Skocz do zawartości



Masturbacja a Psychika


  • Zaloguj się aby odpowiedzieć
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_connor_*

Gość_connor_*
  • Goście

Napisany 17.12.2005, 23:30

Siemanko
Mam problemy z własną osoba od około 2 lat. Kiedys taki nie bylem: tryskalem energią, humorem, mialem 300 pomyslow na minute i wystarczająco checi zeby wszystkie je zrealizowac.Niestety cos porobilo sie niemilego z moja glowa do tego stopnia ze w chwili przeblysku mojej starej osobowosci stwierdzilem ze tak dalej byc nie moze.Z poczatku myslalem ze po prostu mam jakies zle dni (zdarza sie):zmeczenie, sennosc, rozdraznienie (niestety dla moich domownikow to wlasnie na nich sie wyladowywalem), ogolnie dół.Nie łączylem tego z poczatku z masturbacją a bardziej z obnizonym samopoczuciem na skutek nieprzyjemnych zdazen w mym marnym zywocie.Ta marnosc bierze sie takze z wlasnej niskiej samooceny ale takze uczucia ciaglego przymulenia i ogolnej kolowatości.Zaczalem brac Deprim i w pewnym sensie troche pomoglo bo sie wyciszylem i troche nabralem dystansu do wszystkiego (niestety pozytywne emocje takze odeszly na dalszy plan)
Jenak dopiero teraz, gdy czytam posty na tym forum dochodzi do mnie przekonanie ze problem ma inne podloze niz stres, zle odzywianie sie czy w koncu brak planow na przyszlosc.Chociaz to wszystko jest wydaje mi sie ze soba polaczone tak ze depresja spowodowana innymi czynnikami moze doprowadzic do chorobliwej masturbacji i na odwrot.Sam nie wiem którą drogą ja podążylem ale szczerze to go***** mnie to obchodzi
Pozbede sie tego wszystkiego za jednym razem bo mnie to juz znudzilo.Znudzilo ciagle zycie w polowie na tym a w polowie w swiecie fantazji i odosobnienia (bo w taki swiat czasem uciekalem).Nie wiem co bardziej uzaleznilo, czy sama fizyczna przyjemność czy uczucie odsuniecia na chwile problemow szarego nudnego egzystowania.Tylko czym czesciej sie masturbowalem tym bardziej zaglebialem sie w ten drugi, nieisniejący swiat i tym trudniejszy byl powrot do normalnosci.
To nawet nie kwestia pornoli czy niepochamowanej checi zrobienia sobie dobrze (to oczywiscie tez!) ale pragnienie ponownego uczucia ekstazy, dotkniecia czegos metafizycznego, oderwania sie choc na chwile od powierzchni ziemi
tyle ze czym wyzej i czesciej si wznosilem tym upadek bywal coraz bolesniejszy
to sie nazywa wlasnie uzaleznienie!!
ale wygralem z fajkami, mysle ze wygram i z tym bo czas zacza kolejny etap
moze alkoholizm??

ŻART!!
pozdrawiam wszystkich
  • 0

#2 Norman_Davies

Norman_Davies

    Maniak

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1393 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z domu

Napisany 17.12.2005, 23:38

No coż mam nadzieje, ze sie uda wygrać :) zdawaj nam relację z walki jak Ci idzie POZDRO
  • 0

#3 MLE

MLE

    Początkujący user

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 17 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 25.12.2005, 12:05

Piekny tekst connor. Czuje sie tak samo.
Ja rzuciłem fajki ale teraz popijam. Dzieki temu forum zrozumialem z kad wziely sie moje problemy. Przez wiele lat smialem sie z opinii ze onanizm jest szkodliwy. Teraz wiem ze tak i ze prowadzi do dysfunkcji w zyciu.
nara
  • 0


0 użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników