Skocz do zawartości



Zdjęcie

Co daje mi abstynencja/walka z nałogiem? Jakie są plusy życia bez?

motywacja

  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
460 odpowiedzi w tym temacie

#21 Gość_drac_*

Gość_drac_*
  • Goście

Napisany 09.08.2006, 21:24

A u mnie nic się właściwie nie zmieniło... Dalej czuję się nijako, jakbym był wyprany z uczuć. Walka nie idzie mi ciężko, jak przychodzi jakieś ogromne ciśnienie na masturbację, to jakoś sobie zawsze radzę. Dodatkowo wyskoczyły mi pryszcze (tak przy okazji, czy pasta do zębów jest dobra na zlikwidowanie paru pryszczy?). Nie jestem ani mniej, ani bardziej energiczny... Jedyne, co można zapisać na plus to to, że przestaję być zniewolony i łatwiej mi spojrzeć ludziom prosto w oczy.
  • 0

#22 Obywatel_17

Obywatel_17

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 102 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wzgórze Złamanych Serc

Napisany 28.08.2006, 22:24

Witam ,

Chciałem krótko napisać ,że dzięki masturbacji jednak coś zyskujemy . Oj nie nie dzięki masturbacji lecz WALCE ZWIąZANEJ Z WYCHODZENIEM Z NIEJ !! naprawde nasz życie się troszku zmienia przez to ;p

na dowód moje streszczone świadectwo :

Zanim odkryłem przyjemność płynącą z masturbacji byłem zwykłym dzieciakiem który niby chodził do kościoła ale ciągle się wahał cy to wszystko prawda . Pisma świętego do rąk nie brałem ;p !! niby byłem dobrym kumplem ale żadko doceniałęm innych ich pracę w ludziach nie dostrzegałem źródła miłości tylko zwykłe szare postacie. Na dziewczyny nie wzracałem uwagi wręcz się wstydziłem czasem ich obecnośći . Moja siostra dlam nie była raczej bratem niż kobietą ;DDDD

a teraz ......

Moje życe jest inne -- ale miałem mówić o plusach więc nie móie o tych złych stronach jak wstyd czy tajmnica. Wychodząc z kościoła czuje prawdziwą ulge ,wewnetrzne szczęście. zaczynam kochać wszystkich ludzi . Musze powakacjach inaczej spojrzeć na takiego kumpla z klasy któy niby mnie bardzo nie lubi i jest największym menelem ale myśleże jest dobry czasem to widać ;p;p .. Pismo staram się czytaćregularnie

a ostatnio miałem taki piękny sen :) przyśniłami się taka piękna kobieta nawet nie widziałem jej piersi widziałem tylko szczupłą sylwetkę w grubym czarnym swetrze przysiadłą się domnie i byłą taka jakaś inna że czułłem w sobie je ciepło była takąidealną kobietą pełną miłości !! nad ranem próbowałem jeszcze raz zasnąć ale się nie udało ;((((

Kiedyś były tylko agie kobiety :bez twarzy: liczył się tylko biust i tyłek !! tera się zmieniam potrzebuje prawdziwej miłości - brać i dawać ją innym ludziom!!!!!!!!

troche namąciłem ale sorry samo się pisało ;p;p pozdro jak zauwarzyliście w sobie jakieś zmiany to piszcie tu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11[/scroll]
  • 0

#23 Chad

Chad

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 292 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:się biorą dzieci ?

Napisany 29.08.2006, 10:24

Pięknie to napisałeś. Rzeczywiście w twoim życiu bardzo wiele się zmieniło. Jestem pod wrażeniem. Nie wiem co powiedzieć. Nic dodać nic ująć :)
  • 0

#24 Obywatel_17

Obywatel_17

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 102 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wzgórze Złamanych Serc

Napisany 29.08.2006, 15:47

sorry nie chce mi sięczytać innych postó napisze co mi to dało :

chyba głównie wartości duchowe - głęboka wiara
- wiara w prawdziwą miłość i ludzi
- dzięki niej poznałem was - prawdziwie wolnych ludzi a przynajmniej w krótce ;p ,którzy wiedząco to jest wolność i co to być zniewolonym ;p
-mażenie o przyszłej kobiecie pięknej również wewnętrznie ;p która miała by coś z Matki Boskiej
-wiaraw prawdziwych księży i prwdziwy Kościół
-z materialnych mało - może troche prawa ręka mi urosła ;p
-w cześniej kiedy jeszcze się nie masturbowałem niby tego nie robiłem ale inaczej patrzyłem na świat z kolegami obgadywaliśmy laski stawialiśmy na największy biust i wogóle
- Stałłem się prawdziwym chrześcijaninem - zobaczyłem że dary ducha św. są potrzebne i to nieściema . zobaczyłem co to znaczy być pr. mężczyzną - kiedyś to był mega dymacz jakiś chyba

i wiele wiele w gróncie musze podziękować Bogu za niego bo mi więcej dał niż zabrał dobra choć dopiero teraz gdy z nim walczę

Myślę żę daje nam tu walka z nałogiem a nie Nałóg !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

trzymajcie się pozdro
  • 0

#25 Gość_pawulon_*

Gość_pawulon_*
  • Goście

Napisany 01.09.2006, 22:02

A ja podejde do sprawy bardziej praktycznie. Dzieki zaprzestaniu onanizowania się:
- mam więcej czasu na różne ciekawe rzeczy takie jak : nauka nowego języka, czytanie książek co mi się wcześniej nie zdarzalo
- mam w sobie dużo więcej energi
- nie stresuje się kiedy ktoś chce skorzystać z mojego komputera
- mam ochotę poznawać noych ludzi, wcześniej bylem samotnikiem
  • 0

#26 sonic

sonic

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 269 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02.09.2006, 22:43

przede wszystkim cel: cel do którego dąże.
droga jest trudna, ale jaką daje satysfakcję http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/bag.gif
  • 0

#27 halo_in_reverse

halo_in_reverse

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 259 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03.09.2006, 00:26

Jeśli chodzi o rzeczy duże, to.. Od czasu tej walki podejście do wszystkiego się mocno zmieniło i uważam, że jest bardziej dorosłe niż było. Łatwiej się żyje, lepsze samopoczucie, świadomość, że można jakoś siebie zmienić, poprawić i ma się silną wolę.
  • 0

#28 dizzyman

dizzyman

    dyzio

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2305 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:nieważne. ważne dokąd.

Napisany 17.09.2006, 16:41

a ja ostatnio doszedłem do wniosku, że nałóg (żaden nałóg, choć może zwłaszcza ten) nie jest dla mięczaków.

:cwaniak:


pozdrawiam :hyhy:
  • 0

#29 Gość_release_*

Gość_release_*
  • Goście

Napisany 17.09.2006, 20:22

:D  
O! Widzę, że nie podzielacie mojego zmartwienia... ; )
A przecież, zużucie maszynek do golenia wzrośnie mi bardzo
i kupę kasy będę musiał wydawać...


To elektryczna Philipsa albo Brauna sobie kup i zaoszczedzisz ;) .

Wracajac do tematu to odzyskuje pewnosc siebie, poczucie wlasnej wartosci i godnosci. Czuje jak zaczynam kontrolowac swoje cialo (ucze sie tego), znajduje slabe punkty w mojej seksualnosci i za pomoca laski od Jezusa staram sie latac. Zyskuje wolnosc i staje czlowiekiem w pelnym slowa znaczeniu, a nie jego namiastka.
  • 0

#30 Gość_Freedom_*

Gość_Freedom_*
  • Goście

Napisany 17.09.2006, 21:00

"Stal hartuje się w ogniu". Walcząc, staję się silniejsza, mimo, ze zdarza mi się upadać. Przecież sztuką nie jest upaść, ale podnieść się!
  • 0

#31 Freedom_Fighter

Freedom_Fighter

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 81 Postów:
  • Skąd:Poznań

Napisany 19.09.2006, 08:15

Co mi daje walka?

- już nie czuję się jak śmieć
- dbam o swój rozwój fizyczny
- mam coraz silniejszą wolę
- staję się coraz bardziej odporny
- lepiej się uczę
- pewność siebie
- po prostu to, o co walczę - WOLNOŚĆ


Co już zyskałem?
- po trochu wszystkiego powyżej
- dobrą średnią na 2. roku :D
- jestem o wiele siolniejszy fizycznie niż jeszcze rok temu
- z resztą, moja wola też z dnia na dzień staje się coraz silniejsza
- czuję się zdrowszy
- juź nie uważam, że masturbacja jest zjawiskiem normalnym

Może coś przegapiłem, ale z grubsza są to wszystkie najważniejsze rzeczy, które mogę wymienić w chwili obecnej. Zobaczymy jak to będzie za kilka miesięcy.
  • 0

#32 arw

arw

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 125 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Chojnice / UK

Napisany 20.09.2006, 19:20

Co mi daje walka?  

- już nie czuję się jak śmieć  
- dbam o swój rozwój fizyczny  
- mam coraz silniejszą wolę  
- staję się coraz bardziej odporny  
- lepiej się uczę  
- pewność siebie  

Dokładnie, bo dzięki temu wiesz, że jesteś zdolny coś osiągnać i motywuje dalej.


Co ja zyskałem? Głównie:
- podejście do kobiet.
Zacząłem w końcu dostrzegać w nich CZŁOWIEKA, a nie obiektu zadowolenia i zaspokojenia. Kobiety to od razu wyczuwają.
- polubiłem kobiety.
Wcześniej miałem bardzo negatywne zdanie na ich temat. Nienawidzilem ich, pewnie tylko dlatego, że nie potrafiłem znaleźć, by mnie któraś zaspokoiła.
Dalej nie potrafię, ale nastawienie jest całkowicie inne.

Pewność siebie i inne cechy faceta zyskuję raczej z pozytywnego nastawienia do siebie, ludzi i świata. Raczej to nie ma nic wspolnego z samego fizycznego faktu zahamowania mast.

Pozd i zycze wytrwałości.
  • 0

#33 Gość_pirlo1_*

Gość_pirlo1_*
  • Goście

Napisany 20.09.2006, 19:48

Co mi daje walka?

- już nie czuję się jak śmieć
- dbam o swój rozwój fizyczny
- mam coraz silniejszą wolę
- staję się coraz bardziej odporny
- lepiej się uczę
- pewność siebie

Otoz to. Tyle daje a nawet wiecej widze to po sobie od kiedy z tym walcze jest coraz lepiej.
Trzymajcie sie.
  • 0

#34 Chad

Chad

    Zadomowiony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 292 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:się biorą dzieci ?

Napisany 20.09.2006, 21:46

To piękne że osiągacie tak wiele, to prawdziwe świadectwo waszej walki. Trwajcie :)
  • 0

#35 psr

psr

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 83 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:A-M

Napisany 21.09.2006, 18:19

- już nie czuję się jak śmieć  
- dbam o swój rozwój fizyczny  
- mam coraz silniejszą wolę  
- staję się coraz bardziej odporny  
- lepiej się uczę  
- pewność siebie

U mnie jeszcze ogromna nadzieja i optymizm. Wcześniej chodziłem cały czas przygnębiony i smutny, a teraz choćby się waliło i paliło jest za***iście :D
Za***ista sprawa.
A to dopiero początek walki.
  • 0

#36 longman

longman

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 5 Postów:
  • Skąd:Lublin

Napisany 20.11.2006, 23:54

Kochani! U mnie coraz lepiej chociaz ostatnio totalna zalamka :( ale juz jestem na gorze i mam duzo sily wlasnie dzieki temu forum! ;)
Musze z radoscia przyznac ze doswiadczylem podczas dluzszej absynencji duzo ciepla i bliskosci z innymi ludzmi, poza tym o wiele lepszy humor i brak otepiajacej apatii. Byly gorsze momenty ale to tylko MOMENTY, ktore trzeba przezwyciezyc. Przeciez mozemy wszystko! http://onanizm.pl/pu...tyle_emoticons/default/lol.gif Zycze sukcesow na zielonej trawce!

A tutaj slowa kawalka WSZ & CNE - Jeszcze Raz, ktory pomaga i daje kopa (przynajmniej mi) ;)


Spójrz! Oto plan prawdopodobny, zdrowy nastolatek
sukcesów głodny nie do końca facet choć jest już płodny,
chce znaleźć patent co będzie niezawodny
Co da mu respekt w oczach ziomków z okolicy,
co spowoduje że oddadzą mu się dziewice
Być królem boiska czy być królem ulicy,
oto jest pytanie a sport od dziecka ćwiczył
Nie liczył godzin które spędzał pod koszem
lecz ostatnio ostrzej w melanż poszedł
Zasmakował alko, wciągał śluz nosem,
nie przepuszczał szparkom, dosłownie igrał z losem
Bujał się z bossem osiedlowego pół-światka,
przychodził na boisko nie na grę lecz na ławkę
Ocknąć się w porę to nie jest łatwe, pamiętaj,
gra to wolność a nałóg to klatka

Ref.:
Nie wiem jak ty ale ja śmiem twierdzić
że nałóg jest zły bo trzyma na uwięzi
Zasady są po to żeby je łamać,
to żaden dramat że znów przegrana
Spróbuj jeszcze raz (musisz mieć farta!),
nie możesz dać się złamać
Życie to gra, że sędziego nie da się okłamać
Co to by było z gry się wyłamać,
masz jeszcze czas by się zastanawiać
Nie wiem jak ty ale ja śmiem twierdzić
że nałóg jest zły bo trzyma na uwięzi
Zasady są po to żeby je łamać,
to żaden dramat że znów przegrana
Spróbuj jeszcze raz (musisz mieć farta),
nie możesz dać się złamać
Życie to gra,że sędziego nie da się okłamać
Co to by było z gry się wyłamać,
masz jeszcze czas by się zastanawiać

W dzisiejszym świecie jest coraz więcej pokus,
mocno zszarpane struny łatwo mogą się zerwać
czasem konieczna jest przerwa


2.Miała od najmłodszych lat zacięcie do sportu
i wzięcie u chłopców już w podstawówce była
najwyższa w klasie i najbardziej blond
koszykówka to był jej ulubiony sport
Publicznie mieszka z rodzicami i ma na spółę
z młodszym bratem pokój, ciężko o spokój,
trenowała w klubie kosza pięć razy w tygodniu, dzień po dniu
Idąc na trening ze sportową wielką torbą
przykuwała wzrok męskim przechodniom
A w domu, mama bezrobotna, często chorowała,
za to córka tryska zdrowiem,
tata lubił wypić, pracował na budowie
Ona, twarda sztuka nie miała źle poukładane w głowie,
szybko uświadomiła sobie że od rodziców nie ma
co liczyć na finansowe wsparcie
A coraz więcej pokus w życiowej dań karcie,
zaczęły się osiemnastki, nie chciała z nieba gwiazdki
tylko z imprezy wrócić do domu z nowym kolegą
jego ojca samochodem,
przelotne znajomości okazały się być bardzo dochodowe
Coraz rzadziej na treningach a coraz częściej na zakupach
albo w dyskotekach a pod szkołą co i raz to inny ziomek
w furze na nią czeka.

Ref.:
Nie wiem jak ty ale ja śmiem twierdzić
że nałóg jest zły bo trzyma na uwięzi
Zasady są po to żeby je łamać,
to żaden dramat że znów przegrana
Spróbuj jeszcze raz (musisz mieć farta!),
nie możesz dać się złamać
Życie to gra, że sędziego nie da się okłamać
Co to by było z gry się wyłamać,
masz jeszcze czas by się zastanawiać
Nie wiem jak ty ale ja śmiem twierdzić
że nałóg jest zły bo trzyma na uwięzi
Zasady są po to żeby je łamać,
to żaden dramat że znów przegrana
Spróbuj jeszcze raz (musisz mieć farta),
nie możesz dać się złamać
Życie to gra,że sędziego nie da się okłamać
Co to by było z gry się wyłamać,
masz jeszcze czas by się zastanawiać

Niby banalna, nic odkrywczego ale fajna :P :P :D
  • 0

#37 Gość_cojestdoktorku_*

Gość_cojestdoktorku_*
  • Goście

Napisany 29.12.2006, 23:12

Pierwszy raz od około 10 lat nie robiłem tego przez 24 dni (dziś niestety upadłem ale na własne życzenie...)

Co dały mi te dni?

-uśmiech na twarzy każdego dnia
-wyśmienite samopoczucie
-motywację do pracy (zrobiłem świąteczny remont w domu)
-trzeźwość umysłu, której mi brakowało
-spokojny sen, brak jakichkolwiek tików nerwowych ogólnie czułem się zrelaksowany
-poznałem dwie wspaniałe dziewczyny (ja jako pierwszy zagadałem i nie czułem się "dziwnie" jak z nimi rozmawiałem!)
-w wielu momentach wykazałem się kreatywnością (człowiek nie ma zaprzątniętej głowy różnymi pierdołami)
-wiele innych pozytywów...

Dziś upadłem... Znowu poczułem się jak 24 dni wcześniej... Mam nadzieję, że jedyną korzyścią z tego upadku będzie to, że będę mógł porównać te dwa stany kiedy się TO robi i kiedy się w ogóle o tym nie myśli. Obecnie czuję się tak okropnie, że nie wyobrażam sobie, żebym mógł to znów kiedyś zrobić... Bo po co? Z popędem da się wygrać i to prościej niż myślałem! Dziś upadłem tylko dlatego, że na siłę się chciałem sprawdzić (pisałem już o tym w innym poście) i zaszedłem za daleko... Teraz widzę, że to było niepotrzebne, bo w ogóle nie ciągło mnie do M. Za parę dni nowy rok. Nie wyobrażam sobie lepszego punktu wyjścia do całkowitego uwolnienia się od tego okropnego nałogu :) Można powiedzieć, że przeszedłem kurs przygotowawczy i teraz z odpowiednim nastawieniem psychicznym wiem jak walczyć! I wiem, że nie będzie to już takie trudne jak na początku. Chyba Bóg kieruje tym wszystkim, bo czuję Jego obecność podczas tych moich zmagań... On wie, że ja nie chcę tego robić i że brzydzę się pornografią!

Życzę Wszystkim aby każdy dzień 2007 Roku był obfity w miłość, optymizm, pracowitość, kreatywność, uśmiech, zdrowie...
Wszyscy dobrze wiemy kiedy tak będzie ;)

Ja po tych 24 dniach mogę śmiało dziś napisać, że JESTEM JUŻ WOLNY!!! Tego i Wam życzę!

Ten post był edytowany przez cojestdoktorku dnia: 29.12.2006, 23:13

  • 0

#38 anka877

anka877

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 82 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisany 30.12.2006, 21:10

Co zyskalam? Oto moja lista:
-przekonanie, z emozna bez TEGO zyc
-duzo, duzo energi
-wiecej czasu, jestem dziewczyna i mi to zjamuje ciute wiecej niz facetom, teraz mam duzo duzo wiecej czasu wolnego
-moge spojrzec w oczy mojemu chlopakowi i bez obaw i wstydu pojsc do Kosciola
-jestem swiadoma swojego uzaleznienia i mam sile aby wlaczyc
-widze jak bardzo rozbudzenie w tej sferze psuje obecne malzenstwa (btw.moi rodzice od zawsze nie potrafia z soba rozmawiac, sami sie przyznaja. ze nie znaja siebie nawzajem, a sie okazlao, ze zaczeli znajomosc od sesku i na tym opierali swoj zwiazek, a przeciez takie podejscie nie wzielo sie znikad, tylko raczej z wczesniejszej masturbacji, pornografi, erotomanii itp)
-akceptuje swoje cialo
-zaczynam ufac chlopakom, a uwierzcie mi, ze bylo to bardzo trudne jeszcze jakis czas temu
-widze w Was Czlowieka a nie obiekt do zdobycia i sprawdzenia na ile uwodzicielska potrafie byc tego wieczoru
-dzieki czystosci, poznaje glebiej mojego chlopaka, nie mam rozowych okularow, on tez nie. czesciej ze soba rozmawiamy i mamy czas na spacery, milczenie wspolne itp
- wiele wiele radosci i poczucia sukcesu i zwyciestwa :) :) :) w koncu wygrywam z sama soba :) :) :)
  • 1

#39 Gość_Raoul_*

Gość_Raoul_*
  • Goście

Napisany 19.01.2007, 01:48

Ja walkę widzę w ten sposób: To ona sama jest celem, a nie drogą do jakiegoś celu. To w czasie walki osiągasz cel jeśli nie poddasz się pokusie np. przez następne pięc minut. Ja zyskałem walcząc przeświadczenie, że to co robimy ma wpływ na nasze dalsze życie, więc jeśli walczysz i starasz się nie poddac, to prędzej czy później zobaczysz tego efekty. Cały świat będzie po twojej stronie, bo ty będziesz wiedział ,że dasz radę chocby niewiadomo co. I to jest dla mnie podstawa walki z każdym nałogiem.
  • 0

#40 OWEN

OWEN

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 5 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 29.01.2007, 11:34

Przedewszystkim człowiek czuje się lepiej.Świadomość, że się jest czystym daje lepsze życie.Walczymy o swoją przyszłość.Chociaż walka nie jest łatwa DAMY RADE bo razem napewno łatwiej!3majcie sie!
  • 0



Także oznaczono tymi tagami: motywacja