Skocz do zawartości



Zdjęcie

Nałogowe odkładanie spraw na później - prokrastynacja


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
15 odpowiedzi w tym temacie

#1 Agent

Agent

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 317 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Znikąd

Napisany 09.11.2012, 11:03

*
POPULARNY POST!

Prokrastynacja - moja zmora: chorobliwe odkładanie spraw na później, nawet tych bardzo ważnych, bez względu na konsekwencje.

Poniżej zamieszczam artykuł Why Procrastination is So Common in Addiction Recovery, który na szybko przełożyłem na polski. Dzięki temu artykułowi zrozumiałem, jak bardzo cienka linia dzieli prokrastynację od uzależnienia behawioralnego. Prawie wszystko jest wspólne: nie radzenie sobie z wewnętrznym napięciem, irracjonalność zachowania w odpowiedzi na emocje, nie liczenie się z konsekwencjami swoich zachowań, poczucie winy napędzające dalszą skłonność do odkładania na później.

Artykuł:


Dlaczego prokrastynacja występuje tak często podczas leczenia nałogów?

Jeśli potrafisz przyjąć, że leczenie nałogów to nie wyłącznie trwanie w abstynencji, będzie Ci łatwiej zrozumieć, dlaczego tak częstym problemem zdrowiejących nałogowców jest prokrastynacja. Ponieważ zasadniczą częścią terapii dla osób uzależnionych jest leczenie umysłu myślącego w sposób „uzależniony”, logicznym jest, że prokrastynacja jako skaza charakteru jest tak powszechna.

Czym jest prokrastynacja?
Prokrastynacja jest sklasyfikowana jako typ zachowania „unikającego” , za którego przyczynę uważa się sposób radzenia sobie z wewnętrznym napięciem. Jednak takie zachowanie „unikające” tylko powiększa problem. Skutkiem działań prokrastynatorów w celu uniknięcia stresu i napięcia jest w rzeczywistości jeszcze większa ilość stresu i napięcia niż mieli oni początkowo.
Prokrastynacja w niewielkim wymiarze jest uważana za normalną. Problem zaczyna się wtedy, gdy utrudnia ona normalne funkcjonowanie. Nie powinna być mylona z lenistwem. Generalnie wiąże się ona ze stresem, niskim poczuciem własnej wartości i autodestrukcyjnym myśleniem. Często spotykane w prokrastynacji są też świadomość problemu kontrolowania własnych impulsów oraz potrzeba natychmiastowej satysfakcji. Widać w tym bliskie powiązanie z nałogiem.

Nałogowa osobowość
Osoby działające w oparciu o nałogowy system przekonań mają tendencję do rozwijania nałogowej osobowości. Taka osobowość rozwija się jako impuls chronienia się przed bólem i cierpieniem spowodowanym przez nieumiejętność zmierzenia się z wyobrażeniem takich osób na temat tego, jacy oni, inni ludzie oraz świat dookoła powinni być.
Nałogowa osobowość składa się z wielu cech. Pomimo że każda osoba uzależniona jest inna, uzależnieni mają wiele cech wspólnych. Ich sposób radzenia sobie z tymi cechami może być bardzo różny.
Wiele z różnych cech osobowości nałogowej idealnie pasuje do naszego obecnego rozumienia zjawiska prokrastynacji. Potrzeba natychmiastowej satysfakcji może wyjaśniać, dlaczego prokrastynator odłoży na później sprawę bardzo ważną, aby mógł zająć się czymś, co sprawi, że od razu poczuje się dobrze. Obawa przed podejmowaniem ryzyka pasuje do wewnętrznych lęków, które powodują prokrastynację. Wszystkie te cechy składają się u osoby uzależnionej na zachowanie unikające, którego skutkiem jest prokrastynacja.

Leczenie prokrastynacji
Doskonale zrozumiałe jest, że leczenie z nałogów to coś więcej niż tylko odstawienie kompulsywnych zachowań czy zażywanych substancji. Polega to raczej na leczeniu nałogowych wzorców myślenia. Na terapii grupowej dla osób uzależnionych bardzo często można usłyszeć o problemie prokrastynacji. Jest to też bardzo często próg zwalniający na drodze do wyleczenia nałogu.
Pierwszym krokiem do zapanowania nad skłonnością do odkładania spraw na później jest przyznanie się, że ma się ten problem. Jeśli nie zaakceptujesz faktu, że stosujesz prokrastynację jako zachowanie unikające, nie będziesz potrafił pracować nad wyleczeniem się z tego. Kiedy już przyznasz, że jest to coś, co stale robisz, musisz zacząć bacznie się temu przyglądać.
Przy każdej typowej codziennej czynności – obserwuj, czy właśnie nie zaczynasz odkładać na później czegoś, co powinieneś zrobić od razu. Nie chodzi tylko o to, żeby być świadomym takiego zachowania. Powinieneś skupić się na tym, CO POWODUJE, że zachowujesz się w ten sposób. Gdy już zidentyfikujesz emocje, które powodują, że chcesz stosować zachowanie unikające, będziesz w stanie zobaczyć nieracjonalność stosowanego przez siebie zachowania w odpowiedzi na te emocje.
I tak dochodzimy do klucza do pokonania tendencji do odkładania na później: gdy już wiesz, że to robisz, przemyślałeś, dlaczego to robisz… musisz przestać to robić. Zmuś się do wykonania każdego zadania, które masz ochotę odłożyć na później. Przez zmuszenie się i wykonanie zadania unikniesz poczucia winy i stresu, które miałbyś, gdybyś zgodnie z tym, co czujesz, odłożył na później. Zmniejszenie poczucia winy i stresu będzie miało wpływ na twoją chęć do unikania wykonywania zadań w przyszłości.


  • 18

#2 lennox

lennox

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 88 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław

Napisany 09.11.2012, 18:31

Mam to, definitywnie. Pewnie dobrze wiesz jakie to jest ciężkie... Wielkie dzięki za przetłumaczenie i wstawienie, samemu bym pewnie nawet nie miał ochoty poszukać, aż taki jestem leniwy ;p co prawda czasami oglądałem różne filmy na ten temat itd, ale nigdy nie było konkretów. Tutaj jest jasno podane to czego znaleźć zwyczajnie nie chciałem, podświadomie mi pasuje nic nie robienie, co jest efektem odkładania... Już od dzieciństwa aż do teraz borykam się z tym, najpierw kończyło się to robieniem lekcji po 23, bo cały dzień zajmowałem się czym innym (tv itd...), a teraz dodatkowo odkładam bieganie jak tylko się da. No ale skoro jasno jest powiedziane, że trzeba robić to co teraz powinniśmy i w ten sposób będzie nam łatwiej, to czas się zabrać za robotę ;D
  • 0

#3 Agent

Agent

    Zadomowiony

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 317 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Znikąd

Napisany 09.11.2012, 21:45

Chorobliwa prokrastynacja podobno dotyka teraz około 20% społeczeństwa - taka choroba dzisiejszych czasów. U mnie to jest koszmar: mogą wywalić mnie z pracy, mogę stracić szacunek u najlepszych kolegów, mogę zawalić swoją karierę, ale i tak nie jestem w stanie ruszyć z pewnymi sprawami. Wydaje się, że jeszcze trudniej z tym walczyć niż z uzależnieniem od seksu. Może powinienem założyć nowe forum prokrastynacja.pl?
  • 0

#4 Savonarola

Savonarola

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 64 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 09.11.2012, 22:18

Też zdaje mi się że to mam. I to codzienne samooszukiwanie siebie w stylu. Jutro się do tego czy tego już zabiorę na całego a potem jak zwykle klapa.
  • 0

#5 lennox

lennox

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 88 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław

Napisany 09.11.2012, 22:20

Chorobliwa prokrastynacja podobno dotyka teraz około 20% społeczeństwa - taka choroba dzisiejszych czasów. U mnie to jest koszmar: mogą wywalić mnie z pracy, mogę stracić szacunek u najlepszych kolegów, mogę zawalić swoją karierę, ale i tak nie jestem w stanie ruszyć z pewnymi sprawami. Wydaje się, że jeszcze trudniej z tym walczyć niż z uzależnieniem od seksu. Może powinienem założyć nowe forum prokrastynacja.pl?


W sumie nie głupie, o ile nie ma takiego już :] u mnie to jest też potworne, głównie wpływa na to komputer, aczkolwiek raz sobie zrobiłem tydzień wolnego od niego i wtedy nagle inne sposoby na nic nie robienie przyszły do głowy... ale trudno, walczmy i z tym ;)
  • 0

#6 Abigail

Abigail

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1432 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 09.11.2012, 22:57

Też tak miałam, dwa lata w pracy w zawieszeniu i rok w domu. Koszmar. Udawanie, że się pracuje, praca z doskoku, bazowanie na dobrej opinii
i wcześniejszych sukcesach. To jak taplanie się w bagnie, ciężko wyleźć na powierzchnię. Pocieszajace, że w miarę radzenia sobie z pustką, porządkowaniem życia i negatywnych emocji, aktywność powoli, ale wraca. Strach paraliżuje, przeraża, wypełnia wyobraźnię. Trzeba się mu przeciwstawić. Uwierzyć w zwyciestwo nad nim i w to co robimy. To długi i powolny proces.
  • 0

#7 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1958 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 10.11.2012, 06:22

Powinieneś skupić się na tym, CO POWODUJE, że zachowujesz się w ten sposób. Gdy już zidentyfikujesz emocje, które powodują, że chcesz stosować zachowanie unikające, będziesz w stanie zobaczyć nieracjonalność stosowanego przez siebie zachowania w odpowiedzi na te emocje.
I tak dochodzimy do klucza do pokonania tendencji do odkładania na później: gdy już wiesz, że to robisz, przemyślałeś, dlaczego to robisz… musisz przestać to robić. Zmuś się do wykonania każdego zadania, które masz ochotę odłożyć na później.

Jest wiele przyczyn prokastynacji. Jedną z nich jest poczucie braku kontroli nad swoim życiem. Odnosimy podświadome wrażenie, że nie mamy wpływu na swoje życie, że jesteśmy niejako zmuszani do podejmowania pewnych działań, których nie chcemy robić. To powoduje poczucie osaczenia, które nas blokuje. Podświadomość buntuje się przeciwko temu przymusowi poprzez unikanie działania. Leczenie zatem będzie polegało na zmianie nawykowego sposobu myślenia. Tak jak pisała 1dorothe jest to długi i powolny proces, ale jednak możliwy do przejścia.

Kluczowy i ogólny sposób na radzenie sobie z prokastynacją podał gdzieś steppenwolf, pisząc że chodzi przede wszystkim o pełne zaangażowanie świadomości w czynność, którą mamy wykonać. Oczywiście są różne techniki, by to zaangażowanie osiągnąć.

Jedną z metod radzenia sobie z prokastynacją jest zmiana języka wewnętrznego, za pomocą którego rozmawiamy ze swoim mózgiem (jak sformułowała to kiedyś Tenali). Chodzi o to, by nie stawiać siebie w pozycji niewolnika (muszę, powinienem) ale w pozycji kierownika (decyduję, wybieram, kieruję). Tym samym wytłuszczona przeze mnie w cytacie rada, może być w pewnych odmianach prokastynacji kontraproduktywna. Ogólnie pomaga odpowiedni schemat myślenia oraz jego regularne ćwiczenie.

1. Jaki najmniejszy krok mogę zrobić?
2. Kiedy mogę zacząć?
3. Jaką podejmuję decyzję?
4. Mogę popełniać błędy i być niedoskonały, byleby zrobić choć mały krok naprzód.
5. Muszę znaleźć czas na odpoczynek(nagrodę) po wykonaniu kilku prostych kroków.

Dobrą metodą jest też budowanie wsparcia społecznego: publiczne deklaracje, praca w grupie lub pod okiem innej osoby.

Można zastosować krótką afirmację przed podjęciem pracy (typu "jestem bardzo ciekawy, jak poradzę sobie z zadaniem, które mam wykonać. Co nietypowego uda mi się wymyślić?")

PS: To tyle teorii, bo ja też mam z tym problem ;)
  • 3

#8 piotrekrz1

piotrekrz1

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 411 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Rzeszów

Napisany 10.11.2012, 12:09

O prokrastynacji dowiedziałem się około 2 lata temu. Od razu "wchłonąłem" tonę materiałów o niej traktujących. Zacząłem rozważać w czym jest problem. Dlaczego na moje biurko przybywają kolejne książki, dlaczego w przeglądarce przybywa zakładek (jednocześnie otwartych około 50), dlaczego oddaję takiej sobie jakości projekty, bo nie mam czasu, aby je dopracować. Od czasu zyskania tej świadomości problemu cały dzień staram się być aktywny, tzn. długo nie śpię, nie bawię się w kinomana spędzając godziny przy kolejnych filmach, nie gram w gry, porzuciłem przeglądanie serwisów informacyjnych (zabierało mi to mnóstwo czasu), nie oglądam telewizji. Zacząłem poważniej myśleć nad uprawianiem sportu. Wcześniej też coś robiłem (sztuki walki), ale zaprzestałem po roku. Więc rozpocząłem moją przygodę z siłownią - systematycznie 3 razy w tygodniu. W tym roku zacząłem umawiać się z obcymi ludźmi na rowerowe wycieczki (dość długie, niekiedy ponad 100 km każda) - na wakacjach jeździłem całkiem sporo (blisko 2000 km). Zacząłem grać w tenisa ziemnego (pogoda jest całkiem fajna, więc może dzisiaj pójdę ;) ), itd.
Takie ćwiczenie mojej silnej woli, ale to jeszcze nie do końca to, więc?

Powinieneś skupić się na tym, CO POWODUJE, że zachowujesz się w ten sposób. Gdy już zidentyfikujesz emocje, które powodują, że chcesz stosować zachowanie unikające, będziesz w stanie zobaczyć nieracjonalność stosowanego przez siebie zachowania w odpowiedzi na te emocje.

Przez długi czas myślałem, że to masturbacja jest problemem. I na niej się skupiałem. A im bardziej się na tym skupiałem, tym częściej była ona w mojej głowie każdego dnia. Obecnie myślę, że to brak dziewczyny, samotność i brak jakiejkolwiek intymnej relacji z kobietą w moim dotychczasowym życiu, powoduje brak chęci do wzięcia się za ważne dla mnie zadania. Skoro w tym momencie uważam, to za podłoże mojego problemu, to staram się go zwalczyć - nie poprzez siedzenie w domu przed komputerem :) Dalej nie wiem czy jestem na właściwej drodze, ale coś muszę robić, aby uwolnić się od problemu.

Od blisko 1000 dni (już prawie) opisuję także KAŻDY mój dzień. Czasem zdawkowo, czasem bardziej szczegółowo. Główny nacisk kładę na moje myśli. Coś jakby dziennik. Zacząłem go pisać (elektronicznie) niedługo przed dołączeniem do tego forum. Zrobiłem to, bo to miał być mój sposób na walkę z masturbacją + z odkładaniem. I tak zostało do dzisiaj. Dalej piszę, i w każdej chwili mogę przejść do dowolnego dnia w ciągu tych ponad dwóch lat. To jest jeden z elementów mojego działania, który wymaga samozaparcia i kontroli czasu.

Kilka dni temu w ścieżce 1dorothee miała miejsce krótka dyskusja na temat - właśnie odkładania. Z kilkoma osobami napisałem kilka postów - także padło słowo "prokrastynacja".
Jeden z moich sposobów na działanie: planowanie dnia na godziny - od wczesnych godzin porannych - u mnie 6:00. Od razu przed śniadaniem warto wziąć się za działanie, tak aby nieskalany złymi myślami umysł mógł dobrze rozpocząć dzień. W ścieżce 1dorothee wkleiłem przykładowy plan dnia: Klik W tej metodzie bardzo ważne jest BEZWZGLĘDNE trzymanie się planu, w tym uwzględnienie dzień wcześniej ewentualnych przerw, tak aby czas poświęcony na zadanie, był w pełni wykorzystany. Duże ryzyko tworzy się wtedy, gdy ktoś/coś nam przeszkodzi. U mnie cały plan się sypie. Dlatego też raczej nie jest to metoda do trwałego stosowania. Po "wprawieniu" się warto pomyśleć nad zapisywaniem priorytetowych zadań w ciągu dnia. Na początku u mnie to nie działa, bo skoro nie wiem o której mam rozpocząć jakieś działanie, to rozpocznę je później. Czyli wcale :/

Naturalnie każdy człowiek jest inny i każdemu co innego może pomóc. Ale próbować warto. Na początku chodzi o wybadanie co na nas działa a później opracowanie planu konsekwentnego postępowania.

Ten post był edytowany przez piotrekrz1 dnia: 10.11.2012, 12:14

  • 1

#9 Lorak

Lorak

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 27 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04.04.2013, 16:49

też tak mam


  • 0

#10 dee_dee

dee_dee

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 935 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 04.04.2013, 21:40

Super! jak miło czytać że moje "nic mi się nie chcę" i "na nic nie mam siły" jest nie tylko moje i ma nawet nazwę :) Dziękuję Agencie za ten temat! Akurat kilka ostatnich dni spędziłam na dołowaniu się moją prokrastynacją

 
Podobają mi się Wasze rady, zwłaszcza te:

Można zastosować krótką afirmację przed podjęciem pracy (typu "jestem bardzo ciekawy, jak poradzę sobie z zadaniem, które mam wykonać. Co nietypowego uda mi się wymyślić?")

Jeden z moich sposobów na działanie: planowanie dnia na godziny - od wczesnych godzin porannych

Tylko co zrobić, jeśli zadanie które tak odkładam to nic trudnego, to po prostu wstanie z łóżka, albo podlanie kwiatka... "co nietypowego uda mi się wymyślić" raczej tu nie pasuje :( Plan dnia- swietny pomysł, od dawna nosze się z zamiarem planowania (oczywiście od jutra :) ), ale ja nawet nie mam siły aby wstać po kartkę i wymyślić ten plan:(


  • 0

#11 franklin91

franklin91

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 13 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15.05.2013, 17:33

      Mi się też to często zdarzało, może nie ze wszystkim. Największy problem miałem zawsze ze zmuszeniem się do napisania jakiejś pracy w szkolę, może dlatego, że od początku uczyli nas jak to ma być w schemacie, a nie pokazywali że można pisać od siebie, a przez to także poznawać siebie. Trudno mi się było zebrać, siedziałem bardzo długo by wymyślić coś żeby zacząć. Na końcu trzeba było sprawdzać i jeszcze raz przepisywać ;/ coś takiego nie motywuję do dalszej pracy, a ciasne formy i schematy, zabijają  nas kreatywność i własną twórczość ;)


  • 0

#12 noitome

noitome

    emotion sickness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 882 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Big Major Spot/ Częstochowa

Napisany 16.05.2013, 04:32

A jest coś przeciwnego do prokrastynacji? :D Jak jest, to chyba ja to mam :P


  • 0

#13 franklin91

franklin91

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 13 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 17.05.2013, 16:41

To chyba powinieneś się z tego cieszyć:)


  • 0

#14 Gość_iruda_*

Gość_iruda_*
  • Goście

Napisany 17.05.2013, 18:33

A jest coś przeciwnego do prokrastynacji? :D Jak jest, to chyba ja to mam :P

perfekcjonizm?

tak samo może utruć życie :P


  • 0

#15 dee_dee

dee_dee

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 935 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 16.07.2013, 17:25

Ostatnio zakupiłam książke " Zrób to teraz. Stop odkładaniu spraw na jutro".http://www.empik.com...94493,ksiazka-p

 

Jestem dopiero na początku książki bo prokrastynacja utrudnia mi czytanie, ale myślę że mogę ją polecić, jak na razie pozwala mi zrozumieć troche siebie :)


  • 1

#16 tvo

tvo

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 8 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03.08.2013, 14:29

Ja dodam od siebie piec groszy i polece kanal YouTube Rozwojowiec. Tam jest bardzo dużo prezentacji, takze o wspominanym temacie - w miarę krótko i względnie.
  • 0