Skocz do zawartości



S P O R T


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
81 odpowiedzi w tym temacie

#21 Gość_Olszi_*

Gość_Olszi_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 15.10.2006, 20:57

Ja tam w domciu hanglami próje :D A w zime to na deche :)
  • 0

#22 psr

psr

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 83 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:A-M

Napisany 16.10.2006, 06:43

C) na siłowni

Napisałem wyżej. Dodam jeszcze, że chodziłem na najtańszą siłownię jaką udało mi się znaleźć. Planuję w wakacje znaleźć jakąś pracę i samemu zarabiać na takie rzeczy.

Powiem ci co można robić w domu
(..)- kupić sobie ciężarki i zrobić domową siłownię (swoją drogą nielubię chodzić na siłownię, a to jest szybkie, przyjemne i ogólnie miłe)

Tak zrobiłem.

- kupić sobie steper i na nim chodzić, fajna sprawa, możesz oglądać przy tym tv itp

Ciekaw jestem, gdzie bym taki steper postawił, nawet jakbym go jakimś cudem kupił.

- podciągać się na drążkach, robić pompki przysiady i miliony innych!

Tak robię.
Dorzucę jeszcze chodzenie na basen (nieregularnie), jazdę na rowerze i imanie się każdego zajęcia jakie mi podsuną koledzy. Bardzo lubie tez sporty zimowe, jak narty lub łyżwy, które mi nadzwyczaj dobrze wychodzą. Powtarzam: nigdzie nie napisałem ze nic nie robię.

Wiec, mówiac kolokwialnie, nie pieprz głodnych kawałków. Chęć jest, umiejętności jest mniej niż zero.
Ale najwyraźniej nie znasz problemu.
  • 0

#23 nevermind

nevermind

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 473 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:się biorą grzechy?

Napisany 16.10.2006, 15:14

A TERAZ WSZYSCY CZYTAJĄCY TEN TEMAT WYŁĄCZAJĄ KOMPA I IDĄ NA DWÓR :D

biegać jeździć co kolwiek

ja idę :)

narka http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/lol.gif
  • 0

#24 dizzyman

dizzyman

    dyzio

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2305 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:nieważne. ważne dokąd.

Napisany 18.10.2006, 14:20

psr, Stranger, zejdzcie z tonu.
spokojnie.
  • 0

#25 Did

Did

    Zadomowiony

  • VIP
  • PipPipPipPipPip
  • 237 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków

Napisany 19.10.2006, 00:50

Ciekawe, ja też mam lęk, przed okazywaniem swojej nie najlepszej sprawności. Np. nauczyciel mówił "teraz wszyscy robią to" i jak przychodziło na mnie to wychodziło pajacowanie. Trochę się to tego, że się ze mnie śmiali przyzwyczaiłem (w sumie teraz widzę, że mało się śmiali). Ale lęki mam do tej pory. Np. dzisiaj przed pójściem na kurs tańca pomyślałem sobie, że znowu będzie pajacowanie, że sobie robie krzywdę. Ale zignorowałem to i... nic się zupełnie nie stało. :)

Mam taki sposób na dowartościowanie się w tej dziedzinie: czasem biegam sobie sam i urabiam sobie pogląd, że jestem w tym dobry (przynajmniej jest ta jedna dziedzina sportu). I wyobraźcie sobie jak się czułem, jak w tamtym roku student jakiegoś innego kierunku dziwił się, że szybko biegam! Ja, który w podstawówce dostawałem dwóje z WF!

Nie umiem w nic grać, jak próbowałem grać w teatrzyku - wyszła żenada (że aż usłyszałem "pa, pa"). Na zajęciach na basenie przeżywałem tortury psychiczne, gdy przychodziła na mnie kolej, była żałosna nędza.

I, o dziwo, w tym też masturbacja macza macki. Teraz jak mi psychika wstaje na nogi pod wpływem czystości, weszła we mnie jakaś nowa energia: poszedłem na kurs tańca zupełnie wbrew sobie. A tańca nie lubię, wstydzę się (znowu skutek masturbacji: przerośnięta przestrzeń osobistej prywatności - "niech nikt (a szczególnie żadna dziewczyna) nie dotyka mojego zbolałego wstydem ciała!"). Zawsze mówiłem i myślałem, że nigdy nie będę tańczył (błee!).

A teraz to i nawet podobać się zaczyna...
  • 0

#26 Freedom_Fighter

Freedom_Fighter

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 81 Postów:
  • Skąd:Poznań

Napisany 21.10.2006, 09:02

Generalnie zgadzam się ze Stranger'em. Sport można uprawiać wszędzie, ja, chociaż ostatnio mam dosyć mało czasu, wykorzystuje praktycznie każdą okazję, żeby się ruszać.

Co do masturbacji i sportu: to nie jest tak, że jak ktoś jest pogrążony w nałogu to z tej okazji MUSI być słaby fizycznie 9i mieć z tym związane lęki). Wiem to na swoim przykładzie - w podstawówce orłem na WFie nie byłem, w piłkę dobrze nie gralem itp. Od pewnego czasu tylko siedziałem i grzałem ławeczkę - chociaż wolałbym grać. Ale sala była mała, a było nas cos koło 30 na pół sali, więc wiadomo że grali tylko ci 'lepsi" - po części zapewne była to wina wuefisty. Co ciekawe, kiedy było ciepło i szliśmy grać na zewnątrz, grało mi się dobrze i zdarzało mi się zaskakiwać kolegów (zwłaszcza 4, 5, 6 klasa) - np. moją szybkością. Nigdy nie było tak, że nie lubiłem sportu, to raczej sport nie lubił mnie - ale nadarzyła się okazja, dostałem łyżworolki - to było to (do dziś jeżdżę - 10 lat!!!). Dzięki temu miałem jakiś substytut dla żałosnego WFu, mogłem być w czymś dobry (jak się jeździ dwa lata, po kilkanaście godzin w tygodniu...), wkrótce jeden z najlepszych w okolicy. Chociaż nigdy nie lubiłem specjalnie rywalizować (żadne wyścigi od pewnego momentu nie miały już sensu, nawet ci co zaczynali jeździć wtedy co ja zostawali z tyłu). Tak więc rolki mnie uratowały.

W nałóg popadłem wkrótce potem, ale wcale nie przestałem z tego powodu jeździć na rolkach. Jeździłem tyle, że w liceum, chociaż byłem słaby fizycznie (słabe ręce, słaby brzuch, słabe placy, płaska klatka piersiowa praktycznie), to na WFie radziłem sobie dobrze i bardzo dobrze: biegi, skoki (zwłaszcza skok w dal), wymyk (z odbicia), skok przez kozła, skok tygrysi itp. - wszystko bez większych problemów i bez wysiłku. W każdym razie nałóg mi w tym nie przeszkadzał w poważny sposób.

Moje zainteresowania sportem się trochę zmieniły, dalej jeżdżę na rolkach, biegam i skaczę - gdzie się da, kiedy nie ma pogody - ćwiczę w domu. Po co to wszystko? Chcę być silnym i sprawnym człowiekiem, bo to sie przyda mi w życiu. Jak nie przyzwyczaję się do tego na studiach to kiedy?

Jestem pewien, że każdy może się odnaleźć w jakimś sporcie i że może to być część jego walki. U mnie jest. Pozdrawiam wszystkich.
  • 0

#27 Shenk

Shenk

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 104 Postów:
  • Skąd:nad wisłą

Napisany 25.10.2006, 17:59

Aloha!Czy uważacie, że siłownia jest dobrym rozwiązaniem na wyczerpanie fizyczne czy może polecacie coś innego? Hmm...mówiło się, że gdy wyczerpie się całą energię to później nie ma się ochoty na onanizm. Cholera nie wiem.
  • 0

#28 Shenk

Shenk

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 104 Postów:
  • Skąd:nad wisłą

Napisany 26.10.2006, 19:33

Thx i zgadzam się z Tobą.

JEZU UFAM TOBIE!
JEZU UFAM TOBIE!
JEZU UFAM TOBIE!
  • 0

#29 kendey

kendey

    Error 404

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 759 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kielce

Napisany 30.10.2006, 17:41

Dziwię się mocno że nie ma takiego tematu na tym forum :) Był co prawda jakiś o ćwiczeniach fizycznych, ale chyba dawno tamten temat upadł. Mam nadzieję że ten nie podzieli jego losu.

chyba jednak podzielił.... :(

tak się zbieram żeby coś zacząć robić, a jednak nie mogę :/ dzisiaj jak wszyscy już w nocy spali... w sumie fajna jest gimnastyka... ale jak sie chodzi spać o 23-00, to sie nei ma siły na to przed spaniem...
  • 0

#30 natie

natie

    Agent Specjalnej Troski

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1258 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:wielkopolska

Napisany 30.10.2006, 17:45

ale jak sie chodzi spać o 23-00, to sie nei ma siły na to przed spaniem...

To się gimnastykuj jak tylko wstaniesz :D
  • 0

#31 nevermind

nevermind

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 473 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:się biorą grzechy?

Napisany 30.10.2006, 19:44

ja rano jestem nieżywy, na jakikolwiek sport jestem gotów dopiero po 11 :) . chociaż bywało że biegałem przed 9 i dobrze by było do tego wrócić.

generalnie trzeba walczyć z wewnętrzynm leniem, onanistą, egoistą itd. http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/067.gif
  • 0

#32 kendey

kendey

    Error 404

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 759 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kielce

Napisany 30.10.2006, 20:19

To się gimnastykuj jak tylko wstaniesz :D

e... ja jak mam na 8 do skzołyy to wstaję o 6... nie wiem czy bym znalazł pomimo tego czas... :P
  • 0

#33 natie

natie

    Agent Specjalnej Troski

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1258 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:wielkopolska

Napisany 30.10.2006, 20:22

e... ja jak mam na 8 do skzołyy to wstaję o 6... nie wiem czy bym znalazł pomimo tego czas... :P

Zawsze można wstać te 20 minut wcześniej ;)
  • 0

#34 kendey

kendey

    Error 404

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 759 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kielce

Napisany 31.10.2006, 07:05

natie, a moze Ty się pochwalisz, uprawiasz jakis sport? :)
pozdro!
  • 0

#35 natie

natie

    Agent Specjalnej Troski

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1258 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:wielkopolska

Napisany 31.10.2006, 09:21

Śmiech na czas - ale to na ogół w wakacje, bo do tego warunki odpowiednie muszą być spełnione.
No i jeszcze rowerem jeżdżę, ale to tylko tak dla przyjemności i nie za dużo.
  • 0

#36 milano

milano

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 197 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:nowa zelandia

Napisany 31.10.2006, 16:53

no ja jak tutaj pierwszy raz napisalem to nie cwiczylem wogole. dorobilem sie pokaznego brzuszka :) , a w sumie ten onanizm wzial mi sie z nieuprawiana sportu, rozzalalem sie nad soba. Cwicze od 1 sierpnia systematycznie silownia + aeroby. Znalazlem w necie pomocna dusze mam trening na rok i diete. Powiem ze nie zawsze uda mi sie wytrzymac w czystosci ale mam sukces prawie nigdy po cwiczeniach tego nie robie. Cwicze w zaleznosci od danej partii miesni od 17 do 18.30 (jem 7 razy dziennie), a teraz rezultaty:
- spadek w pasie 5 cm
- wzrost klatki piersiowej o 3 cm
- lepsze samopoczucie
- wieksza sila jak tego nie robie to moge worki ziemniaków nosic jak gazety kiedys
- ogolne zmiany w wygladzie

Jak ktos powie ze jest na cos za pozno to go wysmieje na sport i na rzucenie tego dziadostwa napewno nie jest za pozno. Nie jestem tego przykladem, ale mam nadzieje dojdzie mi jeszcze silna wola do jednej rzeczy. Mam 28 lat, wiec jestem troche mlodszy od lidera czystosci, ale mam zamiar brac z niego przyklad. Musimy powiedziec stanowczo TAK uprawianu sportu i Kategoryczne NIE - onanizmowi. Damy rade

ps. aniulka-lp, Tobie podobaja sie nogi piłkarzy :)
pozdrawiam wszystkich - walcze znowu !!!
  • 0

#37 kendey

kendey

    Error 404

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 759 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kielce

Napisany 03.12.2006, 08:47

wiecie co, kiedyś myślałem że nie ma zależności miedzy sportem a onanizmem.
teraz okazało się, że jest. popatrzcie na mój kalendarz - od września idzie mi fatalnie, a to dlaetgo, że przez wakacj uprawiałem sport. jeździłęm dużo na rowerze, etc. zamierzam to przywrócić, oczywiscie. jutro albo pojutrze przyjdzie mi z allegro nowy rower :D
pzdr!
  • 0

#38 Gość_Po prostu ja_*

Gość_Po prostu ja_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 03.12.2006, 14:24

Ja uprawiam koszykowke ogolnie 5 lat i 2 lata w klubie.
Kiedys bylem najlepszy z druzyny....teraz...jeden z najgorszych.
Coraz bardziej sie zamartwialem i niewiedzialem dlaczego tak sie dzieje.
Szukalem odpowiedzi.....az.....
Pomyslalem,ze odpowiedzia na moje problemy moze byc masturbacja.
Czesto na meczach bylem tzw. mocno zamulony,niewyspany.
Postanowilem zerwac z nalogiem.
Poprawa?Brak.
Niewiem co robić.....dzisiaj znow obejrzalem porno(od 2 tygodni tego nie robilem),lecz wytrzymalem,nie masturbowalem sie.

Co mam robic?
Jesli nie widze poprawki nie mam motywacji....
  • 0

#39 Paladyn

Paladyn

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 58 Postów:
  • Skąd:Lublin

Napisany 04.12.2006, 18:48

Po prostu ja, sport to trening przede wszystkim i dobre odżywianie, pamietaj nie zapominaj o tym bo o ile kiedyś byłeś najlepszy przez umiejetności o tyle teraz chłopaki z twojej drużyny zapewne chodzą na siłownie lub jakoś inaczej trenują siłe i wytrzymałość (oprócz treningów koszykówki). Nie zaniedbój tego ( i oczywiście 0 masturbacji) a pewno wrócisz do dawnej formy ;) ;)
trzymam za Ciebie kciuki :]
  • 0

#40 Gość_Po prostu ja_*

Gość_Po prostu ja_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 04.12.2006, 21:35

Po prostu ja, sport to trening przede wszystkim i dobre odżywianie, pamietaj nie zapominaj o tym bo o ile kiedyś byłeś najlepszy przez umiejetności o tyle teraz chłopaki z twojej drużyny zapewne chodzą na siłownie lub jakoś inaczej trenują siłe i wytrzymałość (oprócz treningów koszykówki). Nie zaniedbój tego ( i oczywiście 0 masturbacji) a pewno wrócisz do dawnej formy   ;)   ;)  
trzymam za Ciebie kciuki  :]

Dzieki..caly czas walcze(dzisiaj na treningu byłem znow jednym z najlepszych).
W srode mam mecz,wiec zobacze ile dala mi walka z masturbacja.
  • 0