Skocz do zawartości



Zdjęcie

Onanizm - agresja?


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 Luksus666

Luksus666

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 11 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.06.2011, 21:03

Witam wszystkich..
Pierw opiszę siebie:
A więc tak.. onanizuję się 5 lat? 7 ? 8 a kto to liczy... miałem swoje wzloty i upadki, najwięcej udało mi się wytrzymać 2 miesiące, później jak znów zacząłem to robić było gorzej niż wcześniej. Od pół roku walczę z onanizmem modlę się, bo wydaję mi się że tylko wiara może mnie wyciągnąć z tego bagna.. Pół roku temu miałem kryzys, chciałem się zabić.. niestety się nie udało.
Nigdy nikogo nie prosiłem o pomoc, nikt mi nigdy nie pomógł i nikt pewnie się nie domyśla że jestem w środku psychicznym wrakiem...
Mam 19 lat, nigdy nie miałem dziewczyny i nie mam koleżanek. Nie mam się komu wygadać i z kim normalnie pogadać.
Jestem brzydki a na dodatek mam bardzo słabą samoocenę.
Mam wrażenie że na tym świecie mieszkają sami idioci a raczej ja znam tylko takich.
Ostatni raz robiłem to 2 tygodnie temu, to mój rekord aktualnie..
Zauważyłem że dzieje się coś dziwnego ze mną, stałem się strasznie agresywny gdy ktoś coś mi złego powie, albo usłyszę o sobie jakąś złą opinie zaraz wszystko wszystkim wygarniam ostatnio rzuciłem się na kumpla, miałem ochotę go zabić - szukam zaczepki, nigdy taki nie byłem i trochę mnie to przeraża co się dzieje w mojej głowie czy ja już jestem pysycholem? czy to za chwile?
Czy muszę znów to robić żeby powrócić do wcześniejszego stanu?;/ boję się że pęknę..
  • 0

#2 koleje mazowieckie

koleje mazowieckie

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 22 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Mazowsze

Napisany 28.06.2011, 21:14

Nie chcę się wymądrzać, ale dla mnie to bardziej typowe objawy odstawienia. Nie kojarzysz, co się dzieje, gdy alkoholikowi uniemożliwi się możliwość picia? Po prostu się wścieka. Jak na mój gust, denerwujesz się, bo zabrakło Ci walenia - nałogi są różne, ale schematy nimi rządzące bywają bardzo do siebie podobne. Brak możliwości zaspokojenia potrzeby = agresja.

Dwa tygodnie bez masturbacji to mnóstwo czasu - podziwiam i gratuluję.
  • 0

#3 leaf

leaf

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 5 Postów:

Napisany 28.06.2011, 21:52

a nie zgodzę się absolutnie!
to,że odstawiłeś walenie konia sprawiło,że ujawniła się u Ciebie męska natura(hormony)- przestałeś być ciepłymi kluchami, chodzącą ciotą, a stałeś się facetem, co sobie nie da w kaszę dmuchać.Zwierzęcą męską naturę trzeba jednak spróbować opanować, bo żyjemy w takim świecie, że tłuczenie wszystkich przeciwników może być zgubne:)
  • 0

#4 Kolos7

Kolos7

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 19 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Południe

Napisany 29.06.2011, 09:02

Ja również gratuluję podjęcia walki z paskudnym nałogiem oraz tego że wytrwałeś w czystości już 2 tygodnie, tak trzymaj. Mnie też się wydaje że przy wychodzeniu z uzależnienia może pojawić się pewna nerwowość, chyba warto rozładować agresję przez sport np. jogging, pływanie, rower (szczególnie jazda po terenach zielnych łagodzi i uspokaja)...itp
  • 0

#5 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1962 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 29.06.2011, 09:50

Po dwóch tygodniach warto rozważyć przyznanie sobie jakiejś nagrody (coś sobie kupić, spotkać się z kimś ciekawym, iść do kina), która wzmocni sukces i utrwali pożądane zachowanie.
  • 1

#6 marcin29

marcin29

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 83 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 30.06.2011, 08:59

Ja też tak mam,że jak odstawiam onanizm to jestem agresywny.Moim zdaniem nasz organizm przyzwyczaja się do pewnych bodźców i jak mu brakuje tego haju to stajemy się agresywni.Nie staraj się wrócić do tego dziadostwa,to będzie błędne koło.Trzeba nauczyć mózg ,że możemy żyć bez dostarczania mu takich "przyjemności".Wiadomo ,że dwa tygodnie ,miesiąc czy trzy abstynencji nie zmieni naszych ,wyuczonych latami,zachowań.Nad tym trzeba ciężko pracować.Walcz i nie poddawaj się.Życie jest piękne.Doceniaj małe rzeczy i wierz w siebie.Przyznaj się przed Bogiem ,że jesteś słaby i potrzebujesz jego pomocy(mi to pomaga).No i najważniejsze nigdy nie myśl o odebraniu sobie życia .Pamiętaj Jesteś wielki.Powodzenia w walce.
  • 0

#7 koleje mazowieckie

koleje mazowieckie

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 22 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Mazowsze

Napisany 30.06.2011, 11:14

Ja u siebie zauważyłem taki schemat, że gdy mam dużo wrażeń, to walenie zupełnie nie jest mi potrzebne. Natomiast, gdy wokół robi się zbyt spokojnie, natychmiast włącza mi się potrzeba masturbacji. Nie wiem dokładnie jak jest, ale podejrzewam, że przez lata mózg przyzwyczaja się do jakiejś dawki hormonów, czy czegoś w tym rodzaju, które są w organizmie w określonej dawce. I gdy ich brakuje, zaczyna się buntować. U mnie zwykle działa to w drugą stronę - gdy postanawiam sobie post, od razu staję się senny, nic mi się nie chce i wszystko mnie boli.
  • 0

#8 geniusss

geniusss

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 129 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 30.06.2011, 11:47

@up
Ja wlasnie mam to samo...
  • 0

#9 zaczynam zmiane

zaczynam zmiane

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 74 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01.07.2011, 11:39

Czytając twój temat powinienem skopiować go i wkleić go na swoim profilu.Szacunek że wytrzymałeś 2 tygodnie ja obecnie 4 dni. Tak jak ty myślałem o samobójstwie ale nie na poważnie, również nie miałem nigdy dziewczyny a nawet koleżanki zresztą kolegów też nie mam za dużo raczej znajomi.Sadze że powinieneś już dziś to zmienić czyli znaleźć sobie dziewczynę już dziś zaraz natychmiast nie musi być jakąś miss świata po prostu jakaś w miarę która znasz i jest fajna.Albo zagadaj na ulicy jak nie znasz. Wiem sam dobrze że trudno jest poderwać, odwaga itp ale trwa z miesiąc albo więcej będziesz zajęty i skupiony na tej lasce i myślał tylko o tym jak z nią być.A kiedy już będziesz z nią to sam się przekonasz jak to jest z dziewczyną a nie tylko z seriali i wyobraźni.Ale z takim nastawieniem że jestem brzydalem to daleko nie zajdziesz pokochaj siebie i zaakceptuj siebie takim jakim jesteś bo wygląd to nie wszystko to tylko połowa reszta to co masz w sercu.Pozdrawiam jak byś miał ochotę to napisz do mnie cześć.
  • 0

#10 grzesiek_1

grzesiek_1

    Zadomowiony

  • VIP
  • PipPipPipPipPip
  • 297 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03.07.2011, 11:57

Po tym co napisałeś wydaje mi się, że masz problem z odnalezieniem swojego miejsca na świecie. Są tacy ludzie, którzy odcinają się od innych i nienawidzą ich, a przy tym są bardzo agresywni w stosunku do nich. To nie jest fachowa opinia, ale moim zdaniem wynika to z zadręczania się, długotrwałego smutku, braku radosnych momentów i uczucia niespełnienia. W głowie tworzą się jakieś dziwne urojenia, nienawiść i bardzo duża agresja. Sam sobie odpowiedz czy jesteś w staniu podać jakiś konkretny powód, dla którego nienawidzisz tych osób i nazywasz ich idiotami?

KM, wspomniał o objawach odstawienia, ale chyba powinno się rozróżnić agresję spowodowaną napięciem seksualnym i agresję, która występuje u Ciebie. Z całą pewnością, jednak powinieneś udać się do psychiatry. Dla Twojego dobra i nie bój się, że to kompromitacja, bo nie zdajesz sobie sprawy ile porządnych i inteligentnych osób korzysta z takiej pomocy. Porażką, byłoby nie zadziałać i dopuścić do zdarzeń, których będziesz żałował. W powszechnej opinii ludzie z problemami psychicznymi uważani są za "prostych" i nieudaczników, ale jeśli kiedykolwiek będziesz miał styczność z taką placówką, to zobaczysz, że to w większości ludzie zamożni, wykształceni z bardzo odpowiedzialnych stanowisk. Ogromna presja, stres i pieniądze, rujnują im psychikę. Wtedy potrzebują pomocy specjalistów. W bardziej rozwiniętych społeczeństwach to normalka, u nas wciąż jeszcze egzotyka owiana stereotypami.

PS.

Kiedyś słyszałem, że jak komuś nie udało się popełnić samobójstwa, to znaczy, że tego w rzeczywistości nie chciał...
  • 0

#11 Sadie

Sadie

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 250 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 03.07.2011, 12:41

Nasza terapeutka mówi: "Możesz powstrzymać kichanie i kaszel. Ale nadal masz grypę".
Ja przy "dupościskach" też bywałam agresywna. Dopiero w terapii przestałam tłumić problem. Zaczęłam go rozwiązywać. Owszem, abstynencja jest potrzebna. Ale grzesiek_1 dobrze mówi. Niekoniecznie zaraz idź do psychiatry. Oni tam bazują na farmakologii. To też leczenie objawowe. Ale psycholog jest chyba konieczny.
  • 0

#12 Luksus666

Luksus666

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 11 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03.07.2011, 17:56

Nie mam odwagi zagadać do dziewczyny.. mam duże obawy a nawet jestem pewien że każda by mnie wyśmiała.. może nie w oczy.
Od tygodnia jestem odizolowany od wszystkich, z nikim nie rozmawiam i wszystkich ignoruję siedzę w domu przed komputerem nic nie robię tylko przeglądam strony.. (bo co innego mam robić) jest ciężko ale jakoś idzie.
Do psychologa czy psychiatry na pewno nie pójdę.

Sam sobie odpowiedz czy jesteś w staniu podać jakiś konkretny powód, dla którego nienawidzisz tych osób i nazywasz ich idiotami?


może dlatego że są ładniejsi? lepiej im się powodzi w życiu..

Ile ja się to naczytałem że wygląd nie jest najważniejszy, bzdura !!!! Ci którzy to piszą chyba nie wiedzą co piszą, bo są ,,ładni''. Prawda jest taka że w życiu wygląd odgrywa pierwszoplanową role i jest najważniejszy.
  • 0

#13 koleje mazowieckie

koleje mazowieckie

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 22 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Mazowsze

Napisany 03.07.2011, 18:34

Zauważ, że jeśli zagadasz do jakiejś w miarę sensownej dziewczyny, często, bardzo często jest tak, że ona też jest zdenerwowana, że jakiś chłopak ją zaczepił. Ta druga strona też przeżywa lęki, też się boi. Strach przed nawiązaniem relacji to coś zupełnie normalnego. Pamiętam, jak kiedyś siedziałem na budce w ochronie. Zaznajomiłem się z jedną dziewczyną, która koło tej budki przechodziła ze dwa razy na dobę. Ona też, niestety, była dysfunkcyjna. Wierz mi, albo nie, ale kiedyś, kiedy miała tylko koło mnie przejść, była po prostu zielona ze strachu. Przeszło jej w momencie, gdy kiwnąłem jej głową na przywitanie. Niby taki drobiazg, a jak może być stresujący.
Ta druga strona też się boi.

A poza tym, to znałem chłopaka, któremu kiedyś łyżka od koparki rozbiła twarz. Miał jedno oko większe, ogromną bliznę na policzku, a miejscami na głowie nie rosły mu włosy. Nie przejmował się zbytnio, mówił nawet, że dziewczynom takie blizny się podobają. Zatem nie martw się. Kobietom nie tylko o wygląd chodzi, chyba, że tym pustym. A takimi nie ma się co przejmować.
  • 0

#14 Harima

Harima

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1334 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03.07.2011, 22:08

Mam 19 lat, nigdy nie miałem dziewczyny i nie mam koleżanek


Witam rówieśnika! I witam w klubie a'la "Brak płci przeciwnej w moim życiu" -> u mnie jest to wynik świadomej decyzji akurat

mam bardzo słabą samoocenę.


Spoko ja też miałem i chyba nadal mam jakieś ochłapy -> generalnie jestem w stanie zawieszenia jak o to chodzi. Dlaczego? Bo realizuje pewne cele, małymi kroczkami się udaje, ale jeszcze sukcesu nie ma więc...

Mam wrażenie że na tym świecie mieszkają sami idioci a raczej ja znam tylko takich.


Może samych idiotów nie znam, ale dużo spotykam różnych ludzi bardzo szybko oceniających albo w ogóle w których wywołuje jakieś niezbyt fajne emocje -> ma się tą aurę złowrogą hehe

Ostatni raz robiłem to 2 tygodnie temu, to mój rekord aktualnie..


Człowieku to, że wytrwałeś 2 tygodnie nie oznacza, że będziesz królem życia. To być może jest przyczyna Twojej agresji pomijając reakcje organizmu na odstawienie -> po prostu zaczynasz na nowo raczkować w tym życiu, ale nie zauważasz jeszcze skąd ten ból i nienawiść w Tobie bo wcześniej wydawało Ci się, że to wina masturbacji i porno. Podświadomy konflikt

Zauważyłem że dzieje się coś dziwnego ze mną, stałem się strasznie agresywny gdy ktoś coś mi złego powie, albo usłyszę o sobie jakąś złą opinie zaraz wszystko wszystkim wygarniam ostatnio rzuciłem się na kumpla, miałem ochotę go zabić - szukam zaczepki, nigdy taki nie byłem i trochę mnie to przeraża co się dzieje w mojej głowie czy ja już jestem pysycholem? czy to za chwile?


Po cholerę szukasz czegoś negatywnego w tego typu zachowaniach i swojej postawie? Owszem nie należy aż tak dosadnie reagować, ale wykorzystaj tą agresję i zamień ją na determinację. Jest to bardzo proste tylko musisz znaleźć jakieś zajęcie.

a nie zgodzę się absolutnie!
to,że odstawiłeś walenie konia sprawiło,że ujawniła się u Ciebie męska natura(hormony)- przestałeś być ciepłymi kluchami, chodzącą ciotą, a stałeś się facetem, co sobie nie da w kaszę dmuchać.Zwierzęcą męską naturę trzeba jednak spróbować opanować, bo żyjemy w takim świecie, że tłuczenie wszystkich przeciwników może być zgubne:)


Następny co myśli, że odstawienie m+p robi z faceta króla życia :). Niestety tak łatwo nie jest... To jedynie początek.

Sadze że powinieneś już dziś to zmienić czyli znaleźć sobie dziewczynę już dziś zaraz natychmiast nie musi być jakąś miss świata po prostu jakaś w miarę która znasz i jest fajna.Albo zagadaj na ulicy jak nie znasz. Wiem sam dobrze że trudno jest poderwać, odwaga itp ale trwa z miesiąc albo więcej będziesz zajęty i skupiony na tej lasce i myślał tylko o tym jak z nią być.A kiedy już będziesz z nią to sam się przekonasz jak to jest z dziewczyną a nie tylko z seriali i wyobraźni.Ale z takim nastawieniem że jestem brzydalem to daleko nie zajdziesz pokochaj siebie i zaakceptuj siebie takim jakim jesteś bo wygląd to nie wszystko to tylko połowa reszta to co masz w sercu.Pozdrawiam jak byś miał ochotę to napisz do mnie cześć.


A ja sądzę, że to cholernie durnowata porada... Jeszcze się chłopak zakocha albo co więcej prześpi się z nią bo w dzisiejszym świecie szybciej możesz spodziewać się seksu z kobietą niż związku i wtedy dopiero będzie mieć zrycia i wtedy dopiero zanurzy się w masturbacji... A jak jeszcze luba będzie z kimś "brzydszym" to tym bardziej będzie miał większe kompleksy... Uzyskanie motywacji do życia z powodu kobiety jest zbyt ryzykowne i generalnie nie tędy droga...

Od tygodnia jestem odizolowany od wszystkich, z nikim nie rozmawiam i wszystkich ignoruję siedzę w domu przed komputerem nic nie robię tylko przeglądam strony.. (bo co innego mam robić) jest ciężko ale jakoś idzie.

To tego nie rób bo szukasz niepotrzebnie pretekstu żeby upaść... Totalna głupota w tym momencie... Wyjdź na dwór i na spokojnie przemyśl co dalej.




A co do wyglądu... kolego jeśli tego nie zauważyłeś to niestety dostaniesz tą lekcje, że ładne i atrakcyjne kobiety są także z brzydalami. Dla Ciebie to będzie lekcja dająca nadziei, dla mnie to lekcja żeby się zdołować hehe.

Jestem uważany niby za "przystojniaka", niby mam fajny wygląd na który nakłada się głównie fryzura i sylwetka (oczywiście żeby ją uzyskać wylałem litry potu i poświęciłem mnóstwo czasu). Dziewczyna mojego kumpla mówiła nawet (zresztą bardzo atrakcyjna osoba), że niby fajnie wyglądam, fajnie się ze mną rozmawia, w ogóle jestem fajny i co? Jestem sam :), a kobieta do której coś czułem jest aktualnie z "lamusem" jak chodzi o urodę :) Niespecjalnie jest to powód do doła bo już wcześniej otrzymałem kilka lekcji tego typu choć wolałbym żeby miała kogoś dużo bardziej atrakcyjnego. Skłamię jeśli powiem, że nie jestem zazdrosny -> owszem jestem, że ktoś z taką twarzą kocha się z nią i może pieścić i dotykać jej piękne ciało... Ale muszę to zaakceptować. To jedyna droga -> rywala możesz pobić, zniszczyć, ale to Ci nie da satysfakcji. Widać ma coś czego ja nie mam. Potrafię już w miarę kontrolować swoje ciało i umysł co nie znaczy, że jestem jakimś robotem dlatego nie upadam... Poza tym pomaga praca i ciężkie treningi.

Uwierz mi, że szybciej poprawisz swój wygląd aniżeli swoje życie jak i osobowość. To nie tak...

Po prostu chce Ci pokazać, że nie uroda ma znaczenie w przypadku mężczyzny. Są kobiety owszem, które mają do tego specjalne preferencje, ale nawet taka jeśli się zakocha idzie kompletnie na ustępstwa w tej kwestii. Mógłbym CI nawet pokazać na dowód zdjęcia żeby Cię w cholerę zaskoczyć.

Ten post był edytowany przez Harima dnia: 03.07.2011, 22:55

  • 2

#15 koleje mazowieckie

koleje mazowieckie

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 22 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Mazowsze

Napisany 04.07.2011, 09:08

Następny co myśli, że odstawienie m+p robi z faceta króla życia :). Niestety tak łatwo nie jest... To jedynie początek.

:)
  • 0

#16 Luksus666

Luksus666

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 11 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04.07.2011, 11:26

Człowieku nie wkręcaj mi że brzydki znajdzie sobie prędzej dziewczynę od ,,ładnego'' ...
Ja swój wygląd starałem się poprawić, chodzę na siłkę, ubieram się jakoś w miarę modnie nie targowo..
  • 0

#17 Harima

Harima

    Maniak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1334 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04.07.2011, 18:34

Człowieku ja Ci nic nie wkręcam tylko podaje Ci rzeczywiste fakty + pokazuje, że spłycanie relacji między kobietą, a mężczyzną tylko do kwestii wyglądu jest błędem... Jak się wkurvie to wezmę sobie osobisty kontakt do Ciebie i Ci dam zdjęcia jako dowód

Ten post był edytowany przez Harima dnia: 04.07.2011, 18:35

  • 0

#18 QqraA

QqraA

    Dobry gips nie jest zły.

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2778 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04.07.2011, 19:41

może dlatego że są ładniejsi? lepiej im się powodzi w życiu..

Ile ja się to naczytałem że wygląd nie jest najważniejszy, bzdura !!!! Ci którzy to piszą chyba nie wiedzą co piszą, bo są ,,ładni''. Prawda jest taka że w życiu wygląd odgrywa pierwszoplanową role i jest najważniejszy.


Twoje "glebokie" przemyslenia na temat pierwszorzednosci wygladu byly by komiczne gdynie byly lekko zalosne.

Wyglad pomaga moze w pierwszym wrazeniu, ale cala reszta jest gdzie indziej w pieknie osobowowosci i charakteru.

Tak wiec warto szczegolnie nad tymi cechami popracowac - szczegolnie ze uroda przemija.
  • 0

#19 Another

Another

    inż. praktykujący

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 265 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04.07.2011, 21:44

Po tym co napisałeś wydaje mi się, że masz problem z odnalezieniem swojego miejsca na świecie.

Bardzo trafne spostrzeżenie. Poniekąd chłopak sam się do tego przyznał, już nawet po poście Grześka:

Od tygodnia (...) siedzę w domu przed komputerem nic nie robię tylko przeglądam strony.. (bo co innego mam robić)


Wyłania nam się ciekawy obraz współczesnego nastolatka, który sam siebie opisuje:

Pierw opiszę siebie:
nigdy nie miałem dziewczyny (jestem pewien że każda by mnie wyśmiała)
nie mam koleżanek
nie mam się komu wygadać i z kim normalnie pogadać
Jestem brzydki
Mam wrażenie że na tym świecie mieszkają sami idioci
stałem się strasznie agresywny
wszystko wszystkim wygarniam
ostatnio rzuciłem się na kumpla
miałem ochotę go zabić
szukam zaczepki
czy ja już jestem pysycholem?
Do psychologa czy psychiatry na pewno nie pójdę

Współczesny nastolatek, który ma poważne problemy z odnalezieniem swojego miejsca w świecie/społeczeństwie.
Skąd takie problemy?
Ponieważ sam od siebie niczego nie wymaga - skutek - prezentuje wobec otaczającego go świata postawę roszczeniową (tzn. ja nic nie wiem/nie umiem bom brzydki i gruby/wszystko mi pokażcie/dajcie na tacy/podpowiedzcie - ale i tak jesteście idiotami bo ja wiem swoje najlepiej).
Dlaczego nie wymaga od siebie?
Główne powody są dwa:
1. Brak wzorców.
2. Uleganie współczesnej modzie medialnej i konsumpcyjnej, która wciska mu ciemnotę, że aby być szczęśliwym, musi sobie wszystkiego pużywać za młodu i zewnętrznie być: bogaty, piękny, mieć mięśnie jak pudzian lub figurę 90-60-90, i każde swoje zdjęcie obrabiać w photo-shopie no bo naturalne to wstyd :P (widać to głównie na ulicy - młode osiłki siłowniowe z tatuażami - idealny materiał na zflaczenie; kobietki cienkie jak brzózki z kilogramem szpachli na twarzy, które myślą że są piękne i ciągle się odchudzają - już prawie nie widać nastolatek ze zdrowo wyglądającym ciałem).
Generalnie to temat na dość obszerną dyskusję.

Kolego Luksus666, warto zacząć wymagać czegoś więcej od siebie samego na początek.
Jeśli sam nie sięgniesz po pewnego rodzaju rzeczy (nie spróbujesz ich), nikt Ci ich nie da - to naturalne.

Pozdrawiam :)

P.S. Wygląd jako taki nie ma żadnego wpływu na udane kontakty z kobietami :P
  • 2

#20 Raspberry

Raspberry

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 14 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05.07.2011, 13:47

Ponoć najseksowniejszym mięśniem u faceta dla kobiety jest jego mózg. Interpretację pozostawiam Tobie. Atrakcyjność to nie tylko cechy fizyczne - wielka klata i buźka Brada Pitta. Nie dziwię Ci się, że wpadłeś w błędne koło. Jak myślisz? Czy facet mający niskie mniemanie o sobie, z niskim poczuciem wartości będzie atrakcyjny dla kobiet? Przykłady można mnożyć. Znam pary, w których chłopak nie może pochwalić się ładną aparycją. Ale wiesz w czym tkwi prawdziwa siła? W akceptacji samego siebie. Jeżeli będziesz czuł się dobrze sam ze sobą- ze swoimi myślami, poglądami, cechami fizycznymi wtedy staniesz się naprawdę atrakcyjny. Wygląd zejdzie na drugi plan, a liczyć będą się jedynie emocje, które wywołujesz u dziewczyn.

Sam nakładasz na siebie ograniczenia. Jak długo zamierzasz żyć w przekonaniu, że żadna nie będzie chciała z Tobą być? Chociaż z drugiej strony, kiedy będziesz siedział całymi dniami przed komputerem użalając się nad sobą, nawet nie dasz sobie możliwości żeby przekonać się, że jest inaczej.
  • 3