Skocz do zawartości



Zdjęcie

Fakty mówią: STOP pornografii


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
Brak odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin

Admin

    Bywalec

  • Root Admin
  • PipPipPip
  • 112 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z potrzeby

Napisany 15.09.2004, 15:30

ze strony http://www.life.net.pl/

Fakty mówią: STOP pornografii

Pornografia bezpośrednio wpływa na wzrost przestępczości

Według badań Policji Stanowej Michigan (USA), 41 proc. sprawców napaści seksualnych oglądało pornografię bezpośrednio przed lub w trakcie popełniania przestępstwa. Badania przeprowadzono w latach 1956-79 na 38 tys. przypadków napaści seksualnych. 1

87 proc. molestujących dziewczynki i 77 proc. molestujących chłopców, którzy zostali w 1983 r. poddani badaniom przez dr. Williama Marshalla w Zakładzie Karnym w Kingston, w prowincji Ontario, w Kanadzie, przyznało się do regularnego korzystania z pornografii twardej. Korzystają oni z pornografii z trzech powodów: aby stymulować samych siebie, aby zmniejszyć zahamowania ofiary, aby "nauczyć" dziecko kształtowania swoich stosunków seksualnych z dorosłymi. Poza tym osoby molestujące dzieci są generalnie przekonane, że dziecko samo je prowokowało, że akty seksualne mają dla dziecka wartość edukacyjną, że sprawiają dziecku przyjemność. 2

Dr Marshall badał także nałogowych przestępców seksualnych i stwierdził, że 38 proc. gwałcicieli przed dokonaniem przestępstwa korzystało z pornografii typu soft-core, 19 proc. z pornografii zawierającej sceny przemocy. 55 proc. badanych pedofilów korzystało z pornografii dziecięcej. 3

Podczas badania w 1987 r. przez Oddział ds. Wykorzystywanych i Zaginionych Dzieci z Louisville (USA) spraw dzieci, które, jak podejrzewano, były molestowane seksualnie, w 40 przypadkach winę dowiedziono. U wszystkich 40 sprawców znaleziono pornografię, w tym także dziecięcą. 2

86 proc. badanych w USA w 1985 r. gwałcicieli przyznało się do korzystania z pornografii, a 57 proc. przyznało, że w trakcie popełniania przestępstw seksualnych naśladuje sceny oglądane w materiałach pornograficznych. 2

81 proc. seryjnych morderców zapytanych przez FBI przyznaje, że pornografia twarda budzi ich "największe seksualne zainteresowanie". 2

W styczniu 1983 r. magazyn Hustler opublikował ośmiostronicowy reportaż fotograficzny zatytułowany Brudny bilard. Przedstawiono w nim zbiorowy gwałt dokonany na młodej kobiecie w barze na stole bilardowym. Reportaż obejrzało prawie dwa miliony czytelników pisma. W marcu 1983 r. w New Bedford w barze Big Dan’s kilku młodych mężczyzn dokonało gwałtu według tego scenariusza. W kwietniu tego roku kilku członków męskiej organizacji z Uniwersytetu w Ohio napadło i zgwałciło jedną ze studentek w pokazany w Hustlerze sposób. 3

Dr Jerry R. Kirk, prezes amerykańskiej organizacji Narodowa Koalicja Ochrony Dzieci i Rodzin w swoim wystąpieniu w Senacie RP w 1998 r. przytoczył następujące fakty, ukazujące wpływ pornografii na wzrost przemocy:
W Shreveport w stanie Louisiana James Vachuska Jr. po porwaniu i zgwałceniu 11-letniej dziewczynki zabił ją za pomocą tlenu wstrzykniętego do krwioobiegu. Potem zrzucił ciało dziewczynki z mostu. Przyznał, że pomysł zaczerpnął z pornografii.
W Melbourne w stanie Floryda mężczyzna zgwałcił ze szczególnym okrucieństwem 19-letnią dziewczynę. W czasie zbrodni dopuścił się dziwacznych, nieludzkich zachowań. Wampir-gwałciciel uznał pornografię za przyczynę swego zachowania. 2

Od roku 1984 w Oklahoma City (USA) zostało zamkniętych ponad 150 "ośrodków" upowszechniających pornografię (peep show, księgarnie dla dorosłych, kina pornograficzne). W tym czasie liczba gwałtów w Oklahoma City zmalała o 26 proc., podczas gdy w całym stanie wzrosła o 20,8 proc.

Doniesienie Komisji Prokuratora Generalnego USA ds. Pornografii - Raport Końcowy 1986, str. 797):
"Mój syn zginął 6 sierpnia 1981 roku przez chciwość i żądzę zysku wydawców magazynu Hustler. Przeczytał w tym piśmie artykuł zatytułowany Orgazm śmierci, a następnie przeprowadził seksualny eksperyment tam opisany. Wykonał podane szczegółowo instrukcje, co spowodowało jego śmierć. Żyłby dzisiaj nadal, gdyby nie zwiódł go artykuł z Hustler’a". 1

Victor Cline z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Stanowego Utah (USA) w książce Skutki pornografii. Dowody eksperymentalne i kliniczne, przywołuje następujące przykłady negatywnego wpływu pornografii: "Matka przyprowadziła do mojego gabinetu swoją 13-letnią córkę, która zaszła w ciążę. Dziewczyna i jej 14-letni kolega odkryli w domu skrytkę, w której ojciec trzymał pornografię i zaczęli sami naśladować akty seksualne uwidocznione w znalezionych materiałach. Konsekwencjami tych zdarzeń były aborcja i rozwód rodziców".
"12-letni chłopiec z Hayward w stanie California (USA) słuchał pornograficznego przekazu telefonicznego przez dwie godziny. Jakiś czas potem dopuścił się napaści seksualnej na 4-letniej dziewczynce. (...) Nigdy przedtem nie oglądał pornografii, nie podejmował żadnych seksualnych zachowań ani nie sprawiał problemów wychowawczych. (...) W czasie napaści zaś zmusił dziewczynkę do oralnego kontaktu seksualnego w sposób, jaki opisano przez telefon".
"Dwóch braci (9- i 10-letni) natknęło się na pornograficzne wideokasety swoich rodziców i po kryjomu oglądało je przez wiele miesięcy. Chłopcy przymusili potem dwoje młodszego rodzeństwa i chłopca z sąsiedztwa, by oglądali z nimi te kasety. Potem ich rozebrali, zmusili do seksu oralnego i analnego oraz dopuścili się innych odrażających rzeczy. Praktyki te powtarzali wielokrotnie". 1

Gary Arthur Bishop, 32-letni księgowy, skazany w roku 1988 za seksualne wykorzystywanie i zabicie 5 młodych chłopców (w wieku 3-14 lat) przyznał, że pornografia była czynnikiem, który decydująco wpłynął na jego zbrodnie. 2






Badania naukowe

Eksperyment laboratoryjny przeprowadzony w New Jersey udziałem ponad 330 mężczyzn wykazał, że mężczyźni, którzy oglądali podczas doświadczeń brutalną pornografię (trzy 30-minutowe filmy) są bardziej skłonni do dokonania gwałtu niż ci, którym tych filmów nie prezentowano. Ich skłonność do gwałtu wynosiła 20,4 proc. w stosunku do 9,6 proc. w grupie kontrolnej. 2

Neal Malamuth z Uniwersytetu w Los Angeles (USA) przeprowadził w 1987 r. dwuczęściowy eksperyment, w którym testowano męską postawę wobec gwałtu oraz fizyczną reakcję na gwałt. Okazało się, że mężczyźni, pobudzeni w pierwszej fazie eksperymentu oglądaniem scen ukazujących gwałty, zachowywali się bardzo agresywnie wobec kobiet, z którymi polecono im współpracować w drugiej fazie doświadczenia. 2

Ed Donnerstein z Uniwersytetu Winconsin (USA) przeprowadził badania, polegające na oglądaniu przez grupę osób filmów pornograficznych. Po obejrzeniu tylko dwóch filmów badani przyznawali się m.in. do większej skłonności do fantazji erotycznych zawierających przemoc, mniejszego zainteresowania uczuciami jako motywacją w podejmowaniu stosunków seksualnych oraz do większej skłonności do uczestniczenia w aktach seksualnych o podłożu patologicznym. 3

51 proc. studentów badanych na Uniwersytecie w Los Angeles (USA) przez Seymour’a Feshbacka wyznało prawdopodobieństwo powielenia w rzeczywistości sadomasochistycznego gwałtu obejrzanego w materiale pornograficznym. 3

W roku 1977 w Cleveland, w stanie Ohio (USA) przeprowadzono badania, które dowodzą, że liczba gwałtów i kradzieży jest wyższa w pobliżu "ośrodków" upowszechniających pornografię. Podobnie, badania przeprowadzone w 1979 roku w Phoenix (USA) wykazały, że w miejscach masowego rozpowszechniania pornografii wskaźnik przestępstw na tle seksualnym jest wyższy o 500 proc. Badania z innych miast, takich jak Boston, Seattle, Houston, Los Angeles i Nowy Jork potwierdzają związek pomiędzy liczbą miejsc upowszechniania pornografii a zjawiskiem zwiększonej przestępczości. 2

Opinie Polaków

Ponad połowa polskiego społeczeństwa deklaruje kontakt z treściami pornograficznymi. 63 proc. badanych uważa dostępność filmów i wydawnictw pornograficznych za łatwą, a tylko 3 proc. sądzi, że jest trudna. Za ograniczeniem dostępu do wydawnictw i filmów pornograficznych opowiedziało się 49 proc. badanych, a 36 proc. było przeciwko takiemu zakazowi. Tylko 13 proc. respondentów nie wiedziało, co uznać za pornografię - wynika z badań Centrum Badania Opinii Społecznej (Warszawa, styczeń 1994).

90 proc. Polaków sądzi, że pornografią jest ukazanie seksu zbiorowego z widocznymi genitaliami, 80 proc. uważa za pornografię przedstawienia seksu analnego, oralnego lub masturbacji, a 70 proc. pokazanie nagich postaci z widocznymi genitaliami - wynika z badań Instytutu Socjologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Ponadto

Najczęstszymi odbiorcami pornografii są dzieci między 12. a 17. rokiem życia - podają raporty amerykańskiej Komisji Prokuratora Generalnego USA
ds. Pornografii z 1970 i z 1986 r. 2

Mniej niż 10 proc. materiałów pornograficznych przedstawia stosunek dopochwowy między jedną kobietą a jednym mężczyzną - podają amerykańskie badania z 1987 r. 2

Podczas badań przeprowadzanych w 1984 roku dla Komisji Prokuratora Generalnego USA ds. Pornografii 91 proc. amerykańskich mężczyzn i 82 proc. kobiet przyznało, że oglądało pornografię hard-core. 25 proc. mężczyzn i 15 proc. kobiet przyznało się do prób naśladowania niektórych z obejrzanych zachowań. 1

W 1995 r. Rada Miejska Nowego Jorku uchwaliła zakaz prowadzenia porno-shopów w odległości mniejszej niż 150 m od budynków mieszkalnych, szkół i kościołów. W praktyce oznacza to, że tego typu placówki mogą funkcjonować jedynie na przedmieściach. Inicjatywa ta wyszła od burmistrza miasta Rudolfa Giuilianiego, republikanina i spotkała się z akceptacją Rady Miejskiej (zdominowanej przez demokratów) oraz tamtejszej społeczności. Podobna inicjatywa ma miejsce w Warszawie - radni gminy Warszawa-Centrum chcą wyrzucić porno-shopy ze śródmieścia.

W Polsce istnieje 30 spółek wydających ponad 30 czasopism ponograficznych w nakładzie 2,5 - 3 mln egzemplarzy miesięcznie. W naszym kraju legalnie kręci się około 50 filmów pornograficznych rocznie (tj. więcej niż normalnych filmów).

W Stanach Zjednoczonych pornografia jest trzecim najlepiej zarabiającym przemysłem w grupach przestępców zorganizowanych - po przemyśle narkotykowym i hazardzie. FBI szacuje, że roczne dochody przemysłu pornograficznego wynoszą od 8 do 10 mld dolarów. Samo wypożyczanie kaset pornograficznych przyniosło w 1984 r. 360 mln dolarów dochodu, zaś ich sprzedaż 40 mln. Dystrybucja filmów pornograficznych w porno kinach przyniosła 400 mln dolarów zysku. 2,3

Podano za:

1 - Victor Cline, Skutki pornografii. Dowody eksperymentalne i kliniczne, TOR Gdańsk, HLI-Europa, Gdańsk 1996
2 - Jerry R. Kirk, H. Robert Showers, Szkodliwość pornografii, HLI-Europa, Gdańsk 1998
3 - D. A. Scott, Pornografia. Jej wpływ na rodzinę, społeczeństwo, kulturę, HLI-Europa, Gdańsk 1998


--------------------------------------------------------------------------------

Przypadek Teda Bundy’ego - pornografia przyczyną stu morderstw

24 stycznia 1989 r., w przeddzień swej egzekucji, Ted Bundy, 42-letni Amerykanin skazany na śmierć za zgwałcenie i zamordowanie około stu kobiet, udzielił wywiadu psychologowi Jakubowi Dobsonowi, przewodniczącemu stowarzyszenia "Focus on the family". Oto fragmenty jego wypowiedzi: "Moi rodzice byli czujni i pełni miłości. Mam pięcioro braci i sióstr. Chodziliśmy razem do kościoła, moi bliscy nie pili, nie palili, byli przeciwni grze hazardowej, nie cierpieli przemocy czy kłótni w domu. Zdarzały się nieraz problemy, ale w każdym razie moją sytuacją rodzinną nie można wyjaśnić tego, co się stało.
Chciałbym przypomnieć, jak, mając 12 lat, odkryłem pornografię w sklepie blisko naszego domu. Wraz ze swoimi kolegami przebywałem często na ulicy, szperaliśmy wśród śmieci, czasem znajdowaliśmy czasopisma pornograficzne bardziej hard (...).
Chcę, żeby ludzie zrozumieli: byłem człowiekiem normalnym, nie spędzałem dni w barze na piciu, nie byłem włóczęgą czy zboczeńcem. Miałem dobrych przyjaciół, prowadziłem życie normalne z wyjątkiem tych niszczycielskich wyobrażeń, które ukrywałem. Kiedy aresztowano mnie po raz pierwszy, szok i przerażenie moich bliskich były spowodowane również tym, że uważali mnie za porządnego amerykańskiego młodzieńca. Tego się nigdy nie spodziewali. Wrażliwość i sumienie, jakie mi dał Bóg, były nienaruszone, ale w owych chwilach bywały zniesione. Ludzie mogą zrozumieć, że kto jest pod wpływem gwałtu, zwłaszcza gwałtu z pornografii, nie jest urodzonym potworem. Moja rodzina była wierząca i wspaniała, ale nie ma żadnej ochrony przed wpływem pornografii, na którą godzi się zbyt tolerancyjne społeczeństwo (...).
W więzieniu spotkałem wielu ludzi, których do gwałtu doprowadził, tak jak mnie, wpływ brutalnej pornografii. Bez niego moje życie i życie tylu innych osób byłoby lepsze (...).
Społeczeństwo musi się bronić przed takimi ludźmi jak ja. Ufam jednak, że ten wywiad pokaże, iż społeczeństwo winno się chronić przed sobą. Nie ma sensu, żeby porządni ludzie potępiali Teda Bundy i przechodzili obojętnie obok kiosków pełnych czasopism pornograficznych, które rodzą Tedów Bundy. Moja śmierć nie przywróci życia pięknym dziewczynom, które zabiłem ani nie złagodzi bólu ich rodziców. Trzeba coś zrobić zawczasu... "

(za: Madre di Dio, nr 4/1989)


Pornografia w Internecie

W sieci znajdują się miliony zdjęć pornograficznych. W części są one dostępne bez żadnych ograniczeń (mimo iż zasady korzystania z Internetu mówią, że nie wolno zamieszczać w nim treści wulgarnych, a za oglądanie części trzeba płacić. Warto podkreślić, że drastyczność tych zdjęć znacznie przewyższa ich drukowane odpowiedniki. Zawierają sceny pełne przemocy (istnieje np. specjalny rodzaj pornografii tzw. snuff, ukazujący morderstwa na tle seksualnym), wszelkie możliwe dewiacje. "Rozwija się" pornografia dziecięca - w 1996 r. tego typu strony odwiedzało 170 tys. osób miesięcznie ("Polityka", nr 5/2000). O ich ilości świadczy fakt, że wpisując w jednej z popularnych wyszukiwarek hasło "sex" otrzymujemy listę ponad 7 mln dokumentów i kilku tysięcy stron www, które dotyczą seksu. Liczba odwiedzin (ilość osób, które otwarły daną stronę) może sięgać nawet kilku milionów w trakcie miesiąca. Istnieją również tzw. listy dyskusyjne, na których znajdują się materiały pornograficzne. Na nie zapisać może się każdy - wystarczy podać swój adres poczty elektronicznej i wysłać wiadomość. Nie trzeba hasła dostępu czy weryfikacji wieku. W Internecie można znaleźć specyficzne kluby pornograficzne (jak np. były głośny duński Klub Lolita, specjalizujący się w pornografii dziecięcej), które zajmują się już bezpośrednio dystrybucją zdjęć. Warunkiem członkostwa jest wysyłanie przez sieć określonej liczby materiałów pornograficznych.
Mimo że rozpowszechnianie treści pornograficznych (np. pornografii dziecięcej) jest w wielu krajach zabronione, materiały te szybko rozpowszechniają się w Internecie wskutek trudności w ściganiu tego typu przestępstw. Zdjęcia mogą być wysyłane przez anonimowych nadawców z każdego kraju świata, istnieją specjalne programy umożliwiające anonimowość zarówno nadawcom jak i odbiorcom zdjęć. Poza tym operatorzy telekomunikacyjni nie mają prawa ingerować w przesyłane przez swoich klientów treści (ale jednak zarządzający serwerem może dokonać specyfikacji np. grup dyskusyjnych, które ma umieścić na swoim serwerze i nieodpowiadających mu po prostu na niego nie wpuścić). Taka sytuacja jest dla niektórych wygodnym pretekstem do niepodejmowania działań zwalczających pornografię w sieci. Prasa przytacza przypadki, kiedy któryś z czytelników donosił policji o istnieniu np. pornografii dziecięcej w Internecie, ale nie otrzymał żadnej odpowiedzi od organów ścigania. Do Prokuratury Okręgowej w Warszawie (i podległych jej prokuratur rejonowych) w ostatnich trzech latach trafiła tylko jedna sprawa o rozpowszechnianie pornografii w Internecie. Zakończyła się ona odmową ścigania.
Dla specjalistów jest jednak oczywiste, że istnieją możliwości oczyszczania Internetu z pornografii. Oto kilka pozytywnych przykładów podejmowanych działań:

Precedensowy wyrok zapadł w 1998 r. w Bawarii. Tamtejszy sąd uznał za winnego Feliksa Sommę, szefa niemieckiego oddziału Campu Serve - firmy dostarczającej usługi sieciowe oskarżonej o pomoc w rozpowszechnianiu pornografii dziecięcej. Należąca do America Online firma jest jednym z największych na świecie dostawców usług sieciowych. Podobne oskarżenia wobec niej wielokrotnie wysuwano w Stanach Zjednoczonych, gdzie obowiązują bardziej liberalne przepisy. Wyrok bawarskiego sądu jest jednak ostrzeżeniem dla międzynarodowych firm internetowych - inne prawo obowiązuje w USA, a inne np. w Europie. W Polsce pierwszy wyrok skazujący za rozpowszechnianie pornografii w sieci zapadł w 1997 r. w Tarnowskich Górach - Tomasz A. otrzymał wyrok 9 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata. W Kanadzie w 1993 r. aresztowano i skazano 19-letniego Josepha Pecchiarich, który przesyłał przez sieć opisy przestępstw seksualnych, których dokonał na małych dziewczynkach.

Niemiecki rząd objął państwowym nadzorem Internet. Ministerstwo gospodarki planowało rozszerzyć przepis dotyczący legalnego podsłuchu w razie podejrzenia o przestępstwo ze zwykłej sieci telefonicznej na usługi internetowe. Natomiast ministerstwo spraw wewnętrznych przygotowało specjalne oprogramowanie, które ma umożliwić automatyczne wyszukiwanie treści niemoralnych. Federalny minister nauki Jurgen Ruttgers poinformował, że Niemcy wystąpiły z inicjatywą uchwalenia międzynarodowej konwencji zakazującej pornografii dziecięcej w Internecie. Kanclerz Helmut Kohl podczas sprawowania swego urzędu zaapelował o międzynarodową współpracę w zwalczaniu pornografii dziecięcej.

Od kilku lat pedofilów w sieci tropi bawarska policja (specjalna grupa operacyjna Cyber-Cops), która tylko w roku 1997 wykryła i zatrzymała 130 sprawców przestępstw. Specjalna komórka do zwalczania przestępstw komputerowych przy Federalnym Urzędzie Kryminalnym w Wiesbaden w pierwszym półroczu 1999 roku wykryła 368 przypadków rozpowszechniania w sieci pornografii dziecięcej.

Również w Wielkiej Brytanii istnieją specjalne oddziały policyjne i detektywistyczne zajmujące się przeszukiwaniem witryn internetowych i wykrywaniem producentów pornografii.

Internet Watch Foundation (IWF) jest fundacją brytyjskiej branży internetowej zwalczającą pornografię w Internecie. Zasadą jej działania jest odbieranie przez specjalny telefon zgłoszeń o miejscach w sieci z pornografią i wpływanie na administratorów serwerów, by je zlikwidowali. Fundacja dąży do stworzenia ogólnoeuropejskiego systemu oceniającego zasoby sieci. IWF posiada infolinie w Holandii, Belgii, Norwegii, Niemczech i USA.

Niektóre amerykańskie instytucje (pracodawcy, szkoły czy biblioteki) instalują specjalne filtry antypornograficzne, które blokują dostęp do stron, wyszukiwanych za pomocą danego słowa ("seks", "porno" itd.). Jest to tylko połowicznie skuteczne, bo właściciele stron pornograficznych wykorzystują różne hasła.

W 1999 r. prezydent USA Bill Clinton stworzył specjalną grupę rządową (z udziałem federalnej prokuratury i policji), która ma zbadać, czy na podstawie obecnie obowiązującego prawa można ścigać pornografię w Internecie.

Wiele amerykańskich organizacji (jak np. Children’s Protection & Advocacy Coalition) prowadzi działalność mającą na celu eliminowanie grup dyskusyjnych zamieszczających pornografię przez informowanie administratorów serwera i wywieranie na nich odpowiedniego wpływu.

W Holandii kilka wzajemnie wspierających się organizacji, m.in. fundacja internautów (Foundation for Internet Providers, Internet Users), służby wywiadowcze i organizacje zwalczające rasizm i dyskryminację stworzyło "gorącą linię", na którą można zgłaszać przypadki pornografii dziecięcej w Internecie.

W Indiach rząd przystąpił do zapobiegania wykorzystywaniu możliwości Internetu w rozprzestrzenianiu pornografii przez ograniczenie dostępu do sieci tylko dla społeczności akademickiej. W rezultacie Internet w tym kraju ma charakter elitarny.

Singapur sporządził projekt (Class Licence Scheme) wymagający od twórców stron rejestrowania się w odpowiednim urzędzie. Szkoły, biblioteki i inne instytucje, do których mają dostęp dzieci są pod ścisłą kontrolą.

W Chinach użytkownicy Internetu muszą zgłaszać swój kontakt z siecią policji. Zaawansowana technologia pozwala chińskim władzom cenzurować zawartość stron www.

W Nowej Zelandii organizacje internetowe i tamtejsze ministerstwo spraw wewnętrznych już w grudniu 1996 r. połączyły swe wysiłki, aby zwalczać pornografię dziecięcą w Internecie.

Norweski Rzecznik Praw Dziecka we współpracy z uczestnikami zorganizowanego w 1996 r. w Sztokholmie Światowego Kongresu przeciwko Seksualnemu Wykorzystywaniu Dzieci w Celach Komercyjnych zapoczątkowali akcję identyfikacji pedofilskich sieci, systemów, kodów oraz metod komunikacji używanych przez kryminalistów.

Uświadamiając sobie ogrom szkód wyrządzanych przez pornografię w Internecie (austriacki 12-letni chłopiec popełnił samobójstwo po opublikowaniu w sieci jego zdjęć przedstawiających molestowanie seksualne, jakiemu był poddany), można dojść do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem jest działalność włoskiego księdza-hackera, który regularnie wchodzi na pornograficzne strony i... niszczy je.

(opracowano na podstawie informacji prasowych "Rzeczypospolitej" z lat 1998 i 1999)
  • 0