Skocz do zawartości



Zdjęcie

Zwiazek


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 Ryba

Ryba

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 49 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 16.04.2018, 07:03

Witam.
Chcialem poradzic sie was, co o tym wszystkim myslicie i jak to wyglada z waszej perspektywy.

Jestem w 4 letnim zwiazku, ale dziewczyna przestala mnie pociagac. Czuje sie w tym zwiazku jak w takim starym malzenstwie gdzie seksu juz nie ma.
Po czesci mi to odpowiada gdyz kocham ja w jakis sposob chyba bardziej platoniczny.
Oczywiscie sa miedzy nami klotnie i frustracje gdyz ma dosyc impulsywny charakter i sie na mnie denerwuje, ale jest mi z nia wygodnie, jest latwiej w zyciu.
Jednak problem w tym ze wole sie masturbowac niz uprawiac z nia seks. Nie robie tego czesto, max do 4x w miesiacu czesto nawet nie.
Ona ma dosyc spore potrzeby wiec to ona inicjuje zblizenie, jest wtedy erekcja, ale nie mam na to ochoty z nia bo nie ma tego podniecenia wiec sie z tego wycofuje.
Jesli juz dojdzie do zblizenia czuje sie po nim zle.
Nawet po dluzszej przerwie mam ochote na seks ale nie z nia. Podniecony jestem na mysl o wybranych kobietach z porno, lub po prostu innych kobietach.
Obecnie 2 miesieczna przerwa od seksu i tygodniowa od masturbacji, jednak chce wytrwac w celibacie jak najdluzej gdyz bez tych czynnosci, czy to seks czy to M czuje sie lepiej. Ciagnie mnie do tych dziewczyn z porno ale chce sprobowac z celibatem.
Czy ktos jest w zwiazku bez seksu, czy jest szansa ze to sie utrzyma?
Jak mam jej powiedziec o celibacie i pielegnowac zwiazek jednoczesnie.

To chyba wsztstko, prosze o odpowiedzi, byc moze mieliscie podobne doswiadczenia
  • 0

#2 Raróg

Raróg

    Powstały z popiołu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 390 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź / Poznań

Napisany 16.04.2018, 08:34

Hej Ryba,

 

Proponuję odstawić masturbację na parę miesięcy i zobaczyć jak będzie, czy coś się zmieni w twoim związku pod tym względem. Jeśli nie pociąga cię twoja kobieta, to trzeba na sprawę spojrzeć holistycznie - albo coś się wypaliło i w relacji są poważne (nieuświadomione lub niewypowiedziane) trudności, albo masz jakieś emocjonalne blokady przed uprawianiem seksu generalnie. Proponuję porozmawiać o tym z seksuologiem. 

 

Ja osobiście żyłem 3 miesiące w celibacie będąc w związku, ale było to z założenia rozwiązanie tymczasowe, na początek mojego zdrowienia z nałogu. Na dłuższą metę szczerze mówiąc nie widzę szansy na utrzymanie się takiej relacji, szczególnie z partnerką, która ma temperament i normalnie chce zaspokajać swoje potrzeby seksualne. Jeśli jesteś aseksualny (tzn. zawsze tak miałeś), to taki związek ma szansę racji bytu z drugą aseksualną osobą. 

 

U mnie to było tak, że miałem okresy bardzo nasilonej chęci na seks, pornografię czy masturbację, przeplatane okresami wycofania emocjonalnego i seksualnego. Zacząłem pracować nad otwieraniem się na drugą osobę, na bliskość emocjonalną i fizyczną, pracować nad tym w terapii i teraz ten problem wycofania występuje dużo rzadziej i w dużo mniejszym stopniu. Anoreksja seksualna jest drugą twarzą nałogu, jakby jego lustrzanym odbiciem.

 

Skąd pomysł na celibat jako rozwiązanie problemu?


Ten post był edytowany przez Raróg dnia: 16.04.2018, 08:40

  • 0

#3 Shaleye

Shaleye

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 916 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 16.04.2018, 11:04

Hej Ryba. Fajnie że piszesz i chcesz coś zmienić. Jesteś w związku 4 lata. Domyślam się że mieszkacie ze sobą od tego czasu?

Napisałeś że "dziewczyna przestała cię pociągać". Czyli że kiedyś było inaczej, tak? No więc pytanie - co się zmieniło? Czy przypadkiem nie jest to efektem fantazji połączonych z konsumpcją porno?

Niestety, my nałogowcy musimy pamiętać że co siejemy to zbieramy. Jeśli się naogląda "idealnych"  :pleasantry:  kobiet z porno i potem patrzysz na swoją szarą Rybkę to tak jak wyjść z salonu ferrari i wsiadać w swojego poczciwego Trabanta.. niby jedzie ale nie ten stajl..;) Ale czy to do końca prawda?


  • 0

#4 stalker

stalker

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 231 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 16.04.2018, 11:30

Może oczekiwania co do rozwoju związku się rozmijają. Kilka lat to okres, po którym kobieta chyba zaczyna myśleć o stabilizacji. Niegotowy na to mężczyzna może odczuwać presję, zdenerwowanie, szukać odskoczni (porno, niezobowiązujące zewnętrzne relacje lub fantazjowanie o nich, itp.). Dla mnie seks był zawsze dominującym walorem związku - ale nie czułem się gotów na WEJŚCIE w związek całym sobą i kiedy docieraliśmy w końcu do tego momentu DECYZJI pojawiało się we mnie WYCOFANIE nie tylko psychiczne, ale i fizyczne (np. budziłem się rano i czułem obojętność wobec jej ciała, na które wcześniej rzucałem się w każdym możliwym miejscu). 


  • 0

#5 Ryba

Ryba

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 49 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 16.04.2018, 11:39

Dziękuje za odpowiedzi.

 

Raróg, aseksualny nie jestem, ale chyba chciałbym być dlatego że czy to po seksie czy po masturbacji czuję się wypompowany, automatycznie znika zainteresowanie erotyką, jakby tego nie było. Staję się jakiś ospały, koncentracja spada i na ogół jest średnio ze wszystkim. Natomiast kiedy tego nie robię wszystko zaczyna być inne i chyba lepsze, jednak chęć sięgnięcia po przyjemność w postaci orgazmu jest dużo większa no i tak się kręci.

Nie jest to jakaś duża częstotliwość, bo tak jak pisałem max raz na tydzień lub 2 tygodnie, czasem 3. Przez ogólny stres i ciągłą pracę jakoś spada ochota.

Natomiast jak myślę o seksie z partnerką to nie mam zupełnie ochoty. Po prostu mi się nie chce. Kiedy myślę znowu o grze wstępie, o wstrzymywaniu orgazmu gdyż partnerka jest jeszcze bardzo daleko, a ja oczywiście dochodzę w 5min, wszystko to mnie zniechęca. Dlatego też wolę iść szybko się zmasturbować do jakieś super laski z filmu, która mnie mocno podnieca i po wszystkim wrócić do normalnych zajęć.

Pomysł na celibat, żeby zrezygnować z porno i masturbacji, by poczuć tą energię z nadmiaru testosteronu. Niestety nie wiem co zrobić z kwestią dziewczyny, bo chciałbym żeby była szczęśliwa, ale z seksu musiałbym zrezygnować, bo mnie po prostu nie pociąga. Jest ładna, ale widzę więcej wad i nie jest to dla mnie atrakcyjne, jednak jest dobrą osobą i chciałbym z nią być. Nie tylko dlatego, że jest tak wygodniej i łatwiej, ale też że nie chcę nikogo szukać znowu, a zajęło mi to bardzo dużo czasu.

Chciałbym, żeby moje uczucie do niej się zmieniło, żebym poczuł znów ten pociąg i pozostał tylko przy seksie, ale na chwilę obecną totalny celibat to chyba jedyna opcja, który raczej na 3 tygodniach się nie zatrzyma.

Minęły teraz 2 miesiące od ostatniego seksu z nią i mi się chce seksu, ale z kimś innym. Z takimi pięknymi dziewczynami jak z filmu, czy też z zupełnie obcymi kobietami z ulicy.

 

Shaleye:

Mieszkamy ze sobą jakoś 2 lata, może odrobinę dłużej. Tak, na samym początku byłem niezwykle podniecony, może dlatego, że to moja pierwsza partnerka seksualna. Być może jedna partnerka to po prostu za mało by budować od razu związek?

Właśnie czuję się teraz jak to opisałeś, wychodzę z salonu ferrari i wsiadam do trabanta.



Może oczekiwania co do rozwoju związku się rozmijają. Kilka lat to okres, po którym kobieta chyba zaczyna myśleć o stabilizacji. Niegotowy na to mężczyzna może odczuwać presję, zdenerwowanie, szukać odskoczni (porno, niezobowiązujące zewnętrzne relacje lub fantazjowanie o nich, itp.). Dla mnie seks był zawsze dominującym walorem związku - ale nie czułem się gotów na WEJŚCIE w związek całym sobą i kiedy docieraliśmy w końcu do tego momentu DECYZJI pojawiało się we mnie WYCOFANIE nie tylko psychiczne, ale i fizyczne (np. budziłem się rano i czułem obojętność wobec jej ciała, na które wcześniej rzucałem się w każdym możliwym miejscu). 

Stalker:

Ja chciałbym być z nią w związku mimo, że czasem przez jej charakter się kłócimy i czasem mam po prostu dosyć, jednak jest ok ogólnie. Nie mam ochoty nikogo szukać, może dlatego też że nie jestem zbyt dobry w kontaktach z dziewczynami przez nieśmiałość itp.

Jednak tak jak piszesz, również mam obojętność do jej ciała, jakbyśmy byli z 20 lat po ślubie i po prostu razem sobie żyli.


  • 0

#6 Raróg

Raróg

    Powstały z popiołu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 390 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź / Poznań

Napisany 17.04.2018, 08:11

 

 

 

Dziękuje za odpowiedzi.

 

Raróg, aseksualny nie jestem, ale chyba chciałbym być dlatego że czy to po seksie czy po masturbacji czuję się wypompowany, automatycznie znika zainteresowanie erotyką, jakby tego nie było. Staję się jakiś ospały, koncentracja spada i na ogół jest średnio ze wszystkim. Natomiast kiedy tego nie robię wszystko zaczyna być inne i chyba lepsze, jednak chęć sięgnięcia po przyjemność w postaci orgazmu jest dużo większa no i tak się kręci.

Nie jest to jakaś duża częstotliwość, bo tak jak pisałem max raz na tydzień lub 2 tygodnie, czasem 3. Przez ogólny stres i ciągłą pracę jakoś spada ochota.

Natomiast jak myślę o seksie z partnerką to nie mam zupełnie ochoty. Po prostu mi się nie chce. Kiedy myślę znowu o grze wstępie, o wstrzymywaniu orgazmu gdyż partnerka jest jeszcze bardzo daleko, a ja oczywiście dochodzę w 5min, wszystko to mnie zniechęca. Dlatego też wolę iść szybko się zmasturbować do jakieś super laski z filmu, która mnie mocno podnieca i po wszystkim wrócić do normalnych zajęć.

Pomysł na celibat, żeby zrezygnować z porno i masturbacji, by poczuć tą energię z nadmiaru testosteronu. Niestety nie wiem co zrobić z kwestią dziewczyny, bo chciałbym żeby była szczęśliwa, ale z seksu musiałbym zrezygnować, bo mnie po prostu nie pociąga. Jest ładna, ale widzę więcej wad i nie jest to dla mnie atrakcyjne, jednak jest dobrą osobą i chciałbym z nią być. Nie tylko dlatego, że jest tak wygodniej i łatwiej, ale też że nie chcę nikogo szukać znowu, a zajęło mi to bardzo dużo czasu.

Chciałbym, żeby moje uczucie do niej się zmieniło, żebym poczuł znów ten pociąg i pozostał tylko przy seksie, ale na chwilę obecną totalny celibat to chyba jedyna opcja, który raczej na 3 tygodniach się nie zatrzyma.

Minęły teraz 2 miesiące od ostatniego seksu z nią i mi się chce seksu, ale z kimś innym. Z takimi pięknymi dziewczynami jak z filmu, czy też z zupełnie obcymi kobietami z ulicy.

 

 

 

 

 

Hej Ryba,

 

Myślę, że tu wcale nie chodzi o seks zatem (jak wspomniałeś, nie jesteś aseksualny), tylko o bliskość. Celibat nie jest rozwiązaniem twojego problemu, tylko ucieczką od niego. 

Też miałem takie wahania energii po seksie w pierwszych miesiącach powstrzymywania się od pornografii i masturbacji. Wydaje mi się, że po trochu wiąże się to z chemią mózgu, która u nas jest rozchwiana przez nałóg, a po trochu z moim dawnym stosunkiem do seksu i bliskości. Myślę, że pornografia tutaj ma ogromny wpływ. Odstaw masturbację do filmów na parę miesięcy, popracuj nad tą sprawą z jakimś terapeutą i zobaczysz, może się okazać, że twoja partnerka nagle wydaje ci się najcudowniejszą kobietą na ziemi :-) Im dalej jesteś od tego świata fantazji i lepiej dzieje się w związku tym mocniej ten mechanizm zachodzi. Sam coś takiego przeszedłem.

 

Jeśli po paru miesiącach odstawienia i pracy nad sobą dalej dojdziesz do wniosku, że twoja kobieta cię wcale nie pociąga, to wtedy IMHO warto się pożegnać... Bycie z kimś w kim widzimy więcej wad niż zalet i kto nam się nie wydaje atrakcyjny potrafi być bardziej krzywdzące dla tej osoby niż rozstanie. Obstawiam jednak, że widzisz ten temat przez szkiełka swoich schematów, wypracowanych na porno... Sam pamiętam jak miałem dokładnie tak samo. Dziewczyna mi się nie podobała, byłem z nią bo miała "fajny charakter". Ciągle porównywałem ją do lasek z porno, widziałem jakie ma wady i niedoskonałości, seks był w najlepszym wypadku ok, a zwykle rozczarowujący. Tylko pomyślałem, kurcze, może to nie z nią jest coś nie tak, tylko ja źle na nią patrzę? Zacząłem pracować nad tematem bliskości i nad wychodzeniem z nałogowych schematów myślenia i dziewczyna z dnia na dzień stawała się w moich oczach coraz piękniejsza, seks coraz ciekawszy, aż nie mogłem od niej wzroku oderwać. Wszystko jest kwestią perspektywy i wydaje mi się, że także miłości. Jeśli kogoś naprawdę kochamy, to widzimy te wady ciała, ale one nam nie przeszkadzają, żeby cieszyć się z bliskością tej osoby, a czasem nawet dodają jej uroku :) Problem w tym, że nałóg bardzo często nie pozwala nam naprawdę kochać (celem nadrzędnym staje się przyjemność).

 

No, chyba, że chodzi o to, by czuć się dobrze, a jej potrzeby nie mają specjalnego znaczenia? W tym wypadku celibat jest dobrym rozwiązaniem.


Ten post był edytowany przez Raróg dnia: 17.04.2018, 08:12

  • 0

#7 tomek87

tomek87

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 229 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 17.04.2018, 12:48

Też mi się wydaje, że rozwiązania mogą być dwa.

 

Po pierwsze, jeśli masz problem z pornografią i masturbacją, to apetyt na seks z własną dziewczyną, zwłaszcza jeśli związek nie jest już taki krótki, może spadać, bo większe i bardziej urozmaicone bodźce osiągasz z porno. Żeby to sprawdzić, faktycznie zrób sobie okres bez żadnej masturbacji i porno.

 

Inna sprawa, jeśli w waszym związku pierwszy ogień namiętności się wypalił. Tutaj też można dopatrzyć się dwóch rozwiązań:

1. Jeśli zależy Ci bardzo na tej konkretnej dziewczynie i chcesz związać z nią przyszłość, to możesz próbować zawalczyć o powrót namiętności, walcząc z rutyną, wprowadzając nowe elementy zaskoczenia i urozmaicenia, które mogą ożywić Wasze życie seksualne.

2. Czujesz się jeszcze niegotowy na trwały, długi związek i chcesz sprawdzić, jak jest z innymi kobietami, "wyszaleć" się, zanim już na stałe. Wtedy może lepiej faktycznie się rozstać i spróbować, jak to jest z innymi.

 

To jak jest, to Ty najlepiej wiesz i czujesz.


  • 0

#8 stary_smok

stary_smok

    +/- czterdziestopięciolatek

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2043 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:położenie - różne

Napisany 18.04.2018, 19:40

może jestem naiwny

ale to wszystko kwestia miłości i (w tej kolejności) perspektywy

 

 

to też trudne dla mnie

trudne pytanie

co zgubiłem miłość, czy perspektywę (tę drugą zaburzając PMO)


  • 0

#9 Ryba

Ryba

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 49 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18.04.2018, 20:06

Rozumiem o co wam chodzi. W takim razie odstawiam porno i masturbacje chociaz bedzie to strasznie ciezkie.

Jak tak piszecie o zwiazkach i roznych opcjach mysle sobie ze przez moj porno nalog bardzo chcialbym sprobowac z 8nnymi dziewczynami, ale wiem ze byloby to w moim przypadku bardzo trudne. Chyba ze udalbym sie do kogos z ogloszenia.
Mysle o tym tylko dlatego ze miedzy mna a moja dziewczyna chyba skonczyla sie juz chemia. Momentami jest ok, ale dosyc czesto sie klocimy, mamy nieco rozne plany co do przyszlosci. Ona przykladowo chcialaby wydawac pieniadze i zyc a ja jednak wole je odkladac by pozniej stworzyc cos swojego lub je zainwestowac, cokolwiek.
Jakby popatrzec na nasz zwiazek to srednio mamy o czym rozmawiac. Jakos tak jest jak stare malzenstwo.
Jednak mimo tego wszystkiego jest mi z nia dobrze... wygodnie, latwo.
Nie mam pojecie co robic.
Chyba nie zdobylbym sie na to by z nia zerwac bo nalezy do mojej strefy komfortu.

Moze jakies rady co do ratowania zwiazku? Jakies osobiste doswiadczenia?
  • 0

#10 kabat_one

kabat_one

    I'm an aligator

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 402 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany Wczoraj, 21:18

Moim zdaniem, jak to się mówi, "z tej mąki chleba nie będzie" ale zawsze trzeba mieć nadzieję.. Utrata zainteresowania seksualnością w związku i złe samopoczucie "po", powodowane jest często  przez spadek poczucia własnej wartości na tle męskości, a w twoim przypadku być może przez zagubienie emocjonalne wywołane przez wasze kłótnie, niedogadywanie się. To wszystko ma wpływ, choć tego nie czujesz na codzień! Oboje możecie mieć tak zawężoną świadomość, że mimowolnie ignorujecie swoje zdania podczas kłótni, jakby to miało brak  znaczenia i wszystko toczy się jakoś dalej. Trzeba obserwować siebie, swoje uczucia i co się z nimi dzieje.  

 

 

Ona przykladowo chcialaby wydawac pieniadze i zyc a ja jednak wole je odkladac by pozniej stworzyc cos swojego lub je zainwestowac, cokolwiek.

 

 

To jest poważny konflikt, który też może zaprowadzić was do poważniejszych kłopotów. Bądź świadomy i reaguj na problemy, rozwiązuj je na bieżąco, bo tracisz stery. 


  • 0