Skocz do zawartości



Zdjęcie

Biedne kobiety.


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
23 odpowiedzi w tym temacie

#1 Marcinnn

Marcinnn

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 80 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.01.2017, 01:04

Mam pewne przemyślenia ws. Kobiet które grają w filmach z którymi mamy problemy.

 

Szkoda mi ich, możliwe że nigdy nie zostaną pokochanę prawdziwą miłością.

 

 

Pozdrawiam

 

 


  • 0

#2 Kredowy

Kredowy

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 17 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.01.2017, 17:07

hmm, nie które koszą kasę i odchodzą z tego biznesu.


  • 1

#3 YourBrother

YourBrother

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 194 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.01.2017, 18:40

Myślę, że jakby miały inne, stałe źródło dochodów to by tego nie robiło. Wiele również, wbrew pozorom, jest do tego zmuszane. Trzymane w nieludzkich warunkach i tak samo traktowane. My zaś oglądając twórczość przestępców, tylko to wspieramy.


  • 1

#4 Marcinnn

Marcinnn

    Bywalec

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 80 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.01.2017, 21:13

YourBrother

 

Masz racje.

 

Zacząłem się modlić za te osoby.

 

Nie wchodząc na video, pomagamy się z tego wydostać.


  • 0

#5 damian83

damian83

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 4 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.01.2017, 22:44

Racja panowie, ja dodałbym jeszcze że oprócz zmuszania i nieludzkiego traktowania są również faszerowane narkotykami... Samogwałcimy siebie i tych ludzi, którzy jak my również cierpią...


  • 0

#6 nightwriter

nightwriter

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 142 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 29.01.2017, 17:02

Ja niestety muszę dodać, że są takie, które naprawdę to lubią. Szczególnie w kategorii amateur. Są filmy, które kręcą ludzie którzy lubią takie zabawy na ostro. Osobiście znam dziewczynę, która po prostu lubi "te klocki". Nieco ekscentryczna, ale w gruncie rzeczy bardzo sympatyczna osoba. Przez przypadek i bez jej woli wyszło co dziewczyna wyprawia, kiedy ma do tego stosowną okazję. Istnieją dziewczyny które są odhamowanymi nimfomankami, freakami itp. Może to się wiązać z jakimś zaburzeniem, ale nie musi. Natomiast często są to osoby głęboko poranione w dzieciństwie... ale to też nie jest reguła. Mówię tylko, że kobiety nie są niewiniątkami. Powiedziałbym, że wręcz przeciwnie. Nieraz są gorzej zboczone od facetów.


Ten post był edytowany przez nightwriter dnia: 29.01.2017, 17:10

  • 1

#7 Zwycięski_Smeagol

Zwycięski_Smeagol

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 389 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 29.01.2017, 17:19

Zgadzam się z przedmówcą, chociaż każdy ma tu sporo racji. Myślę, że warto nam po prostu skupić się na tym, co my możemy zrobić, żeby polepszyć swoje życie, min. przez radzenie sobie z problemem erotomanii/podglądactwa. U mnie pornografia obecnie jest sporadyczna i nie radzę sobie z problemami natury emocjonalnej. Za dużo mam zewnętrznych problemów i zbyt jestem zmęczony, żeby to unieść. Ale cieszę się, że mój organizm redukuje zachowania kompulsywne, najwyżej się rozbiję o życie z ogromnym hukiem, ale trzeźwiejszy o jeden nałóg mniej.


  • 0

#8 nightwriter

nightwriter

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 142 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 29.01.2017, 20:13

Jestem "czysty" spory kawał czasu i to mnie trzyma w kupie. Jakbym się poddał i upadł to nie wiem co by było... Znowu wszystko od początku, fatalne samopoczucie, psychiczny dramat, a do tego codzienne sprawy. Dzięki powstrzymywaniu się mam więcej sił życiowych. Widzę bardzo wyraźne zmiany na lepsze. Mój następny cel odstawić alkohol i nikotynę. Z tym drugim udało się w 90%. Gorzej z "piwkiem". Co do kobiet, fakt, nie ma co się skupiać na cudzych grzechach, ale zmagać się ze swoimi


  • 0

#9 Gość_Nautis12_*

Gość_Nautis12_*
  • Goście

Napisany 30.01.2017, 03:50

hmm, nie które koszą kasę i odchodzą z tego biznesu.

I dobrze robią.

 

Jedna to nawet z mężem nakręciła film przeciwko pornografii,po tym jak odeszła.Nie lubieli sweojej pracy.

 

Ale się dorobili.


  • 0

#10 Pan M

Pan M

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 39 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31.01.2017, 06:28

Nie da się ukryć, że w tej branży często przewijają się dragi, alkohol w nadmiarze, praktyki  nieprzyjemne i bolesne również dla mężczyzn pokroju zastrzyków w penisa etc. Poniekąd jednak kobiety biorące w tym udział z większych wytwórni godzą się na to z własnej woli. Maja lukratywne kontrakty, chcą pieniędzy- a zarabiają dużo więcej od mężczyzn w tym biznesie, szperałem za suchymi danymi w sieci i wiem. Godzą się na to same. Porno zwodzi atmosferą fajnych ludzi, ale faktycznie jest tam dużo syfu, ale jeżeli ktoś żyje tak z własnej woli... cóż jego sprawa. Masa z tych kobiet to cyniczne do szpiku kości osoby, które chciały dużego zarobku. Inna sprawa, że rzeczywiście dochodzi do procederu ewidentnego wykorzystywania kobiet, które są zmuszane i sprawa jest tutaj bardziej poryta niż kiedyś sądziłem. Nie bardzo mi się chciało kiedyś wierzyć w to, że duże wytwórnie głównego nurtu biorą udział w czymś takim, ale z wywiadu z pewna aktorką- wiem trochę mało wiarygodnie wygląda to, że nie chcę podać pseudo, ale klasyczne nie chcę, żeby ktoś się przez to "odpalił, uaktywnił"- dowiedziałem się, że te większe wytwórnie nie tyle bezpośrednio sprowadzają takie dziewczyny, ale zdarza im się współpracować z "osobistościami"  z ewidentnie kryminalnych środowisk, którzy mieli swoje reprezentantki, które nie zbyt robiły to z własnej woli. Chore. Takich kobiet faktycznie mi szkoda, ale wyrachowanych cwaniar, które zwęszyły kupę forsy to niezbyt.


  • 0

#11 Arbeiter

Arbeiter

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 70 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:od mamy

Napisany 31.01.2017, 21:34

Mam pewne przemyślenia ws. Kobiet które grają w filmach z którymi mamy problemy.

 

Szkoda mi ich, możliwe że nigdy nie zostaną pokochanę prawdziwą miłością.

 

 

Pozdrawiam

 

 

Wybacz Kolego, ale dość żenująco zabrzmiało to co napisałeś. Wszyscy na tym forum obecni (pomijam troli) mamy lub mieliśmy problemy z kompulsywnym onanizmem i uzależnieniem od porno i to chyba nas powinno się żałować, a nie kobiety grające w tych filmach, które często prowadzą całkiem klawe życie. Jasne, one mają swoje własne problemy, często związane z uzależnieniem od różnych substancji, z przemocą, ale jednak żałowanie ich przez osobę uzależnioną od nich jest, jak dla mnie, nieudolną próbą samookłamywania siebie dla poprawienia nastroju. Myślę, że jakbyś takiej lasce powiedział w twarz swoje przemyślenia, to by się posikała ze śmiechu jaki z ciebie - za przeproszeniem - "frajer". Jej przynajmniej ktoś pragnie. A onanisty?

Co do tej "prawdziwej miłości", to chyba za bardzo uwierzyłeś w propagandę z komedii romantycznych. Jasne, nie każde pożądanie jest tzw. "prawdziwą miłością", ale z dwojga złego lepiej być tylko pożądanym niż nie mieć nic. Uważam, że te laski i tak mają większą szansę na spotkanie "prawdziwej miłości" niż typ "Ryśka z klanu", który ze strachu przed samotnością pozna swoją "Hankę" i będą razem układać sobie szczęśliwe życie oglądając codziennie w tv "Klan" i ciesząc się, że przynajmniej rodzina i sąsiedzi nie będą ich obgadywać, że są singlami, a więź między nimi taka jak kot napłakał.

 

Pozdrawiam, dla pocieszenia powiem Ci, że też kiedyś przechodziłem przez etap "próby wmawiania sobie, że te laski mają gorzej". Sorry, ale na filmach nie wygląda, żeby miały gorzej. To my po kilkudniowych praktykach onanizmu wyglądamy jak wyzute z życia żywe trupy.


Ten post był edytowany przez Arbeiter dnia: 31.01.2017, 21:37

  • 1

#12 Pan M

Pan M

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 39 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31.01.2017, 22:18

Wybacz Kolego, ale dość żenująco zabrzmiało to co napisałeś. Wszyscy na tym forum obecni (pomijam troli) mamy lub mieliśmy problemy z kompulsywnym onanizmem i uzależnieniem od porno i to chyba nas powinno się żałować, a nie kobiety grające w tych filmach, które często prowadzą całkiem klawe życie. Jasne, one mają swoje własne problemy, często związane z uzależnieniem od różnych substancji, z przemocą, ale jednak żałowanie ich przez osobę uzależnioną od nich jest, jak dla mnie, nieudolną próbą samookłamywania siebie dla poprawienia nastroju. Myślę, że jakbyś takiej lasce powiedział w twarz swoje przemyślenia, to by się posikała ze śmiechu jaki z ciebie - za przeproszeniem - "frajer". Jej przynajmniej ktoś pragnie. A onanisty?

Co do tej "prawdziwej miłości", to chyba za bardzo uwierzyłeś w propagandę z komedii romantycznych. Jasne, nie każde pożądanie jest tzw. "prawdziwą miłością", ale z dwojga złego lepiej być tylko pożądanym niż nie mieć nic. Uważam, że te laski i tak mają większą szansę na spotkanie "prawdziwej miłości" niż typ "Ryśka z klanu", który ze strachu przed samotnością pozna swoją "Hankę" i będą razem układać sobie szczęśliwe życie oglądając codziennie w tv "Klan" i ciesząc się, że przynajmniej rodzina i sąsiedzi nie będą ich obgadywać, że są singlami, a więź między nimi taka jak kot napłakał.

 

Pozdrawiam, dla pocieszenia powiem Ci, że też kiedyś przechodziłem przez etap "próby wmawiania sobie, że te laski mają gorzej". Sorry, ale na filmach nie wygląda, żeby miały gorzej. To my po kilkudniowych praktykach onanizmu wyglądamy jak wyzute z życia żywe trupy.

 

Sporo prawdy, ale ta też leży zwykle pośrodku. Co się tyczy miłości ,to środowiska porno raczej są mocno hermetyczne i aktorzy i aktorki często zawierają związki małżeńskie między sobą, a ludziom spoza biznesu trudniej wejść w świat takiej osoby- wystarczy zrobić research w temacie. "Zarażenie się jakąś chorobą zwykle jest końcem kariery dla dziewczyyn, więc często w ogóle aktorki nie uprawiają seksu z nikim spoza biznesu, a jeśli już, to robią tej osobie testy” 

 

 

" Jasne, nie każde pożądanie jest tzw. "prawdziwą miłością", ale z dwojga złego lepiej być tylko pożądanym niż nie mieć nic" "Jej przynajmniej ktoś pragnie. A onanisty?"

 

Masz wypisane na czole, że taki i taki nałóg ciągnie się za tobą jak smród z gaci? Nie podoba mi się taka narracja. Atrakcyjności można się wyuczyć, a zamiast  przejmować, że "nikt mnie nie chce" to najlepiej ogarniać własne życie na wszelkich możliwych płaszczyznach. Najgorzej jest się dołować. 

 

"Sorry, ale na filmach nie wygląda, żeby miały gorzej. To my po kilkudniowych praktykach onanizmu wyglądamy jak wyzute z życia żywe trupy." W sieci jest masa wywiadów, gdzie piszę się lub mówi jak to wygląda. Leki przeciwbólowe przy bardzie hardcorowych scenach. Z wywiadu z pewną gwiazdka pochodząca z Polski

 

"Tymczasem to nie pozostaje bez wpływu na zdrowie. Wcześniej miałam problemy gastryczne związane z przyjmowaniem zbyt dużej ilości spermy. Trzeba o tym mówić wprost, bo ludzie myślą, że aktorzy porno muszą po prostu być bezpruderyjni i tyle. A to jest wyniszczająca organizm, ciężka praca. W której nawet najlepiej opłacani nie mają dublerów." IMO przesadzasz nieco w drugą stronę i jak myślisz, że takie akcje jak seks analny z wieloma partnerami, czy akcje z pupy do buzi są zdrowe to przesadzasz w drugą stronę.  
 
 
 
 
 

 

" 


  • 0

#13 Arbeiter

Arbeiter

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 70 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:od mamy

Napisany 31.01.2017, 23:27

 

 

 

" Jasne, nie każde pożądanie jest tzw. "prawdziwą miłością", ale z dwojga złego lepiej być tylko pożądanym niż nie mieć nic" "Jej przynajmniej ktoś pragnie. A onanisty?"

 

Masz wypisane na czole, że taki i taki nałóg ciągnie się za tobą jak smród z gaci? Nie podoba mi się taka narracja. Atrakcyjności można się wyuczyć, a zamiast  przejmować, że "nikt mnie nie chce" to najlepiej ogarniać własne życie na wszelkich możliwych płaszczyznach. Najgorzej jest się dołować. 


 

 

" 

Powiem Ci jako człowiek, który doświadczył w tym życiu wiele razy zarówno odrzucenia jak i pożądania ze strony kobiet jedno. Nigdy żadna kobieta nie czuła do mnie nic jeżeli byłem w ciągu nałogowym. I o to chodziło mi w mojej wypowiedzi, nie wylewałem tutaj swojej frustracji tylko stwierdziłem fakt. Po prostu jak jesteśmy "pod wpływem" nałogu, to roztacza się wokół nas specyficzna aura, która czyni nas nieatrakcyjnymi. I odwrotnie - jeżeli odstawiamy nałóg, to po jakimś czasie ten zwierzęcy magnetyzm zaczyna działać. Sprawdziłem na sobie, wielokrotnie. Z tego co widzę inne osoby z tym problemem zauważyły to samo, więc możemy chyba przyjąć to za prawdę oczywistą. Z tym wyuczeniem się atrakcyjności w żadnym wypadku się nie zgadzam, ale to jest temat na inną dyskusję i nie będę tutaj robił offtopu.

 

Co do reszty Twoich uwag, to nie będę kwestionował. Zresztą, jak wyżej napisałem, nie wątpię, że te kobiety mają swoje problemy. Chodziło mi raczej o podkreślenie, że udawane współczucie od osoby, która jakby mogła to zajeździłaby te laski na śmierć, żeby tylko sobie ulżyć (nie ma co się oszukiwać, tego pragniemy jak jesteśmy "w ciągu") jest samooszukiwaniem się. Im szybciej autor tematu przyzna się do oczywistych prawd przed samym sobą i skończy z takim niby-biadoleniem, tym szybciej poradzi sobie z nałogiem, czego mu życzę. Odstawienie nałogu działa cuda- doświadczyłem to na sobie. Trudniej utrzymać stałą abstynencję od porno, bo świat na trzeźwo potrafi być ciężki do wytrzymania.


Ten post był edytowany przez Arbeiter dnia: 31.01.2017, 23:28

  • 0

#14 Pan M

Pan M

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 39 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.02.2017, 00:39

Powiem Ci jako człowiek, który doświadczył w tym życiu wiele razy zarówno odrzucenia jak i pożądania ze strony kobiet jedno. Nigdy żadna kobieta nie czuła do mnie nic jeżeli byłem w ciągu nałogowym. I o to chodziło mi w mojej wypowiedzi, nie wylewałem tutaj swojej frustracji tylko stwierdziłem fakt. Po prostu jak jesteśmy "pod wpływem" nałogu, to roztacza się wokół nas specyficzna aura, która czyni nas nieatrakcyjnymi. I odwrotnie - jeżeli odstawiamy nałóg, to po jakimś czasie ten zwierzęcy magnetyzm zaczyna działać. Sprawdziłem na sobie, wielokrotnie. Z tego co widzę inne osoby z tym problemem zauważyły to samo, więc możemy chyba przyjąć to za prawdę oczywistą. Z tym wyuczeniem się atrakcyjności w żadnym wypadku się nie zgadzam, ale to jest temat na inną dyskusję i nie będę tutaj robił offtopu.

 

 

 

Ja z tym nie dyskutuje, bo spadek czynników odpowiedzialnych za męskość choćby  testosteronu przez kompulsywna masturbacje to fakt. Po prostu się nie rozumieliśmy. Bardziej chodziło mi o to, że nałogowcem jest się w pewnym momencie nawet gdy się nie praktykuje wiadomych zachowań- sposób myślenia, podejścia do samego siebie. No a sam męski magnetyzm rzeczywiście mocno idzie w górę, roztaczanie pewnego napięcia wokół swojej osoby rzeczywiście daje solidnego plusa, ale nie powiedziałbym, że to "robi" całą robotę. Wiadomo, że osobowość, sposób życia, czy wreszcie zaradność to są te uniwersalne cechy o których często się mówi. Jak ktoś nie ma tego, to raczej sam magnetyzm nic mu nie da, a że, masa nałogowców właśnie to nie za bardzo posiada ciekawe życie, to ujechanie na samej abstynencji też wiele nie da- i to też mogę powiedzieć z własnej autopsji, kiedy po prostu byłem niepoważny i myślałem, że abstynencja załatwi za mnie wszystko. Na szczęście ten etap mam dawno za sobą. 

 

 

Chodziło mi raczej o podkreślenie, że udawane współczucie od osoby, która jakby mogła to zajeździłaby te laski na śmierć, żeby tylko sobie ulżyć (nie ma co się oszukiwać, tego pragniemy jak jesteśmy "w ciągu") jest samooszukiwaniem się.

 

 

 

Ja cie tutaj doskonale rozumiem. Dla mnie współczucie wobec tych wszystkich kobiet, która ładują się w to wszystko z własnej woli, z pełna świadomością i pewną dawką cynizmu jest czysto abstrakcyjne. Mało tego osoby , które przehandlowują własna intymność i fizyczność bez nuty cynizmu ale dopisujące do tego własną bełkotliwą filozofię są nawet gorsze. Nigdy nie zapomnę jak pewna feministka wystąpiła w hardcorowym porno w ramach buntu przeciwko patriarchatowi ;> Nie współczuje tym kobietom na tej samej zasadzie jak nie współczuje osobą, które ładują się w popularne reality show pokroju "warsaw shore" i sprzedają swoją prywatność. Najlepsze jest to, że nikt już nie współczuje facetom, którzy w tej branży zarabiają dużo mniej, a marketingowo i całościowo wszystko w tym biznesie kręci  się dookoła świetnie zarabiających kobiet. 


Ten post był edytowany przez Pan M dnia: 01.02.2017, 02:14

  • 0

#15 grimson

grimson

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 507 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.02.2017, 15:46

Moim zdaniem w tym "zawodzie" odsetek pan, które tylko z chęci zysku i awansu pracują w tym biznesie, to znikomy procent.

Znakomita większość to kobiety po przejściach i z problemami, czytaj uzależnieniami.

Podobnie jest wsród prostytutek czy nimfomanek- tylko smutne oczy, mimo udawanego, wymuszonego uśmiechu na twarzy mówią, ze cos w tej układance nie gra.
  • 0

#16 Marcinnn

Marcinnn

    Bywalec

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 80 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.02.2017, 21:45

 

"Tymczasem to nie pozostaje bez wpływu na zdrowie. Wcześniej miałam problemy gastryczne związane z przyjmowaniem zbyt dużej ilości spermy. Trzeba o tym mówić wprost, bo ludzie myślą, że aktorzy porno muszą po prostu być bezpruderyjni i tyle. A to jest wyniszczająca organizm, ciężka praca. W której nawet najlepiej opłacani nie mają dublerów." IMO przesadzasz nieco w drugą stronę i jak myślisz, że takie akcje jak seks analny z wieloma partnerami, czy akcje z pupy do buzi są zdrowe to przesadzasz w drugą stronę.  
 
 
Ta dziewczyna nadal pracuje w tej branży....
 
Panowie
Dzięki za mądre słowa.
 
 
 
 
 
 

 

" 


  • 0

#17 Arbeiter

Arbeiter

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 70 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:od mamy

Napisany 02.02.2017, 15:57

 

Ja z tym nie dyskutuje, bo spadek czynników odpowiedzialnych za męskość choćby  testosteronu przez kompulsywna masturbacje to fakt. Po prostu się nie rozumieliśmy. Bardziej chodziło mi o to, że nałogowcem jest się w pewnym momencie nawet gdy się nie praktykuje wiadomych zachowań- sposób myślenia, podejścia do samego siebie. No a sam męski magnetyzm rzeczywiście mocno idzie w górę, roztaczanie pewnego napięcia wokół swojej osoby rzeczywiście daje solidnego plusa, ale nie powiedziałbym, że to "robi" całą robotę. Wiadomo, że osobowość, sposób życia, czy wreszcie zaradność to są te uniwersalne cechy o których często się mówi. Jak ktoś nie ma tego, to raczej sam magnetyzm nic mu nie da, a że, masa nałogowców właśnie to nie za bardzo posiada ciekawe życie, to ujechanie na samej abstynencji też wiele nie da- i to też mogę powiedzieć z własnej autopsji, kiedy po prostu byłem niepoważny i myślałem, że abstynencja załatwi za mnie wszystko. Na szczęście ten etap mam dawno za sobą. 

 

 

 

Ja cie tutaj doskonale rozumiem. Dla mnie współczucie wobec tych wszystkich kobiet, która ładują się w to wszystko z własnej woli, z pełna świadomością i pewną dawką cynizmu jest czysto abstrakcyjne. Mało tego osoby , które przehandlowują własna intymność i fizyczność bez nuty cynizmu ale dopisujące do tego własną bełkotliwą filozofię są nawet gorsze. Nigdy nie zapomnę jak pewna feministka wystąpiła w hardcorowym porno w ramach buntu przeciwko patriarchatowi ;> Nie współczuje tym kobietom na tej samej zasadzie jak nie współczuje osobą, które ładują się w popularne reality show pokroju "warsaw shore" i sprzedają swoją prywatność. Najlepsze jest to, że nikt już nie współczuje facetom, którzy w tej branży zarabiają dużo mniej, a marketingowo i całościowo wszystko w tym biznesie kręci  się dookoła świetnie zarabiających kobiet.

Cóż, zgadzam się generalnie z tym co napisałeś. Na abstynencji świat się nie kończy, ale też bez abstynencji nie da rady przeprowadzić zmiany. Dlatego jest taka ważna. Jasne, że później musimy się zmierzyć na trzeźwo z tymi wszystkimi odsuwanymi przez nałóg problemami i czasem zatęsknić można za starym dobrym stanem pornograficznego haju, ale dużo osób na tym forum, jak nie większość, ma generalnie problem z samym odstawieniem porno i masturbacji a problemy trzeźwego człowieka są dla nich dość odległe. Dla takiej osoby powiedzenie, że abstynencja sama zdziała cuda nie jest literackim nadużyciem.

 

Wracając do meritum tematu. Też prędzej żałowałbym facetów z pornosów niż kobiety, bo jednak praca w branży, gdzie to kobieta jest gwiazdą, a ty tylko zapierniczasz jak wół roboczy przed kamerą i znosisz te udawane jęki jest dosyć stresująca pewnie.

Natomiast co do uwag niektórych osób powyżej, że te babki mają smutne oczy i wymuszone uśmiechy... Te z długim stażem może niektóre tak, ale popatrzcie sobie na pierwsze lepsze świeżynki. Czy one są smutne? Pewnie, że to raczej nie jest praca ich marzeń, ale podtrzymuję to co wcześniej pisałem, że jakby te laski poczytały sobie posty w tym temacie, to by się zsikały ze śmiechu. Dopóki będą wzbudzać w innych pożądanie, dopóty te "wyrazy współczucia" będą dla nich czymś abstrakcyjnym i śmiesznym.


  • 0

#18 grimson

grimson

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 507 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06.02.2017, 15:19

Pomijając panie i panów grających w filmach wiadomej treści- jest jeszcze cała rzesza ludzi pracujących w tym biznesie. Operatorów kamer, oświetlenia, panie od makijażu/fryzur, osoby od montażu filmu, nagłośnienia, specjalistów IT od stron www, ochroniarzy itp itd.

Wyglada na to, ze przemysł pornografii zatrudnia tysiące osob. Tysiące osob, które niewola miliony....
  • 0

#19 Arbeiter

Arbeiter

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 70 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:od mamy

Napisany 07.02.2017, 16:04

Pomijając panie i panów grających w filmach wiadomej treści- jest jeszcze cała rzesza ludzi pracujących w tym biznesie. Operatorów kamer, oświetlenia, panie od makijażu/fryzur, osoby od montażu filmu, nagłośnienia, specjalistów IT od stron www, ochroniarzy itp itd.

Wyglada na to, ze przemysł pornografii zatrudnia tysiące osob. Tysiące osob, które niewola miliony....

No tak, bo specjaliści od montażu, nagłośnienia, makijażu itp nie mają co robić tylko niewolić miliony...

Problemu szukaj lepiej w sobie, a nie u innych. Jest zapotrzebowanie na porno, to znajdą się ludzie, którzy zdecydują się je tworzyć. Nikt Cię nie zmusza do oglądania.


  • 1

#20 YourBrother

YourBrother

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 194 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07.02.2017, 22:50

Narkomanów też nikt nie zmusza do zażywania używek. Wolne uczynki to tylko te, które są świadome.


  • 0