Skocz do zawartości



- - - - -

Jak bronić się przed wampirami emocjonalnymi, frustratami, psychopatami?

frustraci psychopaci obrona

  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_misternight_*

Gość_misternight_*
  • Goście

Napisany 10.02.2014, 08:48

Dziś postanowiłem zrobić mały bonus dla czytelników mojego poprzedniego wpisu – “Wiedza tajemna: jak wygrać z człowiekiem który chce Cię psychicznie zniszczyć w sporze? Sposób jest szokująco prosty!”

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, jak wygrać z człowiekiem, który uczepił się najczęściej o jakąś bzdurę – i z każdą chwilą, jego negatywne emocje – gniew, złość, furia, agresja – narastają? Czy dobre argumenty i rzetelne dowody są dobrym rozwiązaniem? NIE. Czy kontrowanie i atakowanie frustrata, jest dobrym wyjściem? TEŻ NIE.

Rozwiązanie jest tak proste, że aż szokujące..

1. w rzeczywistości realnej, gdy nie znasz frustrata: odcięcie się od jakiegokolwiek kontaktu i interakcji, fizyczne wyjście z pomieszczenia i udanie się choćby na piechotę do domu bądź najbliższego przystanku komunikacji publicznej.

2. w rzeczywistości realnej, gdy znasz frustrata i zaczął się robić agresywny – odpowiadanie spokojnym, urzędowym tonem – przesadzona do granic możliwości uprzejmość, najlepiej – również odcięcie się, zgłaszanie obelg i przemocy fizycznej na policję.

3. w rzeczywistości wirtualnej – natychmiastowa blokada / ban IP, e-maila i / lub nicka napastnika, i usunięcie wszystkich wyprodukowanych przez niego wpisów.

 

Wiesz dlaczego to takie proste i tak szokująco skuteczne? Zdradzę Ci tę tajemnicę, drogi adepcie wiedzy tajemnej. Tutaj wcale nie chodzi o argumenty, ani nawet o przedmiot kłótni. Wiesz, że istnieje ludowe powiedzenie, iż: “największym wrogiem małżeńskiej sielanki są porozrzucane skarpetki”.

Ludzie po prostu uwielbiają mieć rację, co w świecie, którego ponad 99,999999% nie znamy – wydaje się totalnym absurdem i paranoją. Nie wiemy na dobrą sprawę, czym jest Słońce, czym są komety, czy na Marsie jest życie, co się znajduje tuż za Układem Słonecznym.. Nie wiemy czym jest ludzki umysł i świadomość, skąd się tu wzięliśmy, jaki jest cel naszej bytności na tej planecie.. Co jest w głębinach oceanów, co jest pod lodowcami na biegunach, jaką strukturę ma ziemia na głębokości większej niż 10 kilometrów (bo do tej głębokości dotarliśmy..). Ale nie, ludzie uwielbiają mieć rację Nie od dziś wiadomo, że paranoja jest podstawowym czynnikiem, który utrzymuje społeczeństwa w jako takim ładzie

Ale do rzeczy: o co chodzi w takich kłótniach, gdy napastnik ma za nic logikę, argumenty, a jakakolwiek próba odpowiedzi, natychmiast powoduje skoki adrenaliny u napastnika? Powiem Ci. Tutaj chodzi o transfer energii – negatywnej energii napastnika na Ciebie. Wtedy ta negatywna energia, negatywne emocja, wychodzi z napastnika, i on czuje się lepiej. Jest to szerzej opisane jako tzw. wampiryzm energetyczny.

Tutaj chodzi także o zniszczenie Cię – psychiczne, ale często także fizyczne. Gdy wdajesz się w tego typu konflikt, możesz stracić nie tylko dobry humor na resztę dnia, ale możesz stracić również zdrowie psychiczne w wyniku urazu, kilka zębów, zostać okradzionym, w najgorszym wypadku – zamordowanym, gdy negatywny ładunek energii u frustrata jest zbyt silny.

A co się stanie, gdy skorzystasz z moich rad, i się odetniesz? Pójdziesz sobie dalej – cieszyć się życiem, pięknem, sztuką, tworzeniem.. A napastnik? Zostanie sam ze sobą i swoją negatywną energią, która zamiast w Ciebie, trafi w niego, z siłą dziesięciokrotnie większą.

Musisz wiedzieć jedno: w opisywanej tutaj przeze mnie sytuacji, każda, powtarzam – każda reakcja inna niż natychmiastowe odcięcie się, będzie Twoją spektakularną porażką. Chodzi o to, że siły emocji napastnika, które są jak bomba atomowa, nie ugasisz strażacką sikawką chłodnych jak woda merytorycznych argumentów. Tutaj chodzi o czyste emocje, i nic więcej. Napastnik mógł je nosić od dłuższego czasu, albo przeciwnie – mieć wyjątkowo zły dzień w pracy. A że Ty byłeś pod ręką – miałeś pecha. Gdyby ów napastnik nie czepił się Ciebie o 15 centymetrów za daleko postawiony samochód, czepiłby się kogoś innego, o równie nieistotny drobiazg.

Zastanów się poważnie: co Ci da “wygranie” sporu z taką osobą? Stracisz czas, nerwy, zdrowie psychiczne, czasami wręcz możesz stracić kilka zębów, i nie tylko zresztą.

Gdy nie uda mu się, bo Ty od razu się odetniesz od transferu emocji, energii – to wtedy to wszystko zostaje u niego, w jego głowie, nie rozładowane. Ty wygrasz, i to wygrasz bardzo dużo! Nie tylko spokój emocjonalny, stabilność, uniknięcie wszelkich innych konsekwencji takiego sporu (np pobicia), ale coś jeszcze. Napastnik zostaje sam ze swoim gównem. Dopada go depresja, rozpacz, totalny bezsens – bo jego podświadomość nie radzi już sobie z nadmiarem zgromadzonych negatywnych emocji. On je rozładuje – pójdzie się uchlać jak świnia, zaćpa się, zdradzi partnerkę i rozbije rodzinę, zaangażuje się w uliczną bójkę i trafi do więzienia, kto wie – może popełni samobójstwo. Możliwości jest wiele i każda jest destrukcyjna dla takiego napastnika.

A Ty? Będziesz w tym czasie gdzie indziej, w realu – w innym pomieszczeniu, a w necie – w innej grupie dyskusyjnej itp. Człowiek, który niedawno Cię atakował, może być teraz w więzieniu, bo zachlał się z rozpaczy i kogoś pobił. Ty natomiast robisz to, co zwykle, ciesząc się spokojem Czego Wam wszystkim życzę.

Dlaczego nikt nam o tym nie mówi? Owszem, funkcjonuje w społeczeństwie określenie: “nie karmić trolla”. Jednak nikt nie mówi nam, jak bardzo skuteczny jest sposób, który tutaj podałem. Jest on tak skuteczny, że aż wstrząsający, bo energia, którą generuje napastnik – obraca się przeciwko niemu z siłą dziesięciokrotnie większą, o ile Ty ją odrzucisz. To tak, jak z klątwą. Każda klątwa po jakimś czasie wraca do tego, kto ją rzucił, z wielokrotnie większą mocą. Jest to pewne uniwersalne prawo wszechświata.

Nie mówi się nam tego dlatego, ponieważ wtedy psychopaci straciliby kontrolę nad swoimi ofiarami, nad społeczeństwem. Czy jest to już pewnego rodzaju.. konspiracja? Konspiracja niepisana, bardzo zakamuflowana – konspiracja psychopatów ponad ofiarami?

 

Na zakończenie, jako mały, acz wiele znaczący bonus, dodam oryginalny sposób, jak stworzyć wokół siebie barierę ochronną – tzw. “lustro”. Ma to zastosowanie szczególnie w przypadku, gdy nie jest możliwe natychmiastowe i radykalne odcięcie się od fizycznego przebywania z napastnikiem.

Otóż: wyobrażasz sobie, że całego Ciebie otacza biała kula – szlachetnej, mądrej, czystej energii. W myślach sobie powtarzasz kilka razy słowa: “dobro”, “piękno”, “błogość”, “czystość”, “niewinność”. Są to tzw afirmacje.

Później, także w myślach, wypowiadasz krótkie zdanie: “Ja, (tu Twoje imię i nazwisko) odcinam się od negatywnej energii i negatywnych emocji (tu imię i nazwisko napastnika) i przesyłam mu energię czystej, bezwarunkowej miłości i światłości“.

Uwaga! Powtórzenie pod koniec tego, co podkreśliłem: “i przesyłam mu energię czystej, bezwarunkowej miłości i światłości” jest bardzo ważne zarówno dla Ciebie jak i napastnika. Gdyż w ten sposób powodujesz rozproszenie negatywnej energii, napastnik dostaje tylko niewielką jej część z powrotem, i chronisz siebie przed ewentualnym powrotem złego losu – czy też złej karmy.

Ważne jest też, aby powyższy zabieg nie miał intencji szkodzenia napastnikowi, aby w jego stronę nie generować negatywnych emocji / energii, gdyż ona kiedyś wróci do Ciebie, i wtedy oberwiesz Ty.

Jarek Kefir

Źródło: http://kefir2010.wordpress.com/

 


  • 0

#2 Valentina

Valentina

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 136 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 11.02.2014, 19:37

jest też taka fajna książka "toksyczni ludzie" :) 


  • 0

#3 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1808 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 15.02.2014, 07:36

W sumie to uważam, że te porady są dość słabe.

 

Tzn. o ile pkt 1 i 3 są jak najbardziej ok. to punkt 2 w rzeczywistości jest dość mało efektywny. Są lepsze metody.

 

 

:)


  • 0

#4 Victorino

Victorino

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 202 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15.02.2014, 19:52

Misternight po prostu zlekceważ Makulkę :-)
  • 0

#5 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1808 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 15.02.2014, 22:30

A tak, tu mnie przyłapaliście: w przypadku wypowiedzi makulki lepiej by zadziałał punkt 2 a nie 3 ;)

 

(ze zgłoszeniem frustrata na policję włącznie ;))


  • 0

#6 Maartra

Maartra

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 8 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Warszawa

Napisany 21.11.2016, 11:59

jest też taka fajna książka "toksyczni ludzie" :)

Zdecydowanie polecam tę książkę. Sama jestem po lekturze, czasami do niej wracam, bo jest w niej naprawdę duża ilość przydatnych informacji, z których można czerpać. 

Ja niezależnie od tego czy znafrustrata czy też nie, to staram się po prostu wychodzić z jego otoczenia. To dla mnie taki krąg, który naprawdę źle na mnie działa. Takich osób jest naprawdę dużo. Nie życzę nikomu, żeby znalazł się w pobliżu, bo może to mieć na nas bardzo negatywne działanie, a po co nam takie? Lepiej unikać takich ludzi, wtedy zachowamy swój spokój.


  • 0