Skocz do zawartości



Zdjęcie

Wszyscy jesteśmy uzależnieni


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Raróg

Raróg

    Powstały z popiołu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 431 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź / Poznań

Napisany 14.05.2018, 10:56

Dam sobie rękę uciąć, że wielu z was czuje, że funkcjonuje zupełnie inaczej od otaczających was ludzi. Czujecie, że jesteście chorzy, zepsuci, że coś z wami nie tak. Inni wydają się szczęśliwi, wydają się żyć w świecie wolnym od nałogów. Nie raz samo słowo nałogowiec wyzwala w nas spiralę wstydu i niesmak, który zostaje z nami przez wiele godzin. Zastanawialiście się jednak czasem, czym tak naprawdę różni się wasze funkcjonowanie od funkcjonowania wielkiej miłośniczki czekolady, czy kogoś kto wchodzi w związek za związkiem, za każdym razem uznając, że to ta jedyna, największa w życiu miłość? Jeśli nie, to polecam poniższy cytat do refleksji:

 

 

“Chcąc zilustrować, jak działają uzależnienia na poziomie komórkowym naszego ciała, zajmijmy się jednym z najbardziej uzależniających narkotyków, heroiną. Tuż po wstrzyknięciu, heroina dokuje do receptorów opiatowych komórki. Są to te same receptory biologiczne, które zaprojektowane zostały w celu przyswajania endorfin, czyli neuropeptydów produkowanych w podwzgórzu. Zamiast oczekiwanych endorfin, komórka taka otrzymuje heroinę i uzależnia się od niej.

Teraz posłużmy się tym samym scenariuszem w odniesieniu do emocji. Emocje związane są z wytwarzaniem przez organizm peptydów (czyli molekuł emocji) które „dokują” do receptorów, znajdujących się na ścianie komórki. Powtarzające się przyjmowanie heroiny powoduje taki sam efekt, jak wielokrotne doświadczanie tej samej emocji. Receptory opiatowe twojego ciała zaczynają oczekiwać – a nawet są złaknione – tego szczególnego, odpowiadającego danej emocji, peptydu. W końcu twoje ciało uzależnia się od tej emocji.

Szokujące prawda? A przecież lubisz myśleć, że „jesteś odporny na te rzeczy”. Możesz przejeżdżać obok alkoholika, chwijącego się na krawężniku, obok narkomanów, ustawionych w ogonku przed kliniką odwykową, obok nałogowego palacza z pożółkłymi palcami i czarnymi płucami i pewnie pomyślisz: „Nie ja!”. Pomyśl jeszcze raz; tak, ty też!

Może coś z tego brzmi dla ciebie znajomo?

Destruktywne stany emocjonalne

Te same, powtarzające się w kółko sytuacje

Niemożność dokonania zmiany

Poczucie bezsilności i niezdolności do wykreowania czegoś nowego

Głębokie pożądanie specyficznych stanów emocjonalnych

Głosy, które słyszysz w głowie mówiące: „Chcę tego. Daj mi to”

Zarzekanie się że już nigdy w życiu czegoś nie zrobisz i robienie tego ponownie. ”  – What the Bleep Do We Know?! – W. Arntz, B. Chase i in

 

 

Jak wiele osób które znacie, reaguje w ten sposób na różne sytuacje i bodźce ukazujące się w ich życiu?


Ten post był edytowany przez Raróg dnia: 14.05.2018, 10:57

  • 0

#2 Shaleye

Shaleye

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1238 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 14.05.2018, 12:43

Prawda...każdy z nas ma coś za uszami... chociaż ja wolałbym mieć co innego... np. kompulsywne ćwiczenia fizyczne :D


  • 0

#3 stalker

stalker

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 999 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 14.05.2018, 16:07

Trochę mięśnie prawej ręki pracują jednak.

Ciekawe czy zespół cieśni nadgarstka może by uznać za chorobą zawodową onanistów?
  • 0

#4 stary_smok

stary_smok

    +/- czterdziestopięciolatek

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2591 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:położenie - różne

Napisany 14.05.2018, 17:22

i sztywnienie karku od nerwowego rozglądania się, czy ktoś nie nadchodzi


  • 0

#5 Raróg

Raróg

    Powstały z popiołu

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 431 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź / Poznań

Napisany 14.05.2018, 20:23

Trochę mięśnie prawej ręki pracują jednak.

Ciekawe czy zespół cieśni nadgarstka może by uznać za chorobą zawodową onanistów?

 

Ja myślę, że kompulsywna masturbacja to sport ekstremalny... nie raz zarywa się nocki dla ćwiczeń, zdarzają się kontuzje...

 

Swoją drogą, shaleye, jest propozycja uzależnienia behawioralnego związanego z modyfikacjami ciała - w to wchodzi kompulsywna kulturystyka, uzależnienie od tatuaży, operacji plastycznych, opalania itp ;-) 


  • 0

#6 dee_dee

dee_dee

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 935 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 14.05.2018, 20:29

Ja czasem myśle że to dobrze że jeste uzależniona. Dzięki temu poznałam osoby takie bardzo świadome siebie, tego co czują itd i mam nadzieję że kiedyś też taka będę :)


  • 1

#7 Raróg

Raróg

    Powstały z popiołu

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 431 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź / Poznań

Napisany 14.05.2018, 20:32

Ja czasem myśle że to dobrze że jeste uzależniona. Dzięki temu poznałam osoby takie bardzo świadome siebie, tego co czują itd i mam nadzieję że kiedyś też taka będę :)

 

To samo tutaj dee_dee. Jestem wdzięczny za uzależnienie, bo pozwoliło mi odkryć w sobie odwagę o którą nigdy się nie podejrzewałem. Pozwoliło mi też zrozumieć czym jest zdrowa seksualność i stać się lepszym mężczyzną i partnerem niż kiedykolwiek bym był nie musząc stawić czoła toksycznym schematom sprzedawanym nam przez media. Tak naprawdę dzięki tej podróży wgłąb siebie mogę powiedzieć, że więcej zyskałem niż straciłem. :) 


  • 1