Skocz do zawartości



Zdjęcie

Co mam robić zamiast nałogu? Czym sobie go zastąpić?


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 YourBrother

YourBrother

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 257 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11.06.2019, 20:26

To jest myślę jeden z ważniejszych elementów, które sprawiły, że ciągle zataczam się w tym kole. Zauważyłem go już jakiś dłuższy czas temu sam oraz z ówczesnym stałym spowiednikiem a nigdy nie potrafiłem nic z tym zrobić. Nie wiem czy był już podobny temat na forum, jeżeli tak to proszę o linka.

Do sedna. Już po kolejnym upadku zauważyłem, że głównym motorem mojego nałogu jest to, że nie mam czym go zastąpić. Nic mnie w życiu zbytnio na tyle nie pociąga, abym mógł zamiast usiąść w łóżku, iść i zacząć coś robić. W dodatku nie mam na nic ochoty, napada mnie mocny tz "ból istnienia" który sprawia że nic nie chce, ani pouczyć się, ani coś porobić, ani nic. Wychodzę wieczorami do ludzi, ale to tak max 2-3 razy w tygodniu. Nie wiem czy to dużo, ale więcej nie mam, nie mówiąc o tym, że tak bardzo nie chce mi się żyć, że po pracy/uczelni oprócz leżenia nic nie chce robić. Nie mówiąc o tym, że nie mam co. Na spacer się trochę boję, bo boję się nieraz ludzi. (ostatnio mam takie fazy fobii społeczenj) Jak już mam jakieś zainteresowania to są to głównie intelektualne, typu szachy, programowanie czy coś innego które wymaga koncentracji/skupienia/uwagi, której siłą rzeczy nie mam, bo jestem w ciągu, albo w abstynencji, która również utrudnia koncentracje. No i to wszystko jest siedzące a wiadomo jakie to "zachęcające". Pewnie się bardziej żale, niż opisuje problem, lecz nie wiem jak sobie poradzić.

Zapisałem się na pierwszą wizytę do psychologa w następnym tygodniu, bo czuje, że potrzebuje pomocy profesjonalisty. Jak wy to mieliście? Co zastąpiliście nałóg i kiedy stało się to w miarę konkurencyjne? Czy w moim przypadku najpierw powinienem zmienić swoją psychikę a dopiero później zacząć walkę z nałogiem? Czuję, że jestem nic nie warty dopóki nie będę w 100% trzeźwy.


  • 0

#2 Zwycięski_Smeagol

Zwycięski_Smeagol

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 423 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12.06.2019, 19:16

Ciężko innym czynnościom konkurować z pornografią, bo ona dostarcza bardzo dużo dopaminy. Co do tych zainteresowań, nie myślałeś o jakimś bieganiu, basenie lub jakiejkolwiek aktywności fizycznej? Ja myślę, że pornografię można zastąpić czymś głębszym, co nie będzie wynikało tylko z chęci zaprzestania jej. Chodzi o sens życia. Naturalnie programowania, czy rozwoju intelektualnego nie da się uczynić sensem życia. Może starasz się szukać powierzchownie? Warto też mieć na uwadze, że to, co wartościowe, nie jest łatwe.


  • 0

#3 stalker

stalker

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1715 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12.06.2019, 23:27

Z poradnika AA. Czym wypełnić czas zwolniony na skutek niepicia.

 

1. Spacery (szczególnie do nieznanych miejsc, spokojne przechadzki),

2. Czytanie (nie którzy mogą mieć problem ze skupieniem),

3. Zwiedzanie (muzeów, galerii sztuki, wystaw),

4. Ćwiczenia fizyczne

5. Zabranie się do od dawna zaniedbanych, zaległych czynności (typu porządki, odpisanie na listy, powieszenie obrazów, itp.),

6. Próba znalezienia nowego hobby (nic kosztownego czy męczącego, to ma być miła, leniwa rozrywka),

7. Powrót do dawno zarzuconego sposobu spędzania czasu (z wyjątkiem nałogu; chodzi o odkurzenie dawnych przyjemnych zainteresowań)

8. Zapisanie się na jakiś kurs (językowy, inny, ale jeśli zacznie nam sprawiać wielką trudność, nie trwajmy przy nim, nauczmy się porzucać takie rzeczy)

9. Dobrowolne podjęcie się pożytecznej usługi (w szpitalu, opieka nad dziećmi, chorymi, wolontariat,...)

10. Zadbanie o swój wygląd (nowa fryzura, ubranie, zabiegi dentystyczne,...)

11. Danie sobie przyzwolenia na lżejsze aktywności (oglądanie komedii, czytanie powieści fantastycznych czy kryminałów, opalanie się, saneczkowanie, kąpiele  - coś, co będzie czystą zabawą) 

12. ........................ itd.

 

Przestroga: nie brać na siebie zbyt wiele

 

Źródło: "Życie w trzeźwości" (oryg. Living sober), publikacja zatwierdzona przez Służby Światowe Anonimowych Alkoholików. 


  • 0

#4 Dougles

Dougles

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 600 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Poznań

Napisany 13.06.2019, 06:24

Ciekawą kwestię poruszyłeś - co jest motorem nałogu? Pewnie u różnych ludzi może to być coś innego (a może nie?). U siebie nie czuję, żeby to był problem ze znajdywaniem zdrowych alternatyw (choć na pewno to jest dobre), raczej usilne próby brania życia w swoje ręce zamiast oddawania tego Sile Wyższej.

 

Podejrzewam że może być tak, że z racji swoich dysfunkcji po prostu nie wiesz co jest dla Ciebie ważne, jakie wartości są istotne, co by było dla Ciebie pożyteczne. A w każdym razie masz tutaj bardzo ograniczoną wiedzę. Myślę, że warto żebyś najpierw zaczął wkładać wysiłek w poszukiwanie, kosztowanie różnych rzeczy, żeby coś się po prostu u Ciebie działo. W ten sposób będziesz poznawał rzeczywistość, a nie jakieś swoje wyobrażenia na jej temat i nabierzesz rozeznania co lubisz, co sprawia Ci satysfakcję, a co niekoniecznie. Ale już samo intensywne poszukiwanie może być fajną przygodą i alternatywą dla nałogu


  • 1

#5 Anioł-ddd

Anioł-ddd

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 631 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13.06.2019, 21:03

To prawda Doug że poszukiwanie jest ważne. Sam przez "przypadek" odkryłem że moje złe samopoczucie wynika z poczucia samotności.

Spotkania ze znajomymi i odgrzewanie kontaktów rodzinnych z niektórymi osobami, bardzo mi pomogło.

To tak a propo czegoś "zamiast".
  • 0

#6 Zwycięski_Smeagol

Zwycięski_Smeagol

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 423 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13.06.2019, 22:21

Pozwolę sobie podzielić się wrażeniami po przeczytaniu Waszych postów.

-Stalker, ten poradnik wydaje się być przydatną wskazówką, gdy brakuje pomysłów, chyba jest dobry zwłaszcza w momentach brain foga i zniechęcenia;

-"W ten sposób będziesz poznawał rzeczywistość, a nie jakieś swoje wyobrażenia na jej temat i nabierzesz rozeznania co lubisz, co sprawia Ci satysfakcję, a co niekoniecznie" - jakoś wcześniej to czułem, ale nie potrafiłem tego nazwać. A wraz z nazwaniem przychodzi lepsze zrozumienie i utrwalenie. Fajnie, że się podzieliłeś swoim słowem Dougles. Twój język i precyzja słowa jak dla mnie nadają się do pisania(książki). Co do polegania na sobie i braku zaufania, też mam z tym problem.


  • 1

#7 Skowronek

Skowronek

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1459 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 16.06.2019, 16:05

- pracowanie nad przyczyna pojawiania sie napiecia i eliminowanie jej

 

w moim przypadku sprawdza sie wspaniale trening interwalowy, ale taki, gdzie pod zalewa oczy i trzeba uwazac zeby sie nie poslizgnac na wlasnym sosie i podwojnego orla nie wywinac w powietrzu

 

chyba najfajniejszy jest "Insanity" Shauna T. (zadna kochana ciocia chodakowska)

 

kiedy zaczynalam (z czytsej przekory) na poczatku byl tylko bol i krzyk z powodu wlasnej niemocy, pozniej pojawil sie respekt, a teraz.. a teraz w glowie slysze wlasne mysli, kiedy po pol godzinie ze mnie scieka - "kocham cie dziewczyno" i cholera, kazdemu tego zycze.

 

To jest wlasnie "to".

 

Pokonujesz siebie, swoje ograniczenia. Powolutku, we wlasnym rytmie. Jestes silniejszy. Lepiej poznajesz siebie. Wiesz na ile Cie stac i kiedy odpuscic.

Tego sie nie nauczy z ksiazek ani na kursach.

 

To ogromna szkola charakteru. Twoim przeciwnikiem jestes tylko Ty sam i to czy ruszysz tylek z kanapy.

 

Panaceum na braki milosci i chec ucieczki  to dla mnie to trening silowy/ cardio i to bez wychodzenia z domu.

 

Sznuruje buty do skakania, lapek pod pache, zamykam drzwi i jade.

 

No i milym dla oka skutkiem ubocznym tego typu aktywnosci jest brzuch, ktory sie sam "robi" :P hehe


  • 0

#8 stalker

stalker

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1715 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 16.06.2019, 18:29

Taki trening z instruktorem fajna rzecz. Byle by to nie była atrakcyjna instruktorka - kiedyś dobierałem sobie programy ćwiczeniowe z fajnymi prowadzącymi babkami, skrywając potrzeby erotomańskie pod pozorem dbałości o formę. Shaun T. wygląda bezpiecznie.
  • 0

#9 Skowronek

Skowronek

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1459 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 16.06.2019, 21:16

wyglada bezpiecznie, ale daje do wiwatu


  • 0

#10 dr_Hammer

dr_Hammer

    Weteran

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4157 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:L.Stadt

Napisany 17.06.2019, 08:06

Jestem 40+ troche ciezko sie mobilizowac do wysilku... Ale

 

Znalazlem taka fajna appke Fitify z zestawami cwiczen.

Na plus tej aplikacji jest to ze tworcy umiescili przy kazdym cwiczeniu rodzaj gifa ktory pokazuje jak je wykonywac.

Po kazdej sesji jaka sobie zrobie czuje sie bardzo dobrze, miesnie pulsuja, endorfiny plyna. Pot zalewa oczy.

Zapomnialem jak moze byc przyjemnie po wysilku.

 

Bede kontynuowal, ale w domu bo silka juz gdzies pisalem za duzo testosteronu w szatni za duzo pan w obcislych strojach na sali...


  • 0

#11 Shaleye

Shaleye

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1354 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18.06.2019, 23:25

Polecam trening mindfulness. Np poprzez aplikację Headspace. Jeśli zaczniesz żyć tu i teraz to ten skill na wielu płaszczyznach życia przyniesie Ci coś dobrego.
  • 1