Skocz do zawartości



S P O R T


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
81 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_Rockyy_*

Gość_Rockyy_*
  • Goście

Napisany 10.10.2006, 13:42

Dziwię się mocno że nie ma takiego tematu na tym forum :) Był co prawda jakiś o ćwiczeniach fizycznych, ale chyba dawno tamten temat upadł. Mam nadzieję że ten nie podzieli jego losu.
Sam jestem bardzo mocno usportowionym człowiekiem, więc jeśli macie jakieś pytania dotyczące ćwiczeń itp. walcie tutaj-jeśli będę znał odpowiedź to wam bardzo chętnie pomoge.
Piszcie też tu ogólnie o sporcie-oglądanym w telewizji czy na żywo. Nie wierzę że nie interesujecie się ani trochę rozgrywkami sportowymi w Polsce i na świecie więc myśle że można będzie sobie w tym temacie troche podyskutować.
Pozdrawiam i mam nadzieję że moderatorzy nie zamkną ;)

P.S Dziś mam bardzo dużo wolnego czasu to może tutaj troche sobie posiedze na tym forum :)
  • 0

#2 Norman_Davies

Norman_Davies

    Maniak

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1393 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z domu

Napisany 10.10.2006, 15:24

walcie tutaj

Powinienem dac teraz ostrzeżenie na nakłananie ludzi do masturbacji :D ;)
  • 0

#3 kendey

kendey

    Error 404

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 759 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kielce

Napisany 10.10.2006, 16:22

Nie wierzę że nie interesujecie się ani trochę rozgrywkami sportowymi w Polsce i na świecie

nie wierzysz? :D
ja jestem tego najlepszym przypadkiem http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/kwasny.gif :(
  • 0

#4 Gość_Rockyy_*

Gość_Rockyy_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 10.10.2006, 17:31

walcie tutaj

Powinienem dac teraz ostrzeżenie na nakłananie ludzi do masturbacji :D ;)


;)

Rockyy napisał/a:  
Nie wierzę że nie interesujecie się ani trochę rozgrywkami sportowymi w Polsce i na świecie  


nie wierzysz?
ja jestem tego najlepszym przypadkiem


Dalej nie wierze bo na pewno jakieś MŚ, czy Adama Małysza pewnie czasem oglądasz :) Albo IO :P
  • 0

#5 kendey

kendey

    Error 404

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 759 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kielce

Napisany 10.10.2006, 20:02

Dalej nie wierze bo na pewno jakieś MŚ, czy Adama Małysza pewnie czasem oglądasz :) Albo IO :P

Małysza oglądałem
ale mecze piłkarskie mnie nudzą :(
nie znam się kompletnie na piłce nożnej i przez to w gronie kolegów nie zawsze mogę rozmawiać o tym o czym oni :(
  • 0

#6 dizzyman

dizzyman

    dyzio

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2305 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:nieważne. ważne dokąd.

Napisany 11.10.2006, 06:20

Ale nikt nikogo nie zmusza do jakiegoś wielkiego ową dyscypliną zainteresowania!

i bardzo dobrze.
mnie nie bawi totalnie ten sport.
  • 0

#7 aniulka-lp

aniulka-lp

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 51 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:z twojego koszmaru

Napisany 11.10.2006, 07:51

a ja czasami lubie poogladac sobie mecze pilki noznej :)
chociaz jestem dziewczyna cos mi sie w nich podoba :D
za to nienawidze wlasnie wspomnianaych skokow narciarskich :/ dla mnie jest to nudne jak nie wiem...
jak sobie przypomne co jeszcze lubie to napisze :P jak narazie nie pamietam :D
  • 0

#8 nevermind

nevermind

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 473 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:się biorą grzechy?

Napisany 12.10.2006, 13:04

no ja tam lubię tylko grać w piłkę nożną. pewnie nie uwieżycia ale w całym życiu obejżałem w całości od początku do końca JEDEN mecz :D . tak samo jest u mnie z wieloma innymi sportami. te które lubię oglądać to: siatkówka, narciarstwo, kolarstwo i sporty które pokazuje się w YOZ ;)
  • 0

#9 Gość_Stranger_*

Gość_Stranger_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 12.10.2006, 14:15

To ja się nie dziwię, że wy macie problem z masturbacją (konkretnie z wyjściem z nałogu) jeśli nie uprawiacie żadnego sportu. Ale to wasze życie. Ja tylko powiem, że bez sportu nawet nie wyobrażam sobie walki z masturbacją. Może ktoś sie chwilę zastanowi i wyciągnie sensowne wnioski...
  • 0

#10 kendey

kendey

    Error 404

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 759 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kielce

Napisany 12.10.2006, 16:32

mnie tam nudzi telewizja i jej nie oglądam więc nie oglądam również rozgrywek sportowych. wogóle tv przy 6 kanałach to jest badziewie. no ale to był torchę offtopic.
do rzeczy. ja tam nie za bardzo lubie sport...
nudzi mnie. nie ma sportu w którym byłbym dobry. nawet jak gramy w głupiego pingponga na WF to nie mogę celnąć paletką o piłkę http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/bag.gif
taki bylem od małego; wogóle nie lubiłem nigdy ruchu.
przyznam się szczerze że na rowerze nauczyłem się jeździć w wieku 12 lat bo wcześniej sądziłem że po co mi ta umiejętność. http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/bag.gif
pzdr
  • 0

#11 Gość_Rockyy_*

Gość_Rockyy_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 12.10.2006, 16:35

Kto wczoraj nie oglądał tego przepięknego meczu, niech teraz płacze bo przegapił mecz który zapisze się w historii Polskiej piłki.Dawno już nie widziałem tak pięknie grającej Polskiej reprezentacji.Dawno już Polska reprezentacja nie pokonała zespołu z najwyższej światowej pułki.Jeszcze dawniej nie zrobiła tego w tak fenomenalnym stylu. Szkoda że zabrakło skuteczności bo byśmy ich rozbili jeszcze wyżej. To był chyba najlepszy mecz Polski jaki widziałem w swoim życiu....

N I E W I A R Y G O D N Y M E C Z.
  • 0

#12 psr

psr

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 83 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:A-M

Napisany 14.10.2006, 09:54

Ja tylko powiem, że bez sportu nawet nie wyobrażam sobie walki z masturbacją. Może ktoś sie chwilę zastanowi i wyciągnie sensowne wnioski...

Poruszyło mnie to...
Myślisz że jak ktoś nie uprawia sportu to z własnej winy?
Poczułem się tak, jak niektórzy pewnie czują się, gdy czytają tutaj posty głupców, którzy piszą że częsta masturbacja jest dobra.
Wyobrażałeś sobie kiedyś siedzenie na lekcji wf i odczuwanie nieziemskiego doła tylko dlatego że inni wykonują jakieś niesamowite akrobacje, o których ty możesz tylko pomażyć? Wyobrażałeś sobie kiedyś barierę, która niezależnie od tego co byś robił, nie chciała zniknąć? Barierę, która powstrzymuje cię przed uprawianiem sportu? Lęk przed tym, że jak tylko wyjdziesz na boisko to zrobisz z siebie takiego pajaca, że lepiej, byś siedział cały czas na ławce?
Nie?
To nic dziwnego, że nie wyobrażasz sobie też życia bez sportu. Ja sobie wyobrażam i jakoś sobie radzę, dopóki nie przyjdzie mi pójść na lekcję wf i wyciągnąć te 50% frekwencji i trójczynę, by zdać.

I nie myśl, że nie chcę się poprawić: chodziłem na siłownie przez trzy miesiące - rodzice uznali że ich na to nie stać; zapisałem się na sztuki walki - to samo; a ludzie w moim wieku na moim osiedlu znajdują już raczej upodobanie w tanim winie i papierosach, a nie w piłce nożnej (zresztą bałbym się chyba z nimi zagrać z wymienionych wyżej powodów). Być może jak się usamodzielnię, odejdę od wiecznie zrzędzących na brak kasy starszych i wyśmiewających mnie braci, to zacznę chodzić na siłownię i uprawiać sport we własnym zakresie. Z dala od ludzi, którzy śmieją się z cudzej słabości. Teraz nie. Teraz zajmę się ważniejszymi rzeczami, takimi jak nauka, a ruch ograniczę do wspomnianageo wf i godzinnych spacerów szybkim krokiem do szkoły.

Zastanowiłem się i wyciągnąłem wnioski.
  • 0

#13 Gość_Rockyy_*

Gość_Rockyy_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 14.10.2006, 11:37

Ja tylko powiem, że bez sportu nawet nie wyobrażam sobie walki z masturbacją. Może ktoś sie chwilę zastanowi i wyciągnie sensowne wnioski...

Poruszyło mnie to...
Myślisz że jak ktoś nie uprawia sportu to z własnej winy?
Poczułem się tak, jak niektórzy pewnie czują się, gdy czytają tutaj posty głupców, którzy piszą że częsta masturbacja jest dobra.
Wyobrażałeś sobie kiedyś siedzenie na lekcji wf i odczuwanie nieziemskiego doła tylko dlatego że inni wykonują jakieś niesamowite akrobacje, o których ty możesz tylko pomażyć? Wyobrażałeś sobie kiedyś barierę, która niezależnie od tego co byś robił, nie chciała zniknąć? Barierę, która powstrzymuje cię przed uprawianiem sportu? Lęk przed tym, że jak tylko wyjdziesz na boisko to zrobisz z siebie takiego pajaca, że lepiej, byś siedział cały czas na ławce?
Nie?
To nic dziwnego, że nie wyobrażasz sobie też życia bez sportu. Ja sobie wyobrażam i jakoś sobie radzę, dopóki nie przyjdzie mi pójść na lekcję wf i wyciągnąć te 50% frekwencji i trójczynę, by zdać.

I nie myśl, że nie chcę się poprawić: chodziłem na siłownie przez trzy miesiące - rodzice uznali że ich na to nie stać; zapisałem się na sztuki walki - to samo; a ludzie w moim wieku na moim osiedlu znajdują już raczej upodobanie w tanim winie i papierosach, a nie w piłce nożnej (zresztą bałbym się chyba z nimi zagrać z wymienionych wyżej powodów). Być może jak się usamodzielnię, odejdę od wiecznie zrzędzących na brak kasy starszych i wyśmiewających mnie braci, to zacznę chodzić na siłownię i uprawiać sport we własnym zakresie. Z dala od ludzi, którzy śmieją się z cudzej słabości. Teraz nie. Teraz zajmę się ważniejszymi rzeczami, takimi jak nauka, a ruch ograniczę do wspomnianageo wf i godzinnych spacerów szybkim krokiem do szkoły.

Zastanowiłem się i wyciągnąłem wnioski.


Ja się absolutnie zgadzam ze Strangerem. Także nie wyobrażam sobie życia bez sportu. I wierz mi że moi rodzice także do najbogatszych nie należą. Trzeba umieć zadbać o siebie samemu. Jak masz szkołe-to weź prace na zlecenie i pracuj w weekendy. To nie jest żaden problem.
Mówisz o barierze. Nie wiem na jakiej podstawie mówisz o jakiejś barierze. Znam takich ludzi którzy swoją własną ambicją, nie posiadając jakiegoś wybitnego talentu, wznieśli się na wyżyny, i takich którzy posiadając talent zmarnowali go bo źle się prowadzili. 10% umiejętności to talent, 90% to ciężka mozolna praca na treningach. Myślisz że Ci twoi koledzy o których piszesz osiągneli swoje wyniki poprzez urodzenie się i nic więcej? Nie. Na to aby stać się kimś w sporcie pracuje się LATAMI. Trzeba mieć przy tym ogromną amibję i siłe woli. Co do siłowni-stary: każdy zaczynał tak samo. Widzisz napakowanego faceta na siłowni to myślisz że on kiedyś nie był taki jak ty?Był.Trening, bracie, trening. Mówisz że boisz się zagrać z jakimiś tam facetami. Nie ma czego się bać. Jak byłem mały to strasznie bałem dostać się w twarz,ale od dawna wiem że jak to się mówi "morda nie jest ze szkła i się nie stłucze".
W piłce jest podobnie-nie zlicze ile razy w swoim życiu kogoś sfaulowałem, kopnąłem, wywróciłem i uderzyłem kogoś przypadkowo z łokcia i nie zlicze ile razy zrobiono to mnie.To twarda gra poprostu.
Jedno Ci powiem: ja wiem że to co osiągnąłem, i co osiągne będzie zasługą wyłącznie mojej mozolnej ciężkiej pracy. Postanowiłem że nie będe się ON, to nie będe i nie robie.Postanowiłem że nie będe wpierdzielał sterydów-nie wpierdzielam. Postanowiłem że trenując zawsze będe dawał z siebie maksimum-i tak robie. W każdej ale to w każdej dziedzinie życia najważniejsza jest siła woli i ambicja. Dlatego nie mów przyjacielu że nie możesz.Każdy może. Nikt nie był mistrzem od samego początku. Dlatego nie przejmuj się prześmiewcami i tego typu ludźmi i weź się w garść. Trenuj tak mocno jak tylko dajesz radę i pamiętaj tę wspaniałą zasadę że "Trening czyni mistrza". Życze Ci powodzenia i pozdrawiam.
  • 0

#14 Gość_Oxandrolone_*

Gość_Oxandrolone_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 14.10.2006, 12:15

psr zwraca uwagę na bardzo ważną rzecz, mianowicie na lęk, kompulsywne unikanie uprawiania sportu. Ta kwestia jest ściśle związana z nałogami i tak samo jak na nałóg nie wystarczy powiedzieć, że dana czynność jest zła, żeby przestać ją wykonywać, tak samo w wypadku lęku nie wystarczy wychwalać zalet sportu, nauki, czy innej czynności, której lęk dotyczy, by zacząć ją wykonywać.
O ile lęk, tak samo jak nałóg jest czymś co robimy, o tyle nie oznacza to, że nie znając odpowiednich metod można w prosty sposób przekozakować i po prostu przestać to robić. Każdy z nas chyba próbował nie raz po prostu przestać się masturbować, czy po prostu zacząć robić coś pozytywnego. Jeśli za każdym razem poróbujemy zrobić to w ten sam sposób, to i za każdym razem otrzymujemy ten sam wynik.
Niestety szukanie, a przede wszystkim wdrażanie nowych metod nie jest łatwe, zwłaszcza że często jesteśmy skazani na samych siebie (raczej trudno o darmową terapię mogącą skutecznie pomóc w tego typu problemach).
  • 0

#15 kendey

kendey

    Error 404

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 759 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kielce

Napisany 14.10.2006, 13:21

ja mam tak samo jak psr...
poza tym, u mnie na osiedlu jest parę boisk, a tak na prawdę nie ma gdzie grać, bo pójdzie się na boisko, gra sie zrówiesnikami, a przychodzą starsi o 5 lat i mówią wypier*** stąd dzieci i kończy sie gra http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/kwasny.gif
też mam problem z lękiem przed sportem...
ale powoli go pokonuję...
np. rok temu zawsze na wfie sie zniechęcałem do gry tym, że boli jak się dostanie piłką w nogę ale brzuch, etc. teraz też dostaję...
i boli... ale sobie powtarzam: nic sie nie dzieje, zaraz przestanie...
a pozatym, na szkolnym wfie często siedzę na ławce, bo nikt nie chce ze mną grać...
nikt nie chce mnie wziąć do swojej drużyny... :(
przyczyną tego że nei uprawiam zadnego sportu jest na pewno to, że od dzieciństwa nikt mnie nie próbował do niego zachęcić..
jedyną aktywnoscią w dzieciństwie jaką podejmowałem były spcaery z rodzicami http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/kwasny.gif
wogóle nienawidziłem zabaw ruchowych...

a ludzie w moim wieku na moim osiedlu znajdują już raczej upodobanie w tanim winie i papierosach

no właśnie - moi rówieśnicy głównie na tym spędzaja czas... oczywiście nie wszyscy...
pzdr
  • 0

#16 psr

psr

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 83 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:A-M

Napisany 14.10.2006, 15:53

Rockyy, nie chodziło mi o pieniądze. Pisząc to, chodziło mi własnie o opisany wyzej lęk. Nie przed bólem, kontuzjami, zmęczeniem, czy czymś takim.
Chodzi o to, że nie uprawiam sportu, podobnie jak większośc od wczesnego dzieciństwa. Podobnie jak jopopoja nikt nie zachęcał mnie do częstego ruchu, rzekłbym, ze wręcz przeciwnie. Do tego doszło jeszcze parę czynników, o których się nie będę rozpisywał. To wszystko spowodowało ze już w pierwszej klasie podstawówki (!) wyszło na jaw, jaka ze mnie fajtłapa.
A potem wiadomo - jechałem na opinii. Przez 6 lat nikt nie chciał za bardzo ze mną grać, wszyscy się śmiali z mojego niedołęstwa. Jak miało mnie to zachęcić do sportu? Do gimnazjum poszedłem z ludźmi z podstawówki, ale nawet bez tego zapewne wszystko by szybko wyszło. Kolejne trzy lata upokorzenia na każdym wf-ie. No i liceum. Nie muszę chyba pisac, ze jest jak wyżej. Ludzie już się nie smieją, w końcu 16-18 lat to poważny wiek, ale lęk przed ich spojrzeniami, przed krzykiem, że przegrana to tylko moja wina, pozostał. I własnie ten lęk jest barierą, nie pieniądze rodziców.
Ślepy i (aż tak) głupi nie jestem, by nie zauważac że wielu biedniejszych ode mnie jest dużo sprawniejszych. W niektórych przypadkach powiedziałbym nawet, że to właśnie stan majątkowy tak wpłynął na ich sprawność (chodzę do szkoły z wieloma ludźmi ze wsi). Więc odczytywanie mojej poprzedniej wypowiedzi w ten sposób, że zwalam wszystko na brak pieniędzy jest wielkim błędem. Gdybym był obraźliwy nawet bym się obraził.

Ale wiem, że nie jest dobrze. Wielkim sportsmenem nie zostanę, lecz gdy tylko pojawia się okazja uprawiania sportu unikając opinii innych ludzi, staram się to robić. Lecz często jest tak, że przeszkadzają inne czynniki. I o to mi chodziło w ostatniej części poprzedniego posta.
Drażnią mnie po prostu wypowiedzi osób, które nie znają problemu a "się wymądrzają". A takie rozdrażnienie nie jest zapewne obce wielu osobom na tym forum.
Lecz cieszy mnie tez że sa ludzie którzy to rozumieją, jak wywnioskowałem z powyższych wypowiedzi :)
  • 0

#17 Gość_Oxandrolone_*

Gość_Oxandrolone_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 14.10.2006, 17:58

To jednak lęk przed konkretną sytuacją, mianowicie wyśmianiem przez innych. Jest jednak również inny rodzaj lęku, którego nie można skonkretyzować. Objawia się on raczej w postaci nieprzyjemnego odczucia w ciele, czasami toważyszą mu dolegliwości takie jak bóle brzucha itp. Wtedy gdy podejmie się decyzje o nie wykonywaniu danej czynności, na porzykład nie pójściu na trening, nie wzięciu się do nauki itp, to odczucie się zmniejsza, ale oczywiście daje to tylko doraźną kożyść. Właśnie taki lęk miałem na myśli.
  • 0

#18 Gość_Oxandrolone_*

Gość_Oxandrolone_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 14.10.2006, 20:41

Z pewnością ważny jest dystans do takich sytuacji.

No a czy ktoś z was ma również ten typ lęku, o którym ja napisałem?
  • 0

#19 Gość_Stranger_*

Gość_Stranger_*
  • Autor(ka) tematu
  • Goście

Napisany 15.10.2006, 20:31

No tu mnie zagięło... Pytanie za 200 punktów :
Gdzie możesz uprawiać sport? (Zaznacz jedną lub więcej odpowiedzi)
A) w domu
B) na dworze
C) na siłowni
D) wszędzie

Poprawna odpowiedź - a... może i b... oraz c... dodajmy jeszcze d. Psr, czy ty do cholery myślisz, że nie można uprawiać sportu w domu? Człowieku, ja od kilku tygodni nie mam na nic czasu, więc rzadko kiedy wychodzę w ogóle z domu! I co robię? Powiem ci co można robić w domu
- rozciągać się
- kupić sobie ciężarki i zrobić domową siłownię (swoją drogą nielubię chodzić na siłownię, a to jest szybkie, przyjemne i ogólnie miłe)
- kupić sobie steper i na nim chodzić, fajna sprawa, możesz oglądać przy tym tv itp
- podciągać się na drążkach, robić pompki przysiady i miliony innych!

Więc mówiąc kolkwialnie, proszę, nie pieprz głodnych kawałków. Wystarczy trochę chęci. Nic więcej.
  • 0

#20 kendey

kendey

    Error 404

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 759 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kielce

Napisany 15.10.2006, 20:36

nie można uprawiać sportu w domu?

pewnie że można, ja tam sie gimnastykuję w domu.
przełamałem się..
zawsze sie wstydziłem przed innymi domownikami.
  • 0