Skocz do zawartości



Zdjęcie

Terapia/mitingi vs samodzielna walka

miting terapia carnes

  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 edmunt

edmunt

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 34 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.04.2014, 13:14

Zacząłem czytać książkę Patricka Carnesa „Od nałogu do miłości”. Książka niezwykle ciekawa i budująca. Autor uważa, że fundamentalnym zadaniem jakie stoi przed erotomanem jest udział w mitingach i spotkaniach dla Anonimowych Erotomanów. Podobnie twierdzi wielu psychiatrów i specjalistów z tej dziedziny. Moim zdaniem jest to słuszny pogląd, bowiem dzięki takim spotkaniom/terapii człowiek otwiera się na innych, odbudowuje zaufanie do drugiego człowieka, przestaje się wstydzić, potrafi inaczej spojrzeć na swój problem. Ja jednak mieszkam w małym miasteczku. W promieniu 30-70 km nie ma takich spotkań. Wiem, że mój nałóg zakorzeniony jest w poczuciu wstydu i niskim poczuciu własnej wartości, spowodowanym „brakiem” ojca w dzieciństwie, awantur alkoholowych, przerzucaniem odpowiedzialności za problemy w rodzinie na mnie, niedocenianiem mnie, ciągłą krytyką ze strony ojca i brata. Do tej pory z uzależnieniem od pornografii i masturbacji próbowałem radzić sobie sam. Jak łatwo się domyśleć z mizernym skutkiem. Teraz gdy czytam tą książkę i wiem, że w moim przypadku uczestniczenie w takich mitingach jest niemalże niemożliwe z racji odległości, jak i niemożnością powiedzenia rodzinie o swoim problemie (wyśmianie, krytyka), nie wiem co mam zrobić. Patrick Carnes pisze w swej książce tak: „Czynne uzależnienie jest przykładem stosowania zmian pierwszego rzędu. Erotoman wierzy, że pomoże mu kontrolowanie swoich zachowań; z drugiej strony wstyd nie pozwala mu zwrócić się o pomoc. Będąc „władcą świata”, uważa, że musi i potrafi poradzić sobie sam. Stara się coraz bardziej – w ukryciu i własnymi sposobami  - i ponosi coraz dotkliwsze porażki.” Czy można sobie poradzić samemu ze  swoim nałogiem i niskim poczuciem własnej wartości przez odpowiednią lekturę, korzystanie z tego forum i utrzymywanie kontaktów online z ludźmi tu obecnymi, jak i ludźmi w realu? Czy jest to nic innego, jak zasłona dymna, tłumaczenie siebie, że nie mogę, wzmacniając tym samym izolację i wstyd? Dodam tylko, że gdyby akie mitingi czy terapie odbywały się blisko mojej miejscowości, to z chęcią bym się na nie udał (choć nie ukrywam, że miałbym cykora).

 

 


  • 0

#2 Valentina

Valentina

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 136 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 01.04.2014, 19:22

zacznijmy wpierw: Czy jesteś erotomanem? Chyba nie, bo jeśli byś był to byś tego nie pisał

Po drugie w większości przypadków da się wyleczyć z tego bez wizyt u psychiatry, czy mitingi, wystarczy dobry przyjaciel znający się na tym problemie 


  • 0

#3 edmunt

edmunt

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 34 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.04.2014, 21:17

A skąd wiesz czy nie jestem erotomanem? Erotomana poznaje się po tym czy potrafi sobie poradzić z problemem własnej seksualności, czy ona rządzi nim. W moim przypadku jest tak, że już od ok. 15 lal tkwię w tym bagnie i samemu potrafiłem wytrwać w czystości co najwyżej 2-4 tyg. Potem przychodziła mega "chcica" i upadek. 


  • 0

#4 Gość_Dor1an_*

Gość_Dor1an_*
  • Goście

Napisany 01.04.2014, 23:13

ta strona http://www.yourbrainonporn.com potem instalujesz filtr k9 web protection(napisz to pomogę ustawić dobrze filtr)  pod moim postem jest link i następnie oglądasz i czytasz strone  z pierwszego linku, możesz sobie zainstalować rozszerzenie do przeglądarki które tłumaczy stronę ja takie w operze mam i dobrze się spisuje :)  taką alternatywą może być nawet te forum dla mittingu co prawda to nie to samo ale głównym celem tego ma być że nie jesteś jedyny w czterech ściana na tym świecie z takim problemem wiele osób z nofap urządza sobie co tydzień video konferencje ale dla nas jest to bardziej wstydliwe i tak się nie mówi przez co nikt się nie wychyla na taki mitting zbyt chętnie a choćby na youtube można znaleźć jak ludzie opowiadają o swoich zmaganiach z problemem mogę jeszcze polecić pewien blog na którym autor wzoruje się na wiedzy z yourbrainonporn  http://nadopaminie.blogspot.com


  • 1

#5 Patchfinder

Patchfinder

    Maniak

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1186 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02.04.2014, 20:28

zacznijmy wpierw: Czy jesteś erotomanem? Chyba nie, bo jeśli byś był to byś tego nie pisał

Po drugie w większości przypadków da się wyleczyć z tego bez wizyt u psychiatry, czy mitingi, wystarczy dobry przyjaciel znający się na tym problemie

Wydaje mi się, że diagnozę powinien wystawić specjalista, a nie my tutaj na forum, na podstawie kilku przeczytanych słów. To niebezpieczne.
 Druga sprawa - na czym opierasz swoje stwierdzenie, że w większości przypadków wystarczy przyjaciel, podaj jakieś źródła? Tak jak wyżej, uważam, że pisząc coś podobnego możesz wyrządzić komuś krzywdę.

 

 

Również mieszkam w małej miejscowości, mitingi w promieniu ok. 80-100 km. Ale pomimo to udało mi się znaleźć terapeutę w okolicy, na dobrych warunkach - refundacja NFZ, spotkania raz w tygodniu, to wielki luksus. Dojeżdżałem kawałek, ale opłacało się. Więc może i ty rozejrzyj się w swojej okolicy, być może coś się znajdzie. 

Tak czy owak zdaje się, że lektura Carnesa pomogła Ci uświadomić sobie sporo spraw. Taka świadomość to dobry pierwszy krok.

 

Pozdrawiam


  • 2

#6 Valentina

Valentina

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 136 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 03.04.2014, 17:01

bardzo możliwe było to że napisałam ze spięcia, nie chce nikomu krzywdy robić, ale każdy ma prawo mieć własne zdanie, oczywiście diagnozy nie stawiam bo lekarzem nie jestem a przez internet się "wyroku" nie da, (mówię o diagnozie), z różnymi osobami rozmawiałam i czasem wyczuję człowieka, ale to na marginesie

druga sprawa odnośnie przykładowego przyjaciela: nie każdy potrzebuje specjalisty by się uwolnił od nałogu, zalezy od charakteru człowieka, znam pewne osoby co same doszły do tego w czym tkwi ich problem, nawet ja od zawsze byłam sterem żeglarzem okrętem, ale to też jest moje zdanie, 

 

PS. gdziekolwiek nie napiszę zawsze musisz coś powiedzieć na mój post, czuje się troche obserwowana przez to :) 


  • 0

#7 Patchfinder

Patchfinder

    Maniak

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1186 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03.04.2014, 18:37

Jasne, każdy ma prawo do swojego zdania. Ale nauczyłem się, że seksoholikowi pomimo najszczerszych chęci lepiej jest nie udzielać konkretnych rad. Zakładam, że masz rację z tym samodzielnym wyjściem, ale autor tematu uznaje, że pomoc specjalisty jest słuszną sprawą.

 

PS. gdziekolwiek nie napiszę zawsze musisz coś powiedzieć na mój post, czuje się troche obserwowana przez to :)

Piszę tam, gdzie uważam za słuszne, widocznie Twoje posty zwróciły moją uwagę. Nie miej mi tego za złe i nie oskarżaj mnie o prześladowanie jak co niektórzy na forum.


  • 1

#8 Valentina

Valentina

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 136 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 04.04.2014, 18:29

z seksoholikami nie pracowałam ale z samobójcami, widać to co się wyuczyłam może sie okazać trefne tutaj, ale dziękuję za słowa, są cenne na przyszłość może będę bardziej... czujna ?

specjaliści, no cóż tu też jest wątek do rozmowy bo trzeba na dobrego specjaliste trafić, czasem się okaże sąsiad z naprzeciwka niż jakiś doktor psychiatry na uniwersytecie 

 

 

 

Piszę tam, gdzie uważam za słuszne, widocznie Twoje posty zwróciły moją uwagę. Nie miej mi tego za złe i nie oskarżaj mnie o prześladowanie jak co niektórzy na forum.

 

 

to bardzo ciekawe :) nawet się troche uśmiałam czytając to, ja Ciebie o nic nie oskarżam tylko po prostu napisałam to bo poczułam się jak pisałam wcześniej obserwowana, ale czy to jest prześladowanie? dla mnie to nie, także spokojnie :) przecież Ci nie zabronie pisać możliwe nawet że to zbieg okoliczności nic więcej 


  • 0

#9 panicz

panicz

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 10 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 09.04.2014, 10:24

mi mityngi nic nie daly wrecz gorzej czulem się po nich i upadalem. ludzie nic nie mowili o pozytywnych skutkach zaprzestania masturbacji tylko opowiadali jakies pierdfoly nie wnoszace nic do tematu tylko mnie demotywowali. A ksiazka carnesa to jest jakas kpina wedlug niej kazdy seksoholik byl wykorzystywany psychicznie bądź fizycznie w przeszlosci co jest bzdura.
  • 0

#10 Szymonn

Szymonn

    z problemami

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 620 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 09.04.2014, 10:26

Poproszę cytaty! :-D!
  • 0

#11 Valentina

Valentina

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 136 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 09.04.2014, 19:22

jakie cytaty?


  • 0

#12 Ummagumma

Ummagumma

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 115 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Rivendale

Napisany 30.12.2014, 14:29

Wiecie co, ja widzę powtarzajacy się problem z mitingami w Polsce który na szczeście zaczyna sie powoli zmieniać. Otóż skupianie sie na PROBLEMIE nie na ROZWIĄZANIU. Na szczeście to sie powoli zmienia, współbracia z USA i z Europy zrobili kawał dobrej roboty na warsztatach i zlotach. U nas miting opiera się głównie na biadoleniu o kłopotach z żądzą, żoną  z własną głową i za przeroszeniem z gnijacymi ziemniakamik w piwnicy. Ludzie robią sobie z mitingu śmietnik emocjonalny, zlew na pomyje. To nikogo nie buduje, a czesto wrecz przeciwnie. nic dziwnego ze po mitingu czujesz się gorzej.

Dzisiaj jak ide na miting i nie mam zamiaru mowic o rozwiazaniu to wole nic nie mówić. Od problemów mam rozmowy telefoniczne ze wspólbraćmi i (przede wszystkim) rozmowy z moim sponsorem. Bardzo duży postęp w tej kwestii zrobili AA-owcy. Nasza brać wciąż kuleje w jakosci mitingów, ale powoli zaczyna sie to zmieniać. Na wielu mitingach AA osoby będące poniżej 30 dni abstyenncji nie mają w pierwszej połowie głosu, żeby nie psuć duchowej atmosfery spotkania. Ludzie dziela sie po minucie i gdy tylko ktoś zaczyna nawijkę o ziemniakach albo użalać się nad problemem jest dyskretnie lub niedyskretnie proszony przez prowadzącego aby sie raczył zamknąć.

takich mitingó jest wciąż niewiele ale ludzie lgną do tych wspólnot intensywnie i otrzymują pomoc.


  • 3



Także oznaczono tymi tagami: miting, terapia, carnes