Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Szachy :-)


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 YourBrother

YourBrother

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 194 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 24.03.2017, 22:28

Mamy tu jakiś sympatyków? :-) Z tytułami, bądź bez.

Ja coś tam lubię, ale ciężko w tym wieku ogarnąć sobie jakiś klub, lub iść na turniej :P, tj w ogóle zacząć. Gra wymaga dużo samozaparcia. Myślę, że osiągając w niej coś, można dawać nieco pstryczka nałogowi i pozytywnie budować własną samoocenę :-).

 


  • 1

#2 Trinity

Trinity

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 44 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 25.03.2017, 17:41

Ostatnio trochę w to grywam, ale jestem słaba... :P


Ten post był edytowany przez Trinity dnia: 25.03.2017, 17:41

  • 0

#3 Zwycięski_Smeagol

Zwycięski_Smeagol

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 393 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 27.03.2017, 00:05

Kiedyś grywałem, obecnie nie. Na zawodach ze szkoły byłem, ale nic nie zdobyłem. Za to pobiłem w warcaby najlepszego szachistę w mieście z mojej grupy wiekowej, chyba przez coś w stylu jego momentu nieuwagi. Sam pomysł szachów uważam za bardzo dobry, przede wszystkim najważniejsze, że Tobie daje przyjemność, rozwój i satysfakcję. No i szachy sklejają to, co porno rozkleja- pamięć i koncentrację.

 Dla mnie zniechęcające jest trochę to, że zawsze mam problem z wybraniem najbardziej optymalnych ruchów początkowych, a w trakcie gry się wkrada poczucie braku kontroli albo jeszcze częściej i co gorsze- braku planu, zwłaszcza takiego przewidującego sytuację za parę ruchów ;)


Ten post był edytowany przez masturbant94 dnia: 27.03.2017, 00:08

  • 0

#4 Patchfinder

Patchfinder

    Maniak

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1195 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.03.2017, 20:45

Swojego czasu trochę grałem. Należałem do klubu i jeździłem na turnieje. Ostatecznie dorobiłem się zaledwie IV kategorii. Generalnie pasjonujące zajęcie, ale aby cokolwiek grać, należy co dzień poświęcić sporo czasu na treningi. Przynajmniej w moim przypadku, genetycznie nie mam predyspozycji (by się wydawało). Nie ma złego wieku, aby rozpocząć grę na turniejach czy zapisać się do klubu. Tam gdzie ja byłem przychodzili ludzie po 50, bo np. dopiero w takim wieku mieli czas. Ja też młody już nie byłem kiedy zaczynałem, a niejednokrotnie zbierałem na turniejach baty od dzieciaków z podstawówki lub gimnazjum, to żaden wstyd :) Więc jeśli cię to interesuje, polecam się rozwijać, literatura, klub, uczestnictwo w turniejach. Kiedyś sporo grałem na kurniku. Zalecane jest grać długie partie na początek, takie zawsze preferowałem. Stawiałem sobie szachownicę przed monitorem i przesuwałem figury. Później łatwiej wizualnie było ogarnąć sytuację na turniejach. Kurcze, do dziś mam sporo literatury szachowej. Może na emce wrócę :)


  • 0

#5 Biały Wilk

Biały Wilk

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 310 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.03.2017, 21:42

Szachy to strategia a tą po prostu uwielbiam. Nie mam niestety obok siebie w realu fascynatów tej gry, więc i umiejętności nie były rozwijane, a szkoda.
  • 0

#6 YourBrother

YourBrother

    Bywalec

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 194 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31.03.2017, 18:56

Swojego czasu trochę grałem. Należałem do klubu i jeździłem na turnieje. Ostatecznie dorobiłem się zaledwie IV kategorii. Generalnie pasjonujące zajęcie, ale aby cokolwiek grać, należy co dzień poświęcić sporo czasu na treningi. Przynajmniej w moim przypadku, genetycznie nie mam predyspozycji (by się wydawało). Nie ma złego wieku, aby rozpocząć grę na turniejach czy zapisać się do klubu. Tam gdzie ja byłem przychodzili ludzie po 50, bo np. dopiero w takim wieku mieli czas. Ja też młody już nie byłem kiedy zaczynałem, a niejednokrotnie zbierałem na turniejach baty od dzieciaków z podstawówki lub gimnazjum, to żaden wstyd :) Więc jeśli cię to interesuje, polecam się rozwijać, literatura, klub, uczestnictwo w turniejach. Kiedyś sporo grałem na kurniku. Zalecane jest grać długie partie na początek, takie zawsze preferowałem. Stawiałem sobie szachownicę przed monitorem i przesuwałem figury. Później łatwiej wizualnie było ogarnąć sytuację na turniejach. Kurcze, do dziś mam sporo literatury szachowej. Może na emce wrócę :)

 

Zaledwie IV? Tytuły nie grają. :-) Ja też tak robię, ale muszę sobie kupić większą, bo na turystycznych wymiarach ok 25x25 to nie ma co zbytnio. Chciałbym należeć do klubu, ale w mieście, w którym studiuje wymaga się przynajmniej IV kategorii. Są de facto zajęcia dla amatorów, ale trzeba mieć co najwyżej kilkanaście lat. Myślałem, żeby pójść na turniej, ale większość jest również dla osób niepełnoletnich, lub w jakiś miejscowościach do których nie tak łatwo dojechać. Udało mi się znaleźć w maju ( dla <1600 ), ale zobaczę. Na razie ćwiczę, jednak studia również wymagają.

 

Ostatnio trochę w to grywam, ale jestem słaba... :P

 

Ja też :P, to normalne. Wszystko wymaga czasu.


  • 0

#7 Patchfinder

Patchfinder

    Maniak

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1195 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03.04.2017, 20:42

 

muszę sobie kupić większą, bo na turystycznych wymiarach ok 25x25

polecam stauton nr 5. Z deską będzie około 150 zł chyba, ale warto. Dobre, podklejone drewno. Klasyczny, turniejowy wzór. Aż chce się przesuwać te klocuszki :) 


  • 0

#8 Luki7

Luki7

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 281 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.03.2018, 15:18

Odkopię temat, ale tak się składa, że też grałem sporo w szachy. Formalnie II kat i ranking ELO ok 1500. Miesiąc temu miałem okazję zobaczyć jak gra na żywo czołówka świata, w tym "złote dziecko" szachów - Magnus Carlsen.
Grać dla przyjemności można zawsze, ale żeby naprawdę coś osiągnąć to raczej trzeba zacząć od małego, nawet od 3-4 roku życia... Widać to doskonale na turniejach. Aczkolwiek są wyjątki :)
Gra posiada w sobie piękno, im lepszy jesteś tym bardziej je odkrywasz.
  • 0

#9 YourBrother

YourBrother

    Bywalec

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 194 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.03.2018, 22:36

Wyjątkow jest coraz mniej. Jeżeli w ogóle jakieś są. Szkoda, bo wygląda to tak, że wszystko zależy od szczęścia, czyli że ktoś Cię złapał w wieku tam 5 lat, przycisnal i wyszkolil.
  • 0

#10 Luki7

Luki7

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 281 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.03.2018, 22:56

Ja zaczynałem grać to miałem ok 12-13 lat, szybko doszedłem to pewnego poziomu, może z racji wieku i jakichś tam umiejętności analitycznych, a także wielkiej motywacji się udało, ale żeby grać na równi z tymi co zawsze walczyli o pierwsze miejsca to przepaść była spora, naprawdę. Choć też nie mam pojęcia jak potoczyłoby się to wszystko, gdybym dalej grał... tego się nigdy nie dowiem. Pamiętam tylko, że pewnego poziomu nie potrafiłem przeskoczyć, niby pozycja dobra, lekka przewaga, ale za cholerę nie wiem jakie wykonać posunięcie i wybieram jedno z gorszych... wiele partii przegrywałem, a jak się potem okazało na analizie z trenerem - mogłem je spokojnie wygrać. Ohh dużo by gadać, fajnie tak wspomnieć stare czasy...  


  • 0

#11 Wentanty

Wentanty

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 152 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03.03.2018, 21:12

Ja też kiedyś grałem. Ale od lat już nie. Ciągle mam zamiar wrócić do szachów ale jakoś nie wychodzi. Obiecałem Żonie, że a Ją nauczę. Możliwe, że będę miał z kim pograć. 😊
  • 0

#12 grimson

grimson

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 540 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.03.2018, 06:18

Ja tez kiedyś sobie grałem.

Jako młody chłopak chodziłem do klubu szachowego gdzie graliśmy regularnie. Ja chlopaczek bez zadanej kategorii grałem z wymiataczami, np mistrzem województwa z I kategoria szachowa. Grało sie systemem każdy z każdym, w sunie w szachy łupało z 12 osob przy jednym stole.

Gra była ciekawa z tym mistrzem województwa.

Jak zawsze miałem dobry początek. Pionkiem przedarlem sie na poczatku gry na druga strone szachownicy i zdobyłem dodatkowego hetmana, przy okazji bijąc hetmana przeciwnika. Wraz z upływem czasu rosnal wianuszek głów dookoła naszej szachownicy, bo chłopaczek lał niemiłosiernie mistrza.

Do czasu.

Jak to pisałem, początki miałem dobre, koncówki juz do bani. I niestety przegrałem te partie, mimo wyraznej przewagi. Aż sie potem popłakałem.
  • 0

#13 Shaleye

Shaleye

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1072 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.03.2018, 15:23

Zamówiłem szachownicę...czekam aż przyjdzie :music: obiecałem żonę nauczyć pykać w grę królów... 


  • 0

#14 YourBrother

YourBrother

    Bywalec

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 194 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31.03.2018, 17:24

Gra jest dobra, ale niemiłosiernie czasochłonna.
  • 0