Skocz do zawartości



Zdjęcie

Co daje mi abstynencja/walka z nałogiem? Jakie są plusy życia bez?

motywacja

  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
446 odpowiedzi w tym temacie

#41 Gość_robertus999_*

Gość_robertus999_*
  • Goście

Napisany 16.02.2007, 15:56

mimo iż nie jestem jeszcze tak silny jak chciałbym być to wiem że będąc "czystym" i robiąc to co ma się zaplanowane np. praca, studia, rozwijanie kontaktów międzyludzkich itd. czułem mimo pracy jakiś rodzaj spokoju, harmonii w sobie. tym bardziej jeśli wierzę w Boga. wiara daje niesamowita siłe. trwając w czystości nie zawalam egzaminów, nie zaniedbuje przyjażni po prostu czuje że żyje i sprawia mi to radość, bo wiem że robię coś konstruktywnego i dlatego chce żyć w czystości. zgadzam się w pełni z pierwszym postem iż trwając w onanizmie wiele rzeczy można zawalić a jeśli nie zawalić to w najlepszym przypadku tylko odbębnić byle by było.
  • 0

#42 Gość_Valiant_*

Gość_Valiant_*
  • Goście

Napisany 19.02.2007, 23:32

Trwam w czystości, ale tak szczerze to nie widzę jeszcze jakiś wspaniałych skutków mojej walki...
  • 0

#43 Matthias

Matthias

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 111 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:okolice Rzeszowa

Napisany 20.02.2007, 19:09

Raz, że odpada mi przynajmniej jeden powód do dołowania się :D
Dwa, że łatwiej w czystości zachować higienę osobistą.
Trzy, że nie muszę się bać nakrycia przez rodzinę.

A poza tym sama ta świadomość, że jest się w stanie skutecznie walczyć z nałogiem, jest przyjemna :)
  • 0

#44 Chad

Chad

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 292 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:się biorą dzieci ?

Napisany 28.02.2007, 00:09

Valiant co ty wogóle wygadujesz. To że trwasz w czystości to nic?? Oj docenisz to jeszcze.

Pozdrawiam.
  • 0

#45 QqraA

QqraA

    Dobry gips nie jest zły.

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2619 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.02.2007, 00:14

Trwam w czystości, ale tak szczerze to nie widzę jeszcze jakiś wspaniałych skutków mojej walki...


Bo nie bedzie, moze poprawi Ci sie na jakis czas jakos spermy.

Samo trwanie do niczego nie prowadzi - jak dobrze zauwazasz.
Potrzeba dazenia do zapelnienia zyciem obszarow postych po masturbacji i np porno. Przemiana swojego zycia moze dac wspaniale skutki. I do czasu gdy walka bedzie o "nierobiebie" to nic ciekawego sie nie stanie, wrecz umeczysz sie i znow zaczniesz wpadac - nie widzac sensu. Praca nad swoim zyciem i rozliczanie sie z niej moze dac wspaniale efekty.

Pozdrawiam goraco i na razie milego trwania, a mam nadzieje ze zabierzesz sie za zycie :)
  • 1

#46 Gość_Oxandrolone_*

Gość_Oxandrolone_*
  • Goście

Napisany 28.02.2007, 00:25

Samo trwanie do niczego nie prowadzi - jak dobrze zauwazasz.
Potrzeba dazenia do zapelnienia zyciem obszarow postych po masturbacji i np porno. Przemiana swojego zycia moze dac wspaniale skutki. I do czasu gdy walka bedzie o "nierobiebie" to nic ciekawego sie nie stanie, wrecz umeczysz sie i znow zaczniesz wpadac - nie widzac sensu. Praca nad swoim zyciem i rozliczanie sie z niej moze dac wspaniale efekty.

Podpisuję się pod tymi słowami. Przerwanie czystościowo-upadkowego transu to pierwszy krok do zmiany.
  • 0

#47 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1808 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 28.02.2007, 10:02

Samo trwanie do niczego nie prowadzi - jak dobrze zauwazasz.
I do czasu gdy walka bedzie o "nierobiebie" to nic ciekawego sie nie stanie, wrecz umeczysz sie i znow zaczniesz wpadac - nie widzac sensu. Praca nad swoim zyciem i rozliczanie sie z niej moze dac wspaniale efekty.

Niby się z tym zgadzam, ale nie tak do końca: jeżeli ktoś naprawdę jest uzależniony, i ma za sobą lata masturbacji, a więc w sztuczny i nałogowy sposób regulował swoje emocje za pomocą haju, to odstawienie spowoduje że te emocje będą totalnie rozregulowane i stąd różne depresje, załamki, lęki. Dopiero z czasem te emocje same się uregulują. Tak więc dla erotomana samo trwanie w czystości dość dużo daje, oczywiście jeżeli potrafi się przetrwać ten trudny okres. Dopiero potem można powoli odbudowywać swoje życie.

:)

Ten post był edytowany przez makulko dnia: 28.02.2007, 10:03

  • 2

#48 QqraA

QqraA

    Dobry gips nie jest zły.

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2619 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28.02.2007, 10:23

Niby się z tym zgadzam, ale nie tak do końca: jeżeli ktoś naprawdę jest uzależniony, i ma za sobą lata masturbacji, a więc w sztuczny i nałogowy sposób regulował swoje emocje za pomocą haju, to odstawienie spowoduje że te emocje będą totalnie rozregulowane i stąd różne depresje, załamki, lęki. Dopiero z czasem te emocje same się uregulują. Tak więc dla erotomana samo trwanie w czystości dość dużo daje, oczywiście jeżeli potrafi się przetrwać ten trudny okres. Dopiero potem można powoli odbudowywać swoje życie.

:)


Wlasnie piszesz do takiego goscia...

Mnie samo trwanie dawalo tylko dluzszy czas miedzy kolejnymi ciagami. Wiec widze samo trwanie jako droge do kolejnych nawrotow.
SAMO niemasturbowanie sie jest bez sensu - prowadzi do zwiekszania napiec (szczegolnie na poczatku) oraz do powstawania pustki - a ta pustka musi byc zapelniona (to jakbys na morzu wybral wiadro wody - nie zostanie tam pustka ale zalejesie spowrotem woda, co innego jak tam postawisz np boje - boja wyprze wode i bedzie punktem zaczepienia do wychodzenia).
Ja widze droge wychodzenia z tego (co w sumie pisze tu wszedzie przez caly czas) jako droge przemiany swojego zycia, tak by:

1. masturbacje usunac z piedestalu mojego zycia (myslenie oniej nawet w kontekscie nierobienia uwazam za zla droge dla mnie)
2. zajeciem sie zyciem tym bliskim mnie - duzy nacisk na podstawowe rzeczy w domu, rodzina, praca, nauka itd
3. szukaniem radosci zycia i uswiadamianie sobie jej obecnosci (to wszystko jest tylko przez okulary onanizmu tegonie widac - czas je zdjac jak najszybciej)
4. stawianie sobie malych celow w zakresie mojej codziennosci i rozliczanie sie z nich (a nie rozliczanie sie z niemasturbacji) - i jak w tyvh celach nic sie nie dzieje - brak realizacji to to jest prawdziwy problem
  • 1

#49 makulko

makulko

    Inspector

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1808 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź

Napisany 28.02.2007, 10:42

Nie no, spoko ja się z tym zgadzam jak najbardziej, chciałem tylko napisać, że odstawienie, samo w sobie też jest potrzebne, po to, by przepracować i uregulować swoje emocje (taki jest cel, wg mnie abstynencji-np u mnie zaczyna powoli przynosić to pozytywne rezultaty). Ja nie mam żadnych wątpliwości, że ograniczanie się tylko do samego odstawienia jest zwyczajnie bezsensu. Trzeba zastąpić nawyk mast. innymi, pozytywnymi nawykami. A ponieważ są to zachowania nałogowe, droga do tego jest długa i trzeba działać na wielu frontach.

:)

Ten post był edytowany przez makulko dnia: 28.02.2007, 10:45

  • 1

#50 butterfly

butterfly

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 231 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 12.04.2007, 14:36

Panowie !!! Walczyć ,walczyć i walczyc!!! Jest o co . Naprawde można wiele zyskac.


I panie ;)
  • 0

#51 Gość_Wstyd_*

Gość_Wstyd_*
  • Goście

Napisany 26.04.2007, 20:19

pomocy nie umiem się powstrzymać!!! a wszystko przez kolegę..... rogię to od 8 lat a mam dopiero 14 ludzie pomocy pliz!!!! Założyłem kalendarz proszę dopingujcie mnie bo nad sobą przestaje panować!!!
  • 0

#52 Gość_archer_*

Gość_archer_*
  • Goście

Napisany 29.04.2007, 07:56

u mnie masz modlitwę ,ale nad łapą musisz niestety sam zapanować ;)

powodzenia w walce !!!
  • 0

#53 Piter86

Piter86

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 39 Postów:
  • Skąd:Warszawa

Napisany 29.04.2007, 11:23

Walka z onanizmem daje mi naprawde wiele. Postanowilem to rzucic dopiero 45 dni temu, i nawet pomimo trzech upadkow czuje, ze jest lepiej. Pozbywam sie wielu swoich problemow, jakichs blokad. Mozna powiedziec, ze z tego wyjde. Po kazdym upadku dostrzegam jakie to silne uzaleznienie, i nie spoczne dopoki tego nie rzuce!
  • 0

#54 AKtor

AKtor

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 80 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa

Napisany 17.05.2007, 12:11

wiecie co... kiedyś miałem rok przerwy. ciężko było, ale przez rok bylem szczęśliwy. niezły paradox, nie? tak ciężko być szcześliwym. cierpimy, zeby zaznać szcześcia. to brzmi niemal jak kawał. ale tak było. przez prawie rok, byłem dużym kosztem - szczęśliwy. a nie bylo najlepiej. dziecięca pornografia. ta zwykła mi nie wystarczała. szybko przestała. już jak bylem dzieckiem zaczęły mnie podniecać koleżanki rówieśniczki. a potem wraz z moim dorastaniem upodobania wcale się nie zmieniły.

dzisiaj znów uwaliłem sie. i tak myśle o tym roku przerwy.. o tym że miałem wtedy dziewczyne, radość. a dzisiaj może nie czuje sie jakoś strasznie podle - bądź co bądź to siedze w tym tak długo, że przyzwyczajenie jest przyzwyczajeniem, ale bierze mnie sentyment do tego 'roku' . tak bardzo chętnie bym znów poświęcił pasji jaką jest aktorstwo, teatr.. ale ciężko jest, bardzo.

chodzi mi po głowie żeby tak wziąć nożyczki, czy inne ostre narzędzie i u[beeep]ić kabel od internetu. wiecie, że ja nawet mam hasło na kompie? a kombinowanie moje jest na tyle szerokie ze i z tym potrafie sobie doskonale poradzić..


mam pytanie.. czy może mi ktoś napisać program, który nie bedzie mi pozwalał otworzyć program do sciagania tego syfu? szczegóły na priv.. liczę na waszą pomoc.
chce odzyskać ten rok przerwy..
  • 0

#55 AKtor

AKtor

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 80 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa

Napisany 26.05.2007, 19:56

Chce polecić wszystkim potrzebującym 'Minuty AE' (Anonimowych Erotomanów) - naprawde konieczna lektura w walce z nałogiem. Do ściągnięcia z działu download!

Mi pomogło. Serio.
  • 0

#56 Yolan

Yolan

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 18 Postów:
  • Skąd:Warszawa

Napisany 29.05.2007, 12:42

Zalozylem ten temat dwa lata temu. Ciesze sie ze caly czas cos sie na nim dzieje. Od dawna nie zagladalem na to forum. Powod ? Nie czulem juz takiej potrzeby, choc zdażalo mi sie upadać . Przez te dwa lata zmienilem sie całkowicie . Na lepsze ? O nie nie ... Poszedlem w droga strone. Stracilem calkowicie szacunek dla kobiet. Teraz wymieniam je sobie jak rekawiczki. Nie czuje juz tego co kiedys . Nie mam zadnych refleksji ... Po prostu jak mi cos nie pasuje to nie szukam rozwiazania tylko mowie "do widzienia" . Stalem sie agresywny , zaborczy. O dziwo nie stracilem przyjacioł. Nawet zyskalem nowych i to bardzo wielu. Zaczołem zarabiac dosc sensowne pieniadze ktore w duzym stopniu przeznaczalem i ciagle przeznaczam na imprezy. Nie wiem czy ma to jakis zwiazek z masturbacja ( ciagle z nia walcze) ale po prostu chciałem sie wam wyzalic ... Byc moze jest jeszcze we mnie odrobina czlowieczenstwa... Pisze do was bo wiem ze na tym forum są ludzie ktorzy mnie zrozumieja. Chciał bym byc lepszy ...
  • 0

#57 Matthias

Matthias

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 111 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:okolice Rzeszowa

Napisany 30.05.2007, 14:32

Yolan - nie wiem, czy inni forumowicze się ze mną tutaj zgodzą, ale moje zdanie jest takie, że w tej sytuacji powinieneś wręcz olać walkę z masturbacją, a zająć się walką z takim podejściem do życia, które prezentujesz (a sam fakt, że dostrzegasz problem, jest już tutaj znamienny). Może się też okazać, że budując w sobie lepsze człowieczeństwo, masturbacja przejdzie sama... w każdym razie, nie skupiaj się na masturbacji, kiedy masz większe problemy z osobowością. Bo co Ci to da? Co to zmieni, jeśli nie będziesz wsadzał rąk do majtek, jeśli nadal będziesz zimny i, jak sam to określiłeś, "agresywny, zaborczy"?

Napisałeś, że nie masz żadnych refleksji - moim zdaniem to nieprawda. Ty właśnie masz refleksje, czego dowodem jest właśnie powyższy post. Skorzystaj z tego pierwszego kroku :)

Powodzenia w budowaniu nowego "ja"! Jeśli będziesz zdeterminowany, żeby wygrać, to uda Ci się! :)
  • 0

#58 Yolan

Yolan

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 18 Postów:
  • Skąd:Warszawa

Napisany 06.06.2007, 22:23

To nie bedzie takie proste. Wiele kwestii przemawia wlasnie za moja postawa . Byc moze trafiam poprostu na zlych ludzi ... :/ Dobrze ze chociaz jest to forum .
  • 0

#59 io

io

    Maniak

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1227 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kalisz, Poznań

Napisany 07.06.2007, 17:44

Yolan, wiesz co chłopie? Jak przeczytałem Twojego posta z 29 maja, to mnie coś w środku ruszyło. Nie miałem natchnienia na dobry komentarz, dlatego nic nie pisałem. Szczerze mówiąc, to zawsze mnie szokowało jak słyszałem o takim zachowaniu jakie opisałeś. Jakoś nie mogłem sobie wyobrazić jak ktoś może coś takiego robić innym. Do tej pory słyszałem tylko relacje ze strony kobiet: "świnia, wykorzystał ją i zostawił" (i gorsze epitety). Nigdy nie słyszałem takiego stwierdzenia z drugiej strony. "Chciałbym być lepszy..."
Nie wiem co Tobie napisać. Ale dla mnie to zdanie świadczy o tym, że możesz się zmienić. Trochę sobie tego nie wyobrażam, ale wydaje mi się że to jest możliwe.

powodzenia!
  • 0

#60 Yolan

Yolan

    Początkujący user

  • Autor(ka) tematu
  • Użytkownicy
  • Pip
  • 18 Postów:
  • Skąd:Warszawa

Napisany 09.06.2007, 08:36

Dzieki. Narazie zadnej poprawy nie ma , ale i tak ciesze sie ze do was wrocilem. Pozdrowienia .
  • 0



Także oznaczono tymi tagami: motywacja