Skocz do zawartości



Zdjęcie

Osobliwy przypadek

abstynencja

  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 Pacho

Pacho

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 8 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 26.02.2019, 11:38

     Witam, przybywam z dość osobliwym problemem (a może i nie osobliwym, właśnie to teraz sprawdzam, publikując ten post) związanym z okresem abstynencji i tym, dlaczego nie odnoszę spektakularnych, ba, nawet dużych sukcesów w tym temacie.

Chodzi o to, że przyczyną moich upadków zazwyczaj bywają moje dziwne przekonania, a nie pociąg do pornografii. W skrócie, zaczynam okres abstynencji, mija przykładowo 10 dni, mam dzień wolny (wolny od szkoły czy pracy, a wszystkie poprzednie były wypełnione jakimiś obowiązkami). Wstaje powiedzmy o godzinę lub dwie później, niż planowałem. Następnie zamiast iść się umyć i ogarnąć jak człowiek, spędzam z telefonem i e-fajką pół godziny/godzinę. To mnie zaczyna już demotywować i skłaniać do obsesyjnego myślenia o tym, że to nie tak miało wyglądać (tzw. "nowe życie"). To wpędza mnie w poczucie winy, które w połączeniu z tymi myślami, dekoncentruje moją głowę przy wykonywaniu innych, prostych, życiowych czynności. To z kolei powoduje, że  jeszcze bardziej się rozleniwiam i jestem sfrustrowany coraz mocniej, bo jeszcze bardziej zawalam swój plan dnia. A to na sam koniec, przeważnie, kończy się to upadkiem totalnym, co w moim słowniku oznacza m+p. Z tym, że nie jest to spowodowane zbyt dużym ciśnieniem, a raczej poczuciem winy i tym, że nie daje się z siebie więcej, niż bym mógł. I przeglądając internet natknąłem się na ciekawe stwierdzenie, teorię, zresztą zobaczcie sami: 

 

1. "Nie jestem wartościowy"

 

Czasem wiodącym motywem kompulsywnej masturbacji jest próba ukarania siebie za niepowodzenia i porażki. Na czym jednak miałaby polegać kara, skoro doznawana przyjemność wskazuje raczej na nagrodę? Fizyczna przyjemność nie jest karą, ale, podobnie jak w przypadku innych uzależnień, jest nią to, co następuje po masturbacji, czyli poczucie winy, niekoniecznie o zabarwieniu moralnym.

 

Jest to mechanizm błędnego koła, który opisać można tak: niskie poczucie własnej wartości - masturbacja - poczucie winy jako kara - pogłębienie kryzysu własnej wartości - smutek… i wszystko zaczyna się od nowa.


Autoerotyzm przybiera wówczas postać bicza, którym człowiek chłoszcze samego siebie. Celem tej kary jest nieświadome potwierdzanie siebie w poczuciu bezwartościowości. Paradoksalnie, osoba taka masturbuje się nie po to, aby odczuć przyjemność, ale żeby umocnić w sobie negatywny obraz samego siebie i jeszcze bardziej się pognębić.


Niskie poczucie własnej wartości najczęściej sprzymierza się z doświadczeniem niepowodzenia i różnego rodzaju frustracjami. Rozczarowania i związane z nimi złe samopoczucie są tylko pośrednim źródłem masturbacji, jej zapalnikiem. Bezpośrednia przyczyna tkwi w wyidealizowanym podejściu do rzeczywistości i nadmiernej surowości względem samego siebie.

 

Osoba z tego typu kompleksami nie zawsze świadomie powiela następujący schemat myślowy: "Zawsze powinienem odnosić sukcesy. Jeśli coś mi nie wychodzi, oznacza to, że nie jestem dobry i wartościowy, a więc zasługuję na karę, aby w przyszłości dać z siebie jeszcze więcej".

 

Iluzja tego myślenia polega na tym, że osoba taka nie chce pogodzić się z faktem, że niepowodzenia są częścią codziennego życia. Po drugie, swoją wartość utożsamia z rezultatem swoich wysiłków. Każdą porażkę traktuje jako zamach na samego siebie. Stara się więc robić wszystko, żeby niepowodzeń było jak najmniej. I wpada w kolejną pułapkę. Napina się i staje na rzęsach. A kiedy nieuchronnie doświadcza kolejnej frustracji, która, zdaniem uzależnionego, nie powinna była się wydarzyć, ucieka się znowu do masturbacji. I tak koło się zamyka.


Nadto osoba niedoceniająca siebie sądzi, że wszyscy wokół tworzą sobie opinię o niej, rejestrując każdą jej porażkę. Zamiast porozmawiać o swoich uczuciach z kimś bliskim, wyrazić swoje rozczarowanie, osoba taka kieruje niechęć ku samej sobie pod płaszczykiem szybkiej seksualnej gratyfikacji. Ten proces trafnie oddaje słowo "samogwałt" - "gwałt na samym sobie", a więc coś, czego doświadcza się wbrew własnej woli. Jak to się dzieje, że człowiek gwałci samego siebie?


Działanie wbrew własnej woli, widoczne szczególnie w rozmaitych uzależnieniach, to jeden z dylematów trapiących szczególnie osoby wierzące. Ci, którzy pragną żyć w świadomej relacji z Bogiem, bardzo cierpią z powodu problemów seksualnych, zwłaszcza jeśli mimo uporczywych prób nie potrafią sobie z nimi poradzić. Seksualność jawi im się wówczas jako koszmar, który ich nieustannie prześladuje. Czują się w potrzasku, stają się bezradni i nie wiedzą, co z tym począć.

 

Na te przykre uczucia nakłada się ocena moralna. Każdy akt masturbacji bywa klasyfikowany jako ciężkie wykroczenie, chociaż osoby takie mają niewielki wpływ na to, co się z nimi dzieje. Umęczone specyficznym "rozdwojeniem" woli, trwają w wewnętrznym konflikcie, objawiającym się utratą kontroli nad ważnym wymiarem własnej osobowości. Nadto osoba cierpiąca z powodu tego rozdarcia uważa, że powinna sprostać moralnym standardom, ale za żadne skarby nie może ich osiągnąć. Dlatego sądzi, że niewiele jest warta. I mechanizm powtarza się kolejny raz…"

 

https://www.deon.pl/...asturbacji.html - link do całego artykułu, jeśli kogoś to ciekawi, tutaj wstawiłem jedynie fragment, który odnosi się do mojej osoby.

 

I oczywiście - co Wy o tym sądzicie, ktoś ma podobnie, jakieś słowo wsparcia, racjonalnego wsparcia?

 

 

 


  • 0

#2 korzeniowski

korzeniowski

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3056 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z lasu ...

Napisany 26.02.2019, 20:54

Wszyscy mamy podobnie, to HALT + inne komponenty prowadzące do kompulsywnych zachowań nałogowych.

Poczytaj forum, wiele się tutaj dowiesz.

 

powodzenia.


  • 0

#3 Pacho

Pacho

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 8 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 26.02.2019, 23:49

Wszyscy mamy podobnie, to HALT + inne komponenty prowadzące do kompulsywnych zachowań nałogowych.

Poczytaj forum, wiele się tutaj dowiesz.

 

powodzenia.

Trochę już znam to forum, może nie jestem stałym bywalcem, za dużo się nie udzielam, tematów na pamięć nie znam. Co to jest HALT? 

Uważam, że wiem co prowadzi do kompulsywnych zachowań w moim przypadku.


  • 0

#4 Selsin

Selsin

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 394 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 27.02.2019, 13:35

HALT - Hungry Angry Lonely Tired - stany emocjonalne i fizjologiczne, których trzeba się strzec.


  • 0



Także oznaczono tymi tagami: abstynencja