Skocz do zawartości



Zdjęcie

cytaty wyjątków listów i wypowiedzi z różnych forum i stron


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
Brak odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin

Admin

    Bywalec

  • Root Admin
  • PipPipPip
  • 112 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z potrzeby

Napisany 15.09.2004, 15:16

http://onanistadoniczego.webpark.pl/


BEZWOLNI ONANIŚCI

cytaty wyjątków listów i wypowiedzi z różnych forum i stron w internecie...

e-mail: masturbacja@hotmail.com to jest skrzynka korespondencyjna dla osób, które chciałyby zamieścić na tej stronie swoje wspomnienie lub podzielić się osobistymi przemyśleniami na temat problemu masturbacji (onanizmu) kobiet lub mężczyzn

(...)Pierwszy raz onanizowałem się - mając chyba 11 lub 12 lat. Na początku bezmyślnie czekałem na każdą okazję gdy byłem sam i mogłem się zabawiać w ten sposób. Przeczytałem nawet gdzieś, że to jest normalne zachowanie, że wchodzę w okres dojrzewania, że "budzą się" hormony, że robi to większość chłopców, a nawet dorośli mężczyźni. Boże jaka to bzdura. Ale na razie było OK. Jednak życie płynęło dalej, musiałem coraz częściej, aż osiągnąłem 16 razy tygodniowo ... i zaczęły się problemy. (Kupiłem komputer z dostępem do internetu i zacząłem co nieco czytać na ten temat). Zaobserwowałem u siebie od jakiegoś roku częstomocz - a poza tym coraz słabszy wzwód. Nie zauważyłem (jeszcze) jakiś zmian fizycznych członka, ale nasiliły się również problemy natury psychicznej. Zacząłem się poprostu bać dziewczyn. Ale nawet nie tylko dziewczyn się boję. Ja kiedyś byłem silnym i zadziornym chłopakiem , który lał innych chłopaków a teraz się wszystkich boję. Czuje się słaby. Już sobie nie wyobrażam stosunku z kobietą. Poprostu boję się kompromitacji.(...) Gdy staram się powstrzymywać przez kilka dni, mam problemy z sennością, jestem nadpobudliwy nerwowo, nie mogę się skupić nie tylko w pracy ale i w nauce. Świadomość tego, iż wpadłem w nałóg pojawiła się już dawno, ale do tej pory nie mam siły, żeby się temu przeciwstawić. Wiem na pewno, że się ciężko władowałem. Niech nikt nie wierzy w to , że onanizm to coś dobrego. (...) Kamil z Kielc

(...) Mam problem mam 20 lat od półtorej roku współżyję z chłopakiem (on tez ma 20 lat). Kocham go i on mnie też. Poszliśmy do łóżka po 9 m-ach bycia razem. niestety nie mogę osiągnąć orgazmu. Bez względu jak długo trwa gra wstępna nie osiągam podniecenia na tyle aby stosunek sprawiał mi pełną satysfakcję. A jeśli już jestem podniecona to po pewnym czasie odczuwam ból przy wprowadzaniu członka (wejście do pochwy jest strasznie "obtarte" ). Gdy próbujemy wydłużyć grę wstępną moja pochwa robi się zbyt wilgotna i odbycie stosunku jest prawie nie możliwe. Wiem, że przyczyną mojej oziębłości jest fakt iż od kilku lat pobudzam moją łechtaczkę przy pomocy strumienia wody z prysznica? I tylko w ten sposób mam orgazmy. Masturbacja spowodowała, że nie mogę inaczej. Jestem bardzo nieszczęśliwa. (...) Maja

(...) Postaram się krotko i zwięźle przedstawić mój problem. Jestem 20-to letnim mężczyzną i podejrzewam się o impotencję spowodowana onanizacją. Jak dobrze pamiętam zacząłem się onanizować już w wieku 10 lat i trwało to niezmiennie do czasu obecnego. Kochałem się z dziewczyna - która jest bardzo atrakcyjna - jakkolwiek bardzo trudno było mi się doprowadzić do erekcji ( nie mogłem osiągnąć pełnego wzwodu ) . Ponad to zaobserwowałem, że nawet gdy się onanizowałem i doprowadzałem się do orgazmu to nie mogłem osiągnąć pełnego wzwodu. Jestem
pewien, że moja impotencja jest spowodowana onanizmem. (...) Adrian

(...) Mam 21 lat. Właśnie odbyłem, a raczej starałem się odbyć kolejny stosunek seksualny. I stała się kolejna tragedia. Wszystko było w porządku do momentu stosunku. Ja nie mogłem osiągnąć sztywności członka. A jak się onanizuję sam to jest wszystko w porządku. I tak było już kilka razy . Bardzo się zakochałem w dziewczynach i bardzo chciałem się z nimi kochać ale mój penis tego nie chciał. Mój penis woli moją rękę a nie chce wejść w pochwę. Jak się tylko mam zbliżyć do pochwy to on natychmiast wiotczeje i flaczeje i jest mi wstyd a dziewczyny poprostu odchodzą. Jestem całkowicie załamany. (...) Darek

(...)Od czterech lat jestem w zwiazku z chlopakiem. On bardzo czesto korzysta z witryn pornograficznych w internecie. Kiedys robil to nawet pod moja obecnosc. Teraz juz tylko wtedy kiedy mnie nie ma w domu. Wiele razy probowalam mu uzmyslowic jak bardzo mnie to boli, kiedy wiem, ze on oglada nagie ciala innych kobiet i zaspokaja w ten sposob swoje potrzeby. Uwazam to za zdrade. On twierdzi, ze robi to bo lubi i bardzo sie denerwuje kiedy chce o tym porozmawiac. Zawsze w takich sytuacjach dochodzi do awantury. Boli mnie fakt, ze on swiadomie mnie rani, nie baczac na moje uczucia. On tego nie rozumie. Nie rozumie, ze moge sie przez to czuc niedowartosciowana, malo pociagajaca czy nieatrakcyjna. Twierdzi, ze mnie kocha, a robi wszystko by mnie ponizyc? Tak sie wlasnie czuje. Dlaczego on nie moze tego zrozumiec i dlaczego tak trudno jest mu zrezygnowac z tej watpliwej przyjemnosci jesli go o to prosze ? Czesto mnie tez z tego powodu oklamuje. Mowi, ze absolutnie tego nie robil, chociaz ja wiem, ze klamie. Dlaczego to dla niego takie wazne, byc moze wazniejsze od mojej osoby? Według mnie to jest on uzaleznionym i w sumie nieszczęśliwym onanistą. W łóżku ze mną jest bardzo słaby, ma szybko wytrysk a jego członek nie osiąga pełnej erekcji. Wiem to z całą pewnością , że to jest z powodu onanizmu i oglądania pornografii. (...) Karolina

(...)Dzień Dobry. Nie wiem dla czego tam myśl za mną cały czas chodzi i mnie prześladuje. Chciałbym znaleść wreszcie dziewczynę i móc jej podarować siebie. Doświadczyłem tego na sobie dlatego wiem, że człowiek który się onanizuje staje się zamknięty w sobie, jest nieśmiały i ciężko do niego dotrzeć bo ma w pewnym względzie swój mały świat. Staram się cały czas nad sobą pracować aby wygasić tą potrzebę. Robię to od 5 lat, postanawiam sobie za każdym razem że tego nie będę robił ale to tylko słowa rzucane na wiatr!!! Nie wiem jak zaprzestać, umiem powiedzieć sobie dość, ale jestem aż na tyle słaby , że nie potrafię powiedzieć sobie i zrealizować to STOP. Nie wiem jak powiedzieć sobie definitywni "dosyć już tego"??? Jest to pewny rodzaj zboczenia u człowieka bo jego instynkty zostają zachwiane, chciałbym z tym ostatecznie skończyć , chcę być normalnym facetem .........(...) Arek


(...) Od dzieciństwa się onanizuję jeden raz dziennie . Teraz już tylko jeden raz na tydzień ale mam już trudności z podniecaniem się. Zaczynam mieć rozmaite fantazje , w których podniecają mnie bardzo młode dziewczynki, dzieci właściwie. Jest tak bo już mnie zwyczajne kobiety coraz mniej podniecają, tyle tysięcy razy się onanizowałem już mi kobiety obrzydły. Nie mogę się nimi podniecić, dlatego wyobrażam sobie siusiające małe dziewczynki. Oczywiście po nieudanym seksie kiedyś przed laty z kobietą gdy to mój członek zupełnie się nie podniósł a ona była obrażona i sobie poszła - od realnych kobiet uciekam jak diabeł od święconej wody, bo okrutnie boję się kompromitacji (...) Patryk

(...) Byłem przez cztery lata osadzonym w zakładzie karnym. Od 20 do 24 roku życia. W mojej celi różnie się działo. Udało mi się nie być przecwelowanym to znaczy nikt nie odbył ze mną stosunku w odbyt co było bardzo częste. Jakoś się wybroniłem. Ale się onanizowałem. Codziennie minimum jeden raz. Po tych czterech latach ja nie mogę włożyć dziewczynie bo mi nie staje. Byłem u lekarzy ale nikt nie potrafi mi pomóc. Teraz juz onanizuje sie nie tak często bo mam problemy ze wzwodem - a chyba tak byc nie powinno w 27 roku życia. Bardzo pragnę się ożenić mieć żonę i dzieci ale już wiem że to nie jest możliwe. Przez to onanizowanie się utraciłem całą zdolność do kontaktu z kobietą. Wyszedłem z więzienia, żyję sobie dostatnio i spokojnie, uczciwie zarabiam na siebie - ale właściwie to jest tak jakbym nadal był w więzieniu. Mój onanizm stał się moim więzieniem. I jestem bez wyjścia (...) Artur

(...)Kiedy miałem 12 -17 lat bardzo często onanizowałem się, nie rzadko zdarzało się to pare razy dziennie. Teraz wydaje mi się, że mam problemy z utrzymaniem wzwodu, tzn mam wzwody ale po chwili tracę je. Każda z dotychczasowych prób stosunku z kobietą kończy się fatalną porażką. Dlaczego mi nikt nie powiedział , że z tym onanizmem to nie jest tak hop siup, że można się załatwić na cacy . Kiedyś napisałem do takiego pisma o swoim onaniźmie ale mądry pan doktor seksuolog odpisał , że to nieszkodliwe - a więc uwierzyłem. I teraz mam. Jestem impotentem baby nie mają ze mnie najmniejszego pożytku. Ożenić się nie mogę. Mieć dzieci też nie mogę . (...) Kazik

(...) jest juz pozno w nocy ... jestem dosc zmeczony ... napewno gdyby to byl dzien czy jakas normalna pora ten mail wygladal by moze troche bardziej skladnie.Wlasnie z tego wzgledu ze jestem juz zmeczony nie bede pisal wiele .... ale chce napisac tearz poniewaz wiem ze zapomnialbym o tym ... mam 17 lat i mam wielki klopot z onanizowaniem sie.... tzn brzmi to jak bym nie mogl... ale chodzi oczywiscie o to ze nie moge przestac..... dziwnie sie to wogole zaczelo bylem wtedy moze w 5 6 klasie i juz wtedy lezac w lozku odczulem orgazm pierwszy orgazm... od tego momentu chcialem znwou poczuc cos podobnego i tak to sie zaczelo.... od tamtej pory nie mialem chyba przerwy no moze paro dniowa najwyzej .... do pewnego momentu bylo to dla mnie naprawde czyms wielkim wlasciwie nadal ten moment po jest niesamowity ogarnia mnie wtedy wielki spokoj euforia cos rzeczywiscie wspanialego .... ale od jakiegos czasu naprawde widze ze mi to przeszkadza ... wielokrotnie chcialem przestac jak wspomnialem mialem pare dni przerwy czasem wlasnie miedzyinnymi w trakcie takich prob przerwania z tym ale nei potrafilem ... tym bardziej gdy wiazalo sie to ze stresem... wtedy odczuwalem ta potrzebe znacznie bardziej. Nie mogę sobie ze sobą poradzić Jak tego nie robię to o niczym innym nie potrafię myśleć, nie mogę się uczyć bo nic mi do głowy nie wchodzi. Jak się zonanizuję to jestesm tak zmęczony , że mam kłopoty z pamięcią . Teraz doszły problemy ze wzrokiem - coraz gorzej widzę. Przytyłem, nie lubię sportu, nie lubię już kontaktów towarzyskich (...) Janek

(...) Moja 20-letnia siostra ostatnio zwierzyla mi sie, ze uprawia samogwalt i jest to jedyny rodzaj seksu, który daje jej satysfakcje. Do tej pory kochajac sie z mezczyznami nie doznala orgazmu i podejrzewa, ze przyczyna tego moze byc masturbacja (robi to prysznicem). Jednoczesnie obawia sie, ze nigdy nie znajdzie zadowolenia w "prawdziwym seksie". (...) Monika

(...) Jestem 34 letnim mężczyzną mającym problemy z dojściem do orgazmu w trakcie stosunku z kobietą. Orgazm uzyskuję tylko poprzez stymulację ręczną . To mi bardzo utrudnia pożycie intymne? Wcześniej nie miałem takiego problemu , objawy wystąpiły po długiej przerwie bycia samotnym i onanizowaniu się . A jestem całkowicie zdrowy, nie palę, nie piję, uprawiam sporty , nie mam nadwagi. Ale po tych latach onanizmu teraz nie mogę wykonać stosunku w pochwie kobiety. Jest tak jakby mnie kobieta przestała podniecać. Muszę każdorazowo ręką sprawę dokończyć - to mnie żenuje. Czuje się niepełnosprawnym mężczyzną. Lekarze są bezradni. (...) Konrad

Hej!
(...)Mam problem! Ostatnio dowiedzialam się ,że mój chłopak kilka lat onanizował się, ale on twierdzi,że nie jest to nic złego. Muszę dodać, że jesteśmy już ze sobą półtora roku po ślubie - mamy córeczkę. Zauważyłam , że jego penis nie jest twardy. Porozmawiałam , ale się wymówił zmęczeniem. Jednak któregoś dnia znalazłam w łazience spermę na ręczniku - zrobiłam awanturę - przyznał się , że musiał się rozładować i że to nic takiego. To ja się pytam, dlaczego tego nie robi ze mną , dlaczego jego penis we mnie jest cały zflaczały i wiotki a nie jest sztywny . A samemu to sobie to potrafi zrobić a ze mną nie potrafi - czy ja już jego nie podniecam? Przyznał się wówczas do wszystkiego , że onanizuje się cały czas od wielu lat. Jestem totalnie załamana . On jest poprostu do niczego. Zaczynam poważnie myśleć o rozwodzie z nim - on nie jest już zdolny do seksu nawet jak go na wszystkie sposoby podniecam. Tylko jak on sam sobie to zrobi ręką. To mi nie odpowiada i nigdy się nie pogodzę. Paskudny onanista (...) Anna


(...) Witam, Mam problem ogromny. Od wielu lat onanizowalem sie ( bardzo czesto) powodem byla - bezsennosc, stulejka, nieswiadomosc. Teraz mi nie staje nawet przy strumieniu wody a nawet recznym
pobudzaniu (najwyzej niepelny wzwod), poranne erekcje bardzo rzadko i niepelne. Nie walczylem z tym nałogiem, nie miałem dziewczyny... teraz mam dziewczyne i moj maly nawet nie drgnie. Ale ja byłem nie mądry , że się onanizowałem. Trzeba było jak najszybciej mieć stosunki z dziewczynami a nie z dłonią(...)
zrozpaczony Jurek

(...) Mam mały problem. Gdy chce sie kochac z moja kobietą ( jestem z nia 2 mc.) to odczuwam bardzo małe podniecenie i gdy dochodzi do zblizenia nie nadaje sie do niczego - obawiam sie stosunku. Mam 21 lat. Zostałem "porzucony" Kobieta 25 lat mnie zostawiła a ja bardzo ja kochałem. Obecna partnerka ma 18 lat i jest atrakcyjną kobietą. Odczuwam brak popędu sexualnego? Po rozstaniu z byłą 25 letnią onanizowałem sie (działo sie to takze wczesniej jakies 3 lata temu i trwa do dziś) Aktulanie wystepuje u mnie prak popedu sexualnego, tzn. poped jest ale mały i podczas zblizenia mysle tylko o pieszczotach - nie o stosunku. Nie wiem dlaczego ale
obawiam sie stosunku. Moja kobieta jest bardzo ciasna a ja nie lubie "dziewic".... cos mnie chamuje, a mysl o stosunku nie podnieca mnie. Cały czas onanizm jest moim najmilszym zajęciem sexualnym , który mi daję jedyną przyjemność sexualną. (...) Tomek

(...)Mam 20 lat i jestem uzalezniony od onanizmu od 8 lat. Poczatkowo masturbowalem sie sporadycznie ale z czasem zaczalem to robic coraz czesciej. Nie mialem pojecia ze mozna sie od tego uzaleznic. Dopiero gdy poznalem moja dziewczyne zaczelo mi to przeszkadzac. Bardzo ja kocham, zaczelsmy tez wspolzyc ze soba i jest nam ze soba wspaniale ale ja nie moge zerwac z onanizmem. Wielokrotnie juz probowalem i zazwyczaj udaje mi sie przestac onanizowac na okres nawet do 3 miesiecy ale pozniej wystapi jakas bardzo stresujaca sytuacja i znow zaczynam to robic czesto i tak to sie powtarza. Bardzo chce zerwac z onanizmem. Tym bardziej , że zauważam u siebie osłabioną potencję, poprostu miewam słabe wzwody gdy się kocham z moją dziewczyną. (...)
Jacek

(...)Onanizowalem sie w sumie 8 lat .. teraz mam 19.. ogladalem mnostwo zdjec erotycznych przy tym i pornograficznych potem oczywiscie filmy tez byly... i teraz chyba przez to bede cierpial.. wydaje mi sie
ze przez to moj poped sexualny bardzo zmalal nie podniecaja mnie dziewczyny... widok nagiej dziewczyny nie jest dla mnie podniecajacy ... Do czego to doszło!!! Musze dostac jakis silniejszy bodziec... Zacząłem łykać extazy - i już bez tego extazy nie jestem w stanie się podniecić. O dziewczynach już nie ma mowy. Robię to inaczej - ale aby uzyskać wzwód członka muszę zażyć extazy. Dodatkowo czasem biorę amfetaminę bo mam wielkie problemy z koncentracją i pamięcią. Konsumowałem także marihuanę jeszcze od końca szkoły podstawowej. Wiem , że władowałem się w te narkotyki przez onanizm. Bo przez onanizm utraciłem całkowicie silną wolę. Żeby zdobyć forsę na narkotyki mam płatne kontakty z tancerzem z Teatru Wielkiego - on niczego ode mnie nie wymaga tylko mnie obmacuje i liże. Brzydzi mi się to co robię z nim ale nie mam innej możliwości zarobienia na swoje potrzeby. (...) Ali

(...) Mam 38 lat. Jestem matką 2 wspaniałych synów. Mam kochającego mnie męża. Posiadam tytuł naukowy i wysoką pozycję towarzyską ...Ale jestem potwornie nieszczęśliwa. Jako młodziutka dziewczyna doświadczyłam molestowania przez nauczycielkę wychowania fizycznego w szkole podstawowej, która pokazała mi jak można się masturbować. Ja wcześniej nie miałam o tym pojęcia. Ona mnie urobiła. Przytulała się , grała wielką przyjaźń na całe życie. Odkrywała we mnie talenty sportowe w pływaniu. Nawet miałam sukcesy, zdobywałam nagrody . Jeździłam na zawody. Zawsze z moją panią od w-f - u mieszkałyśmy razem. Spodobały mi się jej pieszczoty. Dostawałam orgazmów. Brnęłam w miłość lesbijską nie zdając sobie z tego sprawy , nie myśląc o tym . Ale po jakimś czasie - coś wyszło na jaw , był wielki skandal. Ona wyleciała z pracy. A ja zostałam ze swoim życiem. Mijały lata a ja już nie mogłam żyć bez masturbowania się. Nie stałam się lesbijką. Może w porę to się skończyło. Ale przez tą masturbację ja absolutnie nie mogę doznać orgazmu z mężczyzną. Poznałam swojego męża i naprawdę go głęboko i prawdziwie kocham. Wszystko jemu opowiedziałam. Rozumie mnie . Współżyjemy - ale ja swój orgazm uzyskuję tylko przez osobistą stymulację a nie jest możliwe przeżycie szczęścia podczas stosunku z mężem. Przechodziłam kilkanaście terapii , które mi nic nie dały. Najgorsze było to , że jeden z lekarzy oświadczył , że masturbacja to normalna rzecz i powinnam to dalej robić w poczuciu szczęścia . Bardzo dziękuję - masturbacja to inwalidztwo. Bo ja przez tę masturbację, przez to, że byłam molestowana przez nauczycielkę - jestem nieszczęśliwą kobietą . (...) Alicja

(...)Nie jestem w stanie mieć orgazmu z mężczyzną i nie jest on mi nawet potrzebny . Jestem panną i nią pozostanę. Nie zamierzam wychodzić za mąż. Nie chcę poddawać się ocenie faceta Nie chcę być podrywana - uważam to za wulgarne i płytkie. Posiadanie dzieci też mnie nie bawi - bo to jest poprostu prymitywne. Ja mam swój autoerotyzm i dostarcza mi on ogromnie wiele szczęścia. Trudno powiedzieć, kiedy ja odkryłam ten sposób masturbacji, bo tak naprawdę robię to od urodzenia. Brzmi to niewiarygodnie, ale z opowieści rodziców, wujków i cioć (często to wspominają) wiem, że już jako niemowlę zawsze zasypiałam ze skrzyżowanymi nóżkami, które unosiłam do góry i delikatnie nimi poruszałam. Wiem, że oni tak naprawdę nie zdają sobie sprawy, co ja tak w ten sposób robiłam. Był to po prostu bardzo dobry środek nasenny. Ten sposób masturbacji towarzyszy mi więc przez całe życie, odkąd tylko pamiętam. To, że jest to właśnie masturbacja odkryłam dopiero gdzieś w wieku lat 10. Praktykuję go dość regularnie do tej pory, a mam już 21 lat. Większość ludzi sądzi, że kobieta, żeby sprawić sobie przyjemność musi koniecznie używać palców. No więc ja nie muszę. Wystarczą mocne mięśnie ud i brzucha. I faktycznie można zrobić to wszędzie, i w autobusie i w bibliotece. Jest praktycznie niezauważalne, trzeba tylko nieco nad sobą panować, a jaką wielką sprawia przyjemność . Wystarczy siedzieć z nogą na nodze .I jeszcze słówko o tym, o czym wspomniał ktoś wcześniej, że tutaj wszystko opiera się głównie na wyobraźni - a więc niekoniecznie. Rzeczywiście, czasami wyobraźnia jest potrzebna, ale bardzo często mogę to robić np. czytając książkę i to nie o treści erotycznej . Jestem kobietą niezależną i nikt mi nie jest potrzebny - sama sobie wystarczam. Czasem mnie próbują podrywać chłopaki a ja sobie z nich żartuję , nawet się umawiam ale nigdy na spotkania nie przychodzę, niech sobie czekają, bardzo lubię nabierać mężczyzn. Specjalnie się do nich uśmiecham, czasem kokietuję a jak się rozgrzeją to się z nich śmieję myśląc jacy oni głupi. Czasem siedzę sobie naprzeciw takiego idioty który mnie podrywa i udami powoduję niewidoczne dla nikogo orgazmy - a oni myślą , że robią na mnie wielkie wrażenie - są śmieszni. (...) Kama

(...)Mam męża, kochanego i dobrego człowieka, który kocha mnie bardzo, ja również darzę go ogromnym uczuciem. Właśnie dowiedziałam się, że jestem w ciąży, piękna sprawa. Zaczęłam się masturbować jak miałam 19 lat. Długo nie miałam partnera, byłam jedną z tych dziewczyn, które po prostu nie miały powodzenia, byłam bardzo nieśmiała i zamknięta, miałam mnóstwo kompleksów. Mój ojciec alkoholik, rozwiódł się z matką właśnie kiedy miałam te magiczne 19 lat. Mój kontakt z nim przez całe moje życie był raczej zerowy. Matka wiecznie zajęta. Faktycznie spodobało mi się to na początku, ale zaraz potem miałam już wyrzuty sumienia, chciałam skończyć z tymi praktykami. Nie potrafiłam. Do dziś nie potrafię. Bywały okresy kiedy bardzo długo tego nie robiłam, ale zazwyczaj wracam. Nie doświadczyłam nigdy orgazmu podczas współżycia z moim mężem, on o tym wie. Trzy lata przed ślubem nie współżyliśmy, tak zdecydowaliśmy. Dochodziło jednak do zbliżeń, polegały one na pobudzaniu łechtaczki przez mojego partnera. Było miło, ale też mnie to dołowało. Bałam się, że kiedy już będziemy mogli normalnie się kochać, ja nie będę w stanie przeżyć normalnego orgazmu. I tak się stało. Dwa lata po ślubie ...i nic. Często jest to przyczyna moich depresji. Nie wiem jak mam temu zaradzić. Tak bardzo chciałabym być NORMALNA. Jest jeszcze jeden problem. Rozmowy w internecie z różnymi, obcymi mężczyznami. Bardzo pobudzające seksualnie i przesycone erotyzmem. Staram się z tym skończyć... może nawet udało mi się. Już tak nie rozmawiam, ale wizje jakie sobie wytworzyłam pozostały i często mnie pobudzają erotycznie zamiast np. mojego męża. Czuję się głęboko nieszczęśliwa. (...) Martyna

(...)mam 38 lat, w okresie mojego dzieciństwa gdy miałem około 11 lat podczas wakacji u kuzyna pokazał mi on jak się onanizować . Przez całe wakacje robiliśmy to wspólnie. Polubiłem to . Potem nadal to robiłem. Ale wspominając teraz te czasy muszę zauważyć , że zacząłem mieć wielkie kłopoty w szkole. Nauka mi nie szło, pamięć mi szwankowała, chodziłem zmęczony i nic mi się nie chciało tylko często chodziłem do toalety aby się onanizować. Przedtem byłem jednym z najlepszych uczniów a jak zacząłem się onanizować stoczyłem się na samo dno, stałem się najgorszym uczniem w klasie i ledwo przechodziłem do następnej klasy. Rodzice byli na mnie źli , zacząłem chodzić na wagary. Nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Nie potrafiłem przestać z tym onanizmem. Poznałem w parku chłopaków , którzy poczęstowali mnie narkotykiem. Spotykałem się z nimi , częstowali i zapraszali "na chatę". Potem powiedzieli , że muszę zapłacić. Że jestem im dłużny dużo pieniędzy. Byłem załamany. Bałem się powiedzieć rodzicom. Wymyśliłem , że ukradnę mamie z bieliźniarki pieniądze. I tak zrobiłem. Zapłaciłem. Ale zapragnąłem znowu tego "odjazdowego" i beztroskiego stanu w którym niczym się człowiek nie przejmuje i ma fajne kolorowe wizje. I tak z onanisty stałem się narkomanem . Zacząłem kombinować i kraść. Wreszcie stałem się dilerem. Miałem kasę, miałem dla siebie narkotyki ale już przestałem się onanizować bo utraciłem całkowicie wzwody i potencję. Sex przestał mnie interesować zupełnie. Wyprowadziłem się od rodziców , wyjechałem z mojego miasta. Znalazłem się na krawędzi przepaści . Moim ratunkiem stało się więzienie. Wsadzono mnie na dwa lata. Tam poznałem kogoś kto się ze mną zaprzyjaźnił. A potem nawet zaczęliśmy się kochać jak kobieta z mężczyzną. Wyszliśmy z więzienia prawie razem. I on odmienił moje życie - i mimo że stałem się pedałem, to jestem szczęśliwy, nie biorę narkotyków. Czegoś się nauczyłem. Pracujemy razem , wydaje mi się, że już mądrzeję. Szkoda , że tak późno. A wszystko co najgorsze w moim życiu zawdzięczam onanizmowi w który wdepnąłem wierząc , że to nic złego . A mi się wydaje , że onanizm to jak narkotyk. I nie można mówić , że niewielkie ilości narkotyków nie szkodzą i że nad nimi się panuje. Bo to się tylko tak wydaje. (...) Marcin

(...)Mam 16 lat i już współżyję od 1 roku i wciąż mam ten sam problem, podczas stosunku nie mogę osiągnąć orgazmu. Boję się, że za bardzo przyzwyczaiłam się do onanizowania. Mój chłopak jest bardzo wyrozumiały, na tyle, że pomaga mi w osiągnięciu "rozkoszy" , jest mi w takiej sytuacji bardzo niezręcznie, gdy ja się masturbuje, a on leży i patrzy na mnie nie mogąc nic na to poradzić. Na pewno nie jest szczęśliwy on a także nie jestem szczęśliwa ja. Masturbuję się od 10 roku życia. Weszłam w to już tak głęboko , że nie mogę zasnąć jak sama sobie tego nie zrobię. Nauczyła mnie tego koleżanka. Bardzo żałuję.(...) Lena

(...) Po 8 latach małżeństwa musiałam się rozwieść. Mój mąż z którym mam 8 letnią córeczkę okazał się homoseksualistą. Przeżyłam prawdziwy szok zastając go w ramionach mężczyzny w naszej sypialni gdy to niespodziewanie wcześniej powróciłam z delegacji. Kochałam go . Po całej awanturze zwierzył mi się z ogromnym płaczem, że on nie chce być pedałem i nigdy tego nie chciał, że to jest jakby drugi człowiek w nim mieszkający. Opowiedział mi , że zaczęło się wszystko na obozie harcerskim gdy to z kolegą się zonanizowali. Potem to powtarzali . A po powrocie z wakacji zaczął już sam intensywnie uprawiać samogwałt. Dziewczyn w związku z tym nie potrzebował. Poszedł do wojska i tam pod prysznicem znowu jakiś kolega się nim zainteresował. I tak niepostrzeżenie wszedł w stosunki seksualne z mężczyznami. Cały czas nie zdając sobie sprawy z tego , że staje się powoli ale nieuchronnie z onanisty zwyczajnym pedałem. Poznałam go w pracy, bardzo mi się podobał, kulturalny, miły, spokojny, uczciwy, niepalący i niepijący, pracowity, zawsze czysty - no poprostu ideał mężczyzny. Zaczęłam go podrywać, uparłam się aby go mieć, zaprzyjaźniliśmy się. On potrzebował jakiejś przyjaznej duszy bo był samotny, nawet nie miał kolegów - zawsze wracał do domu i tak wiódł smutne samotne życie. Jak poznał mnie to stał się wesoły i wydawałoby się szczęśliwy. Po 2 latach pojechaliśmy na wspólny obóz wędrowny. Podczas wieczornego spaceru pocałowałam go a on się nie bronił i też mnie całował. I tak się zaczęło. Zaaranżowałam jego wizytę w moim domu jak nikogo nie było. Wypiliśmy winko i przytuliłam się do niego a potem się rozebraliśmy i odbyliśmy normalny stosunek. Byłam bardzo szczęśliwa, mógł kochać się bardzo długo, miałam wspaniałe orgazmy. Wydawało mi się, że także i on jest szczęśliwy. Współżyliśmy zupełnie normalnie. Zaszłam w ciążę. Pobraliśmy się. Byliśmy bardzo szczęśliwi. Okazało się, że tak mi się tylko wydawało. Potem w spokojnej już rozmowie wytłumaczył mi, że byłam tak miła a on czuł się bardzo samotny wiec był faktycznie szczęśliwy, że mnie poznał. Zakochał się we mnie. Myślał, że z tego homoseksualizmu i onanizmu - przez miłość do mnie wyleczy się . I faktycznie 2 lata nie miał kontaktu z mężczyzną ale cały czas wyobrażał sobie, że kocha się z facetem. W końcu poznał jakiegoś pedała i zaczął się z nim spotykać u nas w domu jak mnie nie było. Ale twierdzi , że cały czas kocha mnie i tylko mnie ale fizycznie potrzebuje onanizowania się z facetem. I to cała historia. Mam tylko do siebie samej pretensje, że to ja go wciągnęłam do łóżka, ja go pierwsza całowałam. I to był mój błąd. Nie mogę mieć do niego o to pretensji. Pogodziłam się już z tym . Poznałam już innego mężczyznę i jestem z nim szczęśliwa - jest prawdziwym mężczyzną - tym razem to on musiał się natrudzić aby mnie zdobyć. Zapytałam mojego obecnego partnera o to czy się onanizuje a on odpowiedział, że kilka razy to robił jak był w szkole podstawowej i że to nie jest dla niego przyjemność , której daje tylko ciało kobiety, że miałby obrzydzenie do siebie jakby się onanizował jako dorosły mężczyzna - wydawałoby mu się, że jest ostatnią ofermą i fajtłapą , którego żadna baba nie chce.(...) Ola

(...) Byłem przed paru laty u profesora seksuologa, którego zapytałem czy mogę się onanizować a on odpowiedział , że można to robić dowoli często , dodając, że onanizowanie się sprzyja potencji i poznawaniu swojej seksualności. No dobrze . Uwierzyłem. W końcu to największy autorytet seksuologii w Polsce. Niestety bardzo żałuję tej wizyty i wydanych pieniędzy. Onanizowanie się spowodowało, że nie mam kobiety, bo przyzwyczaiłem się do onanizowania. Jak próbuję odbyć stosunek z kobietą to mi on nie wychodzi, członek nie staje, bo pochwa to coś zupełnie innego niż moja własna dłoń. Z tego powodu jestem naprawdę nieszczęśliwym człowiekiem, który coraz częściej zagląda do kielicha aby tam utopić swój wielki smutek nieudanego życia.(...) Piotr

(...) jak tylko pamiętam onanizuję się. Najpierw to było takie poznawanie swojego penisa. Potem to już musiałem to robić częściej i częściej. Wyobrażam sobie, że to robię z kobietą ale lękam się, że nie zaspokoję kobiety. Boję się , że mi penis nie stanie, że ona nie będzie mieć orgazmu. Tak myśląc nie startuję do płci pięknej , która mnie poprostu ogromnie stresuje. Wolę to sobie zrobić samemu. Jak pomyślę ile trzeba się napracować przy kobiecie aby ta miała swoją rozkosz - ten cały orgazm - jak o tym pomyślę to naprawdę wolę spokojnie spoglądając na film porno na video zwalić sobie konia i mieć spokój z babami. (...) Januszek

(...) pragnę się zwierzyć ze swojego problemu. Mój ojciec zawsze mnie sam kąpał. Nie zdawałam sobie jako dzieciątko sprawy z tego , że on mnie molestuje seksualnie. Bo on szczególnie dokładnie i długo mył mi zawsze moje krocze i [beeep]eczkę. Ja to bardzo lubiłam. Cieszyłam się na każdą kąpiel. Niestety rodzice się rozwiedli i skończyły się kąpiele ojca. Powtarzałam więc sobie sama to co on mi robił. I tak to robię cały czas. Jestem zamknięta w sobie . Nie mam mężczyzny. Jak się masturbuję wyobrażam sobie jakby to mi mój ojciec robił. Bo też nie jestem atrakcyjna. Zostanę do końca życia panną. Zastanawiam się czy ojciec to robił świadomie.(...) Jolanta

(...)miałem chyba cztery lata, gdy przy okazji rannego włażenia do łóżka rodziców i przytulania się do nich zauważyłem, twardego penisa ojca. Zaciekawiło mnie to więc położyłem rączkę na nim . Ojciec nie reagował - więc wyjąłem mu go z rozporka spodni pidżamy i się nim bawiłem , ściskając i głaszcząc. Ojciec nie spał , mama chyba się kąpała a ja się bawiłem jego członkiem za co nie zostałem ani skarcony ani nie przerwano mi tej zabawy. Powtarzałem to potem jeszcze wiele razy - a tatuś i mamusia traktowali to ze śmiechem - jako żart. Spodobał mi się penis mężczyzny. I stałem się na całe życie homoseksualistą uwielbiającym członek we wzwodzie i ciągle tęskniącym za jego widokiem i czuciem jego twardości w swojej dłoni. Całe życie się onanizuję i nie potrafię być z drugą osobą, bo aby przeżyć swoją rozkosz to muszę sobie w myślach wyobrażać męskie genitalia a jeśli jest ktoś ze mną w tym czasie - to mi to bardzo przeszkadza. (...) Wojciech

(...)byłem zawsze bardzo ciekawym i żywotnym dzieciakiem, wszędzie mnie było pełno. Pewnego razu wszedłem do pokoju gdy rodzice akurat odbywali ze sobą stosunek. Przeraziłem się tak bardzo, że stanąłem jak wryty a potem zacząłem strasznie płakać. Oni dopiero wówczas mnie zauważyli , ojciec wyskoczył z łóżka i zobaczyłem jego wielkiego stojącego ptaka, mama była też naga. Myślałem , że ojciec morduje moją mamę. Przeżyłem wstrząs , po którym znienawidziłem ojca ale i do mamy mój stosunek się zdecydowanie wychłodził - wydawało mi się, że ona oszukuje, że nie krzyczała wówczas, że pozwalała się mordować ojcu. Nie lubię kobiet. Nie ufam im. Cuchną mi jakimś paskudnym zapachem. Dziwny jestem. Onanizuję się mechanicznie co tydzień niczego sobie nie wyobrażając, bo nic na mnie nie działa. Samotny - nie lubię seksu, dzieci - ani instytucji małżeństwa (...) Bronek
  • 2