Skocz do zawartości



Zdjęcie

George Collins, Breaking the Cycle - garść wiedzy i moje przemyślenia (w trakcie)


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
40 odpowiedzi w tym temacie

#1 Shaleye

Shaleye

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 656 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.08.2013, 22:21

*
POPULARNY POST!

Ok. Tak jak obiecałem zamieszczam materiał pod tytułem:

 

Moje przemyślenia po przeczytaniu Breaking the Cycle autorstwa Georga Collinsa

Wstęp

We wstępie do książki pan Collins szokuje historią niejakiego Boba, który popadł tak głęboko w uzależnienie od PMO (porn, masturbation, orgazm), że nie zwrócił uwagi kiedy jego córka weszła do pokoju w czasie jego szczytowania przed monitorem. W ten sposób bohater historii osiągnął swoje dno. Oczywiście Bob zmienił się i autor obiecuje to każdemu, kto zaangażuje się w program. Pan Collins stawia sobie za cel by Breaking the Cycle była ostatnią książką, jaką musisz czytać dotyczącą erotomanii.

Dla kogo przeznaczona jest książka? Dla używających kompulsywnie pornografii, prostytutek, czatów internetowych i sex telefonu oraz uzależnionych od związków - dla kobiet i mężczyzn.

O autorze: George Collins był przez wiele lat czynnym erotomanem. Jego dwa związki rozpadły się ze względu na jego uzależnienie od pornografii w różnych formach, w tym kin erotycznych i klubów nocnych. Ze względu na depresję podjął nawet próbę samobójczą przedawkowując leki. Po odratowaniu postanowił przyłączyć się do grup samopomocowych a potem uzyskał najwyższy tytuł uniwersytetu Kennedy’ego w psychologii. Od 1995 roku pomaga setkom ludzi z całego świata, szczególnie tym zamieszkującym USA.

Książka pomaga odkryć w sobie możliwość do zbudowania prawdziwego intymnego związku oraz przekucia seksualnej energii na pęd ku nowym przyjaźniom i wartościowym zajęciom.

Już we wstępie do tej pozycji autor dzieli się z nami ważnym spostrzeżeniem – „Zawsze masz wybór!”. To chyba jedno z najważniejszych sentencji Georga Collinsa. Pokazuje, iż celem w wychodzeniu z nałogu nie jest całkowita rezygnacja z zachowań seksualnych, lecz znalezienie prawdziwej zdrowej seksualności i intymności z partnerem. Celem jest równowaga. Relacje mają koncentrować się wokół uczucia miłości a nie wokół seksualnych kompulsji.

„Nie jestem moim uzależnieniem!” – to kolejna rzecz, którą autor uważa w swoim zdrowieniu za przełomową. Wiąże się z myślą dotyczącą wyboru. „Nie jestem moim umysłem” – oznacza, że czasami to właśnie nasz umysł próbuje nas zwieźć z obranej ścieżki. Mózg prowadzi nas drogą przyjemności i tzw. starymi ścieżkami. Ponieważ ścieżka kompulsji jest dość dobrze przetarta, nasz mózg będzie sabotował wykonywaną przez nas pracę w kategoriach zdrowienia.

To tylko od nas zależy czy musimy upaść tak nisko jak opisany wyżej Bob czy raczej zaczniemy działać już teraz.

Czy wyjście z uzależnienia jest wyzwaniem? Bez ściemy mówiąc – tak. To w rzeczywistość bardzo trudne zadanie, ponieważ nigdy nie dostaniesz wystarczająco dużo tego, co Cię nie usatysfakcjonuje. Dla erotomana uruchomieniom nie ma końca. Jego pragnienia i fantazja to dół bez dna. Chęć nasycenia się bodźcami przypomina sytuację gdy żarłok chce się najeść trawy albo czystego błonnika. Często uruchomienie się oznacza dla uzależnionego parę minut podniety a potem godziny, dni i miesiące żałowania, wyrzutów i zmartwień.

Autor poleca przejście przez ćwiczenia i metody według kolejności opisanej w książce. Skuteczność tego programu potwierdzają setki klientów oraz sam autor będący przecież kiedyś czynnym erotomanem.

 

Już niedługo rozdział 1 z ćwiczeniami.

Pozdrawiam


Ten post był edytowany przez makulko dnia: 22.09.2013, 20:37

  • 5

#2 Karlos1981

Karlos1981

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1391 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warmińsko-mazurskie

Napisany 29.08.2013, 06:32

Bardzo ciekawe. Nie mogę się doczekać kolejnych części. Im więcej informacji i narzędzi tym lepiej. Tylko korzystać i zdrowieć :)


  • 0

#3 Ryba

Ryba

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 46 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 30.08.2013, 21:51

Również czekam na więcej informacji.


  • 0

#4 Shaleye

Shaleye

    Wyga

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 656 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31.08.2013, 00:48

*
POPULARNY POST!

Breaking the Cycle:

Rozdział 1: Czy jesteś w szponach seksualnego nałogu?

Co musiałoby się stać abyś stwierdził, że masz problem? Przestępstwo? Aresztowanie za czyny nierządne w miejscu publicznym z prostytutką? Znalezienie przez małżonka lub dziecko materiałów pornograficznych na twoim komputerze? Nakrycie ciebie masturbującego się przed telewizorem późną nocą (może nawet przez Twoje dziecko)? Kto musiałby się dowiedzieć o Twoich problemach?

Pomyśl o tym przez chwilę. Te sytuacje zdarzają się ludziom takim jak ty każdego dnia na całym świecie.

Zastanów się.

Czy jestem uzależniony? Niejeden stwierdzi, że chyba każdy jest od czegoś uzależniony. Jednak jeśli chodzi o erotomanów bardziej pasuje tutaj słowo „kompulsja”. Patrick Carnes pięknie opisuje definicję zachowań erotomanów: “Uzależnieni zastępują zdrowe relacje chorymi zachowaniami lub związkami. Ich przywiązanie do doświadczeń regulujących samopoczucie zajmuje centralne miejsce w życiu„(Carnes 2001, 14 ).

Jak dla mnie wyraża się to w zasadzie: Nigdy nie masz dość tego, co cię nie usatysfakcjonuje. Jeśli mimo to ciągle szukasz tego „czegoś” to jesteś uzależniony. Ale gdzie tak naprawdę rodzi się kompulsja?

Strategie radzenia sobie z niechcianymi uczuciami

 

Zostałeś ukształtowany przez środowisko w okresie dzieciństwa. Jeśli jako dziecko byłeś przygnieciony przez takie problemy jak: alkohol, narkotyki, bójki, rozwód, częste przeprowadzki, pornografię, nadopiekuńczych rodziców lub porzucenie – te czynniki najpewniej zburzyły równowagę w Twoim życiu. Zapewne, rozwinąłeś strategie radzenia sobie ze strachem, wstydem, bólem, niskim poczuciem własnej wartości, krytyką i gniewem. Mogłeś się zaadaptować i znaleźć wsparcie u innych tworząc zdrowe relacje, lub też wykorzystać kompulsywne zachowania seksualne jako strategię przetrwania.  Ponieważ seks dla młodego człowieka jest doznaniem przyjemnym i rozładowującym, być może z lękami radziłeś sobie poprzez masturbację, podglądactwo lub innego rodzaju kompulsywne zachowania seksualne. A skoro kultura i środowisko nie uczy otwartego dialogu w tematach seksualnych, prawdopodobnie trzymałeś to wszystko w głębokiej tajemnicy.

W grupach 12 krokowych ludzie mawiają często: „Jesteśmy tylko tak chorzy jak nasze sekrety.” Bardzo prawdziwe! Ale komu powiedzieć o sprawie swojego problemu natury seksualnej? Prawdopodobnie Twoi rodzice nie stanęli na wysokości zadania i nie odbyli z Tobą takich rozmów. Na pewno jednak słyszałeś opowieści kolegów o przygodach seksualnych i kto kogo zaliczył. Zamiast więc rozwijać zdrowe relacje pogrążałeś się w „związku” z obrazami, perwersjami albo niewłaściwymi partnerami.  Prawdopodobnie zacząłeś źle odbierać akt seksualny jako ekwiwalent prawdziwej bliskości i zdrowej seksualności. Rezultatem tego mogłeś mieć wrażenie, iż twoje zachowania przynoszą Ci pożytek zamiast obrzydzenia lub poczucia wstydu.

 

Kto się uzależnia?

 

Praktycznie każdy, kto cierpiał w dzieciństwie może się uzależnić. Bywa różnie. Niektórzy leczą swoją pierwotną ranę a inni przy odpowiednich okolicznościach uważają, że muszą wykształcić w sobie pewien sposób na uporanie się z sytuacją. Czy potrafisz myśleć o swoim uzależnieniu jak o strategii radzenia sobie w życiu? Być może jako dziecko doświadczyłeś pewnego rodzaju stymulacji lub nawet jej przesyt. Może znalazłeś gazety pornograficzne ojca lub bawiłeś się z koleżanką z sąsiedztwa w „doktora”.  Typowe jest, że tego rodzaju stymulacja wydaje się miłym doznaniem. Kiedy młody człowiek odkrywa zdolność stymulacji zaczyna podążać utartymi ścieżkami by doznać raz otrzymanej przyjemności. Np. kiedy chłopiec zostaje skarcony i wysłany do swojego pokoju może sięgnąć po masturbację dla odczucia seksualnej przyjemności. Zazwyczaj ustalają się w ten sposób wzorce zachowań. Dla jednych będzie to objadanie się. Dla innych – kompulsje seksualne. Inne przykłady zachowań mogących prowadzić do uzależnienia to chociażby molestowanie przez opiekunkę, kontakty seksualne z rodzicem lub rodzeństwem. Czasem chłopiec podgląda siostrzyczkę lub sąsiadów. Innym razem dziecko może być traktowane jak jeden z dorosłych rodziców, co w psychologii nosi nazwę „ zastępczego ojca” w przypadku chłopców lub „zastępczej matki” w przypadku dziewcząt. George Collins doświadczył czegoś takiego jako mały chłopiec. Jego matka płaciła mu 25 centów by wymasował jej ramiona. Mówiła przy tym jak nienawidzi jego ojca i dodawała: „ty zawsze będziesz moim małym mężczyzną”.  Pewnego dnia poprosiła by wymasował jej piersi. Miał wtedy 6 lat i nawet pamięta, że miał małą erekcję. Myślał wpierw, że oznacza to matczyną miłość, jednak doprowadziło to do poczucia wstydu i patologicznej więzi z matką. W psychiatrii określa się ten rodzaj zachowania rodzica jako zamaskowane lub emocjonalne kazirodztwo. Jak to wpłynęło na Georga? Miał zaburzone postrzeganie seksu i niewłaściwe podejście do kwestii związków i prawdziwej bliskości z kobietami. Z powodu doświadczeń z własną matką, wizyty w klubach nocnych lub oglądanie pornografii wydawały się być bezpieczniejsze niż interakcja z prawdziwą osobą. Kiedy oglądał pornografię lub kobietę nie było niebezpieczeństwa, że wpadnie w niezdrowy związek. Wydawało się łatwiej uprawiać masturbację patrząc na kobiety niż wiązać się z nimi i narażać na bolesne odczucia.

Autor opowiada jak będąc już dobrze po dwudziestce ( w czasach gdy Internet nie był dostępny ) odwiedził budkę z tzw. peep show. Akurat upuścił ostatnią monetę na podłogę a musiał znów zobaczyć nagi pokaz. Kiedy podnosił ją całą lepką i śliską zdał sobie sprawę w jakim znajduje się  stanie – był uzależniony od pornografii.

 

Mylące sygnały seksualne

 

Kiedy po raz pierwszy człowiek odkrywa swoją seksualność wie, że to niesamowita siła. W tym samym czasie społeczeństwo bombarduje nas dwojakim przekazem na ten temat: stymuluje treściami erotycznymi, ale zarazem każe się hamować. Łatwo wpaść w tą koleinę i nie stać się niedorozwiniętym  seksualnie. W okresie dojrzewania odkrywa się wyższość prawdziwej intymności nad obiektywizowanie ciała partnera. Jeśli jednak twoim obiektem staje się fizyczna strona seksu to zmierzasz raczej w stronę kompulsji niż zdrowej seksualności.

Wiele osób zacina się w tym momencie i niestety seks staje się ich synonimem bliskości. Jeśli należysz do tego grona to proszę Cię, zaufaj mi w tym: istnieje możliwość zawiązania głębokiej i niezwykłej wręcz intymnej bliskości z partnerem. Jednak nigdy nie osiągniesz tego stanu jeśli pozostaniesz małym chłopcem zainteresowanym częściami składowymi ciała kobiety. Twoja praca jako czytelnika tej książki polega na „dorośnięciu”. Pozwól sobie dojrzeć. Mogłeś zawsze nosić w sobie ranę, ale możesz być kimś więcej niż tylko historią swoich krzywd powtarzaną w kółko od nowa. Jeśli mógłbyś przekształcić tą historię w coś pożytecznego, coś dojrzałego, energia skupiana wokół niej zostanie przekierowana a twoje zachowania mogą ulec zmianie. Nie będziesz już musiał się uruchamiać seksualnie. Możesz zmienić swój umysł i opowieść w którą uwierzyłeś, dotyczącą tego kim tak naprawdę jesteś. Nasze umysły przypominają program. Działamy na obwodach synaptycznych. Możemy też tworzyć nowe ścieżki myślowe. Dzięki temu możemy opracować nowy sposób reagowania w danej sytuacji, np. widząc seksowną kobietę lub przystojniaka w sklepie. Naprawdę można inaczej. Pierwszy krok polega na odczuwaniu kompulsywnej potrzeby bez ulegania jej sile. George Collins często mawia swoim klientom: „Jeśli musisz – gryź nogę od stołu, ale nie uruchamiaj się!” Co ma na myśli? Możesz czuć się nieswojo przez jakiś czas, ale możesz to przetrzymać! Nie umrzesz od poczucia tego dyskomfortu. Ewentualnie wyniesiesz swoje życie na poziom którego nigdy wcześniej nie doświadczyłeś!

                W drugim rozdziale nauczysz się jak zapalać światła w wewnętrznym amfiteatrze by ujrzeć składowe swojej osobowości, między innymi te które nawołują do uruchamiania się na płaszczyźnie seksualnej. Te pod-osobowości bardzo przypominają aktorów w kinie lub sztuce teatralnej. Każdy z nas ma te niedojrzałe części osobowości które mogą nigdy nie dorosnąć. Niektórzy uważają, że należy się ich pozbyć, jednak nie tędy droga. To co możesz zrobić już dziś to wytworzy przestrzeń dla twoich składowych osobowości, jednocześnie redukując ich zdolność do powielania kompulsywnych nawyków.

 

Ćwiczenie: Co musiałoby się stać byś osiągnął swoje dno?

 

Przestań wyobrażać sobie jak angażujesz się w typowe dla siebie zachowania seksualne. Zamiast tego wyobraź sobie, że zostajesz na nich przyłapany! Zostajesz aresztowany, żona dowiaduje się jak dużo pieniędzy przepuściłeś na prostytutki, pornografię lub cokolwiek co sprawi, że sięgniesz dna. Właśnie teraz byłoby stosowne zrobienie kilku notatek. Użyj notesu, dziennika lub zwyczajnie zacznij pisać na swoim komputerze. Znajdź spokojne miejsce i daj sobie 20 minut by odpowiedzieć na następujące pytania:

  • Ile razy osiągałem dno tylko po to by ponownie się od niego odbić?

 

W praktyce mężczyźni często sięgają po pomoc dopiero gdy zostają skazani za przestępstwa na tle seksualnym. Czy może to spotkać Ciebie?

 

  • Czy chcesz osiągnąć tak zwane płytkie czy głębokie dno?

 

Głębokie dno oznacza często aresztowanie podczas najmowania prostytutki albo odsiadkę w więzieniu za propagowanie nielegalnych form pornografii. Płytkie dno oznacza osiągnięcie go bez udziału konsekwencji prawnych.

 

Pomyśl o tym. Co musiałoby się stać byś osiągnął swoje dno? Czy byłoby ono płytkie czy głębokie?  

Kiedy  już o tym rozmyślasz, zapytaj siebie: Co mogę zrobić by zmienić zdanie? Czy faktycznie tego chcę? Być może jest w tobie głos szepczący: ”Nie, nie mam zamiaru przyglądać się swoim zachowaniom. Nie mam zamiaru się zmieniać.”

Kolejny rozdział wyjaśni Ci jak zidentyfikować odgłosy twojego uzależnienia.


  • 9

#5 Karlos1981

Karlos1981

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1391 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warmińsko-mazurskie

Napisany 31.08.2013, 13:02

Super publikacja, a dzięki Twojej pracy mogą z niej korzystać osoby dla, których język jest barierą. Naprawdę odwalasz kawał dobrej rooty. Pozdrawiam!


  • 0

#6 Shaleye

Shaleye

    Wyga

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 656 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31.08.2013, 13:21

Super publikacja, a dzięki Twojej pracy mogą z niej korzystać osoby dla, których język jest barierą. Naprawdę odwalasz kawał dobrej rooty. Pozdrawiam!

 

Dzięki. Mam nadzieję że ktoś przeczyta te tłumaczenia bo zawierają PRAWDZIWE narzędzia do pracy z nałogiem. W przygotowaniu - rozdział 2.

Pozdrowienia!


  • 2

#7 noitome

noitome

    emotion sickness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 875 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Big Major Spot/ Częstochowa

Napisany 31.08.2013, 13:22

Ktoś czyta ;)


  • 0

#8 duszek

duszek

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 213 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31.08.2013, 13:29

Przeczytałem, dzięki za pracę jaką włożyłeś w tłumaczenie.


  • 0

#9 Karlos1981

Karlos1981

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1391 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warmińsko-mazurskie

Napisany 01.09.2013, 08:02

Przeczytane i ćwiczenie zrobione :). Podsumowując ćwiczenie bardzo dobre, daje dużo do myślenia. 


  • 0

#10 Shaleye

Shaleye

    Wyga

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 656 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.09.2013, 15:53

Chciałbym poinformować czytelników mojej ścieżki iż wybieram się na dwutygodniowy urlop podczas którego przesiadywanie online raczej nie wchodzi w grę ;) Kolejna część tłumaczenia ukaże się po moim powrocie. Pozdrowienia wszystkim i powodzenia!


  • 0

#11 Karlos1981

Karlos1981

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1391 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warmińsko-mazurskie

Napisany 01.09.2013, 18:03

Życzę udanego urlopu :)


  • 0

#12 Shaleye

Shaleye

    Wyga

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 656 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 10.10.2013, 14:55

*
POPULARNY POST!

Trochę to trwało ale udało się.. oto przemyślenia streszczające drugi rozdział książki Breaking the cycle:

 

Część 3: Identyfikacja głosów w Amfiteatrze Umysłu

 

Rozdział ten prezentuje jedną z najważniejszych technik polecanych przez autora – dialog głosów. W trakcie pracy z uzależnionymi konieczne okazało ukucie metafory przedstawiającej sposób w jaki pracuje ludzki umysł. Miało to być przede wszystkim czytelne ale również - zabawne. George Collins stworzył na tą potrzebę obraz własnego, prywatnego amfiteatru.

 

Zapalanie świateł w Twoim Amfiteatrze  - dialog głosów

„Wyobrażałem siebie wewnątrz okrągłego Amfiteatru. Było  tam naprawdę ciemno a ja byłem na środku sceny. Reflektor oświetlał mnie i podążał wszędzie gdzie się ruszyłem. Mogłem stwierdzić, że  na widowni jestem otoczony różnymi postaciami. Słyszałem głosy i czułem, że tam są, ale światło reflektora oślepiało mnie.

Wtedy usłyszałem rubaszny głos krzyczący do mnie: „ Wejdź na tę stronę z porno – tę którą lubisz! No i zwal sobie! Lubisz to!”

Byłem zmieszany i chciałem wiedzieć skąd pochodzi ten głos, jednak ciągle oświetlało mnie światło reflektora. Złożyłem więc dłonie w trąbkę i krzyknąłem: „Kto to?” Głos odkrzyknął: „Nie twoja sprawa! Po prostu to zrób!”

Poczułem, że idę za radą tego głosu. Czułem jak mnie do tego ciągnie, a kompulsja miała wielka siłę.” Czy znasz to uczucie? Czy chciałbyś zobaczyć kto tak krzyczy w twojej głowie?

Byłeś prowadzony i sterowany w ciemności. Ten rozdział pokaże Ci jak zapalić światło abyś widział kto mówi w twoim Amfiteatrze. Jest mnóstwo głosów w Twojej głowie które słyszysz w ciągu dnia. Na przykład: „Chyba zjem pizzę na obiad”, „Idę się odpryskać” albo „Muszę znaleźć czas by obejrzeć tą nową stronkę porno”. Wydaje się, że te głosy pochodzą z ciemności. Głos, który nawołuje do oglądania pornografii, korzystania z prostytutek, będzie teraz najbardziej nas interesował. Nazwijmy go podosobowością.

Jest to schemat osobowości który chwilowo przejmuje kontrolę i pozwala danej osobie na uczestniczenie w działaniach odbieranych przez nas jako negatywne lub pozytywne. Psycholog Ken Wilber opisuje podosobowości jako „funkcjonalną autoprezentację która steruje szczególnymi sytuacjami psycho-społecznymi.” (Wilber, Engler, and Brown 1986, 101)

Jeśli więc będąc samotnym, smutnym lub zestresowanym czujesz chęć odreagowania masturbując się lub oglądając pornografię to najprawdopodobniej woła do ciebie właśnie ta część, która chce byś skorzystał z najłatwiejszego rozwiązania gwarantującego szybki efekt. Ta podosobowość to przejaw wewnętrznego erotomana. Podosobowości mogą również przybierać pozytywny charakter i wcale nie muszą łączyć się z Twoim uzależnieniem.

Dr George Collins nie jest absolutnie przeciwko masturbacji czy zdrowemu współżyciu seksualnemu. Jednak wielu mężczyzn zdaje się być trzymanych w szachu przez ten wewnętrzny głos nawołujący do kompulsji.

Czy chcesz wyrwać się z tego impasu? Pokażę Ci jak to zrobić.

 

Skąd się biorą twoje podosobowości?

Ludzie często słyszą różne rzeczy gdy pracują z techniką dialogu głosów. Bywa, że na początku są to wulgaryzmy, nieznośna cisza lub słowa w stylu: „Jesteś miernotą”, „Nienawidzę Cię!”, „Idź do baru ze striptizem, tamte kobiety naprawdę Cię pragną”, „Ta dziewczyna z czatu umówiłaby się z Tobą gdyby tylko mogła”.

Jest cala masa tych głosów. Najpewniej powstały jako efekt twoich doświadczeń w przeszłości, często w latach dziecięcych. Na dodatek te głosy jakoś dziwnie nie chcą się zamknąć. Wydaje się, że ta gadka nigdy się nie kończy! Jak je zatrzymać?

Okazuje się że nie ma znaczenia jak wspaniałe miałeś dzieciństwo i z jak dobrego domu pochodzisz. Nie ważne jak mili byli twoi rodzice - wczesne wydarzenia odcisnęły na Tobie swoje piętno. Te  historie wpłynęły na ukształtowanie się sposobów radzenia sobie w życiu, które zagnieździły się w  Twoim Amfiteatrze Umysłu. Słyszane głosy domagają się twojej uwagi gdy myślą, że zachodzi taka potrzeba. Głosy te bazują na tym co kiedyś Ci się przytrafiło – na negatywnych aspektach twojej historii, które często już nie są prawdziwe. Jeśli Twój umysł przyrównać do komputera – można powiedzieć, że pracujesz na starym oprogramowaniu, zainstalowanym kiedy jeszcze byłeś dzieckiem. Mimo to ciągle żyjesz jako podwładny wewnętrznych głosów. Stałeś się niejako niewolnikiem własnej przeszłości. To wewnętrzne głosy sprawiają, że czujesz wstyd, zażenowanie, smutek, złość, obawę, bycie osądzanym i tak dalej.

 

Uwolnij się z uzależnienia od kompulsywnych myśli

Tak jak napisał Eckhart Tolle, „ten rodzaj kompulsywnego myślenia to w istocie uzależnienie. Co charakteryzuje uzależnienie? Ta prosta rzecz: czujesz, że już nie masz możliwości by przestać. Wydaje ci się to silniejsze od ciebie. Dostarcza ci również złudnego poczucia przyjemności, która niezmiennie przeradza się w ból”.

Jak możesz uwolnić się od tych głosów? Pierwszy krok polega na uświadomieniu sobie, że masz własne miejsce (amfiteatr) gdzie możesz przywoływać dane głosy, niejako kierując na nie światło reflektorów. To pozwoli ci dostrzec daną składową twojej osobowości która przemawia i domaga się podjęcia czynności które mogą doprowadzić cię do negatywnych konsekwencji. Umożliwisz sobie zidentyfikowanie różnych historii oraz strategii przetrwania które wypracowałeś i zmagazynowałeś w mrokach własnego umysłu, a które skłaniają cię do uruchamiania się seksualnie. Możesz to osiągnąć stosując prostą technikę słuchania siebie i podejmowania dialogu.

Jeśli zapalasz światło w amfiteatrze i słyszysz wyraźnie głos nawołujący cię do uruchomienia się - że potem niby poczujesz się lepiej, przedstawiający setki wymówek albo nawet nazywający ciebie ciotą - możesz w końcu się postawić!

Te głosy i zachowania wydają się być automatyczne, ale takie nie są. To przecież TWÓJ amfiteatr. To dzieje się wewnątrz ciebie. Masz władzę nad światłem w tym miejscu i możesz sprawdzić kto tak naprawdę się tam odzywa.

A może w twoim przypadku to nie jest amfiteatr. Możesz wyobrazić sobie studio telewizyjne albo stadion. Nie ważne nawet jeśli jest to namiot cyrkowy. Ważne jest, że słyszysz składowe osobowości mówiące do ciebie. Kluczowe w tym rozdziale jest zrozumienie, że zamierzasz oświetlić pomieszczenie. Jak myślisz, czy więcej możliwości masz działając po omacku, w ciemności, czy raczej gdy świeci jasne światło reflektorów?

 

Przykłady dialogu głosów

Przypatrzmy się dialogowi mężczyzny którego nazwiemy John. Był on w tak głębokiej izolacji, że w końcu musiał skonfrontować się z wewnętrznym głosem erotomana.

Pamiętajmy, że głosów jest wiele, ale szczególnie jeden wydaje się bardziej uparty niż inne. John, będąc w liceum, grał w koszykówkę, dlatego wyobraził sobie pustą salę gimnastyczną z ludźmi siedzącymi na trybunach. Było ciemno i nie rozpoznawał żadnej twarzy. Dodatkowo reflektor śledził każdy jego krok. John czuł się bardzo samotny mimo, iż zdawało się że rozpoznaje kto tam może siedzieć na trybunach. Na początku czuł się bardzo głupio wykonując to ćwiczenie, ale wciąż próbował. Poniższy dialog jest rezultatem jego rozmowy z podosobowością o imieniu Uzależniony-Ja.

John: No dalej! Wiem że tam jesteś. Powiedz coś! (John nic nie słyszy. Patrzy w mrok ale jest zbyt ciemno)

John: Kim jesteś?

Uzależniony-Ja: Nie twoja sprawa! Jestem tu by Ci pomóc.

John: Choć tutaj i pogadajmy twarzą w twarz.

Uzależniony-Ja: Jestem tutaj, a ty tracisz tylko czas. Lepiej chodźmy na siłownię, gdzie możemy oglądać zgrabne kobiety w ciasnych strojach.

John: Jak się nazywasz? Powiedz mi swoje imię.

Uzależniony-Ja (Podglądacz): Znasz mnie. To ja, Twój przyjaciel - Podglądacz.

John: Nie jesteś moim przyjacielem. Ranisz mnie. Tym razem chcę zobaczyć jak naprawdę wyglądasz. Zapalam światło!

Podglądacz: Marnujesz swój czas! Chodźmy popatrzeć na laski w spandeksie!

John: Czekaj! Chcę cię zobaczyć! Choć tu do światła.

Podglądacz: Nie musisz mnie widzieć. Ja cię wspieram. Wiem co lubisz. Lubisz oglądać cycki i tyłeczki kobiet świecące spod ich kostiumów do ćwiczeń.

John: Czuję jak ciągniesz mnie na siłownię, ale tym razem zamierzam zapalić światło!

Podglądacz: Nie musisz tego robić. Po prostu chodźmy pogapić się na kobiety by w domu móc sobie zwalić. Wiesz, że tego przecież chcesz!

John: Powiedziałem, chodź tu do mnie i pogadajmy!

Podglądacz: Lepiej ci pomogę kiedy pozostanę tutaj w ciemności.

John: Ale ty mi nie pomagasz! Jestem samotnikiem. Chcę czegoś więcej! Chcę czegoś prawdziwego.

Podglądacz: Czegoś prawdziwego? Nie, wcale tego nie chcesz. Chcesz patrzeć na laski z siłowni i wyobrażać sobie, że robią co tylko zapragniesz.

John: Zapalam światło. Już nie chcę żebyś kierował moim życiem z ciemności.

 

John zapalił światło w swojej sali gimnastycznej i zobaczył, że Podglądacz to tak naprawdę dwunastoletni chłopiec, który lubił podglądać dziewczyny w czasie zajęć wychowania fizycznego. Podczas dalszych rozmów z Podglądaczem, John przypomniał sobie jak mając dziewięć lat przyglądał się oknom sąsiadów z ciemnego pokoju. Zobaczył ich osiemnastoletnią córkę szykującą się do spania. To właśnie ten chłopiec, Podglądacz, próbował ponownie znaleźć podniecenie, które odczuł wtedy w swoim pokoju. Kiedy John zapalił światło w swojej sali i zobaczył kim tak naprawdę jest Podglądacz mógł zacząć dogadywać się z tą częścią swojej osobowości. Dzięki temu, ta podosobowość straciła część swojej mocy nad Johnem i jego seksualnością. John kontynuował dialog przez kolejne tygodnie.

 

To praktyczne ćwiczenie a nie jakaś magia. oczywiście na początek wewnętrzny erotoman może nie chcieć się w ogóle odzywać albo nie pozwalać ci się zobaczyć. Jednak przez wzgląd na własne życie musisz w końcu włączyć światło. Musisz podjąć działanie i dogadać się z wewnętrznym głosem prowadzącym cię w stronę kompulsji. Powiedz coś by zagaić rozmowę. Możesz wspomnieć o tym, że zacząłeś program zdrowienia albo, że wiesz, iż uzależniony-ty jest tam, schowany w mroku. Chodzi o to by o czymś mówić.

Ponawiaj próby kontaktu z tą częścią ciebie. Z biegiem czasu stanie się jasne, że ta podosobowość to nie ty. Reprezentuje raczej twoją historię. Może nie miałeś najlepszego dzieciństwa. Może zamykałeś się w pokoju i fantazjowałeś na tematy seksualne albo kradłeś gazety pornograficzne. Może rodzicie pili, więc znalazłeś „kompana” w postaci pornografii internetowej.

Wewnętrzny erotoman nie jest twoim przyjacielem. To część którą musisz oddzielić bo trzyma cię z daleka od prawdziwej intymności z prawdziwą kobietą. Ta część wyobraża strach przed zdrową seksualnością. Z powodu tego strachu, głos erotomana będzie pchać cię w stronę związku z pornografią, prostytutkami, sex-linią i tak dalej.

Zdałem sobie sprawę, że nie jest tak łatwo zmienić przyzwyczajenia swojego umysłu. Na przykład możesz być w sklepie z magazynami erotycznymi i czuć wewnętrzny konflikt. A może siedzisz w domu przed komputerem z odpaloną pornograficzną stroną? Co jeśli w tym właśnie momencie rozpoczniesz dialog z wewnętrznym erotomanem? Co jeśli przyjmiesz rolę własnego terapeuty i pokierujesz odpowiednio sprawami? Co możesz osiągnąć?

 

Konfrontacja z wewnętrznym erotomanem

Kluczem do sukcesu jest podjęcie pracy w momencie próby!

Jeśli siedzisz na kiblu i toczysz walkę z samym sobą czy zacząć się masturbować czy nie, jeśli kusi cię by odpalić materiały pornograficzne na komputerze albo kupić najnowsze wydanie magazynu erotycznego w kiosku lub sklepie, jeśli zastanawiasz się czy wejść do salonu masażu erotycznego lub klubu nocnego, sexshopu albo domu publicznego -  rozpocznij dialog wewnętrzny! To najlepsze co możesz zrobić. Każde udane ćwiczenie osłabi głos nawołujący do kompulsji. Jest to podstawowe narzędzie pracy z opisywanej przeze mnie książki. Wyobraź sobie że w takich sytuacjach towarzyszy ci przyjaciel. Może on nawet ciebie zapytać: „Ciekawe czy ta kobieta byłaby tak miła gdybyś jej za to nie płacił..” Dzięki dialogowi wewnętrznemu może nastąpić odwrócenie ról przez co odzyskasz kontrolę nad swoim życiem. Idea wyobrażania sobie amfiteatru ma cię doprowadzić do roli prowadzącego ten przysłowiowy „show”, jako nowego przywódcy, zastępującego dawne historie o tobie samym. Cokolwiek robisz jako uzależniony – i sporo całej reszty – jest rezultatem twoich wcześniejszych myśli i czynów. Bazuje na pewnej historyjce. Jednak esencjalny-ty – twoja esencja – nie potrzebuje żadnej historii. (więcej o esencjalnym-ja będzie przy okazji relacji z rozdziału 5) Twoja esencja jest niczym mędrzec. Trzyma cię z dala od problemów. Podejmuje właściwe decyzje zamiast podążać za opowieścią, która pewnie bardziej nadaje się do telenoweli.

Zadanie przed tobą polega bardziej na szukaniu swojej własnej epickiej opowieści niż opery mydlanej. Twoje życie może być niesłychanie piękne w wielu obszarach, ale będzie tylko tak stabilne jak najsłabsza ze składowych osobowości.

Pewnym jest, że odczujesz opór i będziesz sabotowany od wewnątrz. Część ciebie teraz pewnie czyta ten poradnik i myśli sobie: „Co to ma być? Nie wierzę w to. Przecież pisał to jakiś tam doradca. Każdy ogląda porno!” Jednocześnie zadaj sobie pytania: „Czy teraz cierpię? Dlaczego właściwie to czytam?”

Musisz być nieustępliwy. Bardziej niż Podglądacz, Pornomaniak, Masturbator czy jakkolwiek nazywa się twój wewnętrzny erotoman, głos kompulsji, ta składowa nad którą pracujesz. Wyzwaniem jest wyizolowanie tej podosobowości, najgorszej rzeczy jaka ci się trafiła i dogadanie się z nią. Jeśli ją wyizolujesz, ta czynność doprowadzi cię do odpowiedniej negatywnej składowej osobowości. Jeśli podejmiesz działanie by coś z nią zrobić – możesz zmienić swój umysł – i oto cała idea! Droga zmiany polega na odczuwaniu większej ilości dobrych rzeczy i emocji. Chodzi o stanie się osobą obdarzoną pokojem umysłu, z dużą dawką szczęścia w życiu.

Konfrontacja twoich podosobowości jest też sposobem redukcji bólu i cierpienia. Jeśli odczuwasz takie negatywne emocje to najprawdopodobniej masz jedną lub więcej składowych osobowości które skłaniają cie do myślenia lub odczuwania czegoś destrukcyjnego. Kiedy tak już się dzieje następuje u ciebie regres i przeszukujesz swój „mentalny komputer” by znaleźć coś co pozwoli ci poczuć się lepiej. Czy robisz to teraz? Jeśli tak to zapytaj siebie: Jak długo zamierzam iść według tego schematu? Prawdziwą kwestią jest: Jak dobrze mogę to przetrzymać? Jaką ilość spokoju, radości i błogostanu mogę wnieść do swojego życia? Więcej o tym w moich przemyśleniach z rozdziału 14.

Amfiteatr umysłu – to coś co zawsze się dzieje. Czy skorzystasz z tego? Zapoznaj się z ćwiczeniem poniżej i po prostu to zrób. Pamiętaj, to wcale nie musi być takie proste i może nie udać się za pierwszym razem ale działa raz za razem dla ludzi z podobnymi problemami jak twoje.

 

Ćwiczenie: Zapalanie świateł i stawienie czoła wewnętrznemu uzależnionemu

To ćwiczenie zajmie ci około 15 minut. Wyobraź siebie we własnym amfiteatrze umysłu. Otaczają cię negatywne części twojej osobowości. Co do nich powiesz? Jakie pytania warto zadać?

Pierwszym krokiem jest nadanie tej podosobowości ksywki. Może być to coś w stylu: Pornomaniak, Hulk, Mr. Hyde, Masturbator, Podglądacz, Miernota itp.

Porozmawiaj z tą podosobowością jak gdyby była ona prawdziwą osobą. Zapytaj: Kim jesteś? albo Dlaczego chcesz żebym tak się zachował? W ten sposób sprytnie oszukujesz swój umysł by w końcu przejąć kontrolę zamiast dać się prowadzić historii opowiadanej w twojej głowie. Teraz to ty prowadzisz ten show. Zaczynasz oddzielać swoje myślenie i swoją opowieść od tego kim naprawdę jesteś. Postaraj się każdego dnia spędzić przynajmniej 10 minut na tym ćwiczeniu.

 

W trakcie kolejnych dni udaj się do swojego amfiteatru kiedykolwiek pojawia się głos wewnętrznego erotomana, nawet jeśli masz na to tylko chwilkę. Wewnętrzny erotoman to aspekt ciebie samego, wewnętrzna uraza, składowa osobowości, skaza. Pomów z nią. Staraj się spisywać dialogi na bieżąco albo potem w dogodnej chwili. To bardzo ważne. Dzięki temu takie rozmowy odniosą silniejszy skutek. Jeśli tylko o nich myślisz nie odczujesz tak potężnego efektu, bo nie wyda się to aż tak ważne dla twojego umysłu.

 

Pamiętaj, umysł nie lubi zmian więc musisz wykorzystać cały dostępny potencjał jakim dysponujesz. Jeśli ciągle podejmujesz dialog głosów z wewnętrznym nałogowcem, twoje myśli stracą część władzy nad tobą. Dzięki temu odzyskasz kontrolę. Umocniony, będziesz w stanie podjąć działania przeciwne temu do czego ciągnie cię wewnętrzny erotoman.

Kolejny rozdział pokazuje kolejne narzędzia by uwolnić się od negatywnych myśli.

Powodzenia!


Ten post był edytowany przez Shaleye dnia: 10.10.2013, 21:32

  • 6

#13 QqraA

QqraA

    Dobry gips nie jest zły.

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2702 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 10.10.2013, 17:32

hej masz zgode autora na publikacje tutaj?


  • 0

#14 Shaleye

Shaleye

    Wyga

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 656 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 10.10.2013, 18:00

hej masz zgode autora na publikacje tutaj?

Konsultowałem się z współpracownikiem Collinsa. Sam autor niestety ma niewiele do gadania. Jego zgoda mi nic nie da. Chodzi o zgodę WYDAWNICTWA. Dlatego też publikacja jest mojego autorstwa i nosi tytuł: Moje przemyślenia po przeczytaniu Breaking the Cycle i zawiera opis drogi którą przechodziłem. Zwracam się do was w pierwszej osobie ale jest to również moja podróż.

 

A poza tym, serdecznie polecam zakup własnego egzemplarza książki, co ja już uczyniłem, na poniższej stronie:

http://www.amazon.co...n/dp/1608820831


Ten post był edytowany przez Shaleye dnia: 10.10.2013, 18:36

  • 0

#15 Karlos1981

Karlos1981

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1391 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warmińsko-mazurskie

Napisany 10.10.2013, 20:14

Kolega tutaj streszcza książkę. Znana forma chociażby ze szkoły, ale czy takie streszczenie można publicznie zamieszczać?

Tutaj znajduje się odpowiedź http://forumprawne.o...awo-cytatu.html


  • 1

#16 Shaleye

Shaleye

    Wyga

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 656 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 10.10.2013, 20:50

Kolega tutaj streszcza książkę. Znana forma chociażby ze szkoły, ale czy takie streszczenie można publicznie zamieszczać?

Tutaj znajduje się odpowiedź http://forumprawne.o...awo-cytatu.html

Dziękuję koledze! ;)


  • 0

#17 QqraA

QqraA

    Dobry gips nie jest zły.

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2702 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11.10.2013, 12:03

Cjpdzo glownie o troske  zeby ktos nie zaczal Cie po sadach scigac ;)

Jesli jest to Twoja Wypowiedz inspirowana - to jest OK.


  • 0

#18 kabat_one

kabat_one

    I'm an aligator

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 390 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11.10.2013, 18:26

Wydawnictwo chyba nie powinno mieć nic do gadania, mając tylko prawa majątkowe - zatem póki kolega podaje autorów we własnych przemyśleniach, zaznacza pochodzenie tekstu, i nie czerpie korzyści materialnych z tego - nikt go nie będzie ścigał. Wyłącznym właścicielem praw autorskich jest autor i współautorzy, z wyjątkiem sytuacji kiedy tekst zostałby napisany w stosunku pracowniczym dla wydawnictwa. W kwestii upubliczniania dzieł, możemy założyć że stanowimy zażyłą koleżeńską społeczność, a istnieje taki paragraf w prawie (o ile pamięć nie zawodzi: ust. z 4 lutego 1994, o pr. aut i pr. pokrewnych) że można sobie różne rzeczy  wypożyczać i pokazywać ;) Dlatego np. w świetle prawa serwis chomikuj jest jak narazie nietykalny ;) Więc rozwiewam wszelkie wątpliwości, jak by ktoś miał się obawiać ścigania przez sądy.


  • 3

#19 ShyGuy82

ShyGuy82

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 122 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04.11.2013, 14:05

Świetna Robota! Osobiście czekam z niecierpliwością na dalszą część przemyśleń :)


  • 0

#20 Shaleye

Shaleye

    Wyga

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 656 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 14.11.2013, 04:05

*
POPULARNY POST!

Rozdział 3:                                                                          Nie jesteś swoim umysłem

Czasami możesz postrzegać swoje życie jak olbrzymią telenowelę umysłu, gdzie pojawiają się i znikają różne postacie. Czasami wydaje Ci się, że jesteś jakby częścią tej wielkiej historii, gdzie problemy kłębią się a ty musisz je wszystkie analizować i rozkładać na czynniki pierwsze. Być może jesteś w stanie, dzięki pracy z techniką dialogu głosowego, zidentyfikować postać wewnętrznego „bohatera”, którego nazwiemy „Pan Psuja” - wewnętrznego erotomana. Niszczy on to co dobre i wprowadza zamieszanie w cykl życia. To ten „bohater” doprowadził Cię do wielu życiowych porażek, takich jak utrata pracy, związku, przyjaźni czy choćby poczucia własnej wartości. Bardzo często wynika to z przekonania, że historie które sprzedaje Ci twój umysł są prawdą. Mam dla Ciebie niesamowitą wiadomość: To absolutnie NIE jest PRAWDA. Nie jesteś swoim umysłem. Nie jesteś tym kim mówi Ci, że jesteś. Nie jesteś swoją historią. Dlaczego? Do tego dojdziemy.

 

Umysł jest jak biblioteka

Możesz zacząć od teraz postrzegać swój umysł jak olbrzymią bibliotekę. Wszystko co w życiu zobaczyłeś i czego doświadczyłem wywarło swój ślad w umyśle. Ale to nie tylko zbiór informacji. Magazynowane są też Twoje odczucia i emocje towarzyszące danej sytuacji lub rzeczy. Na przykład, załóżmy, że jako dziecko jadłeś z ojcem pizzę po wyjściu z wesołego miasteczka. Ponieważ była to Twoja pierwsza w życiu pizza i na dodatek była dość dobra, zapamiętałeś to wydarzenie jako euforyczne doznanie błogości i bliskości z ojcem połączone z uczuciem kulinarnego spełnienia. Właśnie dlatego każda kolejna pizza może nieść ze sobą chęć odnalezienia tych dawnych uczuć i emocji. Każda kolejna wizyta w pizzerii będzie porównana z tym pierwszym doświadczeniem. To, co już teraz mógłbyś zrobić by przejąć kontrolę nad umysłem, to przeżywanie znanych doświadczeń tak jakby to był pierwszy raz. Wyobraź sobie, że po raz pierwszy smakujesz danej potrawy lub wykonujesz daną czynność. Ale nie będzie to proste. Wiesz dlaczego? Twój umysł nie lubi zmian. Jest jak dziecko któremu chcesz zabrać cukierka.. a może nawet bardziej jak Boss Mafii któremu chcesz odebrać władzę. Przygotuj się na prawdziwą walkę! Pamiętaj – prawdziwa sedno uzależnienia nie tkwi w jego charakterze, lecz w fakcie bycia sterowanym przez uwarunkowany umysł.

 

Euforyczne wspomnienia

Większość z nas ma, podobnie jak w wypadku potraw, wspomnienia dotyczące życia seksualnego. Psychoterapeutka Alexandra Katehakis napisała na ten temat: „uzależnieni mogą doznawać euforii wynikającej z dawnych doświadczeń natury seksualnej, oznaczonych jako ‘wspomnienie błogostanu’. Mogą również fantazjować o przyszłych nadużyciach. Doświadczenia seksualne przybierają formę ucieczki od bliskości z partnerem i od własnych teraźniejszych uczuć” (Ktehakis 2010,33)

To bardzo ważne by postrzegać życie seksualne na poziomie teraźniejszości. Chodzi o porzucenie porównywania, np. masturbacji z tą którą praktykowało się używając pornografii lub innych podniet. Pułapką euforycznych wspomnień jest to, że często umysł skupia się wyłącznie na profitach danej sytuacji. Np. jeśli oglądało się materiały pornograficzne, umysł przywoła wspomnienia odprężenia i znieczulenia bólu a nie poczucia winy i wstydu, które nastąpiło później. Dlatego tak ważne jest skupianie się na tym co przeżywamy tu i teraz a nie na ułudzie wspomnień i fantazjach.

Euforyczne wspomnienia to funkcja umysłu. Dlatego tak ważne jest by pamiętać o zasadzie: Nie jestem moim umysłem. Nie jesteś też sumą wspomnień które masz. Możesz prowadzić bardziej bogate życie dzięki skupianiu się na obecnej chwili. Tak jak pisał Ekhart Tolle, umysł jest narzędziem. Powinien być przez nas używany. Jednak 90% społeczeństwa żyje w nieświadomości będąc tak naprawdę więźniami własnego umysłu. To tak jakby dobrowolna niewola. Nie wierzysz? Spróbuj więc obserwować rolę umysłu w swoim życiu a wtedy może nastąpić przełom również w temacie pracy nad uzależnieniem.

 

Powiedz NIE Wewnętrznemu Erotomanowi

We wcześniejszym rozdziale mówiliśmy o tym jak ważne jest podjęcie dialogu wewnętrznego z głosem nawołującym do kompulsywnych zachowań. Czy zastanawiałeś się z kim tak naprawdę rozmawiasz? To Twój umysł! Występuje w roli Bossa Mafii który nie chce oddać władzy nad Twoim życiem.

Jeśli wykonywałeś ćwiczenia o których pisałem wcześniej prawdopodobnie dostrzegłeś gdzie znajduje się miejsce na podjęcie decyzji i przeciwstawienie się wewnętrznemu głosowi erotomana. George Collins relacjonuje, iż niektórzy z jego klientów opisali takie przeciwstawienie się jako śmierć. Nie śmierć ich samych, lecz raczej historii w którą wierzyli, a która trzymała ich w uzależnieniu. Nawet jeśli jest to pewnego rodzaju śmierć, jest to jak umrzeć do ponownego narodzenia, jak wyjście Feniksa z popiołów. Możesz otworzyć nowy rozdział swojego życia. Nazwijmy go Przebudzeniem. Kiedy ono nastąpi będziesz mógł zmierzać w kierunku nawiązania zdrowego związku.

 

Twój Umysł nie jest Tobą

Każdy z nas został w młodości uwarunkowany. Pierwszymi nauczycielami życia byli nasi rodzice. Nie mieliśmy żadnego wpływu na jakość odebranego wychowania. Być może na poziomie domu rodzinnego uwierzyłeś, że „nie wystarczam”, „za mało się staram” lub że „poczucie winy to naturalny stan mojego umysłu”. Potem zostaliśmy posłani do szkół i między rówieśników. Z dalszymi latami nadeszło więcej i więcej uwarunkowania. W końcu: Bach! Uwierzyliśmy w historię o sobie samym. Uwierzyliśmy, że nasze uwarunkowania mówią coś o nas. W praktyce bardziej wierzymy, że JESTEŚMY historią, niż że ją mamy. Widać to za każdym razem gdy mówisz: „jestem erotomanem”, „jestem w depresji”, „jestem w dołku”, czy zwykłe „jestem smutny”. Wierzysz, że JESTEŚ zamiast stwierdzić, że doznajesz danego stanu umysłu czy rzeczy. Jeśli jesteś tym lub owym to faktycznie Twój stan jest nie do pozazdroszczenia. Ale to nie musi być prawda. Oczywiście masz wybór: możesz ciągle nadawać znaczenie wydarzeniom dziejącym się w twoim życiu i emocjom które im towarzyszą lub możesz zrelaksować się w tym prostym rozpoznaniu, iż nie jesteś więźniem swojego umysłu. Wybór w istocie sprowadza się do tego: będziesz szczęśliwy albo nie.

Być może czytając ten tekst myślisz sobie: „Ale nie mogę przecież być szczęśliwy bo to albo tamto..”. Albo: „łatwo Ci powiedzieć! twoje życie nie jest takie a takie..!” Pewnie że w Twoim życiu dzieją się różne straszne rzeczy. Ale to nie zmienia faktu, że nie ma nic co mogłoby wpłynąć na prawdziwego Ciebie, Twoją esencję, bo gdy tylko sprawdzisz to doświadczalnie – zrozumiesz, że naturalnym stanem wnętrza każdego człowieka jest spokój. Zostałeś jednak uwarunkowany, wychowany na więźnia swojego umysłu. Oczywiście poczujesz teraz ukłucie, sprzeciw. Pamiętaj – umysł nie lubi zmian. Staw mu czoła! Nie odpuszczaj! Oczywiście i tutaj – zawsze masz wybór. Jeśli jest nim cierpienie – proszę bardzo. Droga wolna. Jeśli jednak możesz coś zmienić niech zadzieje się to na płaszczyźnie wolności od swojego umysłu, który trzyma Cię przy dawnych zwyczajach takich jak kompulsywna masturbacja czy pornografia. Przyjęcie tej prostej prawdy może stać się prawdziwym Przełomem!

Jaka jest rola historii opowiadanej przez nasz umysł w powstawaniu uzależnienia? Otóż, kiedy czuliśmy się zawstydzeni, nie wystarczająco dobrzy, smutni, zestresowani itp. przyjęliśmy to jako naturalny stan rzeczy. Uciekanie w masturbację czy erotykę zdawało się mieć magiczną moc łagodzić wzburzone fale umysłu na jakiś czas. Oczywiście, to co najbardziej pamiętamy, to właśnie euforię tych doznać. Nie widzimy zniszczeń powstałych po drodze. Tak działa nasz „przyjaciel” – umysł. Seks stał się strategią radzenia sobie w życiu.

Jak wyglądał ten proces u Ciebie? Czy widzisz w jaki sposób sex stał się lekarstwem na problemy? Które wydarzenia lub osoby miały w tym udział? Cokolwiek odpowiesz masz WYBÓR! Możesz zacząć żyć tu i teraz, będąc obecnym w chwili i dostrzegać dokąd płynie nieustanny strumień myśli. Możesz w końcu wyciągnąć z niego głowę i napełnić swoje płuca wolnością!

 

Joey oddziela się od swojego umysłu

Oto przykład jak w praktyce mógłbyś zastosować wiedzę z tego rozdziału. Wcześniej mówiliśmy o technice dialogu głosowego. Nauczyłeś się stosować ją w odniesieniu do wewnętrznego erotomana, głosu kompulsji. Dlaczego nie miałbyś zastosować tej samej metody by „dogadać się” ze swoim umysłem? Przyjrzyj się dialogowi który przeprowadził Joey ze swoim Umysłem:

 

Joey: Byłeś aktywny w ten weekend w wyjątkowo ciemnych obszarach..

Umysł: Tak, to moje zadanie. Musimy myśleć, szczególnie o seksie.

J: Mogę słyszeć różne głosy które mnie atakują..

U: Tak! Tak! Trzeba myśleć! Trzeba myśleć!

J: Nie musimy ciągle myśleć! Możemy przebywać w wewnętrznej ciszy.

U: Nie! Nie możemy przestać! Musimy myśleć o rzeczach, sprawach, planach. Nie można robić sobie przerw!

J: Można.. A przynajmniej można zatrzymać się na chwilkę.. To nie takie znowu trudne.

U: Jazda! Za dużo rzeczy do przemyślenia przed nami!

J: Możemy zatrzymać się obserwując swoje myśli. Zastanawiam się też skąd włącza się u Ciebie tryb nienawiści do samego siebie.. Co tam się dzieje w środku?

U: Trzeba ciągle myśleć.. A łatwo jest myśleć o rzeczach które spartaczyłeś dziś, wczoraj czy 10 lat temu. Łatwo to przychodzi i właśnie tym możemy się zająć.

J: Zgadzam się. Takie wspomnienia pojawiają się łatwiej niż inne.. Możesz mi pomóc oznaczając je i przypominając bym po prostu je obserwował.

U: Może.. Muszę uciekać! Trzeba myśleć!

J: Postaraj się myśleć o postrzeganiu, ok.?

U:ok.

 

Mówiąc  o "postrzeganiu" Joe'mu chodziło o obserwowanie swoich myśli, o to, by oglądać je i
doświadczać siebie jako kogoś odrębnego od umysłu. To właśnie umysł uwiecznia Twoją historię.

 

Ćwiczenie: Zauważ, że jesteś czymś więcej niż swoimi myślami

To ćwiczenie może trwać tylko chwilę, ale serdecznie zapraszam Cię byś praktykował je tak długo jak możesz. To bardzo ważne. Chodzi o to, aby być świadomym, że nie jesteś swoim umysłem.

Udaj się w spokojne, zaciszne miejsce przy słabym świetle. Pozbądź się rozpraszaczy. Usiądź na kilka minut. Zatrzymaj się. Zastopuj swój umysł. Wystarczy Ci świadomość, że istniejesz. Nawet jeśli udaje Ci się zatrzymać umysł tylko dwie sekundy, zrób to. Miej świadomość swojego istnienia, nie jako historia.
Niech historie przestaną mieć znaczenie. Po prostu bądź.

Zacznij od sekundy lub dwóch. Nie chcę przemienić Cię w medytującego mnicha.  Ale to kluczowe by rozpoznać ogromną różnicę między tym, kim jesteś a
Opowieścią o tobie. Kiedy zdajesz sobie sprawę, że nie jesteś swoją historią, rozpoczynasz proces jej unicestwiania. W końcu możesz mieć uzależnienie, które nie jest tobą. Możesz być w pracy, której nie cierpisz, le nie jesteś swoją pracą.

Zatrzymaj się i sprawdź, co mówi twoja podosobowość i spróbuj dowiedzieć się, co dzieje się w Twoim wnętrzu. Jeśli pojawiają się seksualne obrazy i wspomnienia, spróbuj nawiązać dialog wewnętrzny. Bądź bardziej obiektywny wobec siebie i zapytać danej osobowości, co się dzieje. Zadaj sobie pytanie: "Gdzie i kiedy to się zaczęło, i co mam zrobić, aby to zmienić? "

Zachęcam Cię do praktykowana tego w ten sposób przez cały miesiąc każdego dnia. Kiedy przyjrzysz się świadomie swoim myślom i historiom zrozumiesz, że wcale nie wydają się one takie prawdziwe i poważne. Kiedy zrelaksujesz się w obserwacji swoich myśli dostrzeżesz, że zagrożenie często, było lub jest, wyimaginowane. Umysł zacznie się rozluźniać. Najpierw powoli, ale im więcej praktyki, tym częściej i dłużej będziesz w stanie wchodzić w fazę kontroli i spokoju. Myśli przestaną mieć tak wielki wpływ na Twoje życie.

Może wydaje Ci się, że nie masz żadnej historii która jest opowiadana w Twojej głowie? Jeśli tak - tkwisz w zaprzeczaniu. Każdy wyrobił sobie taką historię. Może chciałbyś mieć lepszą historię? Prawdą jest, że to ciągle byłaby tylko historyjka.. W istocie liczy się tylko to, co jest tu i teraz.


  • 7