Skocz do zawartości



Zdjęcie

Wstyd, wychowanie i masturbacja a życie obecne


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 jarr25

jarr25

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 8 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05.05.2017, 11:28

Słuchajcie odkąd pamiętam miałem podczas masturbacji coś takiego że robiąc to co jakiś czas przerywałem żeby nasłuchiwać czy kogoś nie ma w pobliżu. Ukrywałem to, tak że nikt nigdy się nie dowiedział. Jak np. siedziałem przed kompem to co trochę biegałem do okna po drugiej stronie domu żeby zobaczyć czy nikt nie przyjechał bo mi się wydawało że coś słyszałem itp.. Nigdy nie udało mi się wpaść.W porno, roztapiałem się angażując się bezuważnie. I tak jest tak do dziś, i tak cały czas mam ten nawyk przerywania i braku rozluźnienia tylko co jakiś czas pojawia się stres czy aby na pewno nikt mnie nie widzi i mogę dopiero wtedy jak sprawdzę, do masturbacji wrócić. Seksu nigdy nie uprawiałem, ale pewnie byłoby tak samo, chyba że w jakiś magiczny sposób by tak nie było, albo zakryłbym to i potrafił tego też nie pokazać...

 

W moim domu nigdy się nie rozmawiało o seksie, i myślę dzisiaj, że wtedy właśnie dlatego nie chciałem tego pokazać. Seks w ogóle nie istniał. I ja nie chciałem wejść w linię moim rodzicom, których uznaję chyba każdy za autorytety mając te kilka lat. Tak więc z bliżej nieokreślonych jeszcze przeze mnie przyczyn, ukrywałem jak mogłem tą przyjemność płynącą z masturbacji do pornografii, lub masturbacji samej. Aby tylko nikt nie zauważył. Do dziś nie wiem czego się tak bałem i boję.. Swojej seksualności? 

 

Zacząłem bardzo młodo w wieku kilku lat od kasety VHS z jakimś swingerskim seksem grupowym, także mocno na pierwszy raz. Pamiętam przebłyski z tego do dziś, także z odkrycia efektu samej masturbacji jeszcze wcześniej. W dzisiejszym dniu, myślałem o moich problemach z uzależnieniem, i myślałem o tym że podczas zobaczenia kobietę w rzeczywistości, która jakkolwiek porusza we mnie seksualną stronę, to natychmiast odczuwam niezrozumiały, uciekający zrozumieniu wstyd. Że trzeba ukryć to co czuję. Wzmocniło go gnębienie w szkole którego byłem ofiarą, przed nim - a pomiędzy pierwszymi masturbacjami - pamiętam jak dziś że czujłem jeszcze ten normalny strach przed pokazaniem w podstawówce dziewczynie że mi się podoba. Ale było to coś co można było lekko przejść. Dziś - Automatyczny i totalnie władczy odruch, niekontrolowalny. Nie wiem jak to opisać co się dzieje i działo ze mną przez te wszystkie lata co do kobiet, ale z pewnością zrozumiecie o czym mówię. Ta automatyczna maska. Jakikolwiek seks związany, erotyka = moje odrzucenie, maska, wycofanie, w ogóle ucieczka jak najdalej możliwe. Smutne to.

 

No i w zasadzie mam takie pytanie, czy to na serio mogłoby być możliwe że z tego powodu jak podchodziłem do masturbacji w całym procesie wychowania to to jest przyczyną takiego zachowania wstydu? Czy tak szukać powodów, i czy znacie jakieś teksty traktujące o takim problemie? Nie moze dać mi to spokoju.


  • 0

#2 grimson

grimson

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 387 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05.05.2017, 12:03

Ja w młodości swoim czasie, w przypadku zwykłych kontaktów z dziewczynami dostawałem szybkiego bicia serca i paraliżującego strachu. Do tego ścisk w gardle, wiec jak możesz sie domyślić miałem podobne problemy jak Ty. Do tego doszedł nałóg i recepta na klęske gotowa.

Jak z tym wygrałem? Zwyczajnie, metoda autosugestii. Tzn dziewczyny nie gryza, poza tym maja takie same problemy, albo i większe, jak faceci. W ten sposób polonalem blokadę w kontaktach z płcią piękna.

Doszło do tego, ze to ja zagajam rozmowy z nieznajoma kobieta-> czyli robię cos, co jeszcze jakiś czas temu było nie do pomyślenia.

Powodzenia!
  • 0

#3 jarr25

jarr25

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 8 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05.05.2017, 12:10

Ja w młodości swoim czasie, w przypadku zwykłych kontaktów z dziewczynami dostawałem szybkiego bicia serca i paraliżującego strachu. Do tego ścisk w gardle, wiec jak możesz sie domyślić miałem podobne problemy jak Ty. Do tego doszedł nałóg i recepta na klęske gotowa.

Jak z tym wygrałem? Zwyczajnie, metoda autosugestii. Tzn dziewczyny nie gryza, poza tym maja takie same problemy, albo i większe, jak faceci. W ten sposób polonalem blokadę w kontaktach z płcią piękna.

Doszło do tego, ze to ja zagajam rozmowy z nieznajoma kobieta-> czyli robię cos, co jeszcze jakiś czas temu było nie do pomyślenia.

Powodzenia!

No dobra ale powiedz coś więcej o tych "autosugestiach"


  • 0

#4 grimson

grimson

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 387 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05.05.2017, 14:25

No cóż, sam wypracowałem sobie te autosugestie.

Np wmawiam sobie ze czynnik który mnie stresuje to nic takiego, ze inni ludzie gorzej reagują na nie. Ze tak naprawde to wszystko dzieje sie w mojej głowie, a ta niestety ma tendencje do przejaskrawianie.

Itd.
  • 0