Skocz do zawartości



Zdjęcie

"masturbacja W Pracy? Czemu Nie"


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
35 odpowiedzi w tym temacie

#21 nevermind

nevermind

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 473 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:się biorą grzechy?

Napisany 27.12.2006, 11:14

jak to Lem za życia napisał: "dopuki nie połączyłem się z Internetem po raz pierwszy nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów".

smutne.
  • 0

#22 Gość_lily_*

Gość_lily_*
  • Goście

Napisany 27.12.2006, 11:55

Oooooo, to Lemowi udalo sie napisac cos, co nie usypia? Ciekawe....
;)
  • 0

#23 Gość_infected_*

Gość_infected_*
  • Goście

Napisany 27.12.2006, 12:37

"Wyłączając religię, to masturbacja faktycznie sama w sobie nie jest złem, ale erotoman może być czasem przewrażliwiony i mówić innym, żeby uważali na to, no bo skoro jemu samemu sprawiło to kłopoty i cierpienie..."

mam identyczny pogląd na te sprawe.

"Wiadomosci, ktore podales: o tym, co niektorzy psychologowie sadza, pewne dane statystyczne nikomu nie pomoga."

Same wiadomosci i statystyki z pewnoscia nie pomogą. Ale jeżeli je ktoś przemyśli, spojrzy na te sprawe z obcego mu punktu widzenia i wyciągnie te same wnioski jakie ja sam wyciągnęłem to jestem przekonany że mu to pomoże.

"Z tego co zauwazylam na tym forum chodzi o zerwanie z nalogiem i zmiane w postepowaniu, postrzeganiu sprawy masturbacji, choc teraz uwazasz, ze to jest ok, nie wiesz jak w przyszlosci to wplynie na Twoje dalsze postepowanie, ani na np.przyszle malzenstwo Twojego kolegi."

Oczywiscie ze na 100% przewidziec tego nie moge. Ale naprawde watpie zeby cos sie zmienilo. Skoro kazdy seksuolog mówi że onanizm w ogromnej większości przypadków niczego złego nie przynosi to ja mu wierze. Poza tym skoro do tej pory ani mnie ani przyjaciołom nic się z tego powodu złego nie dzieje to nie widze powodu dlaczego sprawia miałaby się odwrócić o 180 stopni w przyszlosci.

Oczywiscie zdarzają się wyjatkowe sytuacje w których to może obrócić się na niekorzyść, ale to przecież rzadkość a ze względu na coś co jest mało prawdopodobne nie będę zmieniał swego życia.

"Teraz wiem, ze warto jest zyc bez niej, tez mialam dobre wyniki w szkole, pracy, ale bez masturbacji moglabym miec prawdopodobnie jeszcze lepsze, nie tylko o to chodzi, nawet gdy jestes ateista to nie uwazasz, ze przez masturbacje zmniejszasz sobie przezycia pewnych sytuacji? Np.Doznanie milosci?,Wyrobienie silnego charakteru? Nie boisz sie, ze pewnego dnia to moze wplynac na Twoje decyzje, zycie?"

nie, nie uważam ze przez masturbację zmniejszam moje doznanie miłości. Masturbuję się regularnie i uwierz mi, że jestem BARDZO wrażliwym facetem. Jedno z drugim nie ma dla mnie żadnego powiązania. A silny charakter? To juz bardziej prawdopodobne.

'Doskonale, gratuluję, naprawdę. Chcesz kogoś w związku z tym nawrócić na swoje przekonania?"

Oczywiscie ze nikogo "nawracać" nie chcę. Chcę tylko dam Wam trochę do myślenia, mam nadzieję że przynajmniej część osób to sobie przemyśli i dojdzie do wniosku że żadnym złem to tak naprawdę nie jest, no może wyłączając religię.

"Ach, te rozmowy o seksie i masturbacji. Ja na przykład wyrosłem z tego w okolicach pierwszej klasy gimnazjum."

Wydaje mi sei ze konkretnie nie zrozumiałes o jakiego typu rozmowy mi chodzi. Właściwie to nie były w ogóle rozmowy, raczej pojedyncze uwagi z których można było wyczytać między wierszami parę rzeczy.

"Ktoś mądry powiedział "nic, co staje się nałogiem nie jest dobre"."

To przestań jeść i pić, to też jest nałóg. Ja np. chciałbym być nałogowym czytaczem książek, zwłaszcza tych poświeconych analizie matematycznej albo fizyce kwantowej. ;)

"W domyśle - ci co tego nie robią. lub starają się tego nie robić są nienormalni? Idąc dalej - w delikatny sposób przekazujesz nam że jesteśmy nienormalni?"

Nie o to mi chodziło. Chciałem tylko napisać że onanizm jest rzeczą najzupełniej normalną. A statystycznie jest nawet bardziej normalny niż jego unikanie, dlatego nie wolno traktować go jako dewiacji.

"Ateiści - co mnie (i zapewne wielu wierzących) obchodzą wasze światopoglądy? Raczej drażnie mnie, jak widzę, ze kolejny oświecony internauta pisze przy byle okazji, że nie wierzy."

Kompletnie nie rozumiem o co Ci chodzi. Co cie takiego drazni w tym ze inni mają inne poglądy na kwestię wiary i nie wahają się o tym pisać? I dlaczego przy 'byle okazji'? - onanizm i religia to tematy które trudno od siebie nawzajem oddzielic, moze nie? Ja nikogo nie naklaniam do tego zeby przestał wierzyć, uważam ze wiara to indywidualna sprawa kazdego człowieka i nikogo nie indoktrynuję pod tym względem. Nie wiem skąd ten zarzut że to robię, wyjasnisz mi?

"Artykuł o którym mowa jest w temacie jest patologią. I za taką uznałbym go niezależnie od mojego stosunku do masturbacji. Wynoszenie pod niebiosa tak intymnej rzeczy jak seks lub zaspokajanie isę ręką jest chore."

nie rozumiem jakie to ma odniesienie do mojego tekstu który zacytowałeś.

"dopuki nie połączyłem się z Internetem po raz pierwszy nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - buahahahaha to mnie rozwaliło. XD Mistszostfo świata. hahahahahaha
  • 0

#24 Gość_evenement563_*

Gość_evenement563_*
  • Goście

Napisany 27.12.2006, 14:44

Zgadzam sie w 100% z psr!!
Infected nie wiem co ty chcesz przekazac swoimi "wielkimi mądrościami" ale twoja sprawa...I tak szczerze w to watpie zeby ktos na tym forum przyznał ci racje...
Nie próbuj tutaj mącić :zdegustowany: Załóż sobie swoje forum i pisz co ci sie podoba.

|"Artykuł o którym mowa jest w temacie jest patologią. I za taką uznałbym go niezależnie od mojego stosunku do masturbacji. Wynoszenie pod niebiosa tak intymnej rzeczy jak seks lub zaspokajanie isę ręką jest chore."

nie rozumiem jakie to ma odniesienie do mojego tekstu który zacytowałeś.|

Temat jest o tym artykule...
  • 0

#25 Gość_infected_*

Gość_infected_*
  • Goście

Napisany 27.12.2006, 14:51

Seksuolog dba, by jego pacjenci nie mieli problemów z seksem, ale nie jest jego obowiązkiem dbać o to, by seks nie wpłynął destrukcyjnie na duchowość pacjenta.


Prawda. Ale nie każdy ma problem z duchowością wywołany potrzebą masturbacji. Ja nie mam, podejrzewam że większość ludzi też nie. Dlatego nie wszystkich ludzi ten problem dotyczy, to właśnie staram się przekazać. Chciałem po prostu zaprotestować przed pisaniem stwierdzeń typu:

"Tym zatwardzialym onanistom chyba juz nie przegadamy do rozsadku ale mlodym trzeba uswiadamiac ze to zle."

Ponieważ złe być wcale nie musi... A "uswiadamianie" ludzi o problemie, którego nie mają i najprawdopodobniej mieć nie będą może przynieść tylko szkodę.

Bez jedzenia i picia, bez dostarczania składników odżywczych i wody organizm umiera.
Bez masturbacji nie.
Widzisz różnicę?
To, że nie da się wytrzymać bez masturbacji to wielki mit rozgłaszany głównie przez tych, którzy z masturbacją nie chcą się rozstać.

Owszem, wierzę, że bez masturbacji można da się żyć. Ale bez wytrysku już nie - jeżeli nie będziesz się onanizował to co najwyzej będziesz miał polucje. Jak bardzo byś pragnął z tym walczyć, nic nie poradzisz. Potrzeba oddania przez samca nasienia jest taką samą biologicznie naturalną potrzebą jak głód oraz pragnienie. Ani bez głodu ani bez prokreacji utrzymanie ciągłości gatunku byłoby niemożliwe. Dlatego ewolucja obdażyła nas i każdy inny gatunek w te instynkty. Nie uważam je za "nałogi", tylko , jeszcze raz powtarzam, za naturalne biologiczne potrzeby organizmu.

Po prostu wolę sam to wywołać. Bez budzenia się z wilgocią w srodku nocy i bez chodzenia po ścianach całymi dniami. I przy okazji mogę poczuć się przyjemnie, zarówno fizycznie jak też i psychicznie, naprawdę. Nie każdy musi miec z powodu tego "procederu" negatywne myśli i emocje.

Może czasem to tak wygląda, ale na ogół nikt na tym forum nie traktuje masturbacji jako dewiacji, tylko jako coś, co nam pomieszało trochę szyki w walce z codziennością i przeszkodziło w zrealizowaniu innych - większych marzeń.


No OK, dewiacja to może trochę niewłaściwe określenie.

NA wszelki wypadek przypominam - my tu mówimy o nałogu. Masturbacja raz w tygodniu to dla wielu normalka i nic mi do tego, tak samo jak wielu ludzi pije piwo w piątek czy sobotę żeby się rozerwac i wraca do domu. Ale gdy ktoś zaczyna pić codziennie i upijać się, co dezorganizuje mu całe życie i niby chodzi do pracy i wypełnia obowiązki ale ciągle myśli o następnym kieliszku i czeka tylko na wolny czas, żeby wyjść się napić to oznacza to, że gdzieś się pogubił.


Tu też się zgadzam - jeżeli ktoś faktycznie nad sobą nie panuje i robi to notorycznie i nałogowo w pełnym tego słowa znaczeniu to jak najbardziej powinien się ograniczać. Ja tego nie potępiam, a nawet i popieram! Ale nie stawiajcie sprawy w sposób, że nawet rzadkie zaspokajanie się jest patologią. Jeżeli nawet niczego złego nie wywołuje to na pewno wywoła jakieś katastroficzne efekty w przyszłości. Bo na tym forum sporo jest tych teorii. Teorii, które uważam za bardzo niemądre i nie przynoszące niczego dobrego.

Sprawę masturbacji powinno się przedstawiać w ten sposób: Jeżeli naprawdę masz z tym problem to jak najbardziej powinieneś z tym skonczyc. Ale jeżeli jesteś pewien ze nic złego się z tobą nie dzieje to nie walcz z tym, skoro niczego złego ci nie przynosi.
  • 0

#26 Gość_infected_*

Gość_infected_*
  • Goście

Napisany 27.12.2006, 15:13

Zgadzam sie w 100% z psr!!
I tak szczerze w to watpie zeby ktos na tym forum przyznał ci racje...


Powiem więcej: ja wątpię żeby pojawił się ktoś kto nie tyle przyznał mi rację co w ogóle zastanowił się trochę nad tym co napisałem. Jak znam życie 90% ludzi podchodzi do każdej dyskusji z mentalnością typu "pisz sobie co chcesz ale ja i tak swoje wiem i zadne argumenty mnie nie obchodzą".

Nie próbuj tutaj mącić Załóż sobie swoje forum i pisz co ci sie podoba.

Ja mącę? Staram się podejść do sprawy jak najbardziej merytorycznie, nikogo nie krytykuję ani do niczego nie zmuszam. no ale wiadomo jak to jest - mąci zawsze ten kto tylko porusza jakiś trudny temat, zwłaszcza jak ma inne zdanie, a już szczytem wszystkiego jest jeżeli używa jakichś argumentów...

Temat jest o tym artykule...


Toś mnie oświecił, nie ma co...

Napiszę to inaczej, prościej już niestety nie potrafię:
Jakie jest powiązanie między moim tekstem zacytowanym przez psr:

"Ze większośc zarówno seksuologów jak i zwykłych ludzi masturbację akceptuje!
Przemyslcie to."

A jego ripostą:

"Artykuł o którym mowa jest w temacie jest patologią. I za taką uznałbym go niezależnie od mojego stosunku do masturbacji. Wynoszenie pod niebiosa tak intymnej rzeczy jak seks lub zaspokajanie isę ręką jest chore."

Bo ja żadnego powiązania dostrzec nie potrafię.
  • 0

#27 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1960 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 27.12.2006, 16:26

Zwrócił uwagę moją ten tekst napisany przez Infected:

Oczywiscie zdarzają się wyjatkowe sytuacje w których to może obrócić się na niekorzyść, ale to przecież rzadkość a ze względu na coś co jest mało prawdopodobne nie będę zmieniał swego życia.

Tak się składa, że ta rzadkość dotyczy wielu osób będących na tym forum. Musisz o tym pamiętać i nie obrażać się na nas, którzy widzimy na sobie jakie konsekwencje może to mieć. Razi mnie twój sposób pisania, z pewną ukrytą nutką pogardy. I stąd dostajesz ostre odpowiedzi. Denerwujące jest że pouczasz innych, a tego nikt nie lubi. Ta dyskusja jest tu bez sensu, bo zdrowy nie zrozumie chorego, a chory zdrowego. Powiedziałem.

Któryś z seksuologów napisał, że masturbacja jest zdrowa, ale jak dla kogoś jest problemem to powinien przestać to robić. I ja się tego trzymam i staram się przestać.

Temat się rozjechał. Na miejscu moderatorów... ale nie jestem moderatorem.

Ten post był edytowany przez makulko dnia: 27.12.2006, 16:35

  • 0

#28 Gość_infected_*

Gość_infected_*
  • Goście

Napisany 27.12.2006, 17:54

Razi mnie twój sposób pisania, z pewną ukrytą nutką pogardy. I stąd dostajesz ostre odpowiedzi. Denerwujące jest że pouczasz innych, a tego nikt nie lubi. Ta dyskusja jest tu bez sensu, bo zdrowy nie zrozumie chorego, a chory zdrowego. Powiedziałem.


No cóź, wygląda na to że rzeczywiście trudno jest zrozumieć kogoś o zupełnie innych doświadczeniach życiowych, trudniej nawet niż na początku sądziłem. I rzeczywiście nie ma sensu tego wątku kontynuować.

Któryś z seksuologów napisał, że masturbacja jest zdrowa, ale jak dla kogoś jest problemem to powinien przestać to robić.


Otóż to.

PS. Życzę udanego Sylwestra oraz dużo radości i miłości w nadchodzącym roku!

PS.2. A Lem świetnym pisarzem był, nie wiem skąd zarzut że jest nudny...
  • 0

#29 Gość_lily_*

Gość_lily_*
  • Goście

Napisany 27.12.2006, 18:16

Lem świetnym pisarzem był, nie wiem skąd zarzut że jest nudny...

No cóź, wygląda na to że rzeczywiście trudno jest zrozumieć kogoś o zupełnie innych doświadczeniach życiowych


I oto odpowiedz :)
Happy New Year :)
Lily
  • 0

#30 Gość_evenement563_*

Gość_evenement563_*
  • Goście

Napisany 28.12.2006, 11:45

A może Infected wcale nie jest przekonany o tym co napisał?Nie jest pewny ze to jest dobre i to go gryzie?Moze chce poprostu sprawdzic co maja do powiedzenia na ten temat ludzie z większa wiedza...? nie wazne juz... :)

Wracajac do tematu:Jak napisał psr-PATOLOGIA!!
  • 0

#31 nevermind

nevermind

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 473 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:się biorą grzechy?

Napisany 28.12.2006, 12:07

"Moze chce poprostu sprawdzic co maja do powiedzenia na ten temat ludzie z większa wiedza" wlewasz sobie evenement (swoim nickiem też :) ).

IMO każdy ma tutaj trochę racji. mnie najbardziej wkurza to, że nie mam dostatecznej siły woli, żeby sobie czegoś odmówić. a czasem trzeba sobie odmówić, bo człowiek bez zasad to ruina człowieka :( .
  • 0

#32 Gość_evenement563_*

Gość_evenement563_*
  • Goście

Napisany 28.12.2006, 16:25

Nie chodziło mi o mnie :/
Przeciez na tym forum jest wielu ludzi którzy znajduja rózne artukuly,ksiazki,oglądaja programy,rozmawiaja z rózymi ludzmi by dowiedziec sie na ten temat jak najwiecej i pozniej przekazuja tą wiedze nam,użytkownikom o małej wiedzy...I ZA TO IM CHWAŁA!

A tym nickiem posługuje sie na róznych forach,grach itp. I tutaj tez wziałem tan nick zeby nie zapomniec czasem :P
  • 0

#33 Gość_lucas_*

Gość_lucas_*
  • Goście

Napisany 28.12.2006, 21:56

Bardzo dobrze, że ta dyskusja już się zakończyła. Moim zdaniem Infected postąpił trochę niesmacznie. To tak jakby napisać na forum AA 'wypicie dwóch piw w piątek wieczorem nie jest złe'. Pewnie, że nie jest złe, a nawet korzystne. Jednak na tym forum rozmawiają ludzie, którzy mają z tym problem i dla nich masturbacja raz na jakiś czas, może przerodzić się w coś dużo większego i gorszego. To że 95% mężczyzn się onanizuje nie oznacza, że uzależnieni stanowią tylko niewielki odstetek pośród nich.

To tak samo jak z alkoholem, bo przecież wypicie lampki wina czy piwa jest zdrowe, jednak ludzie nie znają umiaru. Nigdzie przecież nie ma tekstów jaki to zdrowy jest alkohol. Zawsze znajdą sie tacy, którzy przedobrzą i to ze względu na nich trzeba uważać na takie artykuły jak ten na WP.

Ten post był edytowany przez lucas dnia: 28.12.2006, 21:57

  • 0

#34 Gość_eufrozyna_*

Gość_eufrozyna_*
  • Goście

Napisany 29.12.2006, 00:22

Do Lily:
A Lem genialnym pisarzem był. :D

Ten post był edytowany przez eufrozyna dnia: 29.12.2006, 00:37

  • 0

#35 StepBack

StepBack

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 150 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Małopolska

Napisany 23.06.2009, 12:44

Na głupotę nie ma rady :zakrecony:


Trzeba jednak pamiętać, że nasza droga w bagno była podobna, choć odpowiednio bardziej starodawna. Może jest też tak, że są ludzie, którzy nie mają problemu z onanizmem niezależnie od tego, jak często i długo się masturtbują. Po prostu są odporni na to uzależnienie. Może...
  • 0

#36 Paranoid

Paranoid

    Współ- i uzależniony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 375 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pepperland

Napisany 25.06.2009, 18:40

tu chodzi o ogromne pieniądze... Zobaczcie o czym jest napisane w tym artykule: o gadżetach do masturbacji! Ten w iPodzie dla kobiet to mnie normalnie rozwalił http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/mellow.gif

Szkoda, że nie przeczytałem o tym wcześniej. Pewnie popełniłbym jakiś ironiczny felieton o "głębszym przeżywaniu muzyki"... o zupełnie nowym typie groupies... o wątpliwościach, czy gdy fanka słucha piosenkarki przez taki zestaw, należy to uznać za homoseksualizm... o tym, że zapewne niedługo w salach koncertowych w poręczy każdego fotela będzie zamontowane dyskretne gniazdko (sygnał bezpośrednio z miksera)... o możliwych komplikacjach wywołanych odruchem Pawłowa (uczennica szczytuje na lekcji muzyki przy jakiejś nobliwej klasycznej kompozycji, bo zawsze onanizowała się akurat tym utworem)... Pointa byłaby taka, że "dotychczas fanki oddawały się gwiazdorom rocka osobiście, ale teraz może wreszcie zrozumieją, że najważniejsza jest przecież sama muzyka". Cóż, teraz ten tekst byłby już spóźniony. :(
Pusty śmiech mnie ogarnia. A ja, głupi, myślałem, że nowa Vedia (A10) po to ma dwa wyjścia słuchawkowe, żeby chłopak i dziewczyna mogli słuchać muzyki razem... Przepraszam, nie umiem potraktować tego tematu inaczej niż ironicznie.

Za chwilę to 99% kobiet nie będzie w stanie osiągnąć orgazmu z mężczyzną...

Taaaa, chyba, że mężczyzna jest muzykiem i używa wzmacniacza z dodatkowym wyjściem.

Ten post był edytowany przez Paranoid dnia: 25.06.2009, 18:43

  • 0