań

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 264 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Południe, Góry

Napisany 22.02.2009, 20:48

Czy myślicie, że można się jeszcze w moim wieku nauczyć grać na organach, nie mając za sobą żadnego muzycznego przygotowania?

Oczywiście, że można :D . Co prawda nie będziesz wymiatać jak mistrz, ale praktycznej gry możesz się bez problemu nauczyć. W instr. klawiszowych to kwestia palców, które z wiekiem tracą elastyczność i da się je wyćwiczyć tylko do pewnego poziomu, dlatego też w wieku 22 to do państwowego I stopnia nie biorą na klawisze.
Mnie też do niego na fortepian nie przyjęli ze względu na wiek (bo miałem już wtedy 10 lat), ale do prywatnej szkoły dającej po ukończeniu państwowe świadectwo nie było problemu.
Aczkolwiek skoro sam się nauczyłeś ze słuchu ave maria to jest bardzo dobrze, bo masz predyspozycje :)

Talent jest ważny ale najważniejsza jest pasja.

Dokładnie. Jeżeli naprawdę chcesz grać, to i tak będziesz grał :D
Jeśli chcesz się uczyć sam, kolega patriota dobrze radzi - teoria, zasady, nuty + podstawowe kształcenie słuchu: w organach to konieczne :P Najlepiej żeby jeszcze jakiś klawiszowiec rzucił okiem na twój sposób grania i ew. coś doradził :)
Osobiście odradzam samouctwo na organach, to nie gitara, można sobie palce "zblokować", chyba że jest się wyjątkowym talentem :D
Jeśli idzie o studium to zależy jakie: nie wszystkie są złe, znam jedno organistowskie 9-cio miesięczne, bardzo dobre, które by dla gry z pasji zupełnie koledze wystarczyło :)

Pozdrawiam czynnych organistów (jako nieczynny)! :D
  • 0

#32 Gość_patriota_*

Gość_patriota_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 23.02.2009, 11:43

dlatego też w wieku 22 to do państwowego I stopnia nie biorą na klawisze.


Hehe... śmiesznie by to wyglądało gdyby 22 letni gość chodził do szkoły z 9,10. latkami ;)

Osobiście odradzam samouctwo na organach, to nie gitara, można sobie palce "zblokować", chyba że jest się wyjątkowym talentem


Racja, od organów nie ma co zaczynać. Najlepiej zabrać się za fortepian na początku i opanować go dobrze technicznie. U nas w szkole tak było, że jeśli ktoś był cienki z fortepianu to organy zaczynał od 2 roku.

Jeśli idzie o studium to zależy jakie: nie wszystkie są złe, znam jedno organistowskie 9-cio miesięczne, bardzo dobre, które by dla gry z pasji zupełnie koledze wystarczyło


Chyba wiem o jakie studium Ci chodzi (ale to się raczej nazywa "Kurs dla organistów") ;) Ale po studium można pracować w parafiach poniżej 4 tys. wiernych (kategoria III) i dodatkowo:

c) stanowisko kategorii trzeciej: absolwenci Studiów Organistowskich i innych ośrodków tego typu. Sytuacja taka jest traktowana jako tymczasowa. Organista winien uzupełnić wykształcenie do poziomu szkoły muzycznej II stopnia.


Także szkoła II stopnia to absolutne minimum. Wiem że z tego na razie nie przestrzegają restrykcyjnie ale to się niedługo zmieni, gdy będzie już wystarczająca kadra młodych organistów. Najlepiej spróbować uderzyć to jakiejś prywatnej szkoły muzycznej, w Warszawie jest taka, która przyjmuje ludzi bez wykształcenia i ma się rok na uzupełnienie braków (jest to jakby rok 0). Jak się nie uda to do studium, jednak poziom w nich nie jest za wysoki i pewnie są niektóre dobre, ale ciężko takie znaleźć.

Na tej stronie: http://tepramu.w.interia.pl/ są materiały dla organistów: teoria oraz nuty na fortepian i organy :) Co do literatury to polecam "Zasady muzyki" F. Wesołowskiego, bo na tej stronie jest mało informacji :)

Pozdro

Ten post był edytowany przez patriota dnia: 23.02.2009, 11:52

  • 0

#33 Gość_mateo_86_*

Gość_mateo_86_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 28.02.2009, 11:50

Dzięki Wam koledzy za porady! :)
Tego Ave Maria to nie nauczyłem się ze słuchu; do mojego młodszego brata przychodził miejscowy organista przez jakiś czas i uczył go grać, przynosił ze sobą nuty, pewnego razu dorwałem się do nich i zacząłem grać powoli "rozgryzając" te nuty jedna za drugą, aż po pewnym czasie nauczyłem się na pamięć. W podobny sposób nauczyłem się paru kolęd, niektórych z nut, a niektórych ze słuchu, a wtedy dorabiałem do nich własne akordy. Mój brat nauczył się w tamtym czasie grać m.in. toccatę Bacha i parę innych skomplikowanych utworów, ale chyba też nie umie grać tak "zupełnie" z nut, tylko na pamięć.
Jakieś pół roku temu zacząłem się uczyć Largo Haendla, ale przerwałem mniej więcej w połowie. Brakło mi czasu i zapału.
Uczenie się czytania nut to chyba podobnie jak uczyć się czytać od podstaw ruskie "bukwy". Tyle, że w przypadku fortepianu czy organów trzeba patrzyć na nuty, a jednocześnie naciskać odpowiednie klawisze nie patrząc na nie.
Macie rację, że lepiej nie uczyć się klawiszy tylko na własną rękę, bo potem można "nabawić się" błędów, które przeszkadzają w prawidłowym graniu. Niestety mi ciągle brakuje czasu i organizacji nawet na samodzielne granie.
Mam nadzieję, że uda mi się poukładać czasowo swoje zajęcia (studia, nauka, zainteresowania itd.) i oczywiście zerwać z m., bo to (a raczej tego skutki) zabiera mnóstwo czasu który mógłbym zaoszczędzić. Jeśli mi się to uda, to chyba nawet jeśli zacznę się uczyć grać za rok czy dwa, to nie będzie za późno.
Dziękuję za linki, chętnie w wolnym czasie z nich skorzystam. Ale najlepiej będzie, jeśli nawinie się jakiś nauczyciel, który pomoże mi wyjść "na prostą".

Miło wiedzieć, że jest wśród forumowiczów sporo muzyków :)
Pozdrawiam
  • 0

#34 Gość_patriota_*

Gość_patriota_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 28.02.2009, 20:13

Jeśli chcesz coś z tym dalej robić to nie trać czasu i zacznij naukę czytania nut (po prostu graj jak najwięcej z nut, ja np. grałem harmonizacje W. Zalewskiego pieśnie kościelnych). Jest to bardzo ważne bo praktycznie na kształceniu słuchu i teorii muzyki się bez tego nie obejdziesz. Druga sprawa: kształcenie słuchu. Ściągnij sobie program earmaster pro i zacznij naukę od rozpoznawania interwałów.

Mam nadzieję, że uda mi się poukładać czasowo swoje zajęcia (studia, nauka, zainteresowania itd.) i oczywiście zerwać z m., bo to (a raczej tego skutki) zabiera mnóstwo czasu który mógłbym zaoszczędzić.


Na pewno, ja studiowałem dwa kierunki i bezproblemowo było :) Co do m. to jest duża przeszkoda, bo w muzyce ważna jest koncentracja (jak się gra wszystkimi kończynami to szczególnie ;) ) i przez m. miałem trochę problemów. Na szczęście Bóg czuwał i miałem rewelacyjne wyniki (szczególnie z organów).

Pozdro
  • 0

#35 czers

czers

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 1 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kujawsko-pomorskie

Napisany 01.03.2009, 13:03

Na początek, jako nowy, witam wszystkich na forum! :)
Gram ponad 3 lata na gitarze klasycznej (klasycznie, uczy mnie nauczyciel), oraz na elektrycznej (prawie 2 lata). W sumie idzie mi całkiem nieźle, znalazłem sobie zespół (parę tygodni temu :P ) i tak sobie pogrywam. Zawsze ma problemy, jak ktoś daje gitarę i mówi "zagraj "coś"" - wtedy nie wpada mi nic do głowy (taka dygresja :P ). Mam całkiem dobry słuch muzyczny, bywa, że rozpoznaje tonacje utworów "z biegu", bez dźwięku do porównania. Też lubię Chopina, głównie walce :)

Maluję też :) . W 4 klasie podstawówki nauczycielka namówiła mnie, żebym chodził na kółko i później już samo poszło.
  • 0

#36 pedro

pedro

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 33 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z piekła rodem

Napisany 03.03.2009, 15:16

A ja gram trochę na gitarze, trochę na kibordzie, a trochę i śpiewam, ale generalnie skupiam się na pisaniu muzyki do filmów dokumentalnych. Kocham muzykę i choć ona nie zawsze to odwzajemnia, to próbuję entuzjazmem nadrabiać braki w wykształceniu! :D
  • 0

#37 farfalka88

farfalka88

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 218 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Z Warmii

Napisany 03.03.2009, 20:48

Gitara :)
I kocham śpiewać.
  • 0

#38 baxx

baxx

    Marzyciel

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1325 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Szczecin

Napisany 05.03.2009, 13:50

fafi no to gitara :)

extra !


Pozdrawiam!

P.S.

Ja tez czasem cos zanuce pod prysznicem, albo w Kosciele.....

Ten post był edytowany przez baxx dnia: 05.03.2009, 13:51

  • 0

#39 Yenko

Yenko

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 18 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07.03.2009, 14:54

Ja maluje obrazy w ramach realizacji swojej pasji. Bardzo mnie to wycisza i stanowi odskocznię od życia codziennego, monotonii, ścisłego toku myślenia jakiego uczą na polibudzie. Przy okazji pracuje wyobraźnią :)
  • 0

#40 duran

duran

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 60 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:mnie znasz?

Napisany 07.04.2009, 16:07

No no! Widzę, że rzeczywiście niezły zespół by się stworzyło na forum ;]
Ja gram na instr. perkusyjnych... chyba Wam brakuje do składu hehe!

W zasadzie jest to talent, który otrzymałem dopiero rok temu... - jednak tak moje życie się poukładało, że mam mozliwość bardzo szybkiego rozwoju, co bardzo pozytywnie wpływa na moje poczucie własnej wartości i zdrowienie:D
  • 0