Skocz do zawartości



Zdjęcie

Anoreksja seksualna/uczuciowa/towarzyska.


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
98 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Jaki masz stosunek do problemu anoreksji seksualnej? (254 użytkowników głosowało)

Które z poniższych stwierdzeń jest najbliższe Twoim poglądom?

  1. Głosowanie Wyraźnie widzę, że problem mnie dotyczy, (154 głosów [55.60%])

    Procent głosów: 55.60%

  2. Głosowanie wierzę, że jak uporam się z Porno i Masturbacją to problem sam się rozwiąże, (90 głosów [32.49%])

    Procent głosów: 32.49%

  3. Głosowanie nie zastamawiam się nad tym problemem/nie bardzo potrafię zdefiniować pojęcie, (28 głosów [10.11%])

    Procent głosów: 10.11%

  4. Głosowanie zakres tematyczny tego forum nie obejmuje tego zagadnienia. (5 głosów [1.81%])

    Procent głosów: 1.81%

Głosuj Goście nie mogą głosować

#41 Gość_samotnik-przykre_*

Gość_samotnik-przykre_*
  • Goście

Napisany 09.05.2007, 21:06

<BR>Co do przyczyn anoreksji odsyłam przede wszystkim do książki Carnesa, a w niej do rozdziału o fantazjowanu. Tam sa te źródła dosc precyzyjnie nazwane.<BR>

<BR><BR>Witam, <BR>Nie zawsze potrafię ładnie czy składnie wypowiadać się.<BR><BR>Przeczytałem właśnie pewien artykuł n.t uzależnienia. Poruszona była tam też kwestia fantazjowania. I odnośnie tego postanowiłem coś o sobie napisać.<BR><BR>W moim przypadku to nie było już (ostatnio przynajmniej kiedy "to" riłem, że miałem fantazje. Niestety nie. Tylko jakąś potrzebę bliskości kogoś, drugiej osoby, której bym się nie musiał bać, której potrafił bym nie bać się. Ale to nie była fantazja czyli wyobrażenie, tylko bolesne pragnienie pozbycia się rozpaczliwej samotności. <BR>Dlatego napisałem niestety, bo uważam, że mając dość realne fantazje, wizje potencjalnej realnej rzeczywistości, w moim przypadku, staralbym się raczej dążyć do normalnego poznania i zwykłego, fizycznego kontaktu z drugą osobą. Ale nie po to głównie aby uprawiać seks lecz aby się wzajemnie ubogacać swoją obecnością, poznawaniem wzajemnym, rozmowami, wspólnymi zaintersowaniami, wspólną pracą i tp. Mnie jednak takich wizji właśnie brakowało zazwyczaj. A za to odczuwałem silną jakby bezradność swojej sytuacji, a po tym znowu nie tyle zadowolenie z chwilowego rozładowania napięcia, ale wzgardę wobec samego siebie i poczucie, że zupełnie nic nie jestem wart.<BR><BR>
  • 0

#42 hobby-psychologia

hobby-psychologia

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 426 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Śląsk

Napisany 10.05.2007, 07:07

A ja mam jeszce jedno pytanie> czy mzoe byc tak, że anorektyk boi się, że się nie sprawdzi np jako mężczzyna, mimo ze sie sprawdza zawsze, to jednak strach jets silniejszy i ucieka w masturbację nawet bez porno? Wydaje mi sie, ze tak.A Wy jak myślicie?
I czy jesli człowiek zyje w anoreksji to tak naprawdę daje mu ona satysfakcję, czy czuje sie spełniony np masturbujac sie ZAMIAST byc z ukochaną osobą, czy jednak ma poczucie,z ę chciałby byc z tą osobą, naprawde jej pragnie, ale strach jets silniejszy?
Pytam, bo w głowie mi sie nie mieści,z ę strach mzoe byc tak silny. A podobno bywa.
Samotniku u ciebie sytuacja wyglada tak jak opisałaes, bo na pewno jets zwiazana z tym, zę nei mas z bliskiej osoby. Gdybys jednak ja miał, czy nie miałbyś zahamowań, obaw zwiazanych z seksem, dotykiem?
Mnie ciekawi także inny punkt widzenia - osób, które maja bliskich, z którymi dizla zycie, pasje, problemy itd, tworzą normalny zwiazek, normalny we wszystkim prócz seksu, którego mimo pełnej fizycznej sprawnosci unikają jak ognia na recz masturbacji i fantazjowania np o tej ukochanej osobie, a potem koło sie zamyka i nie umieja z ta kochana osobą fizycznie być blisko. Pytam, bo obraz takiego zachowania wyłania sie z opisów fantazjowania jako zaburzenia i wydaje mi sie niewiarygodne,z e strach cżłowieka przed kimś, kto go kocha, nigdy go nie zeszmacił, nie zanizył poczucia jego wartości itd, może byc tak ogromny. I chyba większy jest u meżczyzn niz u kobiet. czy tak?
A moze byc tak,z ę np ukochana osobaz czasem staje sie stałym mieskzancem codzienności anorektyka, on już np odczuwa podniecenie, ale boi sie,z e sie nei sprawdzi, wieć, zeby sobie udowodnic,z ę potrafi, włacza porno lub sam sie masturbuje, by sie przekonać,z ę fizycznie z nim wszytsko Ok? A potem co? czuje moralnego kaca, ze skoro mógł, to przeciez lepiej byłoby bycz kochana osobą. ale strach był silniejszy? A potem mzoe do tego dojsc uzaleznienie od masturbacji jako przyzwyczajenie organizmu do tego mechanizmu rozładowania i koło sie zamyka? myślicie,z e to jest sensowne?
W odniesieniu np do takich ludzi jak chłopak pinki czy mąz Ciacho z działu dla wspóluzaleznionych?
  • 0

#43 io

io

    Maniak

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1227 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kalisz, Poznań

Napisany 10.05.2007, 11:33

A ja mam jeszce jedno pytanie> czy mzoe byc tak, że anorektyk boi się, że się nie sprawdzi np jako mężczzyna, mimo ze sie sprawdza zawsze, to jednak strach jets silniejszy i ucieka w masturbację nawet bez porno? Wydaje mi sie, ze tak.A Wy jak myślicie?

Skąd Ty bierzesz te pytania? Co to znaczy, że "ucieka w masturbację nawet bez porno"? Czy to coś niezwykłego, że ktoś się masturbuje bez pornografii? Co to znaczy, że "się sprawdza zawsze"? Na jakiej podstawie to ocenić? Jak to sprawdzić?

Swoją drogą nie rozumiem trochę tego rozgrzebywania wszystkiego, określania kogoś anorektykiem emocjonalnym itp. Mam wrażenie, że tutaj na forum niewiele osób w ogóle potrafi w jakiś sposób odpowiedzieć na Twoje pytania. Dlatego, że bardzo zawężasz grono opiniodawców. Chcesz opinii od super specjalistów, albo od osób które mają z tym problem, ale zakładasz, że muszą być w tym pogrążeni po uszy, albo nawet jeszcze bardziej. Przynajmniej takie mam odczucie czytając ten wątek...

pozdrawiam
  • 0

#44 hobby-psychologia

hobby-psychologia

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 426 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Śląsk

Napisany 10.05.2007, 13:18

Dlatego, kto nie chce, niech nie odpowiada....
  • 0

#45 makulko

makulko

    Inspector

  • Autor(ka) tematu
  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1928 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 20.05.2007, 15:18

Czy może być tak, że anorektyk boi się, że się nie sprawdzi np jako mężczyzna, mimo ze sie sprawdza zawsze, to jednak strach jest silniejszy i ucieka w masturbację nawet bez porno? Wydaje mi sie, ze tak. A Wy jak myślicie?
I czy jeśli człowiek żyje w anoreksji to tak naprawdę daje mu ona satysfakcję, czy czuje sie spełniony np masturbujac sie ZAMIAST byc z ukochaną osobą, czy jednak ma poczucie,z ę chciałby byc z tą osobą, naprawde jej pragnie, ale strach jets silniejszy?
Pytam, bo w głowie mi sie nie mieści,z ę strach mzoe byc tak silny. A podobno bywa


Wszelkie zjawiska które opisujesz hobby są prawdziwe. Strach faktycznie bywa silny (wiem, bo swego czasu też się z tym zmagałem). Oczywiście problem nie dotyczy tylko mężczyzn, a może nawet częściej dotyczy kobiet. Taka osoba stosuje szereg wybiegów i mechanizmów obronnych by "wytłumaczyć" się przed samym sobą np:
1. zaprzecza przed sobą w sytuacjach zbliżenia z inną osobą, że ma seksualne potrzeby.
2. tłumaczy sobie, że skoro partner nie prosi i nie mówi o seksie, to znaczy, że go nie potrzebuje i wszystko jest w porządku,
3. tłumaczy sobie, że ważne, że wystarczy jak partner był zadowolony seksualnie, to wtedy wszystko jest w porządku,
4. myślenie typu: w pewnym wieku już nie wypada robić "takich" rzeczy
5. anoreksja może być schowana za myśleniem typu (nawet nieuświadomionym) że seksualność jest zła, brudna, lub że jest grzechem.
6. taka osoba wynajduje szereg powodów i wymówek żeby uniknąć sytuacji jego zdaniem "niebiezpiecznych" poczynając od niemal przysłowiowego "bólu głowy" po ucieczkę w pracę.

Faktycznie, tak jak piszesz, kompensacją za niezaspokojony popęd jest fantazjowanie i masturbacja.

Jak się z tym uporać?
Zupełnie tak samo jak z innymi odmianami erotomanii: poprzez abstynencję od destrukcyjnych myśli i zachowań, poprzez wsparcie stałego i bardzo wyrozumiałego partnera, który potrafi wytworzyć atmosferę bezpieczeństwa i pełnej akceptacji w intymnych sprawach (bez presji, tak, że osoba chora ma świadomość że może się wycofać), ale też grupę wsparcia, przez szukanie źródeł i rozwiązywanie różnych problemów, przełamywanie wstydu etc... Raczej nie należy liczyć u rzeczywistych anorektyków na natychmiastowe rezultaty.

Wizyta u seksuologa zdecydowanie wskazana.
:)
  • 0

#46 hobby-psychologia

hobby-psychologia

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 426 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Śląsk

Napisany 20.05.2007, 20:53

A co to są natychmiastowe rezultaty? Jaki przedział zcasowy obejmują? wiem, ze to tak trudno okreslić, bo kazdy jest inny itd, ale taka średnia statystyczna? ja stawiam, z enajwcześniesze rezultaty to3-4 lata. A wam jak się wydaje?
  • 0

#47 makulko

makulko

    Inspector

  • Autor(ka) tematu
  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1928 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 20.05.2007, 21:58

Raczej nie, jeżeli są spełnione wszelkie warunki i rzeczywiście chory podejmuje jakąś pracę nad sobą to myślę że wcześniej są pierwsze rezultaty (rok?). Samo uświadomienie sobie problemu przez taką osobę bardzo dużo zmienia.
  • 0

#48 sacrum-profanum

sacrum-profanum

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 65 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:zewsząd

Napisany 21.05.2007, 01:52

Mam problem z 5 pkt. który podał makulko
Zostało mi to głęboko wpojone przez rodziców, czego jestem w pełni świadomy. Do tego dochodzi jeszcze obawa przed skrzywdzeniem partnera.
I nie mam żadnych w/w lęków (chyba że o czymś nie wiem, raczej wątpię)
Jak się z tego wyleczyć?

help me plz!

Ten post był edytowany przez sacrum-profanum dnia: 21.05.2007, 01:55

  • 0

#49 hobby-psychologia

hobby-psychologia

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 426 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Śląsk

Napisany 21.05.2007, 15:33

Poczytaj mądrą literaturę o seksie: West: Dobra nowina o seksie i małzęństwie; Józef Augustyn: Integracja seksualna, W. trobisch: sztuka zrozumienia mężczyzny.
  • 0

#50 sacrum-profanum

sacrum-profanum

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 65 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:zewsząd

Napisany 22.05.2007, 23:58

hobby.. jestem Ci winien browara.
Zdobyłem to: Józef Augustyn: "Integracja seksualna"
jak ktoś to chce to proszę kontakt na priv.(bo ostatnio słowo pisane przestało być legalne)
  • 0

#51 io

io

    Maniak

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1227 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kalisz, Poznań

Napisany 23.05.2007, 12:06

Słowo pisane jest legalne, ale to co napiszesz jest chronione prawnie. I to jest jak najbardziej słuszne. Jeśli chcesz pisać książki i rozdawać je ludziom za darmo, to nikt Ci tego nie zabroni, ale jeśli ktoś chce na tym trochę zarobić, to rozprowadzanie ich za darmo jest nielegalne. Prawo powinno bronić autorów.

pozdrawiam
  • 0

#52 sacrum-profanum

sacrum-profanum

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 65 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:zewsząd

Napisany 24.05.2007, 01:40

No więc...
zresztą, nieważne. Wiadomo jak ta rozmowa się dalej potoczy... wszędzie tylko kasa się liczy. A jak dasz coś za free to zamknąć cię trzeba bo jesteś niebezpieczny, bo ktoś przez ciebie nie zarobi.
Prawda! Nieprawda! Prawda! Nieprawda! Nieprawda! Prawda!
...
Aż kiedyś padnie stwierdzenie typu:
"-jak się cieszę że mamy prawo słuchania muzyki w radiu aż minutę miesięcznie, -tak, a ci sponsorzy jacy hojni, tylko pięcioma reklamami ją przerwali tym razem."
EOT
  • 0

#53 hobby-psychologia

hobby-psychologia

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 426 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Śląsk

Napisany 24.05.2007, 15:35

hobby.. jestem Ci winien browara.
Zdobyłem to: Józef Augustyn: "Integracja seksualna"
[/url])

hehe, piwa nie piję :) zwłaszcza w ciaży:) Duuuuuuuuuuże lody poproszę. I dla mojego meża też :) :) :) :) :D
  • 0

#54 Ciacho

Ciacho

    Zadomowiony

  • VIP
  • PipPipPipPipPip
  • 258 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 26.06.2007, 17:56

Mysle, ze ciekawie anoreksja opisana jest na atronie www.slaa.pl.
  • 0

#55 Gość_Kenny85_*

Gość_Kenny85_*
  • Goście

Napisany 26.06.2007, 20:55

Myślę, że anoreksja uczuciowa/towarzyska/seksualna to pojęcia między którymi występuje wysoki stopień zależności - oczywiście ludzie są różni - niektórzy sa bardzo otwarci, niektórzy zamknięci z natury.

Jestem pewien, że w jakimś stopniu anoreksja emocjonalna mnie dotyczy - po czym to poznaję - między innymi po bardzo krytycznym podejściu do płci przeciwnej - w kontaktach z kobietami np mam problemy z odnalezieniem wspólnej płaszczyzny na której mógłbym oprzeć związek - w zasadzie to w znacznym stopniu jestem szowinistą, na co pewnie miał wpływ onanizm i związana z nim pornografia - kiedy ich obraz wrzuciło się samemu do rynsztoka ciężko potem dojrzeć ich wewnętrzne piękno - na domiar złego moja była dziewczyna była emocjonalnie mało rozwinięta jak na swój wiek i po pewnym czasie zwyczajnie ją rzuciłem - dla niej seks wiązał się z jakimś okresem czasu po którym może to zrobić i zapewne z moją deklaracją, że ją kocham ( nie będę opisywał jak dziecinnie się zachowywała - miałem po prostu wrażenie że spotykam się z 16latką której tylko trzymanie się za ręce w głowie a nie z 21kobietą która wie czego chce, również pod względem seksu ) :zdegustowany:

Dodam tylko, że miałem 2 stałe dziewczyny w życiu mimo iż okazji do zawarcia znajomości było dużo dużo więcej. Co jest najlepsze - mimo iż mam te prawie 22 lata, nigdy jeszcze nie uprawiałem seksu koitalnego z dziewczyną ( technicznie jestem prawiczkiem ) mimo iż znowu okazji było parę - zwykle odrzucałem je przez wzgląd na fakt, że zawsze marzyła mi się ekstra-laska ( filmy porno zrobiły swoje ) - takie zaś zwykle są zajęte przez gości z nieco grubszym portfelem niż ja i nie grzeszą klasą - jak już znalazła się jakaś inteligentna + ładna + sympatyczna to instynktownie stwierdzałem, ze nie mam szans, nie próbując nawet swoich sił - w zasadzie po przeczytaniu tego wszystkiego co napisałem dochodzę do wniosku, że ten nawyk wpędził mnie w masę kompleksów i wypaczył obraz kobiety co w diametralny sposób upośledziło moje kontakty z nimi.

Teraz przy pomocy wielu lektur i walki z tym nałogiem odzyskuję dla nich szacunek - przez tyle lat myślałem, że po prostu taki jestem, podczas gdy problemy na tym tle był we mnie nawarstwione przez nałóg.

Jeśli chodzi o anoreksję towarzyską to nie pojawiła się u mnie - rzadkie spotkania ze znajomymi to wynik braku kasy a nie braku znajomych albo chęci - na szczęście brak kasy powinno udać mi się zwalczyć w te wakacje :)

Anoreksja seksualna - nie wiem, szczerze mówiąc mimo, że jestem prawiczkiem, miałem sporo kontaktów seksualnych z kobietami, naprawdę to lubię i nie zauważyłem na tym tle jakiś zahamowań -
natomiast całe lata oglądania porno zatarł u mnie gdzieś granicę normalnych potrzeb seksualnych - podczas bardzo długich ciągów zdarzało mi się impulsywnie wchodzić na strony z filmami z shemale w roli głównej albo oglądać filmy BDSM - mimo iż jestem heteroseksualistą i pociągają mnie tylko kobiety, to podczas ciągów trwających tygodnie, budzą się naprawdę prymitywne i mroczne seksualne popędy o których się nie śni naszym bliskim - właśnie dlatego też chcę zerwać z tym nałogiem - na samą myśl o tym, że mógłbym permanentnie popaść w zachowania homoseksualne robi mi się niedobrze :zdegustowany:

Ten post był edytowany przez Kenny85 dnia: 26.06.2007, 20:59

  • 0

#56 Gość_Bombel_*

Gość_Bombel_*
  • Goście

Napisany 05.08.2007, 00:16

Boże! Jak czytam ten wątek to... widzę siebie i swoją totalną panikę przed wyrażaniem uczuć zwłaszcza do kobiet. Sprawa nie dotyczy i nie dotyczyła TYLKO mojej żony. Zawsze ( i dziś też) objawiało się to tak samo. Kiedy zaczynała mi się podobać jakakolwiek dziewczyna, moją reakcją było natychmiast tłumienie tego uczucia i nie pozwolenie na najmniejsze jego ujawnienie! Dlaczego? Ano z lęku przed odrzuceniem. Byłem ( i jestem - teraz trochę mniej) przekonany, że jestem najmniej atrakcyjnym facetem na świecie, że byle dresiarz w łańcuchach jest ode mnie lepszy. Pewnie przyczyna tkwi w urazach z dzieciństwa, kiedy dzieci się ze mnie wyśmiewały, bo nosiłem okulary. No i była matka, od której emocjonalnie byłem uzależniony. Matka surowa i chyba równocześnie nadopiekuńcza, która oceniała każdy aspekt mojego życia.
Z biegiem czasu nauczyłem się maskować idealnie. Nigdy do czasu ślubu nie miałem tak normalnie dziewczyny, z którą bym chodził, bo i nigdy do żadnej nie "wystartowałem". Zdarzyło mi się to raz (znamienne, że stało się to wtedy, kiedy opuściłem dom) i ta dziewczyna jest obecnie moją żoną. Dziś mam prawie 37 lat i nadal ogromnie żałuję i żyję z poczuciem, że ominęło mnie coś pięknego: młodzieńcze zauroczenia (wszystkie stłumiłem w sobie), zabawy, randki z dziewczynami, radość z odwzajemnionej miłości. Kiedy patrzę na pary nastolatków i trochę starszych chce mi się płakać z żałości.
A dziś? Nie zamierzam zdradzać żony, to oczywiste, ale mam w sobie ogromne pragnienie poczucia że jestem atrakcyjnym facetem dla kobiet. Tylko że nie wiem jak to rozpoznać! Koleżanki w pracy zdecydowanie mnie lubią - żartujemy, gadamy zupełnie swobodnie. Jak odróżnić lubienie od podobania się?
Ostatnio byliśmy na imprezie firmowej i tam nastąpiła katastrofa. One wszystkie chciały ze mną zatańczyć, ale ja wszystkim odmówiłem. Wręcz uciekłem z parkietu i nikt, nawet siłą nie był mnie w stanie tam zaciągnąć. Taniec powoduje u mnie skrajną panikę, bo tracę wtedy kontrolę nad sobą wydaje mi się, że wyglądam jak idiota, no a poza tym... taniec z kobietą ma kontekst leciutko erotyzujący.
Dziewczyny czy jestem anorektykiem emocjonalnym?

Równolegle z tym wszystkim rozwijał się i gruntował onanizm, który był moją ucieczką od napięć. Cieszę się że trafiłem na to forum. Zaczynam wszystko widzieć inaczej.
  • 0

#57 MiseryX

MiseryX

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 16 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Nowhere

Napisany 05.08.2007, 04:47

Mogę się pod tym podpisać, też mam problemy z wyrażaniem uczuć i mimo że mam jakieś tam powodzenie u kobiet nie mogę zawrzeć z nimi żadnej znajomości nie mówiąc o związku. Po prostu nie mogę się przełamać. Obawiam się odrzucenia, braku akceptacji, wyśmiania kiedy wyjdą na jaw moje słabości. Do tego dochodzi obawa przed impotencją. Żałuję też straconych lat i wszystkiego co straciłem przez ten syf jakim jest porno. Bombel i tak masz szczęście że udało Ci się założyć rodzinę, bo patrząc po sobie wydaje się to zupełnie niemożliwe :(

Jako że zgubiło nas piękno kobiecego ciała polecam teledysk "Sadeness" Enigmy doskonale to odzwierciedla:

http://pl.youtube.co...h?v=CLi-bELb_M0
  • 0

#58 Gość_czrny_*

Gość_czrny_*
  • Goście

Napisany 18.12.2007, 16:50

# Czy przez długie okresy w życiu obchodzisz się bez zaangażowania w jakikolwiek związek - uczuciowy bądź seksualny?
# Czy przez długie okresy unikasz aktywności towarzyskiej?# Czy unikasz kontaktów z jedną z płci?
# Czy w grupie stale trzymasz się na uboczu?
# Czy boisz się zostać zauważony (zauważona)Czy czujesz się niezręcznie, kiedy ktoś oferuje Ci opiekę, troskę, przywiązanie lub miłość?# Czy regularnie rezygnujesz ze swoich duchowych i emocjonalnych potrzeb na rzecz innych ludzi?
# Czy radość lub wspólna zabawa z innymi ludźmi to dla Ciebie szczególnie trudne chwile?# Czy czujesz wrogość wobec ludzi, którzy lepiej od Ciebie radzą sobie w towarzystwie?
# Czy masz wrażenie, że Twój sposób bycia jest nieautentyczny?# zy wstyd z powodu Twojego życia zmusza Cię do unikania związków?
# Czy używasz swego poczucia wyższości (bądź niższości) jako bariery, by odgrodzić się od innych?
# Czy sądzisz, że żadna zdrowo funkcjonująca i atrakcyjna osoba (bądź grupa) nie zechce kogoś takiego jak Ty?
# Czy okazywanie ludziom, że się o nich troszczysz, czy że Ci na nich zależy, to przykre dla Ciebie momenty?
# Czy uważasz, że jesteś "nie dość" - nie dość bystry (bystra), nie dość atrakcyjny (atrakcyjna), nie dość dojrzały (dojrzała), nie dość młody (młoda), nie dość znany (znana), nie dość zdrowy (zdrowa) - by zasługiwać na związek?Czy odpychasz ludzi chłodem? Albo agresją? Bojaźliwością?
Mógłbym się pod tym podpisać.
  • 0

#59 excuser

excuser

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 3 Postów:

Napisany 28.01.2008, 21:15

Wielce ciekawy problem się kreuje. Zbytnio nie rozumiem tylko tych pytań, jest ich za dużo i są bardzo rozstrzałowe, trudno na ich podstaiwe wyciągnać esencję problemu. Odnajduję w symtpomach tego problemu pewne zależnosci do mojej osoby, ale w niektórych wręcz na odwrót. Można właściwie powiedzieć, że moja podświadomość troche na to cierpii, natomiast świadomość wręcz odwrotnie. Moje świadome pragnienia są takie żeby [...] ile wlezie, uważam to za pewnego rodzaju wyznacznik wartosci mężczyzny i jeden z jego głównych celów. Chociaż jak przychodzi co do czego to wymiękam psychicznie juz w rozmowie z kobietami, a co dopiero w czymś więcej. Najprościej zwalić to na brak pewnosci siebie, ale ja lubię szukać innych wymówek. Wczesniej zwalałem mój strach przed [...], na moją matkę i jej ciagłe piętnowanie mnie, teraz moge to zwalić na podświadomą anoreksję sexualną(nie [...], bo podświadomie tego nie chce, gdyby nie to, to ruchałbym na umór :] )ale jednak zdaje sobie sprawę, że problem da sierozwiązać, tylko porządnie biorąc sie za siebie.
  • 0

#60 cqk

cqk

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 2 Postów:
  • Skąd:ze Wschodu

Napisany 08.04.2008, 23:32

Mogę się podpisać pod wszystkimi w/w "zarzutami", ale za anorektyka się nie uważam, a nawet uważam, że takie coś nie istnieje. Już tłumaczę dlaczego.

Na nadmiar znajomych narzekać nie mogę i z tym faktycznie czuję się źle, dopóki np. nie wyjadę za granicę, do jakiegoś cywilizowanego kraju. Co ma cywilizacja do samotności? Ano to, że są kraje, które nie znały totalitaryzmu i w których ludzie na codzień na ulicach są serdeczni, uśmiechnięci, a powodem do nawiązania rozmowy może być niespodziewany opad zwykłego deszczu. Jeśli bym się zaczął tak zachowywać tu gdzie mieszkam, gdzie brakuje już chociażby słów, które by ktoś jeszcze uważał za wulgarne, a jak ktoś nie pije piwska, to może i umrzeć z nudów, zostałbym uznany za nienormalnego. Chowam się za poczuciem własnej wyższości? Nie sądzę, bo spotkałem wiele osób, w tym publicznych, z podobnymi poglądami. Wracając do krajów cywilizowanych - tam oferowane są nawet obrączki z literką "s" dla osób samotnych, bo każdy ma prawo być samotny i nie powinien się z tym źle czuć wśród innych.

Śmiem twierdzić że wszystko jest kwestią tzw. wrażliwości, bo przecież potrzeby seksualne to nie jedzenie czy powietrze. Każdy chyba zna fajnego, wesołego zakonnika czy zakonnicę. Że ciężko się ludziom wrażliwym w tym kraju żyje, to widać chociażby po samobójstwach wśród nieletnich. Jak komuś ściągną gacie i nakręcą przy tym film, a ta osoba nie podziela zdania że to dobra zabawa, to może jej się odechcieć żyć. Idę o zakład, że parę z takich osób zostałoby chirurgami poprawiającymi statystyki przeszczepów czy autorami projektów archiktektonicznych przebijających nawet stację Plac Wilsona. Można trafić do klasy, w której nie ma ani jednej bratniej duszy, ani jednej fajnej osoby? Ano można.

W dzisiejszych czasach leczenie kogoś z tej całej anoreksji towarzyskiej jest równie uzasadnione jak leczenie z pesymizmu. Przepraszam za długi i luźny wywód, ale już tak mam, że piszę rzadko i długo.
  • 0