Skocz do zawartości



=} Labra Lege {=


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
5 odpowiedzi w tym temacie

#1

  • Goście

Napisany 24.10.2004, 13:29

Witam... Mój problem jest oczywiście związany z masturbacją (bleh a z czym innym) - mam 15 lat. Masturbuję się już rok. Spowiadam się z tego - jestem katolikiem. Czytałem wiele wypowiedzi na tym forum i porad. Jednak nic mi nie pomogło. Jeszcze nie czuję konsekwencji nadmiernej masturbacji. Raz tylko (pół roku temu) nie doszło do wytrysku. Na tym forum chyba przeczytałem, żeby być z drugą osobą... że to pomaga. Faktycznie - tak, pomogło. Miałem miesiąc przerwy w masturbacji... poznałem dziewczynę. Tylko, że zerwała ze mną kontakt i nie chce rozmawiać (chodzimy do jednej klasy). Ilekroć postanowiłem przestać - robię to dalej. Nie robię tego cały czas - 7-8 razy w tygodnu, max 2 razy dziennie. Moi kumple też się masturbują - ale to, co robią przekracza ludzkie pojęcie... Tematy na przerwach - walenie konia! Walenie konia! To jest chore. Raz dwóch kumpli zrobiło to w szkole na inf - przechodzi to ludzkie pojęcie. Nie wiem, czy już wpadłem w nałóg, czy też nie, ale czuję, że jestem na dobrej drodze, aby do tego doszło. Tylko nie wiem jak z tym wlaczyć, a w glębi duszy czuję, że się coraz bardziej uzależniam - nawet nie masturbując się. Myślę tylko o tym. Jak widzę ładną dziewczynę to od razu nasuwa się myśl - "przerżnąć, strzepać". Myślę o tym cały czas. Kusi mnie tym bardziej, bo uzależniłem się od komputera... Potrafię siedzieć 20h maksymalnie. Raz przez tydzień nie chodziłem do szkoły - do tego się upiłem z kumplami. Wśród normalnych ludzi czuję się odrzucony tak jakby.... czuję, ze do nich nie pasuję. Nie potrafię się dogadać (nikomu nie mówiłem, że się onanizuję). Dziewczyna patrzy na mnie wzrokiem tajeniczym... ale na sms'y nie odpowiada. Rozmawiać nie chce.... Nie skrzywdziłem jej w żaden sposób - nie myślałem o sexie jak z nią byłem. Kompletna pustka.... help please.
  • 0

#2

  • Goście

Napisany 24.10.2004, 17:49

mysle ze droga którą teraz zmierzasz bardzo szybko zaprowadzi Cię do nałogu,chociaż uważam że już w nim jesteś,bo ja napisałeś,gdy chciałbyś przestać to nie możesz.Spróbuj miesiąc,czy pojawiają się myśli typu:a po co ,co tam,wszyscy to robią ,itd?Co do tego kontaktu z innymi to myślę,to jest moje zdanie,że masturbacja może cię oddalać od innych,nie widzisz w kontaktach z innymi większego sensu,jeśli to co pcha nas dalej,popęd,chęć miłości,spłodzenia dzieci:jesli to wszystko masz w domu,sztucznie to zaspokajając.
  • 0

#3

  • Goście

Napisany 28.11.2004, 23:05

mysle ze droga którą teraz zmierzasz bardzo szybko zaprowadzi Cię do nałogu,chociaż uważam że już w nim jesteś,bo ja napisałeś,gdy chciałbyś przestać to nie możesz.Spróbuj miesiąc,czy pojawiają się myśli typu:a po co ,co tam,wszyscy to robią ,itd?Co do tego kontaktu z innymi to myślę,to jest moje zdanie,że masturbacja może cię oddalać od innych,nie widzisz w kontaktach z innymi większego sensu,jeśli to co pcha nas dalej,popęd,chęć miłości,spłodzenia dzieci:jesli to wszystko masz w domu,sztucznie to zaspokajając.


Jeśli dla Ciebie popęd płciowy jest jedynym powodem dla spotykania się z innymi, to ja Ci bardzo współczuję.
  • 0

#4

  • Goście

Napisany 30.12.2004, 16:02

Mam 15 lat i nie masturbuje sie od 15 lat ;) . Zbyt wysoko sie cenie zeby upasc tak nisko...
  • 0

#5

  • Goście

Napisany 30.12.2004, 16:17

Mam 15 lat i nie masturbuje sie od 15 lat ;) . Zbyt wysoko sie cenie zeby upasc tak nisko...


Gratuluję Ci, i zarazem zazdroszczę...
  • 0

#6

  • Goście

Napisany 30.12.2004, 23:35

Mam 15 lat i nie masturbuje sie od 15 lat ;) . Zbyt wysoko sie cenie zeby upasc tak nisko...


Impotencja nie jest powodem do dumy... :/
  • 0