Skocz do zawartości



Zdjęcie

Męskość - dlaczego jest ważna? Artykuł psychologa.


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
8 odpowiedzi w tym temacie

#1 Raróg

Raróg

    Powstały z popiołu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 411 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź / Poznań

Napisany 08.05.2018, 09:10

https://www.polityka...-to-dziala.read

 

Bardzo polecam i zapraszam do dyskusji i refleksji zarówno tych już w związku jak i tych którzy o związku marzą. Moim zdaniem niesamowicie trafna diagnoza obecnego stanu rzeczy w relacjach międzyludzkich.


  • 1

#2 MartinWeed

MartinWeed

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 36 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 09.05.2018, 14:42

Czuję o co chodzi w tym artykule. Sam u siebie zauważyłem, że jak się dziewczynie podobam i daje znaki to jakoś zaczynam myślami ulegać(Jak ona tez mi się podoba), zaczynam o niej za dużo myśleć. Zaczyna działać świadomość, że z nią łatwiej na początku będzie rozwinąć relacje itp.  Ogólnie nie rozpisując się po prostu kobiecie nie wolno dać rządzić, ale też trzeba sobą coś reprezentować, mieć poukładane w głowie. Bo nawet poprzez zbliżenie będzie kontrolować faceta, sam pamiętam u swoich rodziców jak to wyglądało.


  • 1

#3 Shaleye

Shaleye

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1030 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 10.05.2018, 09:55

Ciekawe... mężczyźni nie funkcjonują tak jak trzeba.. wzorców nie mieliśmy zbyt dobrych, to prawda. Mojego ojca wiecznie nie było. Matki w sumie też tak pół na pół więc nie jestem wychowywany przez kobietę wyłącznie ale...owszem, w większości. Kiedyś ktoś powiedział mi że zostałem porzucony. Jak wielką rolę te porzucenie musiało mieć na mnie, na dorastanie... No i na przekonanie że skoro nawet dla rodziców nie byłem ważny to.... no właśnie. Stąd chyba dziś bardziej rozumiem różne próby znalezienia uznania u innych ludzi. Ciężką pracę w wolontariacie by zapewnić sobie szacunek i podziw innych.

W małżeństwie - ponieważ nie tylko ja mam skrzywienia z dzieciństwa, tworzymy z żoną miksturę oryginalnej formy :) Wczoraj żona mi mówi że kobiety i mężczyźni wymieniają się chyba rolami - kobiety chcą być silne i dominować a mężczyźni zaczynają być zniewieściali, apatyczni, delikatni! Coś w tym jest.

Męskość - temat jakże szeroko poruszany na forum, a jednak zawsze można coś dodać i dopowiedzieć.

Podzielam pogląd rozmówcy artykułu że to brak mężczyzn, między innymi wojny światowe, ale też i sytuacja ekonomiczna Polaków, wytworzyła dobry grunt do upadku męskości.

Podoba mi się też przykład z zabraniem dziecka na spacer. Dlaczego kobieta ma wiedzieć zawsze lepiej? Pięknie przedstawione. Facet wykłada kawę na ławę.

Panowie, czas na nowo wciągnąć na siebie spodnie! :D


  • 0

#4 Dougles

Dougles

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 380 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Poznań

Napisany 11.05.2018, 19:31

Polecam też nagranie ze spotkania z tym Panem (nie trzeba oglądać, można po prostu przesłuchać na 1,25 czy 1,5x szybkości).


  • 3

#5 kabat_one

kabat_one

    I'm an aligator

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 405 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11.05.2018, 21:54

Stare prawdy odkrywane na nowo. 10 lat temu o tym pisałem, nawet na tym forum.   Lepiej przyjrzeć się prawdziwym źródłom, dowiedzieć się co omamiło miliony mężczyzn na całym świecie, że zrobili z siebie mentalne dziewczynki.   


  • 0

#6 Shaleye

Shaleye

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1030 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11.05.2018, 21:57

Polecam też nagranie ze spotkania z tym Panem (nie trzeba oglądać, można po prostu przesłuchać na 1,25 czy 1,5x szybkości).

Obejrzałem cały wykład. Bardzo ciekawe... mam to szczęście że spotkałem fajnych facetów na swojej drodze i mi pomogli tam gdzie mój ojciec zawiódł.

 

(...)Lepiej przyjrzeć się prawdziwym źródłom, dowiedzieć się co omamiło miliony mężczyzn na całym świecie, że zrobili z siebie mentalne dziewczynki.   

Jakie źródła masz tu Kabat na myśli?


Ten post był edytowany przez Shaleye dnia: 11.05.2018, 21:58

  • 0

#7 kabat_one

kabat_one

    I'm an aligator

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 405 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11.05.2018, 22:15

Ten temat to rzeka, ocierający się o teorie spiskowe i kłujące oczy fakty o biologicznym męskim charakterze, po prostu nie chce tego wałkować kolejny raz.


  • 0

#8 Raróg

Raróg

    Powstały z popiołu

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 411 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź / Poznań

Napisany 12.05.2018, 08:48

Ciekawe... mężczyźni nie funkcjonują tak jak trzeba.. wzorców nie mieliśmy zbyt dobrych, to prawda. Mojego ojca wiecznie nie było. Matki w sumie też tak pół na pół więc nie jestem wychowywany przez kobietę wyłącznie ale...owszem, w większości. Kiedyś ktoś powiedział mi że zostałem porzucony. Jak wielką rolę te porzucenie musiało mieć na mnie, na dorastanie... No i na przekonanie że skoro nawet dla rodziców nie byłem ważny to.... no właśnie. Stąd chyba dziś bardziej rozumiem różne próby znalezienia uznania u innych ludzi. Ciężką pracę w wolontariacie by zapewnić sobie szacunek i podziw innych.

W małżeństwie - ponieważ nie tylko ja mam skrzywienia z dzieciństwa, tworzymy z żoną miksturę oryginalnej formy :) Wczoraj żona mi mówi że kobiety i mężczyźni wymieniają się chyba rolami - kobiety chcą być silne i dominować a mężczyźni zaczynają być zniewieściali, apatyczni, delikatni! Coś w tym jest.

Męskość - temat jakże szeroko poruszany na forum, a jednak zawsze można coś dodać i dopowiedzieć.

Podzielam pogląd rozmówcy artykułu że to brak mężczyzn, między innymi wojny światowe, ale też i sytuacja ekonomiczna Polaków, wytworzyła dobry grunt do upadku męskości.

Podoba mi się też przykład z zabraniem dziecka na spacer. Dlaczego kobieta ma wiedzieć zawsze lepiej? Pięknie przedstawione. Facet wykłada kawę na ławę.

Panowie, czas na nowo wciągnąć na siebie spodnie! :D

 

Ja mam wrażenie, że z racji braku wzorców (wynikającej z nieobecności mężczyzn, którzy mogliby nam te wzorce przekazać), wracamy do bardzo stereotypowej, archaicznej wizji męskości. Czyli z jednej strony mamy mężczyzn zniewieściałych, zagubionych, a z drugiej tych, którzy tym deficytom rzekomo się "przeciwstawiają" przyjmując maskę twardziela, faceta z jajami, który nie zajmuje się zbytnio emocjami i zawsze bierze to czego chce. Z tego właśnie powodu też wiele osób nie zgłasza się po pomoc - są zbyt "męscy" żeby rozmawiać z innymi o swoich problemach, dostać wsparcie i wiedzę od innych. Brakuje natomiast wzorca świadomej męskości, który uwzględniłby wszystkie aspekty męskiej natury - i agresję i czułość, zew przygody i stabilność, potrzebę kontaktu i potrzebę niezależności. Artykuł trafnie porusza kwestię męskiej zależności od kobiet, ale dla mnie istotnym fragmentem było też to, jak mężczyźni postrzegają pracę nad sobą - nie jako coś pozytywnego i rozwojowego, ale jako przyznanie się do własnej dysfunkcji, do patologii. Taka mentalność skutecznie uniemożliwia im stanie się naprawdę męskimi facetami i brak dobrych wzorców jest przekazywany na kolejne pokolenie.

 

Nie myliłbym też wrażliwości z biernością czy zniewieścieniem. Ktoś może być wrażliwy emocjonalnie i uczuciowy, a jednocześnie zdecydowany, aktywny i być dużym wsparciem dla innych. Ja przez większość mojego życia postrzegałem swoją wrażliwość jako słabość. Bardzo się myliłem. Bez niej nie byłbym w stanie skutecznie pomagać innym, rozumieć swojej partnerki i być ogromnym wsparciem dla niej i dla przyjaciół. 

 

Myślę że wiele osób w nałogu robi z kobiet i z seksu z nimi, coś w rodzaju świętego Graala. Sposobu na rozwiązanie wszystkich swoich życiowych problemów i zaleczenia dziur emocjonalnych. Okazuje się niestety, że kobiety, są tylko ludźmi i pozostaje nam wtedy świat fantazji, w którym spotykamy wreszcie tą, która rzekomo nas zbawi. Taka idealizacja kobiet nie tylko skutecznie uniemożliwia nam wejście w dojrzałe relacje z nimi ale też powoduje, że odbieramy sobie moc sprawczą. W nawet najlepszym związku, z najlepszą kobietą naszych snów, można być głęboko nieszczęśliwym. Parę lat temu miałem okazje się o tym przekonać i od tamtej pory zrozumiałem, że tylko ja, nikt inny, jestem odpowiedzialny za swoje szczęście. Nikt za mnie tej roboty nie wykona. Nikt nie sprawi że będzie lepiej. Tylko ja.


  • 4

#9 stalker

stalker

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 393 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12.05.2018, 11:13

Siedzę w knajpie. Podsłuchuję rozmowę trzech adwokatek przy sąsiednim stoliku. "Mam to w [beeep]e!", "Ku..wa!", "Ale byłam po[beeep]ana!", "Ku..wa!", i o samochodach, korkach, kłopotach z parkowaniem i mandatach za prędkość. ☺ To są dzisiejsi faceci😉
  • 0