Skocz do zawartości



Zdjęcie

Psychologiczne podstawy sprzeciwu wobec pornografii


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
Brak odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin

Admin

    Bywalec

  • Root Admin
  • PipPipPip
  • 116 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z potrzeby

Napisany 15.09.2004, 15:31

ze strony www.life.net.pl


Psychologiczne podstawy sprzeciwu wobec pornografii

Świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodego pokolenia towarzyszy człowiekowi od zawsze. Jest ona jednak w poszczególnych okresach historycznych inaczej wyrażana w przekazie społecznym. Dziś różne organizacje międzynarodowe, pragnące tworzyć wzorce społecznych zachowań, głoszą, że najcenniejszym dobrem jest człowiek, a inwestowanie w tzw. kapitał ludzki jest priorytetowym zadaniem państw. Czy jednak rzeczywistość jest zgodna z głoszonymi poglądami? Dyskusje i kontrowersje wokół pornografii mogą być dobrym przykładem rozbieżności deklaracji i praktyki.
H. Robert Showers stwierdza, że

publiczne dyskusje o narkotykach i pornografii są podobne i są w gruncie rzeczy sterowane przez środowiska, które zarabiają miliardy dolarów rocznie kosztem osobowego rozwoju młodego pokolenia.

Jego zdaniem, pornografia wykorzystuje dla celów komercyjnych stymulację seksualną, pomijając jej subtelny i intymny charakter oraz wagę dla relacji międzyludzkich rozwijanych w rodzinie, a także znaczenie dla rozwoju osobowości.
Jednym z ważnych zadań społeczności jest podkreślanie wartości i norm, które zapewniałyby rozwój człowieka zgodny z jego ludzką naturą.
Polski psycholog Andrzej Gołąb sformułował w roku 1978 niezwykle trafne stwierdzenie dotyczące mechanizmów regulujących ludzkie zachowanie, które po latach zostało zweryfikowane w badaniach eksperymentalnych. "Człowiek jako organizm biologiczny dzieli ze zwierzętami biochemiczne standardy regulacji i podobnie jak zwierzęta korzysta z obrazowych standardów regulacji. O istocie człowieczeństwa decydują jednak właściwości, które są rezultatem obcowania społecznego: poznania i indywidualnego przetwarzania dorobku kultury... Szczególną rolę wśród specyficznie ludzkich standardów regulacji grają standardy wyrażone w języku pojęć ogólnych, które można nazwać standardami pojęciowymi".

Sprawa definicji

W kontekście przytoczonego stanowiska dziwi pogląd, głoszony również przez niektórych badaczy, że niektóre pojęcia się zdezaktualizowały lub że są niepotrzebne. Tak właśnie ma się sprawa z pojęciem pornografii: raz po raz słyszymy, że nie wiadomo, czym jest pornografia. Jednocześnie zarówno "Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych" Wł. Kopalińskiego (1988) jak i potoczne rozumienie terminu nie budzą wątpliwości.
Pornografia, według cytowanego słownika, to: "teksty albo wizerunki o treści nieprzyzwoitej, obscenicznej, przedstawiające sceny erotyczne, aby podniecić seksualnie czytelnika lub widza".
Również zwykli ludzie potrafią określić, czym jest pornografia. Opisują ją jako obrazowy lub werbalny (fotograficzny, filmowy, malarski, w postaci komiksów lub opowiadań) przekaz treści dotyczących sfery seksualnej, budzący odrazę, zakłopotanie, oburzenie, ale niosący silny ładunek emocjonalny zdolny wywołać reakcje o charakterze seksualnym u widza lub czytelnika.
Pojęcie pornografii u samych swoich początków miało konotacje moralne i jako takie wprowadzone zostało do prawa karnego.
Pornografia jest czymś złym, gdyż pokazuje w nieprawdziwy sposób ludzkie zachowania seksualne, pobudza do naśladowania prezentowanych reakcji i zachowań, znosząc refleksyjność i ograniczając wolność decyzji. Psychologia i kryminologia dostarczają wiele dowodów przemawiających za uznawaniem pornografii za zło i w konsekwencji uzasadniających potrzebę penalizacji jej produkcji i rozpowszechniania.
Pornografia jest takim przekazem o ludzkiej seksualności, który godzi w osobową godność i wolność człowieka oraz akcentuje afektywne doświadczanie tej rzeczywistości i uruchamia przede wszystkim biologiczną, a nie pojęciową regulację zachowania. To z kolei blokuje poznanie i wartościowanie intelektualne charakterystyczne dla człowieka. Przekazy pornograficzne sprowadzają zachowania człowieka do biologicznego reagowania typowego dla świata zwierzęcego. Jest to reagowanie według zasady przyjemność - przykrość, a nie według kryteriów ważności, sensu i celu. Czy ten typ funkcjonowania w sferze seksualnej wystąpi u konkretnej osoby korzystającej z przekazu pornograficznego, decyduje wiele wzajemnie sprzężonych czynników. Wymienić można rozwój procesów poznawczych, w tym myślenia abstrakcyjnego, rozwój moralny, wielkość i siłę zakodowanego w przekazie bodźca afektywnego, ale przede wszystkim poziom rozwoju tych struktur osobowości, które są odpowiedzialne za świadome, wolne i w pełni ludzkie zachowanie. Psychologowie uważają, że do takich struktur należą systemy wartości moralnych, religijnych, prospołecznych, samoakceptacja, poczucie tożsamości i kontrola emocjonalna.
Coraz więcej badaczy podziela pogląd Alberta Bandury, twórcy teorii społecznego uczenia się i autora poprawki mniejszości do Raportu Prezydenckiej Komisji ds. Pornografii w roku 1970, że oglądanie pornografii nie jest obojętne, bo stanowi ona pewną

formę modelowania społecznego.

Przekazywane obrazy i treści słowne o charakterze pornograficznym zostają zakodowane w postaci symbolicznej i są uaktywniane w sytuacji stymulującej sferę erotyczną. Jeżeli przekaz pornograficzny skojarzony jest z innymi elementami sytuacyjnymi, np. środowiskiem naturalnym, salą bilardową, kinową czy teatralną, również te miejsca mogą w przyszłości stać się wyzwalaczami zachowań zakodowanych w postaci symbolicznej. Dotyczy to także ludzi, u których można odkryć podobieństwo do modeli z przekazu pornograficznego.
Donnerstein i Linz (za Scottem 1985) twierdzą, że ekspozycja pornografii powoduje długotrwałe, szkodliwe skutki. Oglądający pornografię z elementami przemocy (hard-core) wnioskują na jej podstawie, że kobiety pragną być zniewolone, torturowane, maltretowane, aby osiągnąć satysfakcję seksualną. Tworzą więc określoną wizję kobiety i heteroseksualnych relacji. Ukształtowane w ten sposób przekonanie może oddziaływać bardzo długo i motywować wybór zachowań.
Zillmann (za Scottem 1985) zwraca uwagę, że oglądający pornografię żonaci mężczyźni porównują zachowania seksualne swojej partnerki z oglądanymi obrazami, które stają się kryterium wartościowania według skali: atrakcyjna seksualnie - nieatrakcyjna seksualnie. Jednocześnie autor ten podkreśla, że zauważono efekt dysonansu poznawczego: oglądający pornografię wcale nie chcą, aby ich partnerki zachowywały się tak, jak kobiety oglądane w materiałach pornograficznych, ale jednocześnie pragnęliby przeżyć czy odtworzyć oglądany obraz. Pornografia nie tylko kreuje obraz kobiety w aspekcie jej potrzeb seksualnych, ale w ogóle pokazuje człowieka jako zdominowanego i podporządkowanego popędowi seksualnemu. A tymczasem, jak słusznie piszą Zimbardo i Ruch: "Popęd seksualny, w odróżnieniu od innych popędów biologicznych, nie jest niezbędny dla przetrwania jednostki - aczkolwiek jest oczywiście niezbędny dla przetrwania gatunku. Może on być wzbudzony przez prawie każdy bodziec, jaki tylko można sobie wyobrazić, a jego wzbudzenie jest równie aktywnie poszukiwane, jak i jego redukcja" (s. 344). Pierwsza część tego stwierdzenia jest wykorzystywana przez producentów pornografii, którzy twierdzą, że tylko starają się zaspokoić ludzkie zapotrzebowanie na stymulację seksualną.

Jednak wywołanie pobudzenia seksualnego, z psychologicznego punktu widzenia, jest pewnym stanem gotowości do działania w danym kierunku. Pojawienie się jakiejkolwiek przeszkody na drodze do zakończenia wzbudzonego stanu organizmu pociąga za sobą określone konsekwencje.

Psychologia, a szczególnie psychologia głębi i poznawcza, dostarcza opisów radzenia sobie z trudnościami występującymi na drodze do realizacji celu. Może nastąpić przeniesienie wzbudzonej energii na inny rodzaj aktywności lub też połączenie wzbudzonej energii z innymi stanami i reakcjami psychicznymi: emocjami, fantazją, wyobrażeniami itp.
Jak wykazują badania, bodźce seksualne w postaci pornografii działają pobudzająco seksualnie zarówno na mężczyzn, jak na kobiety. Na Uniwersytecie w Hamburgu przeprowadzono badania zmierzające do uchwycenia, w jaki sposób kontrolowane eksponowanie bodźców erotycznych w laboratorium wpływa na zachowanie poza laboratorium. Studentom i studentkom z uczelni niemieckich eksponowano przezrocza i filmy erotyczne. U wszystkich badanych wystąpiły

wyraźne zmiany w zachowaniu

pod wpływem prezentowanych bodźców. U studentów nastąpiło zwiększenie aktywności seksualnej (petting, masturbacja czy stosunki seksualne).
Malamuth (za Scottem 1985) podaje, że dwie trzecie badanych przez niego studentów collegu już po krótkim pokazie materiałów pornograficznych z elementami przemocy było skłonnych zmusić kobietę do stosunku seksualnego, gdyby wiedzieli, że nie grozi im schwytanie i ukaranie. Cytowany Zillmann podaje, że osoby, które w pierwszych ekspozycjach ujawniały wstręt i odrazę do eksponowanego materiału, w kolejnych wyrażały zainteresowanie. Jednocześnie utraciły zainteresowanie negatywnymi skutkami pornografii.
Beata Łozowska i Katarzyna Pietras (1994) badały postawy studentów warszawskich uczelni wobec pornografii. Ogółem przebadano około 200 studentów. Studenci UW i PW byli zdania, że pornografia ukazuje dziwaczne i niezwykłe formy zachowań seksualnych. Uważali, że w Polsce liczba dzieci i młodzieży mających dostęp do pornografii jest duża a materiały pornograficzne, z których częściej korzystają mężczyźni, są łatwo dostępne w kioskach, sex-shopach, bazarach, w Internecie. Większość badanych była zdania, że dystrybutorzy pornografii kierują się chęcią zysku. Studenci nie dostrzegali związku pomiędzy oglądaniem materiałów pornograficznych a popełnianiem przestępstw seksualnych. Nie poleciliby oglądania tych filmów i innych przekazów dorastającej dziewczynie czy chłopcu.
Tomasz Jędras (1995) badał pod moim kierunkiem postawy wobec pornografii a nasileniem podmiotowego versus przedmiotowego traktowania drugiego człowieka. Do badań zastosowano skalę postaw wobec pornografii własnego układu, dla której obliczono rzetelność oraz moc dyskryminacyjną pytań i kwestionariusz "Skala makiawelizmu". Wyniki badań, którymi objęto 159 uczniów szkół ponadpodstawowych ujawniły, że mężczyźni bardziej niż kobiety akceptują pornografię. Różnica ta okazała się istotna statystycznie. Jednocześnie uzyskano znaczące statystycznie korelacje pomiędzy pozytywnym nastawieniem do pornografii a przedmiotowym traktowaniem innych. Korelacja ta wyraźnie wystąpiła u kobiet. Oznacza to, że ze wzrostem pozytywnej postawy wobec pornografii

wzrasta postawa makiawelistyczna,

czyli skłonność do instrumentalnego traktowania innych. Ten związek zauważono w całej badanej grupie, niezależnie od wieku i płci.
Marshall (za Scottem 1985) badał poważnych przestępców seksualnych, którzy przyznali, że obrazy pornograficzne stanowiły dla nich impuls do wywołania fantazji seksualnych z elementami przemocy. Autor uważa, że właśnie ten efekt pornografii jest niedoceniany. Niektóre osoby korzystają z pornografii w celu wywołania określonych, ulubionych fantazji, a to z kolei może prowadzić do przemocy i czynów bezprawnych.
Sami przestępcy twierdzą, że społeczeństwo z jednej strony zachęca ich do wzbudzania określonych fantazji i realizowania prezentowanych wzorców zachowań przez bombardowanie bodźcami erotycznymi i przemocą, a z drugiej strony, gdy oni tak właśnie postępują, spotyka ich surowa kara, odrzucenie, potępienie, izolacja. D. Kirby (za Scottem 1985) uważa, że oglądanie obrazów seksualnych ma zgubny wpływ na młodzież nawet wtedy, gdy są to tylko materiały edukacyjne. Na podstawie własnych badań dowodzi, że uczniowie, którzy przechodzili edukację seksualną w szkole, aprobowali masturbację, seks z udziałem dzieci, seks przedmałżeński, seks oralny i analny, akceptowali pornografię, aborcję i antykoncepcję. Zakres i siła zmian uzależnione były od prezentowanych im treści i liberalizmu nauczycieli.
Pewna forma obrazów pornograficznych dostarcza gotowych wzorców zachowań z użyciem przemocy. Najdobitniejszym tego dowodem jest przestępstwo dokonane w New Bedford (p. s. 4).
Linz uważa, że łatwość naśladowania tego typu wzorców zwiększa się, gdy:
- sprawcę popiera się lub wynagradza za jego zachowanie;
- sprawca postrzegany jest jako posiadający cechy pożądane lub uznawane za cenne;
- widz jest w stanie utożsamić się ze sprawcą;
- działanie jest charakterystyczne, łatwo daje się przywołać.
Innym efektem pornografii, szczególnie tej o charakterze hard-core, są tzw. odpowiedzi pornograficzne. Zillmann uważa, że wytrwali odbiorcy pornografii ujawniają percepcję seksu i zachowań seksualnych w taki właśnie sposób, jaki prezentowany jest w materiałach pornograficznych.
Liczni badacze zwracają uwagę, że pornografia przyczynia się do zwiększenia przemocy wobec dzieci, szczególnie, gdy jest to pornografia z ich udziałem. Dzieci zaniedbywane w swoich domach rodzinnych, uciekające z nich, stają się ofiarami dorosłych i bardzo często są zniewalane do zachowań seksualnych, które jednocześnie są fotografowane i stanowią

źródło szantażu i podporządkowania dziecka,

a nawet rodziny.
Obszerny raport D. Scotta prezentuje wachlarz zjawisk i skutków pornografii.
Najważniejszymi skutkami pornografii prowadzącymi do ukształtowania stylu funkcjonowania zawierającego elementy przemocy są:
- dehumanizacja i wulgaryzacja najbardziej intymnej sfery ludzkiego życia, ze szczególnym zdeformowaniem wizerunku kobiety i doświadczania przez nią popędu seksualnego;
- wytworzenie nawyku korzystania z pornograficznych prezentacji w celu wywołania gotowości seksualnej, fantazji seksualnych itp.;
- dostarczanie negatywnych wzorców realizacji popędu seksualnego z całkowitym oderwaniem go od ukierunkowania na kreowanie życia;
- rozwijanie postaw egoistycznych i egocentrycznych, koncentrujących się wokół maksymalizowania przyjemności płynących z działań seksualnych;
- sprzyjanie formowaniu się wadliwego, niepełnego obrazu człowieka jedynie w wymiarze seksualnym, lansowanie poglądu, że człowiek to tyle, co homo eroticus;
- wzrost zachowań przestępczych i antyspołecznych. Poza tym pornografia to:
- wewnętrzne napięcia i konflikty, wprowadzenie człowieka w stan dysonansu poznawczego;
- utrudnienie prawidłowego rozwoju moralnego;
- niszczenie poglądów na piękno, dobro, miłość, prawdę;
- lansowanie opartego na popędzie seksualnym stylu życia.
Można zaryzykować tezę, że w świetle badań prowadzonych w związku z teorią modelowania społecznego, żaden odpowiedzialny naukowiec nie postawi tezy o obojętnym charakterze pornografii. Przyjmuje się aktualnie, że przekaz pornograficzny, zarówno werbalny jak i niewerbalny oddziaływuje na procesy poznawcze (myślenie, spostrzeżenia, uwagę, pamięć, formułowanie opinii, sądów, wartościowanie), emocjonalne (napięcie, niepokój, rozdrażnienie, smutek, wstręt itp.) oraz zachowanie (obnażanie się, masturbację, fantazjowanie i inne).


Zagrożenia w sferze psychiki

człowieka w wyniku obcowania z przekazami pornograficznymi to m.in.: kreowanie nieprawdziwego obrazu człowieka, niewłaściwych relacji interpersonalnych, wywoływanie stanu pobudzenia seksualnego, który domaga się rozładowania.
Oglądając przekazy filmowe, fotograficzne, czytając komiksy, czasopisma i opowiadania, w których prezentowane są zachowania seksualne w różnych sytuacjach, nabiera się przekonania, że takie właśnie zachowania są pożądane, że takich zachowań oczekują od nas inni i że są one możliwe i wzorcowe, gdyż już ktoś, najczęściej prezentowany w przekazie jako osoba atrakcyjna, to zrobił. Badacze zajmujący się reklamą podają, że osoby o cechach ekstrawertywnych szybciej niż introwertycy rozkodowują przekaz obrazowy tzn. szybciej ujawniają emocje i szybciej podejmują działania według podpowiadanego wzorca.
E. Aronson, T. D. Wilson i R. M. Akert w książce Psychologia społeczna. Serce i Umysł, choć nie zajmują zdecydowanego stanowiska wobec pornografii, referują liczne badania, które w sposób oczywisty odnoszą się również do przekazu pornograficznego. Kampanie reklamowe odnoszą sukces dzięki obecności istotnego elementu związanego z ludzką naturą: jesteśmy nieskończenie ciekawi innych ludzi. Każdy z nas poświęca sporo czasu i energii próbując wyjaśnić ich zachowanie. Dlaczego? Ponieważ to pomaga zrozumieć i przewidzieć nasze społeczne światy (s. 172). Tezę tę można także odnieść do prezentowanych przekazów seksualnych. Chcemy wiedzieć, jak inni to robią, chcemy się od nich uczyć, chcemy sprawdzić swoją indywidualność i podobieństwa. Ważne jest więc, co prezentuje się w tego typu przekazach, adresowanych do szerokiego kręgu odbiorców w różnym wieku i na różnym poziomie rozwoju intelektualnego i emocjonalnego. Jednocześnie warto przypomnieć, że psychologowie dowiedli istnienia zależności pomiędzy obrazami rzeczywistości społecznej i indywidualnej, którą obserwujemy w różnego rodzaju przekazach medialnych a sposobem myślenia, budowaniem przekonań i opinii, rozumieniem siebie i świata, postawami wobec innych, siebie i otoczenia. Te zmienne osobowościowe stają się z kolei regulatorami zachowania. Powstaje więc pytanie, czy znajomość kształtowania, modyfikowania i wzbudzania stanów i procesów psychicznych jest zawsze wykorzystywana w celach służących człowiekowi?
Musimy zdecydowanie opowiedzieć się za takim rozumieniem dobra człowieka, które wpisane jest w jego ludzką naturę. Dobrem jest więc to, co pozwala być coraz bardziej człowiekiem, a złem to, co umniejsza człowieczeństwo. Trzeba zwrócić uwagę, że w środowiskach psychologicznych i psychoterapeutycznych, a także resocjalizacyjnych dyskutuje się coraz częściej problemy moralnego rozwoju człowieka. Wychodzi się z założenia, że jedynie

prawidłowy rozwój moralny

może zabezpieczać przed przestępczością, narkomanią, agresją i przemocą - coraz częściej obserwowanymi w środowisku dzieci i młodzieży. Przyjmuje się także, że człowiek ma pełne możliwości współpracy i działania empatycznego, nakierowanego na dobro innych, a w procesie socjalizacji i wychowania ten potencjał nie może być zniszczony, ale uaktywniony i odpowiednio ukierunkowany. Dlatego coraz częściej podejmowane są w naukach społecznych badania nad rolą sumienia moralnego. Uważa się także, że żadna z dotychczasowych psychologicznych teorii rozwoju moralnego nie wyjaśnia należycie ani procesu, ani zachowań dzieci i młodzieży. Kluczowym pozostaje pytanie, dlaczego dziecko czy dorosły nie postępuje zgodnie z deklarowanymi ideałami i wartościami. Jest to kolejny ważny powód, dla którego powinno się mówić "nie" pornografii: zaciemnia ona i wręcz uniemożliwia prawidłowy rozwój osobowej tożsamości dzieci i młodzieży.
"Kształtowanie charakteru (który można nazwać mięśniem psychicznym, wymagającym moralnego prowadzenia się) jest podstawą społeczeństw demokratycznych (...). Podłożem jest narzucona samemu sobie dyscyplina, życie cnotliwe, jak twierdzą filozofowie od czasów Arystotelesa, oparte na samokontroli. Równie ważnym zwornikiem charakteru jest zdolność do samomotywacji i kierowania sobą." To nie cytat z podręcznika teologii moralnej, ale z bestsellera minionego roku w Stanach Zjednoczonych i w Polsce Inteligencja emocjonalna D. Golemana (Poznań 1997).
Szczególnie młodzi ludzie w domu, w szkole, w środowisku rówieśniczym muszą mieć okazję do ćwiczenia się w tych cnotach, a okazję tę dają zajęcia uczące podstawowych umiejętności emocjonalnych.
Z badań nad inteligencją emocjonalną wynika, że nasz mózg ma prawdopodobnie dwa układy pamięci - jeden przeznaczony do rejestrowania zwykłych wydarzeń, a drugi do przechowywania faktów silnie nasyconych emocjonalnie (tego co przeraża, tego co sprawia przyjemność). Przemoc, agresja, akty seksualne, przekaz pornograficzny są najprawdopodobniej kodowane przez ten drugi układ pamięci emocjonalnej.
W mechanice emocji każdemu uczuciu towarzyszy odmienny repertuar myśli, reakcji a nawet wspomnień. Działa tu wyraźnie pamięć selektywna. Próby dokonywane z działaniem bodźców podprogowych wskazują również na wyraźne istnienie zależności pomiędzy działaniem bodźca o silnym zabarwieniu popędowo-emocjonalnym a zachowaniami społecznymi i wyborami.
K. Piesiewicz (1997) zauważa, że największą pruderią współczesności jest

wstydzenie się wstydu.

Wstyd zaś jest elementem człowieczeństwa, godności, znakiem transcendencji, czyli tego wszystkiego, co konstytuuje nasz byt. Autor ten ocenia, że "współczesna ikonosfera żeruje na instynkcie podglądactwa" (s. 57-58). Współczesna cywilizacja, według K. Piesiewicza, proponuje zastępczy system wartości, bezpieczny, bez ryzyka, które wiąże się z prawdziwym uczuciem. W tym kontekście na treści przekazywane w pornografii można spojrzeć, jako na te, które kreują "nagość" bez ducha i "pożądliwość" bez odpowiedzialności; człowieka - jako przedmiot, który może być używany przez technikę i innego człowieka.
J. Melibruda przyjmuje, że mężczyzna wychowany w naszej kulturze jest przekonany, iż swą męskość musi udowodnić i to w trzech obszarach: siły fizycznej, zwycięstwa, nieustannej walki i stosowania przemocy, w pracy zawodowej, w której bezwzględnie odnosi tylko sukcesy i w seksie, w którym ujawnia swoją męskość tzn. dominację i siłę. Producenci i dystrybutorzy pornografii nie chcą zauważyć, że są inne możliwe obszary męskiego sukcesu, a mianowicie zdolność do kreacji, miłości odpowiedzialnej, troskliwości, dawania a nie zmuszania i opiekowania się a nie tylko domagania się opieki ze strony innych.
Podejmowany w procesie wychowania i samowychowania rozwój osobowości ma na celu ukształtowanie określonych struktur, mechanizmów i funkcji, które gwarantują "bycie Człowiekiem". Do tych właściwości należy zaliczyć:
hierarchiczny system wartości: osobistych, społecznych, religijnych;
jednoczącą filozofię życia;
samokontrolę;
empatię;
umiejętność nawiązywania braterskich i przyjaznych kontaktów z innymi;
poczucie celu i sensu życia;
tożsamość i poczucie własnej wartości;
odpowiedzialność, odczucie bycia sprawcą;
poczucie więzi z innymi ludźmi;
poczucie więzi ze światem transcendencji;
umiejętność pokonywania stresu, przeszkód i trudności;
umiejętność rozwiązywania konfliktów i podejmowania decyzji.

O systemie wartości, jego hierarchii i sile integrowania oraz ukierunkowania i motywowania ludzkich decyzji wnosimy na podstawie analizy obserwowanych wskaźników zewnętrznych, jak:
czasu przeznaczanego na osiągnięcie celów wynikających z preferencji danej wartości, np. miłość bliźniego może motywować do poświęcania czasu na pracę charytatywną;
języka, który służy wyrażaniu wewnętrznych przeżyć i nawiązaniu relacji z innymi ludźmi czy światem transcendentnym;
rzeczy i symboli, którymi człowiek się posługuje, informujących o tym, co człowiek ceni, co jest mu bliskie, co tworzy osobowy byt.
Z licznych badań socjologicznych i psychologicznych wynika, że Polacy cenią: szczęśliwe życie rodzinne, miłość, przyjaźń, uczciwość, sprawiedliwość, pokój.
Urzeczywistnianie tych wartości staje się dziś podstawowym zadaniem socjalizacji, wychowania oraz samowychowania.

Urzeczywistniać wartości

to kierować się nimi przy podejmowaniu decyzji, rozwiązywaniu konfliktów, planowaniu drogi życiowej, wykonywaniu obowiązków rodzinnych i zawodowych oraz wynikających z innych ról społecznych; myśleć i działać według wartości.
Jest to możliwe jedynie wtedy, gdy rozpozna się istotną treść wartości w procesie intelektualno-emocjonalnego poznania i dąży się do uwyraźnienia sensu i treści wartości, tak by nabrały one mocy czynnika pobudzającego do myślenia i działania.
Gwarantem troski państwa o osobowy rozwój obywateli i czytelnym znakiem, że wymiar seksualności w życiu społecznym winien mieć ludzkie a nie tylko biologiczne oblicze, jest - oprócz prawnej regulacji pornografii - cała praca wychowawcza z dziećmi i młodzieżą w domu, szkole, różnych wspólnotach z udziałem środków masowego przekazu.

Literatura:

E. Aronson, T. D. Wilson, R. M Akert: Psychologia społeczna. Serce i umysł, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 1997
A. Bandura, Agresja wieku dorastania, PWN, Warszawa 1968
W. Damon, Moralności uczymy się od małego w: Świat Nauki, nr 10 (98) 1999, s. 64-70, tłum. Elżbieta Józefowicz
D. Goleman: Inteligencja emocjonalna, Media Rodzina of Poznań, Poznań 1997
A. Gołąb: Geneza procesów wartościowania w: J. Reykowski (red.) Teoria osobowości a zachowanie prospołeczne, PAN, Warszawa 1978
T. Jędras: Pornografia a przedmiotowe i podmiotowe traktowanie człowieka, ATK, Warszawa 1995 (praca magisterska)
Wł. Kopaliński: Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych, PWN, Warszawa 1988
B. Łozowska: Pornografia w opiniach studentów Wydziału Polonistyki UW, UW, Warszawa 1994 (praca magisterska)
K. Piesiewicz: O wstydzie i nagości, w: Rozmowy na koniec wieku, Znak, Kraków 1997, str. 55-69
D. A. Scott: Pornografia. Jej wpływ na rodzinę, społeczeństwo, kulturę, Human Life International Europa, Gdańsk 1995
H. R. Showers: Mity i nieprawidłowe rozumienie pornografii to, o czym nie wiesz, może Cię skrzywdzić. Maszynopis powielony. Referat wygłoszony na konferencji zorganizowanej przez Senat RP 5 maja 1998
J. Wojciechowski: Kodeks Karny. Komentarze. Orzecznictwo, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1997

(śródtytuły pochodzą od redakcji)
  • 0