Skocz do zawartości



Zdjęcie

Automatyka odpaleń i chorych schematów.

poradnik schematy koła ratunkowe kotwice

  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 korzeniowski

korzeniowski

    Weteran

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2376 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z lasu ...

Napisany 31.01.2012, 14:52

*
POPULARNY POST!

Trzy lata terapi .
Po 6msc. totalnego doła i mega ciągu powoli wychodzę na prostą .
Sędzę że to zasługa wypróbowanych w praktyce narzędzi o których jak sądzę warto porozmawiać .

W przeciwieństwie do znanego wszystkim modelu w którym to narasta w nas napięcie aż w końcu ulegamy pokusie i upadamy u mnie dużo częstszą przyczyną upadków są nagłe, nispodziewane odpalenia.
Mówie tu o sytuacji gdy wszystko jest OK, gdy czuję się silny, odprężony, szczęśliwy a tu nagle pojawia mi się idealny, perfekcyjny obiekt w idalnym miejscu i okolicznościach do uruchomienia .
Wtedy odpalam się zanim wogóle zdąże pomyśleć.
Odpala się jeden z moich chorych schematów .
Do tej pory uważałem że jestem wobec tego automatu bezsilny i szedłem w bagno jak w dym.
Okazuje się jednak że po odpaleniu takiego schematu wystarczy go zidentyfikować, nazwać schematem nr.3 zaczać o nim myśleć by w kolejnej fazie tego procesu potrafić zastąpić ten chory schemat innym (zdrowym).
W praktyce wygląda to tak:

Jadę autem, przejeżdzając obok przystanku tramwajowego widzę stojącą samotnie ładną, kuso ubraną seksowną laskę.
Dla mnie to idealna sytuacja by sie uruchomić .Gwałtowne hamowanie, parkowanie na jakimś klombie i już jestem sam na sam z moją muzą .Później wiadomo ...
Stosujac w/w metodę kwestia wyglada nastepująco :

Jadę, widzę, gwałtowne hamowanie, parkowanie na klombie i ...
Biorę zeszyt i piszę : 20.01.12 godz.12.15 odpalony schemat nr.4
W rozpisce schematów które powtarzają się najcześciej mam zapisane : schemat nr.4 - jade po Kinder Maxi King do najbliższego sklepu .
Więc zjeżdżam z klombu, sprawdzam czy auto nadaję się jeszcze do jazdy i jeśli nadal mam w nim 4 koła jadę po ulubionego batona .
Tak wygląda to w skrócie .
Identyfikowanie, nazywanie po imieniu tego co sie stało uruchamia w nas proces myślowy .
Wtedy nie kierujemy sie już tylko wypalonym w naszym mózgu schematem tylko zaczynamy kierowac się rozumiem .
Odzyskujemy kontrolę i zaczynamy decydować np. o użyciu innego schematu wymyślonego wcześniej specjalnie na te okazję .
I o to w tym wszystkim chodzi .

Musisz przemyśleć (rozpisać) krok po kroku schemat postepowania w Twojej sytuacji i zastanowić się co możesz robić gdy to się zaczyna .
Np. pierwsza myśl o wpisaniu www.porno. wyłączam kompa .Robota przez to stoi - trudno!!! jak nie wyłączysz kompa wejdziesz na www.porno. i tak roboty nie zrobisz .
Tak po koleji rozpisujesz każdy schemat postepowania który prowadzi Cie do upadku.
W każdej z rozpisanych sytuacji znajdziesz jakiś sposób pomocy, skojarz go z konkretnym schematem i zastosuj gdy przyjdzie czas.
Oczywiście musisz chcieć skorzystać z przygotowanych wcześniej kół ratunkowych .
Żeby przypomnieć sobie czego chcesz Ty a nie Twoj nałóg musisz złapać kontakt ze swoim myślącym mózgiem czyli zacząć myśleć .
Do tego celu możesz posłużyć się wcześniej opisanym sposobem identyfikacji schematu.
Ja wiem że to wszystko łatwo pisać a trudno zrobić ale najmniejsza wygrana pozwala uwierzyć że powiedzenie nałogowi NIE wogóle jest możliwe .
To pomaga uwierzyć że powiedzenie nałogowi NIE wogóle jest możliwe .
A jeśli możliwe jest to raz to możliwe jest i drugi i trzeci raz .Prawda ?

Proszę pamiętać jednak żę wszystko to jednak tylko eliminacja skutków niezrównoważonego życia które to jest kluczem do tego by to zaczynało się jak najrzadziej.
Warto pomyśleć nad reformą swojego życia, to nie boli tym bardziej żę często gorzej już być nie może .

Zachęcam i zapraszam do opisywania w tym temacie schematów które w Waszym przypadku są najczęstszą przyczyną upadków.
Piszcie jakich kół ratunkowych używacie by pomóc sobie powiedzieć NIE gdy jeszcze jest to możliwe, gdy nie jest za późno.

Moje przykladowe schematy w których stosuje różne koła ratunkowe to np.
xxx w TV
xxx w kompie
xxx na stacji beznzynowej
bezsenność, plaża, basen, TIRówki no i oczywiście obiekty .

Na każdą z tych okazji mam konkretne koło ratunkowe którego używam gdy to się zaczyna .

Może zacznijmy od najprostszych ale i jak sądze najczęstszych schematów czyli XXX w TV i na kompie .
Osobiście mam w TV właczonych tylko około 20 programów na których XXX pojawia się dość żadko .
Reszta jest zakodowana (mogę to rozkodować ale to wymaga czasu i kilku decyzji zatem jest czas by się wycofać ).
Jeśli tylko przychodzi mi pierwsza myśl by to zrobić wyłączam TV , to takie proste na tym etapie odpalenia się schematu .
Po rozkodowaniu TV gdy zacznę już czegoś szukać wycofać się jest już dużo trudniej zatem nie warto do tego dopuszczać.
To samo tyczy się komputera .
Pierwsza myśl o xxx, myśl o poszukaniu bikini (jak to zgrabnie ujął s_s któremu to zresztą ten post był dedykowany w pierwotnej wersji wink.gif) skutkuję bezwzględnym wyłaczeniem kompa .
Na etapie pierwszych mysli o bikini nie jest to jeszcze takie trudne .

Jeśli któś ma jakieś ciekawe pomysły na koła ratunkowe w różnych schematach proszę pisać.

pozdrawiam serdecznie
życząc wszystkiego dobrego :)


  • 15

#2 Tseirp

Tseirp

    Wiecznie upadający

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 376 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.02.2012, 11:55

No ja znów przegrałem, wystarczyła jedna scena z Kiepskich i znowu. Zaraz jak to zobaczyłem to dałem na inny kanał, nawet wsadziłem sobie łeb pod zimną wodę a i tak przegrałem. Co robić ?
  • 0

#3 korzeniowski

korzeniowski

    Weteran

  • Autor(ka) tematu
  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2376 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z lasu ...

Napisany 01.02.2012, 17:18

Nie zrobiłeś NIC by nie upaść .Skoro juz byłeś w łazience mogłeś położyć penisa na sedesie i z całej siły trzasnąć w niego klapą
Nie próbowałem tego ale ktoś kiedyś pisał na forum że to działa .

Po odpaleniu przy TV przełączanie kanałów wydaje mi się szukaniem jeszcze smaczniejszych kąsków .
Wyłączenie TV wydaje sie być koniecznością która i tak może nie starczyć .
Zyby jednak cokolwiek zrobić po odpaleniu chorego schematu trzeba najpierw znów zacząć myśleć .
W tym temacie piszę jak można odzyskac kontrole nad sobą ,zaczać mysleć i decydować.
Jeśli ktoś mysli poważnie o wychodzeniu z nałogu - warto spróbować !!!
Reszta może nadal oszukiwac się że coś robią ...
  • 2

#4 Gość_wszystkozajęte_*

Gość_wszystkozajęte_*
  • Goście

Napisany 01.02.2012, 21:39

O kurcze. Nie próbowałem walenia w tym sensie xD Mimo wszystko myślę, że jest mniej masochistyczny sposób:P:P Ktoś nie przebierał w środkach, naprawdę.
  • 0

#5 Gość_Endriuedekk_*

Gość_Endriuedekk_*
  • Goście

Napisany 02.02.2012, 02:38

Wymyślanie kół ratunkowych do tych schematów to pierwsza sprawa a stosowanie ich to już co innego.....Ja na przykład wczoraj (a raczej dzisiaj bo to było w nocy) próbowałem ratowac się modlitwą.Gdy mój nałóg się uruchomił zacząłem się modlic.Chwilowo to opóźniło upadek ale i tak się zmasturbowałem.Wyłączanie kompa też mi nie wychodziło.Zacząłem wchodzic na strony xxx i chciałem wyłączyc kompa ale nie potrafiłem.Miałem kursor ustawiony na krzyżyku ale nie potrafiłem go kliknąc.Jakaś siła mnie powstrzymywała przed tym jednym małym kliknięciem.W takich sytuacjach czułem się jak robot.To straszne jak człowiek niekiedy jest bezsilny w stosunku do nałogu.Dobrym kołem ratunkowym byłoby bieganie.Gdy uruchamia się schemat po prostu wyjśc i zacząc biegac lub teraz w zimie można pójśc odwalac śnieg i maksymalnie się przy tym zmęczyc.Tego jeszcze nie próbowałem.
  • 0

#6 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1916 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 02.02.2012, 09:43

Ja na przykład wczoraj (a raczej dzisiaj bo to było w nocy) próbowałem ratowac się modlitwą.


O ile dobrze rozumiem, to koła ratunkowe trzeba sobie przygotowąć wcześniej i raczej powinny to być jakieś konkretne działania (bądź schematy działań).

Dlatego walka samą modlitwą może nie być skuteczna.
  • 0

#7 badlove

badlove

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 88 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:śląsk

Napisany 02.02.2012, 11:41

gdy już wszystkie własne pomysły zawiodą, pozostaje tylko "brzytwa"

Dla tak zwanego typowego alkoholika cechą charakterystyczną jest narcystyczna, egocentryczna struktura osobowości zdominowana przez poczucie wszechmocy oraz chęć utrzymania swej wewnętrznej integralności za każdą cenę… Alkoholik nie może wewnętrznie ścierpieć podporządkowania innemu człowiekowi lub Bogu. On sam, alkoholik, jest i musi pozostać panem swego przeznaczenia. Będzie zaciekle, od upadłego, walczyć aby ten stan zachować.

- fragment z literatury AA

Program 12 Kroków
  • 1

#8 Gość_Endriuedekk_*

Gość_Endriuedekk_*
  • Goście

Napisany 02.02.2012, 17:59

O ile dobrze rozumiem, to koła ratunkowe trzeba sobie przygotowąć wcześniej i raczej powinny to być jakieś konkretne działania (bądź schematy działań).

Dlatego walka samą modlitwą może nie być skuteczna.

No pewnie masz rację.Muszę udoskonalic swoje koło ratunkowe.A jeśli o wyłączenie komputera raczej nic nie udoskonale.Żadne koło ratunkowe nic nie da jeśli nie będe potrafił go zrealizowac.......I to mój największy problem.Nie potrafię wygrac chociaż jeden raz z chcicą.
  • 0

#9 Sadie

Sadie

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 242 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 04.02.2012, 22:49

*
POPULARNY POST!

Poniższy post zamieściłam w temacie Aniołka. Na Jej prośbę kopiuję tu:

Schematy, kotwice, koła ratunkowe... Genialna rzecz. Bardzo pomocna. Od niedawna stosujemy je z mężem. To znaczy nie tak. Wszyscy stosujemy je intuicyjnie. Pora uczyć się korzystania świadomego.
Mam pewne spostrzeżenie. Podzielę się nim.
Schemat musi być przyjemny. "Coś za coś".
Powiedzmy, bierze mnie chcica. Łazienka wolna, wystarczy wejść... Jest dzień. Co zrobić? Przejrzeć dokumenty? Umyć trzy brudne szklanki? Wrzucić do pralki bieliznę? Mało atrakcyjne. Wybrałabym m.
Wziąć starszą córkę na kolana? Wziąć młodszą na ręce? Zrobić jedno i drugie? Już lepiej. Pobawić się z obiema? Doskonale! Dzieci odstrzesowują. Nawet kiedy są nieznośne. Rozluźniają napięcie.
Napić się soku jabłkowego? Dobre! I lepsze niż "zażeranie". Wypróbować nową szminkę? Rewelacja! Iść na spacer? Jeśli jest czas i warunki... Siąść mężowi na kolanach? O ile nie jest czymś zaaferowany. Włączyć muzykę i potańczyć? Też pomaga.
To nie egoizm. Egoizmem byłoby samozaspokojenie. Walka o siebie to walka o rodzinę. O bycie żoną i matką. Nie odciętą od bliskich onanistką.

Ten post był edytowany przez Sadie dnia: 04.02.2012, 22:50

  • 7

#10 korzeniowski

korzeniowski

    Weteran

  • Autor(ka) tematu
  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2376 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z lasu ...

Napisany 05.02.2012, 14:19

W końcu ktoś kuma o czym piszę .
Dziękuję sadie bo już chciałem zamykać ten temat .
Tematów i postów pt. "sposoby na chcice" albo "jak sobie radzic gdy nas przycisnie" jest na forum kilkadziesiąt.
Zawsze jednak zaczyna się dyskusja jak wprowadzić je w zycie, jak zacząć z nich korzystać.
I włąsnie z tego powodu opisałem działanie chorych schematów oraz sposoby jak odzyskać nad sobą kontrole by potrafić zastąpić chory schemat innym przyjemnym a zarazem zdrowym.
Jak ktoś do tego dojżał to niech korzysta , polecam .

pozdrawiam serdecznie
  • 0

#11 Gość_wszystkozajęte_*

Gość_wszystkozajęte_*
  • Goście

Napisany 05.02.2012, 20:20

Jeśli mam chcicę stosuję często muzykę. Uwielbiam metal i szaleć przy nim. Zawsze puszczam sobie ciężkie kawałki typu Megadeth (bardzo agresywny zespół a przy tym dość dobrze obchodzi się z muzyką i melodycznością). Zawsze wyszaleję nadmierną ilość energii (porzucam się, poskaczę po pokoju, czasem coś nie chcący rozwalę;p). Ale na tym nie poprzestaję. Gdy emocje opadną a chcica już powoli znika, staram się ją dobić. Intensywne ćwiczenia, treningi, bieganie aby porządnie się spocić. Ponadto spotkania ze znajomymi. Rodziną zajmować się nie muszę więc znajomi to dobra alternatywa na wolny czas. Jak zapobiegam? Przedstawiam sobie pornografię i masturbację jako coś co niszczy, wręcz rozwala mnie od środka (użyłbym tutaj wulgaryzmu ale nie wypada na forum)i co gorsza upokarza! . To chce, żebym był ich niewolnikiem a ja tego nie chcę. Poza tym przed każdym upadkiem mówię sobie, że zawiodę nie tylko siebie ale Boga. A chcę mieć u niego dobre imię. Bardzo chcę. Przejdźmy dalej. Pamiętam o wstrzemięźliowści ale nie zapominam o panowaniu nad sobą. To drugie w kryzysowych momentach jest szczególnie przydatne. Kiedyś obiecałem sobie, że będę walczył do końca życia. O mały włos bym się poddał. Zajmuję się czymś co lubię. Jak się zajmuję czymś czego nie lubię to szybko przestaję i chcica wraca. I na ogół jest dupa zbita.

Ten post był edytowany przez wszystkozajęte dnia: 05.02.2012, 20:22

  • 0

#12 Paranoid

Paranoid

    Współ- i uzależniony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 375 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pepperland

Napisany 06.02.2012, 12:40

Schemat musi być przyjemny. "Coś za coś".

Masz oczywiście rację, a ja pozwolę dopisać do tego jeszcze pewną swoją uwagę (która dla bywalców tego forum jest oczywistością, ale nie chcę, żeby początkujący forumowicze, przeczytawszy te słowa wyrwane z kontekstu, wpadali na jakieś głupie pomysły). Chciałbym mianowicie dodać, że "koło ratunkowe" powinno być nieseksualne.
Chodzi mi tutaj nie tylko o to, że w sytuacji, gdy np. żona lub ja (lub oboje, bo tak się też zdarza) doświadczamy "chcicy" nałogowej, "seks w zamian" (jeżeli w danych okolicznościach jest w ogóle możliwy!) nie będzie najlepszym pomysłem, bowiem zachodziłoby wówczas ryzyko "zastępowania masturbacji poprzez seks" (oczywiście nie zawsze tak jest, ale to kwestia wyczucia, które wyrabia się z czasem i, niestety, bywa zawodne). Chcę powiedzieć, iż nasze "koła ratunkowe" powinny być całkowicie wolne od bodźców seksualnych, ponieważ w sytuacji doświadczania "potrzeby nałogowej" mogłyby one pociagnąć nas w dół, zamiast utrzymać na powierzchni. Dlatego nie polecam np. włączania sobie filmu, którego nie znamy, a w którym może pojawić się scena erotyczna (lub cokolwiek, co nas mogłoby uruchomić), przeglądania kolorowych czasopism (reklamy!) itp. Wzięcie dziecka na ręce jest dobrym pomysłem (ale oczywiście nie dla erotomana wchodzącego w fantazje pedofilne! - bo słyszałem i o takich), podobnie jak nieseksualne przytulenie się do partnera/partnerki.

Ten post był edytowany przez Paranoid dnia: 06.02.2012, 12:49

  • 2

#13 korzeniowski

korzeniowski

    Weteran

  • Autor(ka) tematu
  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2376 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z lasu ...

Napisany 06.02.2012, 18:21

wszystkozajęte , przykro mi ale cały czas piszesz nie na temat .

Paranoid niby masz absolutna rację ale czasem gdy moja chcica siega zenitu rozładowuję ją że tak brzydko i dosadnie powiem "za pomocą żony "
Piszę "za pomocą" a nie "z żoną" bo to nie miłość ani seks dwojga kochajacych się ludzi a przedmiotowe potraktowanie dugiego człowieka .
Wiem że krzywdzę wtedy i siebie i żone traktując ją jak piekny, dający narkotyczną rozkosz przedmiot .
Kiedy jdnak wszystko inne zawodzi wybieram to niż porno i masturbację.
Dla nałogu nie ma to żadnej różnicy, pograżam się w nim jednakowo w obu tych sytuacjach ale mimo wszystko dół i kac po uruchomieniu z żoną jest mniejszy .
Uspokaja mnie wytłumaczenie że wszelkie potrzeby seksualne realizuję z żoną w okolicach własnej sypialni .
Ci co mają jako takie pojęcie o temacie wiedzą o czym piszę, niestety wiekszość na forum tłumaczy się tak jak ja że jak z żoną to wszystko jest OK.
Ja jednak czuję i wiem jaka to ogromna różnica .

Pozdrawiam.
  • 1

#14 Sadie

Sadie

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 242 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 06.02.2012, 19:09

Paranoid niby masz absolutna rację ale czasem gdy moja chcica siega zenitu rozładowuję ją że tak brzydko i dosadnie powiem "za pomocą żony "
Piszę "za pomocą" a nie "z żoną" bo to nie miłość ani seks dwojga kochajacych się ludzi a przedmiotowe potraktowanie dugiego człowieka .
Wiem że krzywdzę wtedy i siebie i żone traktując ją jak piekny, dający narkotyczną rozkosz przedmiot .

A dbasz przy tym o przyjemność żony? Jeśli tak, wg mnie jest OK. Nie ma uprzedmiotowienia. Okazujesz miłość. Tak, jak potrafisz w danej chwili. :)
Wiem, Paranoid, nie zgadzasz się. Dla Ciebie nic nie jest proste. Nauczyłam się to akceptować. :kiss:
  • 0

#15 korzeniowski

korzeniowski

    Weteran

  • Autor(ka) tematu
  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2376 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z lasu ...

Napisany 06.02.2012, 20:50

Gdybym zawsze dbał o przyjemność żony faktycznie mógłbym polemizować czy jest problem czy go nie ma .
Niestety opisałem wyżej sytuacje kiedy uruchamiam się bez względu na to czy moja żona ma na to ochotę czy jej nie ma.
Oczywiście zawsze staram się ją wciągnąć w moją niecną grę ale jeśli nie wyjdzie nie jest to dla mnie przeszkodą.
Na potrzebę sytuacji wymysliłem że jeśli nawet ona nie ma ochoty na sex to jako kobieta zawsze ma ochotę być piękna, pociagająca, kobieca .
Co do tego nie ma żadnych wątpliwości .
Zatem gdy nie ma ochoty na sex a ja kipię z pożądana zachęcam ją by pokazała mi jaka jest .
Wtedy ja pokazuje jej jak mi się podoba ;)
Reszty się domyślcie :P

Wybaczcie że nie trzymam się tematu ale skoro wolno to innym to i chyba mi autorowi tematu mały offtopic ujdzie płazem ;)

pozdrawiam :)
  • 0

#16 Paranoid

Paranoid

    Współ- i uzależniony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 375 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pepperland

Napisany 07.02.2012, 19:36

A dbasz przy tym o przyjemność żony? Jeśli tak, wg mnie jest OK. Nie ma uprzedmiotowienia. Okazujesz miłość. Tak, jak potrafisz w danej chwili. :)
Wiem, Paranoid, nie zgadzasz się.

Może Cię zaskoczę, ale przyznaję, że masz bardzo dużo racji, ponieważ obecność głodu nałogowego, dotyczącego zachowań autoerotycznych, nie wyklucza przeżycia zdrowej bliskości. Powiem nawet więcej: w takiej sytuacji całkowite przeniesienie uwagi z własnej przyjemności na doprowadzenie partnerki do orgazmu może być dla nałogowego onanisty "celnym ciosem" we własny egoizm seksualny. Natomiast obawiałbym się już wchodzenia w seks przez osobę doświadczającą "nałogowych" fantazji erotycznych, bowiem akt seksualny w takim stanie ducha mógłby stać się bodźcem dodatkowo "uruchamiającym" nałóg (choć, oczywiście, mogę się mylić).
  • 0

#17 nightwriter

nightwriter

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 142 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02.07.2012, 20:37

Jestem z natury pesymistą i uważam, że jak nastąpi "odpalenie" bardzo trudno jest je powstrzymać. To tak jak z iskrą i prochownią. Dla mnie metodą na razie jako tako skuteczną (choć mój kalendarz nie zachwyca specjalnie) jest projekcja późniejszego samopoczucia po upadku i innych jego konsekwencji w dalszej perspektywie czasowej (tygodnie, miesiące). Wyobrażenie sobie jak będę czuł się potem każe mi się zatrzymać.

Ten post był edytowany przez nightwriter dnia: 02.07.2012, 20:38

  • 0

#18 mario81.11

mario81.11

    mario81.11

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 319 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 09.08.2012, 10:48

Witam. Do kół ratunkowych zaraz przejdę , ale mały wstęp . Ja nauczyłem się masturbacji tylko przez bodźce wizualne po obejrzeniu iluś materiałów z nagością a nie pamięć i scenki z filmów w głowie , wiec pójście pod prysznic czy ubikacji mnie nie ciągnie. Gorzej , z gazety: wyrzuciłem , tv : po 23:00 surowo zakazany albo skakanie po kanałach , bo jak ktoś napisał to szukanie lepszych kąsków , internet i komputer : wyrzucenie wszelkiej erotyki i pornografii . To można nazwać pierwszymi dużymi kołami ratunkowymi.

A co kiedy wpadamy w doła lub chcice. Gubi nas google i jakie kol wiek słowo kierujące nas na xxx , tv wiadomo.
SILNA WOLA CAŁE 24 H / DOBĘ , ciężko wytrzymać.

Wychodzi na to że nie możemy pozwolić sobie na chwilę nudy , samotności , a citu spróbować.

Trzeba wychwytywać ten punk , ten moment gdy tylko brakuje sekund do tego aby dłoń poszła w ruch.

Za dnia : wyjść z domu
w pracy : obowiązki
po południu: rekreacja sport.
wieczorem : film , rozmowa z partnerem, zabawa z dziećmi nawet jak ktoś wyżej napisał , ze wyjdzie z tego irytacja ale nie kierować się na odprężenie w m.
w nocy próba zaśnięcia , sex z partnerem/partnerka ale taki w którym jest miłość a nie zamiana dłoni na narządy.
Muszą być to rzeczy , które wyczerpią nas fizycznie i nie pozwolą myśleć o p i m . Każdy musi znaleźć swoją receptę , to jest jak chwast który my tępimy a on odrasta.
  • 0

#19 Shaleye

Shaleye

    Wyga

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 657 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 21.09.2012, 23:41

bardzo fajny temat warty odkurzenia..
  • 0

#20 fenikssss

fenikssss

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 20 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.11.2012, 22:49

odkurzam temat ;)
Trafne wskazówki, choć do większości jak wszyscy doszedłem sam, obserwując i próbując. Opisze swoje obserwacje.

-Wysadzenie pornoli w powietrze ;)
Od roku próbuje bezskutecznie zerwać z m. Nie tak dawno dostrzegłem pewną szansę i zrobiłem b. mocny maraton i olbrzymi dół po nim wykorzystałem do oczyszczenia w pierwszej kolejności komptera a w drugiej domu. Płytki DVD wysadziłem w powietrze mocnymi petardami ;D Usunąłem cały towar z komputera, w dołku łatwiej mi było pogodzić się z trudnymi dla nałogowca zmianami, to chore ale czułem do tego zbioru przywiązanie, tak jak alkoholik nie potrafi wyrzucić butelki tak ja nie mogłem usunąć plików. Od tamtego momentu jestem czysty 5 dzień.

-Wyobrażanie chwili po duuużym upadku.
Teraz podczas nawrotów usilnie przypominam sobie myśli jakie nachodziły mnie na kilka sekund po końcu maratonu - złość, wstyd, poczucie irracjonalności tych czynów. Mam dobrą wyobraźnie, co dotąd działało na moją niekorzyść, ale teraz świetnie potrafie sobie wmówić że jestem tuż po maratonie. Może komuś się przyda ta metoda ;)

-Jaranie się prostymi rzeczami.
Podczas innych nawrotów związanych z hard p. wyobrażam sobie jak super jest zabrać znajomą dziewczyne(taką skromną, która nie spowoduje nawrotów ;) ) na kawe - odczuwam wówczas przyjemność z racjonalnego wyboru i odparciu silnych chęci użycia półśrodków. Przyglądając się kolegom, którzy np. kupują innemu na urodziny zabawki z seksshopów czuje dume, że wole zabrać kogoś na kawę i to bezinteresownie, a tamta dziewczyna na pewno się bardzo ucieszy, raz na jakiś czas widze jak na mnie patrzy ;)
  • 0



Także oznaczono tymi tagami: poradnik, schematy, koła ratunkowe, kotwice