Skocz do zawartości



Zdjęcie

CHCICA-STOP (wątek alarmowy)

alarm pomoc natychmiastowa

  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
992 odpowiedzi w tym temacie

#941 Szymonn

Szymonn

    z problemami

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 636 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 22.11.2016, 19:39

Masakra walczę i walczę i powoli myślę,że z tego nie da się wyjść 6 dni czystości dzisiaj siedząc na kompie oglądałem program dyskusję faceta z kobietą ta pani była bardzo ładna i się zaczęło nakręcanie myśli non stop"odpal jakąś stronkę xxx tam są lepsze wybierzesz sobie co chcesz" itp. wytrzymałem 2 godziny i upadłem ludzie królestwo dla tego kto pokaże mi sposób jak zresetować mózg pomocy mam tak,że potrafię nie myśleć o tym kilka dni zero parcia a jak coś się załączy to umysł nie daje mi spokoju myślę sobie"pójdę na spacer" od razu pojawia się odpowiedz(myśl)"po co na spacer przecież to jest nudne" i mózg zalewa mnie złymi emocjami abym tylko uległ a jak ulegnę i upadnę to te myśli odchodzą jest spokój ale i tak zawsze wcześniej czy później one wracają to jest szaleństwo. :wacko2:

w nałogu tkwisz powiedzmy 6 lat. Uważasz że po 6 dniach mózg się zresetuje? Nie licz na szybką poprawę - taka nie istnieje
  • 0

#942 Pragnący

Pragnący

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 39 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 23.11.2016, 12:12

W nałogu jestem już 23 lata pierwszy raz zetknąłem się z pornografią jak miałem 12,13 lat wtedy to odpaliłem kasetę VHS z tym dziadostwem nie wiem jak zatrzymać natręctwo myśli podobno trzeźwość przez kilka miesięcy pomaga ale żeby zachować trzeźwość to trzeba umieć zapanować nad swoim umysłem(myślami) bo wystarczy na ulicy zobaczyć ładną kobitkę w mini na szpileczkach i już kusiciel się włącza.Szkoda,że nie potrafimy obsługiwać mózgu jak komputera zrobił bym format tych swoich złych ścieżek neuronowych i było by żegnaj kusicielu.

P.s Medianus dzięki za filmik.


  • 0

#943 manman

manman

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1392 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 23.11.2016, 14:08

Hejka

Formatu się nie da zrobić

można nadpisać nowe dane...

tylko tyle i aż tyle...

 

Szkoda,że nie potrafimy obsługiwać mózgu jak komputera

 

całe życie się człowiek uczy - nikt się nie rodzi z tą umiejętnością

więc do nauki !


  • 0

#944 galeon123

galeon123

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 23 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 29.11.2016, 14:31

Masakra walczę i walczę i powoli myślę,że z tego nie da się wyjść 6 dni czystości dzisiaj siedząc na kompie oglądałem program dyskusję faceta z kobietą ta pani była bardzo ładna i się zaczęło nakręcanie myśli non stop"odpal jakąś stronkę xxx tam są lepsze wybierzesz sobie co chcesz" itp. wytrzymałem 2 godziny i upadłem ludzie królestwo dla tego kto pokaże mi sposób jak zresetować mózg pomocy mam tak,że potrafię nie myśleć o tym kilka dni zero parcia a jak coś się załączy to umysł nie daje mi spokoju myślę sobie"pójdę na spacer" od razu pojawia się odpowiedz(myśl)"po co na spacer przecież to jest nudne" i mózg zalewa mnie złymi emocjami abym tylko uległ a jak ulegnę i upadnę to te myśli odchodzą jest spokój ale i tak zawsze wcześniej czy później one wracają to jest szaleństwo. :wacko2:

 

He he tez tak mialem jak Ty. Tzn jak udalo mi sie 6 dni to byl rekord.  No i fakt bez zrozumienia swoje psychiki i tego co sie ze mna dzieje bylem bez szans. Potem zaczalem pracowac nad zrozumieniem przynajmniej czesciowym moich emocji. Okazalo sie ze to emocje mnie nakrecaja.

Najgorsze ze to nie jest tak ze od razu sie zorientujesz. Przyklad: jednego dnia cos Ci sie nie udalo np w robocie. Szef rzuca moglbys to zrobic lepiej. W glowie pojawia sie info : " ścieniarzyłeś" to rodzi frustracje, frustracja buduje napięcie. No i masz odbezpieczony granat w tym momencie.

Siadasz na drugi dzien przed kompem i jakims dziwnym trafem pojawiaja sie mysli i obrazki. Moze sobie cos sprawdze na jakis stronach. Wtedy własnie granat już leci. Myśli są wynikiem pracującej " w tle" frustracji która napędza emocje no i mózg sie musi ich pozbyć. Granat więc leci a otwieramy kolejne strony. Po jakimś czasie następuje wybuch granatu i wtedy mózg się budzi: "ojej znowu wtopa".

Składamy sobie wtedy obietnice że wiecej do tego nie dopuścimy itd.

Nic z tego. Jak nie ogarniemy tematu źródeł zapalników i nie przełamiemy schematów to granaty będą latały nad naszymi głowami a właściwie w naszych głowach.

 

No i dlatego to jest takie trudne. Ale mimo wszystko da sie to opanować co widać na przykładzie wielu kolegów z tego forum. 


  • 1

#945 Depresja

Depresja

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 34 Postów:
  • Płeć:Obojniak

Napisany 05.12.2016, 17:06

Ha! U mnie jeden dzień to sukces, że można szampana otwierać


  • 0

#946 Damiannnnn

Damiannnnn

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 15 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11.12.2016, 00:36

Kiedyś mi się przysnil Jan Paweł 2 i mowi mi: Ja w Twoim wieku, żeby zachować czystość, modlilem sie do św Józefa. I serio, krótka modlitwa ?: święty Józefie, pomóż! Pomaga w moim przypadku na wszystko. Serio. Spróbuj ty! Co ci szkodzi? Za każdym razem jak zobacze dziewczyne, czy coś mi się przypomni, rozumiecie, to: święty Józefie ratuj! ZAWSZE POMAGA. Zawsze. Więc jak nie możecie przestać myśleć o xxx to uderzajcie do św Józefa tą krótką modlitwą. Mi pomaga zawsze, naprawdę zawsze. Zawsze. Więc może wam też?

O, właśnie o to mi chodziło!

"6 dni czystości dzisiaj siedząc na kompie oglądałem program dyskusję faceta z kobietą ta pani była bardzo ładna i się zaczęło nakręcanie myśli non stop"odpal jakąś stronkę xxx"

Jak ja widze bardzo ładna panią i nie mogę przestać o niej myśleć, ciągle mi siedzi w głowie taka pani, to taka modlitwa która opisałem w poprzednim poscie mi, przynajmniej mi pomaga jak ręką odjął. Natychmiastowo przechodzi,serio. Znam ją od kilku miesięcy i nigdy mnie nie zawiodla,a uzywam kilka razy dziennie. I za każdym razem pomoga, ZA KAŻDYM. powtarzam to tak często,no bo... no bo pomaga za każdym razem, no i to cud dla mnie ;) pozdro

Wieem że to nie tem watek religijny, ale odpuście, tu więcej osób czyta,więcej ludzi zaglada tutaj, więc nie kazcie mi tego pisać w "duchowość" niech se bedzie tutaj :) admini

"i jakims dziwnym trafem pojawiaja sie mysli i obrazki" to jak sie pojawiają to do św Józefa :D tak pisze ciągle o tym zeby wam wyjaśnić jak to u mnie działa. No więc mi natychmiast, albo jeszcze szybciej na takie obrazki, na tego typu sutuacje iii inne xd juz chcialem wyjaśnic wam lepiej jak to działa.
  • 0

#947 Zombi

Zombi

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 61 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11.12.2016, 16:56

Skoro tak mówisz, że Święty Józef pomaga, to sam spróbuję. :)
  • 0

#948 Adgjmptw

Adgjmptw

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 6 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 16.12.2016, 15:00

Mieliście kiedyś chcicę trwającą kilka dni, prawie tydzień? Non stop napalenie, dzień po dniu, z przerwą na sen w nocy. Bez żadnych szans na wyjście z tego. Kiedy nic nie pomaga. Cały czas tylko myślisz o robieniu tej jednej rzeczy. Strasznie trudne doświadczenie. 

 

Są tu w ogóle jakieś kobiety, czy jestem jedyną? 


  • 0

#949 kmmg27

kmmg27

    Wyga

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 563 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:mazury cud natury :)

Napisany 16.12.2016, 15:09

Sa kobiety, sa ;)
I tak, tez znam ten stan - z tym, ze w nocy tez nie mialam spokoju.
Jest to do przejscia w perspektywie dluzszej abstynencji tj. im sumienniej pracujesz nad soba i sie starasz, tym takie ataki sa rzadziej. Ja wiem, co to u mnie uruchamialo i staram sie do takiego stanu samej siebie nie doprowadzac.
Trzymaj sie - w koncu pusci
  • 0

#950 krokus-krokus

krokus-krokus

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 291 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 16.12.2016, 22:35

Kobiety sa :-) i doskonale rozumieja... Ja podobnie miewam jak kmmg - czyli w nocy tez nieodpuszcza...


  • 0

#951 Zombi

Zombi

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 61 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 17.12.2016, 20:07

A sport? U mnie jak sobie poćwiczę, pobiegam to mocno niweluje napięcie.
  • 0

#952 noitome

noitome

    emotion sickness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 875 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Big Major Spot/ Częstochowa

Napisany 13.01.2017, 00:54

Ciezko mi... Za duzo stresow. Mam zdecydowac o zwolnieniu lub dalszej pracy pewnej osoby, ktora miala pracowac "pode mna". Na rozmowie kwalifikacyjnej koloryzowala i okazalo sie, ze umie moze polowe z tego, co zadeklarowala. Nie chce nikomu niszczyc zycia, ale jesli ten-ktos pewnych zadan nie wykona, to odpowiedzialnosc spadnie na mnie (a mam juz az nadto obowiazkow i zdecydowanie za malo zarabiam, by jeszcze tyrac za kogos. Nie mam sil...).

W dodatku snilo mi sie, ze corke zgubilismy i nie umiem sie pozbierac.
  • 0

#953 galeon123

galeon123

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 23 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13.01.2017, 08:23

no tak stres z pracy. Skad ja to znam. W tym wypadku sprawdza sie stare dobre powiedzenie: jezeli masz miękkie serce to musisz mieć twardą dupę.

Co prawda nie uwolni Cie to od stresu wprost ale zracjonalizuje co musisz zrobic.

Jezeli jestes przygotowana na obicie tyłka w postaci cięzkiej harówki za kogos to nie zwalniaj. Jeżeli chcesz jednak chesz zostac bez siniaków to radze zrobic co podpowiada Ci zupełnie racjonalne myślenie. Poza tym z tym robieniem krzywdy komus to akurat moze byc dokladnie na odwrót. Wywalasz kogos takiego i ta osoba zaczyna sobie zdawac sprawe: no nie jednak musze cos z soba zrobic. Zabiera sie do roboty i za kilka miesicy przychodzi Ci dziekowac, ze ja wywalilas. Wiem co pisze bo juz pare razy tak mialem. Wywalilem czlowieka i przy tym bez zbednych emocji wyjasnilem powody. Dalem kilka rad i do wiedzenia. Potem okazalo sie ze mi dziekowali.

Takie postawienie sprawy powinno przynajmniej czesciowo zniwelowac stres.

Powodzenia


  • 0

#954 Gość_Bluesky_*

Gość_Bluesky_*
  • Goście

Napisany 01.02.2017, 11:30

Nie robię tego od 13 dni i czuję, że nie wytrzymam. Nie jest źle, ale są chwilę kiedy już decyduję, że się poddam jednak jeszcze nie dałam za wygraną. Nie wiem ile jeszcze tak wytrzymam,nie umiem się na niczym skupić. Ciężko mi.
  • 0

#955 manman

manman

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1392 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.02.2017, 11:45

zastanów się co sobie chcesz załatwić dając sobie tą "ulgę"...

prawdowdodobnie czegoś ci brakuje - i musisz znaleźć zdrową drogę zaspokojenia tej potrzeby

 

jechanie tylko na zasadzie nie zrobię tego (i skupianie się na tym) działa na krótką metę,

ale przyczyna jest "pod maską"

 

jednym słowem rada brzmi - zrób dla siebie coś dobrego

zdrowego - i na tym się skup a nie na "nie robieniu tego od... dni "

 

zauważ różnicę miedzy" "nie robię tego od ... dni"

a  " od ... dni robię to i to - dążę do tego i tego, osiągnąłem to i to, zależy mi na..."

itp.

 

pozdrawiam


  • 0

#956 Gość_Bluesky_*

Gość_Bluesky_*
  • Goście

Napisany 01.02.2017, 12:02

Dziękuję, masz rację. Jednak 12 lat robienia tego kilka razy dziennie zrobiło ze mnie człowieka bez duszy i pragnień i można powiedzieć, że zniszczyło mnie jako osobę i moje życie także. Ciężko jest nagle zacząć czerpać przyjemność z życia, kiedy tego życia po prostu nie ma.
  • 0

#957 manman

manman

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1392 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.02.2017, 12:49

sorry za szczerość - ale to jest użalanie się nad sobą

znam dobrze to myślenie (z autopsji) - ale ono do nikąd nie prowadzi

 

to nie prawda, że nie masz duszy ani pragnień - tylko je ignorujesz (zagłuszasz) kompulsjami

jak sama powiedziałaś - od 13 dni tego nie robiłaś

to co robiłaś przez te 13 dni ?

 

wiem, że życie na trzeźwo nie jest usłane różami (chyb że z kolcami) ale nie ma innej opcji jak zacząć szukać w życiu zaczepienia

nikt nie mówi, że od razu, łatwo i bez wysiłku

ale da się

i naprawdę warto

 

 

kiedy tego życia po prostu nie ma.

 

na pewno jest - tylko Ci się nie bardzo podoba

 

zresztą nie będę się bawił w coacha, bo nie mam takich kompetencji (poza tym, żeby dać komuś skuteczne rady trzeba raczej znać jego sytuację - stąd terapie itp są indywidualne, a nawet wsparcie grupy wymaga

poznania się)

ale polecam jeszcze najlepszego coacha - Jezusa Chrystusa

 

pozdrawiam i życzę wytrwałości


Ten post był edytowany przez manman dnia: 01.02.2017, 12:51

  • 0

#958 Gość_Bluesky_*

Gość_Bluesky_*
  • Goście

Napisany 01.02.2017, 13:09

Dziękuję za słowa otuchy. Wiem, że się nad sobą użalam, ale złapałam doła i muszę gdzieś ponarzekać. Dobrze wiedzieć, że jest więcej ludzi którzy walczą i sobie w dodatku pomagają.
  • 0

#959 manman

manman

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1392 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.02.2017, 14:54

:) - czasem ponarzekanie na forum pomaga się od tego uwolnić

 

ale najlepiej działa rozmowa w realu  (do tego warto dążyć - żeby mieć taką możliwość)

 

pozdrawiam


  • 0

#960 Gość_Bluesky_*

Gość_Bluesky_*
  • Goście

Napisany 01.02.2017, 16:04

Ja zdecydowanie nie nadaję się do ludzi, dlatego na razie zostanę na etapie narzekania na forum ^^ właściwie nawet nie mam chęci tego zmieniać, zawsze wybierałam samotność, ale kto wie, może to właśnie ten nałóg tak mnie załatwił.
  • 0