Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Szachy :-)


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 YourBrother

YourBrother

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 175 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 24.03.2017, 22:28

Mamy tu jakiś sympatyków? :-) Z tytułami, bądź bez.

Ja coś tam lubię, ale ciężko w tym wieku ogarnąć sobie jakiś klub, lub iść na turniej :P, tj w ogóle zacząć. Gra wymaga dużo samozaparcia. Myślę, że osiągając w niej coś, można dawać nieco pstryczka nałogowi i pozytywnie budować własną samoocenę :-).

 


  • 1

#2 Trinity

Trinity

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 44 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 25.03.2017, 17:41

Ostatnio trochę w to grywam, ale jestem słaba... :P


Ten post był edytowany przez Trinity dnia: 25.03.2017, 17:41

  • 0

#3 Zwycięski_Smeagol

Zwycięski_Smeagol

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 329 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 27.03.2017, 00:05

Kiedyś grywałem, obecnie nie. Na zawodach ze szkoły byłem, ale nic nie zdobyłem. Za to pobiłem w warcaby najlepszego szachistę w mieście z mojej grupy wiekowej, chyba przez coś w stylu jego momentu nieuwagi. Sam pomysł szachów uważam za bardzo dobry, przede wszystkim najważniejsze, że Tobie daje przyjemność, rozwój i satysfakcję. No i szachy sklejają to, co porno rozkleja- pamięć i koncentrację.

 Dla mnie zniechęcające jest trochę to, że zawsze mam problem z wybraniem najbardziej optymalnych ruchów początkowych, a w trakcie gry się wkrada poczucie braku kontroli albo jeszcze częściej i co gorsze- braku planu, zwłaszcza takiego przewidującego sytuację za parę ruchów ;)


Ten post był edytowany przez masturbant94 dnia: 27.03.2017, 00:08

  • 0

#4 Patchfinder

Patchfinder

    Maniak

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1194 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.03.2017, 20:45

Swojego czasu trochę grałem. Należałem do klubu i jeździłem na turnieje. Ostatecznie dorobiłem się zaledwie IV kategorii. Generalnie pasjonujące zajęcie, ale aby cokolwiek grać, należy co dzień poświęcić sporo czasu na treningi. Przynajmniej w moim przypadku, genetycznie nie mam predyspozycji (by się wydawało). Nie ma złego wieku, aby rozpocząć grę na turniejach czy zapisać się do klubu. Tam gdzie ja byłem przychodzili ludzie po 50, bo np. dopiero w takim wieku mieli czas. Ja też młody już nie byłem kiedy zaczynałem, a niejednokrotnie zbierałem na turniejach baty od dzieciaków z podstawówki lub gimnazjum, to żaden wstyd :) Więc jeśli cię to interesuje, polecam się rozwijać, literatura, klub, uczestnictwo w turniejach. Kiedyś sporo grałem na kurniku. Zalecane jest grać długie partie na początek, takie zawsze preferowałem. Stawiałem sobie szachownicę przed monitorem i przesuwałem figury. Później łatwiej wizualnie było ogarnąć sytuację na turniejach. Kurcze, do dziś mam sporo literatury szachowej. Może na emce wrócę :)


  • 0

#5 Biały Wilk

Biały Wilk

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 301 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.03.2017, 21:42

Szachy to strategia a tą po prostu uwielbiam. Nie mam niestety obok siebie w realu fascynatów tej gry, więc i umiejętności nie były rozwijane, a szkoda.
  • 0

#6 YourBrother

YourBrother

    Bywalec

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 175 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31.03.2017, 18:56

Swojego czasu trochę grałem. Należałem do klubu i jeździłem na turnieje. Ostatecznie dorobiłem się zaledwie IV kategorii. Generalnie pasjonujące zajęcie, ale aby cokolwiek grać, należy co dzień poświęcić sporo czasu na treningi. Przynajmniej w moim przypadku, genetycznie nie mam predyspozycji (by się wydawało). Nie ma złego wieku, aby rozpocząć grę na turniejach czy zapisać się do klubu. Tam gdzie ja byłem przychodzili ludzie po 50, bo np. dopiero w takim wieku mieli czas. Ja też młody już nie byłem kiedy zaczynałem, a niejednokrotnie zbierałem na turniejach baty od dzieciaków z podstawówki lub gimnazjum, to żaden wstyd :) Więc jeśli cię to interesuje, polecam się rozwijać, literatura, klub, uczestnictwo w turniejach. Kiedyś sporo grałem na kurniku. Zalecane jest grać długie partie na początek, takie zawsze preferowałem. Stawiałem sobie szachownicę przed monitorem i przesuwałem figury. Później łatwiej wizualnie było ogarnąć sytuację na turniejach. Kurcze, do dziś mam sporo literatury szachowej. Może na emce wrócę :)

 

Zaledwie IV? Tytuły nie grają. :-) Ja też tak robię, ale muszę sobie kupić większą, bo na turystycznych wymiarach ok 25x25 to nie ma co zbytnio. Chciałbym należeć do klubu, ale w mieście, w którym studiuje wymaga się przynajmniej IV kategorii. Są de facto zajęcia dla amatorów, ale trzeba mieć co najwyżej kilkanaście lat. Myślałem, żeby pójść na turniej, ale większość jest również dla osób niepełnoletnich, lub w jakiś miejscowościach do których nie tak łatwo dojechać. Udało mi się znaleźć w maju ( dla <1600 ), ale zobaczę. Na razie ćwiczę, jednak studia również wymagają.

 

Ostatnio trochę w to grywam, ale jestem słaba... :P

 

Ja też :P, to normalne. Wszystko wymaga czasu.


  • 0

#7 Patchfinder

Patchfinder

    Maniak

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1194 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03.04.2017, 20:42

 

muszę sobie kupić większą, bo na turystycznych wymiarach ok 25x25

polecam stauton nr 5. Z deską będzie około 150 zł chyba, ale warto. Dobre, podklejone drewno. Klasyczny, turniejowy wzór. Aż chce się przesuwać te klocuszki :) 


  • 0