Skocz do zawartości



Zdjęcie

CEL - CZY WARTO ?


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
8 odpowiedzi w tym temacie

#1 Pawel987

Pawel987

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 10 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 21.05.2018, 17:52

Witam 

Mój przełom stał się 4 dni temu wtedy popłakałem się że nie radzę sobie z tym nałogiem i przestałem to robić zacząłem budować silną wole idę dzień po dniu bez tego świństwa działam i to mi pomaga :) Chciałbym zapytać użytkowników tego jakże wspaniałego forum ( bo tu odnajduję inspiracje by być wolny ) czy cel jako że nie mam zamiaru oglądać porno ani robić ręką to czy korzystanie z miłości obojga ludzi jest dopuszczalne ?? (no bo z jednej strony jest tu ujście dopaminy ale zachowujemy tu zdrowe podejście tak myślę przynajmniej czy po prostu nie mogę tego robić np do dnia 3 miesięcy czystości i wtedy dopiero ) chce po prostu mieć cel powiem szczerze że kiedyś natrafiłem na filmik na YT gdzie gość podał więcej pozytywów masturbacji niż wad no ale mnie nie interesuje robienia tego ręką jak mam kochającą dziewczynę a więc pytanie ostateczne czy kochanie się z moją dziewczyną ma na mnie zły wpływ ??

 Wiem że pornografia ma zły wpływ i nie chce tego oglądać tym bardziej wiem że raz bym to zrobił to oznacza powrót do nałogu a więc czy innym sposobem jest zdrowe współżycie? 

 

Chcę po prostu mieć cel bo wiem że przetrzymywanie nie jest takie super a w końcu wszystko jest dla ludzi :)

Dodam jeszcze że pierwszy raz masturbowałem się 4 lata temu i od tego liczę mój niszczący nałóg :/

Z góry dziękuję za komentarze :) ;)


  • 0

#2 MartinWeed

MartinWeed

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 37 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 21.05.2018, 20:26

Twoje pytanie to już jest większa filozofia. Niestety po tym co napisałeś mogę powiedzieć, że nie wiesz jeszcze od czego tak naprawdę jesteś uzależniony. Odpowiedzi na twoje pytanie będzie wiele, ateiści będą mieć inne teorie i katolicy inne. Podczas walki często szukałem czy na pewno jest sens walczyć, a może jednak nie szkodzi. Trzeba być szczerym ze sobą powiedzieć dlaczego walczę, czy jestem w stanie zapłacić cenę? I po co miałbym to robić? Szukaj, tylko proszę Cię szukaj jej w mądrych miejscach. Powodzenia.


Ten post był edytowany przez MartinWeed dnia: 21.05.2018, 20:28

  • 1

#3 Pawel987

Pawel987

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 10 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 21.05.2018, 22:03

Twoje pytanie to już jest większa filozofia. Niestety po tym co napisałeś mogę powiedzieć, że nie wiesz jeszcze od czego tak naprawdę jesteś uzależniony. Odpowiedzi na twoje pytanie będzie wiele, ateiści będą mieć inne teorie i katolicy inne. Podczas walki często szukałem czy na pewno jest sens walczyć, a może jednak nie szkodzi. Trzeba być szczerym ze sobą powiedzieć dlaczego walczę, czy jestem w stanie zapłacić cenę? I po co miałbym to robić? Szukaj, tylko proszę Cię szukaj jej w mądrych miejscach. Powodzenia.

Dzięki za komentarz na pewno wyciągnę wnioski :)


  • 0

#4 Raróg

Raróg

    Powstały z popiołu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 428 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź / Poznań

Napisany 22.05.2018, 07:56

Hej!
 

Droga do zdrowia seksualnego jest wyboista ale zawsze wartościowa :-)

 

Wszystko zależy od tego jakie są twoje schematy uzależnienia. Uważam też, że w wypadku seksualności model całkowitej abstynencji się nie sprawdza. Trzeba nauczyć się robić to w niekompulsywny sposób, podobnie jak z jedzeniem - jeśli zajadamy za każdym razem jak się zestresujemy, to jest to kompulsywne. Co nie znaczy, że w ramach "zdrowienia" mamy przestać jeść wcale ;-) 

 

Podsumowując, zdrowy seks z partnerką jak najbardziej jest ok o ile nie używasz jej jako kolejnej ucieczki przed sobą i swoimi emocjami. ;) 

To można łatwo sprawdzić. Jeśli podczas stosunku czujemy miłość i bliskość, a po wszystkim czujemy się szczęśliwsi i bliżsi partnerce, to znaczy, że był to jak najbardziej zdrowy seks. Jeśli natomiast nasza seksualność nas oddala od siebie i ludzi dookoła, to znaczy, że prawdopodobnie włączyły się po drodze jakieś niezdrowe mechanizmy radzenia sobie.


  • 1

#5 Pawel987

Pawel987

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 10 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 22.05.2018, 15:00

Hej!
 

Droga do zdrowia seksualnego jest wyboista ale zawsze wartościowa :-)

 

Wszystko zależy od tego jakie są twoje schematy uzależnienia. Uważam też, że w wypadku seksualności model całkowitej abstynencji się nie sprawdza. Trzeba nauczyć się robić to w niekompulsywny sposób, podobnie jak z jedzeniem - jeśli zajadamy za każdym razem jak się zestresujemy, to jest to kompulsywne. Co nie znaczy, że w ramach "zdrowienia" mamy przestać jeść wcale ;-) 

 

Podsumowując, zdrowy seks z partnerką jak najbardziej jest ok o ile nie używasz jej jako kolejnej ucieczki przed sobą i swoimi emocjami. ;)

To można łatwo sprawdzić. Jeśli podczas stosunku czujemy miłość i bliskość, a po wszystkim czujemy się szczęśliwsi i bliżsi partnerce, to znaczy, że był to jak najbardziej zdrowy seks. Jeśli natomiast nasza seksualność nas oddala od siebie i ludzi dookoła, to znaczy, że prawdopodobnie włączyły się po drodze jakieś niezdrowe mechanizmy radzenia sobie.

O dzięki wielkie za komentarz wszystko już pojmuję przerzucone na chłopski rozum wszystko proste i jasne DZIĘKI :)


  • 0

#6 kabat_one

kabat_one

    I'm an aligator

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 406 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 25.05.2018, 21:37

Miej na uwadze, że twoje perypetie z nałogiem mogą mieć inne podłoże niż ci się wydaje, a same nałogowe zachowanie z pewnością nie jest powodem dramatu  twojego życia. Nawiasem, od niedawna jestem zafascynowany Nową Medycyną Germańską, wg. której za zachowaniami obsesyjno-kompulsywnymi stoją konflikty psychiczne przeżywane w odosobnieniu w przeszłości. Polecam się zapoznać z tą tematyką dla własnego dobra :)


  • 0

#7 Claudec

Claudec

    Bywalec

  • VIP
  • PipPipPip
  • 194 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Katowice

Napisany 02.06.2018, 04:31

Mnie nałóg bardzo wyniszczył, człowiek nie ma ochoty na sex, bo zawsze łatwiej było ręką to zrobić. W związku czasem czasu nie ma, bądź druga połówka nie ma akurat ochoty. Wiem że po sexsie będzie mi mało i pójdzie ręka w ruch.
  • 1

#8 Luki7

Luki7

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 293 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02.06.2018, 14:06

Ja od siebie powiem tak. Kiedy uprawiać seks pod względem moralnym zostawiam Tobie, natomiast jak chodzi o zdrowienie to powiem Ci co mi na zajęciach grupowych mówił jeden terapeuta z ośrodka. Według badań naukowych (nie mam źródła, ale wierzę na słowo terapeucie), popęd seksualny seksoholika normuje się po około 3 miesiącach, więc właśnie tyle z reguły zalecają pacjentom, choć i tak dalej jest to indywidualna kwestia, którą dobrze omawiać z terapeutą i z partnerką. 

Po seksie jest duże prawdopodobieństwo, że będzie tak jak pisał Claudec, że będzie Ci się dalej bardzo chciało.

Ja np planuję jeszcze rok abstynencji od seksu wspólnie z partnerką, ale jest to poparte naszymi poglądami, natomiast mój terapeuta w pełni mnie w tym poparł i powiedział nawet, że długa abstynencja bardzo mi pomoże.

To wszystko jest bardzo indywidualnie rozstrzygane, nie ma złotego środka. 

Dlatego polecam Ci 3 miesiące wytrzymać, a potem zobaczyć co dalej.

Nie wiem jak w jakim stopniu jesteś uzależniony, ile pornosów się naoglądałeś, czy wszystko dobrze pracuje u Ciebie podczas seksu itd... 


  • 0

#9 Claudec

Claudec

    Bywalec

  • VIP
  • PipPipPip
  • 194 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Katowice

Napisany 02.06.2018, 20:23

Ja chce abstynencje pociągnąć rok a z masturbacji najlepiej zrezygnować. Teraz jest mi ciężko ale po sexsie wpadnę w ciąg. Wiadomo, jestem dorosły, nie chce do końca życia w celibacie być, ale pierw musze się rozprawić z masturbacją.
  • 0