Skocz do zawartości



Zdjęcie

Patrzenie w niewłaściwe miejsca

dekolt patrzenie obsesja

  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Asalia

Asalia

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 3 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 09.11.2018, 19:47

Cześć,

 

ogólnie mam problem z patrzeniem na nowych ludzi i czuję się niepewnie. Myślę, że jest to wynikiem różnych problemów, niekoniecznie związanych z masturbacją i pornografią. Ale jakiś czas temu zauważyłam, że uciekam wzrokiem od twarzy rozmówców (zarówno kobiet jak i mężczyzn) i mam wrażenie, że na moment ten wzrok zatrzymuje się na niewłaściwych miejscach, typu dekolt, czy spodnie. Trwa to może ułamek sekundy, ale mam wrażenie, że to mimo wszystko jest znaczące i moimi rozmówcy domyślają się, że coś jest nie tak. Zaczęłam o tym obsesyjnie myśleć i mam wrażenie, że problem jest coraz większy. Jeszcze bardziej boję się patrzeć na ludzi i błądzę wzrokiem.

 

Jak sobie poradzić z czymś takim? Są jakieś ćwiczenia, wg których mogłabym się nauczyć patrzeć na ludzi?

 

Za jakiś czas idę do psychiatry i pewnie dostanę jakieś leki. Czy są w ogóle jakieś leki, które pomagają z takim obsesyjnym myśleniem?

 


  • 0

#2 Lukasz89

Lukasz89

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 13 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 09.11.2018, 21:41

Wiesz, kiedy unikasz kontaktu wzrokowego i uciekasz w innych kierunkach to normalne, że czasami "zahaczysz" oczami o różne partie ciała rozmówcy :) Skoro się nie zatrzymujesz i nie patrzysz przez zauważalną chwilę na czyjś dekolt czy spodnie to raczej rozmówca tego nie zauważa. Reakcja, która zauważasz i interpretujesz jako w ten sposób jeśli w ogóle rzeczywiście jest, to prędzej się pewnie wiąże z samym faktem, że uciekasz wzrokiem, a nie to, gdzie się patrzysz :) Także tym bym się nie przejmował :)

 

Nie wiem czy masz jakiś problem z p+m, ale jeśli coś tam siedzi na tle seksualnym, to stąd może się brać takie podświadome oczekiwanie, że ktoś odbierze Cię od tej seksualnej strony - tak jakby ktoś miał to wyczuć, mimo że nic nie zrobiłaś, ale przez ułamek sekundy otarłaś się nawet samym wzrokiem o coś seksualnego. Po prostu wszystko co nawet w najmniejszym stopniu zahacza o seksualność, może wiązać się z obawą, że inni będą widzieć Ciebie jako osobę z określonym problemem, nawet jeśli w rzeczywistości dla większości ludzi jest kompletnie po za ich zasięgiem, żeby cokolwiek wyczuć czy się domyślić.

 

To często jest stłumione poczucie winy (za swoje problemy, za to jaka jestem) czy poczucie niskiej wartości. Ty siebie odbierasz w określony sposób i nieświadomie projektujesz na innych ludzi, oczekując że oni Ciebie będą oceniać i widzieć, tak jak Ty siebie widzisz i oceniasz. To jest takie błędne koło, bo wkręcając sobie, że ci wszyscy ludzie wokół tak myślą i czują, ugruntowujesz się jeszcze bardziej w przekonaniu, że zasługujesz na taką negatywną ocenę siebie. A najczęściej jest tak, że praktycznie cały świat nie widzi i kompletnie nie jest świadomy piekła, które tworzysz sobie w swojej głowie.

 

Najważniejsze jest dopuścić do siebie myśl, że może wcale ludzie Cię nie oceniają w taki sposób jak Ci się wydaje, że to może jednak jest Twoja ocena, a nie ich. Zauważyć też to, że nawet jeśli ktoś ocenia Cię negatywnie, to jest tylko to jego ocena, a nie obiektywna prawda o Tobie. Żaden człowiek na całym świecie nie jest w stanie Cię obiektywnie ocenić, ponieważ każdy odbiera rzeczywistość przez własne filtry i ograniczenia.

 

Ja ogólnie polecam pracę z lustrem - najpierw naucz się patrzeć sobie w oczy, z akceptacją i miłością. Spójrz na siebie i spróbuj sobie powiedzieć coś miłego, ale nie tak byle jak, ale z uczuciem, szczerze. A jak nie potrafisz to nic! Porozmawiaj ze sobą, zapytaj siebie czemu czujesz takie i owakie negatywne emocje. Spróbuj powiedzieć sobie coś, co tak bardzo chciałabyś usłyszeć - że się przepraszasz, że nie szkodzi że coś tam, że sobie odpuszczasz, że zasługujesz na szczęście i miłość. Odbudowywanie relacje ze sobą to proces, z początku może być trudno i boleśnie, ale warto.

 

Jeśli poznasz bliżej siebie, swoją dobrą stronę (każdy człowiek bez wyjątku ją ma, tylko nie każdy pozwala sobie ją przejawiać) i będziesz czuć się coraz lepiej sama z sobą, to w sposób naturalny zaczniesz czuć się też lepiej przy innych.

 

Zauważ, że tak naprawdę to inni Cię ranią, ale Ty sama. Bo nawet jeśli ktoś Ci coś powie niemiłego, to jednak jest Twoja własna decyzja jak się z tym czujesz. Człowiek, który ma dobrą relację ze sobą, staję się odporny na cudze złośliwości i nieprzyjemności :)


  • 1

#3 Shaleye

Shaleye

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1307 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 09.11.2018, 23:57

Słyszałem radę że jeśli ciężko Ci patrzeć w oczy to patrz na czoło. Rozmówca nie widzi różnicy jeśli patrzysz też między oczy.oczywiście dużo zależy od odległości od tego drugiego. A tak poza tym każdy się czasem zagapi i obluka tam gdzie nie powinien..kolejne pole do pracy. ;)
  • 0

#4 Sharingan

Sharingan

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 13 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11.11.2018, 00:29

Poproś jakąś koleżankę, jeśli jej wytłumaczysz o co chodzi, to powinna się bez problemu zgodzić. Po prostu patrz jej jak najdłużej prosto w oczy. Jeśli nie masz takiej możliwości, to może ten film Ci pomoże?

 


Ten post był edytowany przez Sharingan dnia: 11.11.2018, 00:30

  • 0

#5 Shaleye

Shaleye

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1307 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11.11.2018, 19:11

Sharingan super pomysł z tym video! :)
  • 0

#6 Dawca Pamięci

Dawca Pamięci

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 223 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13.11.2018, 23:45

no, ładna... ;)


  • 0

#7 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1962 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 28.11.2018, 10:10

Jak każdy nawyk, można sobie patrzenie ludziom w oczy wyćwiczyć. Są dwie metody, które mogą to ułatwić:

 

1) skupiamy się tylko na jednym oku

 

2) staramy się rozkminić jaki kolor oczu ma rozmówca. Nie skupiamy się na samych oczach ale na kolorze.

 

Osobiście zauważyłem, że niektórzy ludzie, przy rozmowie dość intensywnie się wpatrują w oczy - czego oczywiście nigdy nie widziałem, skoro mój wzrok też zawsze gdzieś tam latał - z kolei inny właśnie uporczywie unikają wzroku.

 

No i trzeba pamiętać, że rozmówca (to do chłopaków) często dobrze wyczuwa w jakie rejony  wzrok ma tendencję do kierowania się. Jeżeli wiecie, co chce powiedzieć ;)  A kłopot często polega na tym, że wzrok czasem ucieka w różne rejony automatycznie, bez naszej intencji.


  • 0