Skocz do zawartości



Zdjęcie

Koniec masturbacji. Co dalej?


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Zwyklaciekawosc

Zwyklaciekawosc

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 2 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 14.03.2019, 13:34

Witam :) jestem osobą która właśnie zmaga się z problemem masturbacji. Nie jestem jakoś mega bardzo uzależniony, ale robię to za często i widzę jak to odciska się na moim życiu. Aktualnie mam 4 dzień bez masturbacji i czuję się dobrze mimo chęci to wiecie czego... Ale DO SEDNA zwracam się do Was z pytaniem co po wyleczeniu nałogu? Oczywiście zakładając że uda mi się pokonać nałóg, ale myślę że dam radę :)

1.Jak wiadomo wyleczenie uzależnienia nie sprawia że człowiek traci chęci do stosunku, bo jest to genetycznie zapisane w nas

więc jak wygląda życie seksualne potem?

Chodzi mi o to czy można się masturbować, jeśli tak to czy ustawić sobie normy i robić to regularnie co jakiś umiarkowany czas

Również pytanie dotyczy seksu

Mój problem polega na tym że traktuje kobiety przedmiotowo i przeważnie miłość do nich znika po zaspokojeniu swojej potrzeby, dlatego chciałem wyzbyć się tego "drugiego mózgu faceta" :D i zobaczyć na kobietę bardziej uczuciowo.

2.Uzależnienie od pornografii. Oczywiście wiadomo jak lepiej się to robi z kobietą, lecz nie zawsze jest się w związku. Dlatego czy pomaganie sobie w tym pornografią to dobry pomysł ?

Pytam ponieważ jak wiadomo jest do tego wręcz banalny dostęp, jestem ciekawy jak ona wpływa na człowieka, ten cały świat pornografii, Wiadomo że takie strony o wiele bardziej utrudniają porzucenie nałogu... więc nie wiem czy takie strony są najlepsze do zaspokajania swoich potrzeb.

Na chwilę obecną to chyba wszystko. W razie czego dodam pytania czytając Wasze opinie na ten temat.

Z góry przepraszam za składnie i zapewne chaotyczność, ale piszę to za pierwszym razem na raz :D

Miłego dnia.

 

EDIT: Dodam tylko że jestem ateistą i jakieś gadanie o bogach nic mi nie da bo w to nie wierzę i mnie nie przekonacie więc proszę o unikanie odpowiedzi "Zapytaj Jezusa, módl się do niego bądź chodź częściej do kościoła" :)


Ten post był edytowany przez Zwyklaciekawosc dnia: 14.03.2019, 13:37

  • 0

#2 korzeniowski

korzeniowski

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3056 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z lasu ...

Napisany 14.03.2019, 13:43

Zapytaj Jezusa, módl się do niego bądź chodź częściej do kościoła.

Albo poczytaj forum i znajdź odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Podobnie jak w zaspokajaniu potrzeb trzeba się trochę wysilić.

 

pozdrawiam i powodzenia :) 


  • 0

#3 Patchfinder

Patchfinder

    Maniak

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1201 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15.03.2019, 09:11

... Nie jestem jakoś mega bardzo uzależniony, ale robię to za często i widzę jak to odciska się na moim życiu.

:rofl:

To jak to jest z tobą? Pytałeś się, co jest po wyzdrowieniu - życie Panie, samo prawdziwe życie


  • 1

#4 Zwycięski_Smeagol

Zwycięski_Smeagol

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 404 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15.03.2019, 17:22

Ja też nie jestem uzależniony, zarejestrowałem się na forum tak hobbystycznie i zostałem kilka lat tak z ciekawości, dla zdobycia wiedzy, problemu z tym nie mam ;) No dobra, a tak na serio:

1.Co do pierwszego pytania, na szczęście kobieta to też człowiek i świadomość tego może nam pomóc w ludzkim podejściu do niej. Nie warto się wyzbywać "drugiego mózgu faceta", bo wchodząc z kobietą w relację, ona potrzebuje również tego "drugiego mózgu faceta", a Ty żeby ją w pełni pokochać również potrzebujesz obu części swojego mózgu do tego. Miłość między kobietą i mężczyzną to nie tylko rozum i uczucia, ale również rozporek, no i moim zdaniem jeszcze duchowość, ale możemy się zatrzymać na trzech pierwszych. No i jak spojrzeć nieprzedmiotowo na kobietę? Będąc świadomym i otwartym na to, że to jest osoba. Taka mieszanka zainteresowania kobietą jako osobą i świadomość swojego nabuzowania seksualnego, które jest nakierowane na kontakt fizyczny wbrew pozorom idą w parze i pomagają nam łączyć się w pary. Potrzeby seksualne masz, ale z tego co piszesz, nie panujesz nad nimi, nad sobą. Te potrzeby są dobre, bo pomagają nam "działać zgodnie z naturą", ale brak panowania nad nimi jest niedobry, bo sabotuje nasz cel (przetrwanie gatunku). Człowiek niedojrzały słucha swoich emocji, człowiek dojrzały słucha swoich emocji i panuje nad własnymi decyzjami.

 

2.Co do pornografii, to właśnie ona obniża naszą zdolność do panowania nad sobą- przyzwyczaja do świetnego samopoczucia "od ręki/na zawołanie". Wystarczy odpalić pornola. Nie wiem czy też tak masz, ale ja np kiedy masturbuję się bez pornografii, mam większy niesmak z tego powodu, bo nie zawalam sobie mózgu ogromną ilością hormonów ekscytacji i ta podświadoma myśl, że to, co robię jest trochę uwłaczające nie jest dzięki temu aż tak bardzo zagłuszana. Do tego pornole kształtują nasze patrzenie na świat, seks, sposób myślenia przez obraz. Przyswajamy jako normę to, na co patrzymy. Potem przez takie wyobrażenia i wykreowane potrzeby z filmów mamy problem z zaspokojeniem potrzeb w prawdziwym kontakcie i odnalezieniu się w relacjach z kobietami. Samo porównywanie masturbacji i pornografii to niby taki wybór między dżumą, a cholerą, ale według mnie sama masturbacja bez pornografii jest o wiele mniej szkodliwa. Mniej psuje mózg. U mnie natomiast nie działa takie ograniczenie, bo gdy sobie pozwalałem na samą masturbację, to podkręcało moje potrzeby i w niedługim czasie dochodziła pornografia. Nie wiem, jak to u innych wygląda, ale nie zdziwiłbym się, gdyby było podobnie.



A co po wyleczeniu nałogu? Skoro w niego wdepnąłeś, pewno masz jakieś problemy/przeszłość(z którymi nie umiesz sobie poradzić), nie spotkałem się z osobą uzależnioną, która by uzależnieniem w nieświadomy bądź świadomy sposób nie chciała poradzić sobie z jakimiś trudnościami, raczej emocjonalnymi. Życie na trzeźwo nie jest łatwe, bo doświadczasz mocniej swoich niedomagań, które często wynikają z bolesnych wcześniejszych doświadczeń, nierozumnego wychowania lub braku pracy nad sobą itp. Tak więc po wyjściu z nałogu jest dalsze zmaganie się ze sobą, które powinniśmy zacząć jeszcze w trakcie trwania w nałogu. Praca ogólna nad sobą powoduje, że bardziej kontrolujemy to, co robimy, a więc i zachowania nałogowe. Nigdy nie będziemy idealni i zawsze będziemy się zmagać z jakimiś słabościami.


Ten post był edytowany przez Zwycięski_Smeagol dnia: 15.03.2019, 17:23

  • 0

#5 Zwyklaciekawosc

Zwyklaciekawosc

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 2 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany Dzisiaj, 13:08

Wybaczcie za zadanie pytań które były na forum (Nie jestem pewien czy dokładnie takie jak ja miałem, ponieważ średnio się odnajduję na tym forum. Jestem jeszcze zielony w szukaniu tutaj informacji, dlatego najłatwiejszym sposobem było proste zapytanie)

Zwycięski_Smeagol

Jako jedyny z Was mi odpowiedział tak jak chciałem :D Ale i tak dziękuje za resztę odpowiedzi. Przemyślę to co mi napisałeś i jeszcze raz się zastanowię nad dalszymi działaniami. 

Dziękuje


  • 0